Małgorzata Musierowicz

(1945-01-09) - (nadal)

Małgorzata Musierowicz urodziła się w ostatnich miesiącach II wojny światowej, w Poznaniu. Kilka lat później przyszedł na świat jej brat Staś. Ich rodzice dużo pracowali, więc Małgosia zajmowała się bratem. Jej dzieciństwo mimo powojennej biedy było pełne radości i fantazji. Kiedy mały Staś miał cztery lata postanowiła nauczyć go liter. Użyła do tego długich, tłustych, różowych dżdżownic. Nadawała im patyczkiem kształt liter i w ten sposób nauczyła brata całego alfabetu. Nie przepadała natomiast za szkołą. Na lekcjach nudziła się, więc czytała pod ławką książki. Buntowała się i wszystko widziała w czarnych kolorach. Jednym z powodów była jej wielka niechęć do nauk ścisłych i absolutny brak zdolności w tym kierunku. Sukcesy odnosiła na lekcjach: łaciny, polskiego, śpiewu i rosyjskiego. Uważano ją za lenia, ale nim nie była, wręcz przeciwnie: zapisywała całe zeszyty poezją i prozą, bardzo dużo czytała, a nawet tłumaczyła wierszem poematy z łaciny. Jej zdolności docenili profesor Węgrzynowicz - jej wychowawca (zwany przez uczniów Dziadkiem), a także profesor Latawiec - nauczyciel polskiego.


Na początku XI klasy wzięła udział i zajęła drugie miejsce w ogólnopolskim quizie polonistycznym.

Profesor Węgrzynowicz zrozumiał, że Małgosia jest stracona dla nauk ścisłych i pomógł jej na ustnej maturze z matematyki mówiąc: "Są ludzie, którzy umieją liczyć i są ludzie, którzy nie umieją liczyć. To dziecko nie umie. Ale umie za to wiele innych rzeczy. Zasługuje na świadectwo dojrzałości."

Po maturze wraz ze swoimi dwiema przyjaciółkami uroczyście spaliła podręczniki od znienawidzonych przedmiotów.

Rozpoczęła studia na wydziale malarstwa i rysunku na poznańskiej PWSSP (Państwowa Wyższa Szkoła Sztuk Pięknych). Po dyplomie wyszła za mąż za pana Musierowicza - kolegę z wydziału architektury. Niedługo potem na świat przyszedł syn Andrzej, a potem córka - Zosia. Dwa lata po jej urodzeniu trafiła na ogłoszenie w "Kulturze" o konkursie na książkę dla młodzieży. I tak powstał "Małomówny i rodzina". Nagrody nie otrzymała, ale w 1975 roku książka ukazała się drukiem. Za pierwsze honorarium kupiła maszynę do pisania, bo "Małomównego" pisała na pożyczonej. I tak rozpoczęła się jej kariera literacka. "Szósta klepka" to powieść, do której napisania namówił panią Małgosię młodszy brat Stanisław Barańczak, (który już wtedy był znanym poetą). To pierwsza książka z cyklu Jeżycjada -którego nazwa utworzona została od miejsca w którym mieszkają bohaterowie książek - Jeżyce to dzielnica Poznania. Jej kontynuacją jest "Kłamczucha". Rodzina Borejków, którzy są głównymi bohaterami pojawia się dopiero w trzecim tomie pt. "Kwiat Kalafiora".

Jeżycjada zmieniła się w wielką sagę rodzinną ciągnącą się przez lata siedemdziesiąte, osiemdziesiąte, dziewięćdziesiąte i wchodzi z nami w XXI wiek. W międzyczasie powiększyła się także rodzina pani Małgosi. Na świat przyszła jeszcze dwójka dzieci: Emilka i Bolo.
Fanami jej książek są nie tylko nastoletnie dziewczęta, ale także dorośli, m. in. Czesław Miłosz, Maria Janion, Marian Stala, Jacek Kuroń i wielu innych.

Jeżycjadę można czytać z mapą Poznania w ręku. Zgadzają się wszystkie szczegóły. Te zgodności sprawdziły dziesiątki czytelniczek, które odwiedzają Poznań, aby przejść się po ulicy Roosevelta, po Moście Teatralnym, pójść na Rynek Jeżycki i zajrzeć w jeszcze inne miejsca ukazane w książkach pani Małgosi. Ja też, jako wierna czytelniczka, odbyłam spacer po tych uliczkach, stanęłam przed domem na ulicy Słowackiego, gdzie mieszka pisarka, a tam wśród wizytówek lokatorów znalazłam nazwisko Musierowicz. Nie odważyłam się zapukać, ale to, że przez chwilę byłam w tamtym miejscu, było dla mnie bardzo ważne.

W 1992 roku Poznań urządził Małgorzacie Musierowicz wielką fetę w Pałacu Kultury - "Idy Majowe". Profesor Jan Skuratowicz opowiadał o architekturze Jeżyc, prezydent miasta udzielał korepetycji z fizyki; w bufecie podawano murzynka Gabrysi i rosołek Mamy Borejko, a w kontuarach można było oglądać rekwizyty z Jeżycjady, m. in. kożuszek Aureli i poplamione rajstopki, kartki na mięso i cukier, żółtą sukienkę Gabrysi zrobioną z zasłonki, podręcznik z zadaniami z fizyki, których nie umiała rozwiązać Bebe i inne.
Rok później biorąc przykład z "Noelki" mieszkańcy Poznania zaczęli organizować wigilie pod gołym niebem dla bezdomnych i biednych.

Pani Małgosia jest nie tylko autorką Jeżycjady. Napisała ponad trzydzieści książek. Zostały one przetłumaczone na wiele języków, m. in. japoński. Pisze również felietony w "Tygodniku Powszechnym". Jest ona nazywana "Polską L. M. Montgomery", "Kornelem Makuszyńskim w spódnicy", a także "Homerem Jeżyc".

Bibliografia

Jeżycjada:

    * 1977 Szósta klepka
    * 1979 Kłamczucha
    * 1981 Kwiat kalafiora
    * 1981 Ida sierpniowa
    * 1986 Opium w rosole
    * 1990 Brulion Bebe B.
    * 1992 Noelka
    * 1993 Pulpecja
    * 1993 Dziecko piątku
    * 1994 Nutria i Nerwus
    * 1996 Córka Robrojka
    * 1998 Imieniny
    * 1999 Tygrys i Róża
    * 2002 Kalamburka
    * 2004 Język Trolli
    * 2005 Żaba
    * 2006 Czarna polewka
    * 2007 Sprężyna (w przygotowaniu)

inne:

    * 1975 Małomówny i rodzina
    * 1978 Czerwony helikopter
    * 1982 Ble-ble
    * 1985 Kluczyk
    * 1989 Światełko
    * 1990 Kluseczki
    * Łasuch literacki
    * Hihopter
    * Co mam
    * Tym razem serio. Opowieści prawdziwe (autobiografia)
    * Całuski pani Darling
    * 1997 Frywolitki, czyli ostatnio przeczytałam książkę!
    * Frywolitki 2
    * 2005 Frywolitki 3


Źródło: http://jenniferek.republika.pl
Top 5 książek
Reklamy
Wydawcy polecają