|
Wiosna w Bantustanie
Notatkę dodano:2012-05-14 15:23:05
Ludzie teraz mają czoła bardzo niskie. Zachowania coraz bardziej azjatyckie. Jakby chcieli upodobnić się do Shreka. Coraz mniej zostaje w nich z człowieka.
A już wkrótce zakwitną jabłonie. Mniejszych dłoni będą szukać większe dłonie. Taka sama, wciąż niezmienna jest przyroda, a tych ludzi pozmienianych trochę szkoda.
Zapomniano wyciągnięty do nas palec. Po uczuciach nam przejechał ciężki walec brutalności, bezduszności i głupoty. Chemitralem nas spryskały samoloty.
W naszych parkach rozkwitają białe bzy i normalność - ludzka czułość nam się śni. I dziewczyny uśmiechnięte - wciąż dziewczęce, a dziś złością zaciśnięte wszystkie ręce.
Ludzie teraz bardzo niskie mają czoła. Z niepewnością rozglądają się dokoła. Niecierpliwie wciąż miotają się w porywach, gdy na świecie wiosna piękna i prawdziwa.
Jakiś złodziej ukradł nam ludzkie postawy, byśmy wiosnę poświęcili też dla sprawy i myśleli o rachunkach, o kryzysie i spełniali oszukańcze widzi mi się.
A tak pięknie rozkwitają nam kasztany. Niskie czoła ludzi młodych, pozmienianych obojętne są na wszystko co się stanie. Nie ma miejsca już na miłość w Bantustanie.
 Brak komentarzy-------------------------------------------------------------------
Pieśń o strasznym końcu lorda Wadera
Notatkę dodano:2012-05-13 16:26:45
Wyłażą z ciemnic pomału współautorzy podziału, by zasiąść na pozycjach władzy. Najbrzydsze w świecie wyrazy zdobią im wytarte czoła, a postać ich szpetna, goła - lęk budzi i przerażenie. To wszystko, co było w cenie, pożarli dawno zachłannie. Dziś wybierają starannie, co jeszcze można tu zniszczyć, ale wśród biedy i zgliszczy znaleźć już strawy nie mogą. Piaszczystą, zniszczoną drogą wloką się więc na stadiony, gdzie obrzęd ma być spełniony i sacrum zetrą w igrzyskach. Wiedzą, że chwila jest bliska, że im też sądzony koniec. Diabeł pieśń gra na ogonie o bryle ruszonej świata. Wiedzą, że będzie zapłata i chcą się schować za prawem, ale ich czyny plugawe spisane na byczej skórze. Na niebie, wysoko w górze okno się prawdy otwiera. Ludzie przestali wybierać i spoglądają w milczeniu. A na trybunie, w podcieniu zasiadł w swej masce na mózg lord Wader - zwany dziś Trusk i lutnię uniósł do góry. I dymy uniosły się w chmury. Zapłonął Rzym. Władzy koniec. Piekło ich wkrótce pochłonie. Brak komentarzy-------------------------------------------------------------------
Chwała i Cześć!
Notatkę dodano:2012-05-10 21:27:48
Niepokonanym - Chwała i Cześć! Niepokonanym wzniesiemy pieśń. O bohaterstwie w świecie nieznanym I o Narodzie Niepokonanym!
Niepokonanym śpiewa Ojczyzna. Pamięta Osów, pamięta Wizna Waszą waleczność i wasze rany I polski opór - Niepokonany!
Nie pokonały Ducha katownie, Ubeckie kraty, sądowe zbrodnie I przed oprawcą stał niezłamany Syn swej Ojczyzny - Niepokonany!
Panie Rotmistrzu Niepokonany! Dla Ciebie dzisiaj pieśń tę śpiewamy I dla tych wszystkich ciągle nieznanych Zakatowanych Niepokonanych!
Niepokonanym chwała i cześć! Niepokonanym wzniesiemy pieśń. O bohaterstwie w świecie nieznanym I o Narodzie Niepokonanym! Brak komentarzy-------------------------------------------------------------------
Chcemy Polski?
Notatkę dodano:2012-05-06 18:30:27
Chcemy Polski?
Ubek, loża, Nocna zmiana, Kościół Katolicki, proniemieccy, prorosyjscy, ludowcy i Icki. Artyści i profesura, wybitni fachowcy, czyli cała nasza "góra" - okrągłostołowcy obsiedli tu na lat wiele karuzelę władzy i zgarnęli służby wszelkie pod swoje rozkazy. Jeden Bóg wie jakim jakim panom oligarchia służy. Sprzeciwia się wszelkim zmianom. Poprawy nie wróży. Rosja Naród załamała. Upodliła ludzi. Unia nam się posypała. Kto nadzieję wzbudzi? Miast rozbierać, lepiej przystać! Do czego nikt nie wie? Ktoś być może zechce uszczknąć kawałek dla siebie. Trudna dola. Ciężkie czasy. Rozpełznie się wojna. Wielu sobie jeszcze myśli: - "Moja wieś spokojna. Nie głosuję. To nic nie da. Nie mam na nic wpływu. Dotąd gorsza była bieda, po klęskach porywów". Żyć nam jednak coraz trudniej, a zgadzać się głupio. Już nie mają czego łupić ci, co dotąd łupią. Nie potrafią już tu rządzić mierni, ale wierni. Odrzuceni do łask wrócą, bo są znów potrzebni. Partyjniacka ordynacja najwięcej zła robi. Ktoś to musi uświadomić wreszcie narodowi! Naczelnika trzeba szukać! Kto zna kandydata? Jeśli nie znajdziemy w kraju - niech wraca za świata! Mnie się, na przykład, podoba pan generał Bieniek, bo go bardzo za wojaczkę i zwycięstwa cenię, ale jeśli pokażecie mi kogoś lepszego, to go także chętnie wesprę. Głos oddam na niego! Wszystko lepsze będzie przecież od tego, co mamy! Zdecydujmy! Chcemy Polski? Czy Ją rozkładamy?
1.Uchwalić ordynację opartą na okręgach jednomandatowych i ROZWIĄZAĆ SEJM.
2.Powołać TYMCZASOWEGO NACZELNIKA PAŃSTWA i przeprowadzić wybory do SEJMU KONSTYTUCYJNEGO!
3.Uchwalić nową KONSTYTUCJĘ.
4.Odbudować PRAWORZĄDNĄ POLSKĘ!  Brak komentarzy-------------------------------------------------------------------
Strofy
Notatkę dodano:2012-05-05 14:47:30
Pieśni radosna! Mowo Ojczysta! Nuto w mej piersi dźwięcząca! Wodo źródlana! Myśli przejrzysta! Rozświetlaj kraj nasz bez końca.
Niech słowa rosną jak polskie kwiaty i dom nasz niech będzie strojny w strofy współczesne i te sprzed laty poetów - nas bogobojnych.
Brak komentarzy-------------------------------------------------------------------
Mój czytelniku malutki
Notatkę dodano:2012-05-02 18:22:04
Polskość to język, mowa ojczysta. W niej jest odrębność narodu. Dbaj, by bogata była i czysta. Nie szukaj do zmian powodów.
I nawet wtedy, gdy zmieniać musisz. to próbuj zawsze spolszczenia. Chociaż cię nieraz obczyzna kusi - ty ją na polski zamieniaj.
Z językiem twoim demony walczą. Oszpecić chcą go i zniszczyć, a on jest twoją jedyną tarczą. Dbaj o swój język ojczysty!
Śmieją się z niego. Mówią - umiera. Dobrego nic w nim nie tworzą. Dziś rzadko uczeń książkę otwiera. Bankructwa wydawcom grożą.
Ten co ma uczyć - często nie umie i wagi już nie przykłada. Ludzie słuchają - nikt nie rozumie, o czym polityk im gada.
Państwo się łączy. Wyjeżdża młodzież. Polski jest mniej już słyszalny, a byle sprawdzian, sondaż lub probierz ostrzega: - Stan jest fatalny!
Dbaj o swój język. Trudny dla innych, dla ciebie bardzo łatwiutki. Jesteś to swojej Ojczyźnie winny mój czytelniku malutki.
Brak komentarzy-------------------------------------------------------------------
Leć!
Notatkę dodano:2012-04-27 12:01:26
Uciekaj moje zamknięte. Odlatuj spod klawiatury. Nie chcę byś było nietknięte. Daleko leć, gdzieś - hen, w chmury.
Nie czekaj! Odleć natychmiast. Ja tu bez ciebie zostanę. Chcę żebyś było jak wystrzał, a nie siedziało nieznane.
Uchwyć się myśli skrzydlatej. Niechaj cię niesie daleko. Pozostaw mnie - mamę-tatę. Jestem pod dobrą opieką.
Uciekaj stąd życie moje. Poszukaj miejsca gdzieś w świecie. Wiesz. - Nie możemy we dwoje. Nie mogę z tobą odlecieć.
Brak komentarzy-------------------------------------------------------------------
Mój kraju...
Notatkę dodano:2012-04-24 12:39:25
Mój kraju fałszywego chleba, Złego szeląga, tanich win. Kraju, gdzie tak trudno się nie bać, Słysząc codziennie groźbę - Giń! Który nie chroni własnych dzieci, A młodych oddaje w niewolę. Gdzie zaduszono wszelki sprzeciw I zapomniano - Nie pozwolę!
Kraju dla wszystkich miłosierny, Pokorny, upadły, złamany, Który rokrocznie w czas wiosenny Pokładasz na Chrystusa rany, Swoją modlitwę wybaczania I z własnych win się oczyszczając O kolejnych myślisz powstaniach Systematycznie upadając.
Kraju, gdzie słowo Zmartwychwstanie Najwyższe w sercu ma znaczenie. Gdzie życie ludzie jest tak tanie, A najdroższe bywa cierpienie. W którym się godność własną ceni Tak samo, jak się ceni ziemię. Podnieś się wreszcie z dołu cieni, A odrzucając złych praw brzemię Swą pieśń zwycięską wznieś do nieba.
Już czas. Jest myśl i jest potrzeba Porządek czynić w swoim domu. Prowadź nas Matko! Panie wspomóż!
Zło po swojemu świat układa. My dom zbudujmy po naszemu! Podnośmy się, gdy reszta pada! Polak się przeciwstawia złemu!
Brak komentarzy-------------------------------------------------------------------
Zagrzmiało niebo nad Warszawą...
Notatkę dodano:2012-04-21 15:53:02
Zagrzmiało niebo nad Warszawą. Podnieśli ludzie oczy w górę. Wielką, tysięczną stali ławą i myśli zbili w jedną chmurę.
W jeden wiosenny obłok żądań rosnących stale i burzowych. Bez dyplomacji i spoglądań na ruchy sąsiadów nerwowych.
Zagrzmiało. Ludzie na znak nieba odpowiedzieli w jednym Duchu. Przyszliśmy tutaj, bo tak trzeba - by Polskę pozbierać z okruchów!
I poleciało w Ujazdowskie: "Wytrwamy!" i "Zdrowaś Maryja..." a potem śpiew "Boże, coś Polskę..." Nie jesteś Ojczyzno niczyja! Brak komentarzy-------------------------------------------------------------------
Zechcesz Panie?
Notatkę dodano:2012-04-17 16:17:12
Znam takie życie - Jest na OIOM-ie. Zawsze się chłopcu wlokło w ogonie. Było najgorsze spośród najgorszych. Niewarte żadnych określeń słodszych.
Nic w nim od chłopca nie zależało. Stale go gniotło, biło, bolało. Nie dało nigdy nic posmakować. Zechcesz je Panie jeszcze zachować?
Znam takie życie - Jest na OIOM-ie. Jeszcze światełkiem maleńkim płonie wyjęte wczoraj spod ciężarówki. Okrutne życie zdeptanej mrówki.
Marne, nieludzkie, niesprawiedliwe - takie najgorsze, jednak prawdziwe. Przypominało chocholi taniec. Zechcesz je jeszcze zachować Panie?
Znam takie życie - Jest na OIOM-ie. Godziny liczę. Czy to już koniec? Dotychczas tylko razy zbierało. Dla dobra czasu już nie zostało?
Okrutne życie - pogruchotane. Małą nadzieją przy nim zostanę i najgorszego będę żałować. Zechcesz je Panie jeszcze zachować?
Brak komentarzy------------------------------------------------------------------- |
Licznik Odsłon: 5142 Osób: 4885 |