ROMANTYCZNA
Gabriel García Márquez Nie płacz, że coś się skończyło, tylko uśmiechaj się, że ci się to przytrafiło.
PORA WRACAĆ
Notatkę dodano:2010-02-23 08:15:53

Próbowałam na chwilę, na dzień być sama, uciec.. nadrobić zaległości posprzątać  gruntownie mieszkanie…próbowałam czytać… bez zmęczenia coś tam uszczknąć z życia…owego skrawka mojej bibuły dnia, dmuchnąć w powietrze… zapisać na marginesie tę chwilę ulotną przecież…chwila…nie moja tylko…chwila życia… ona jest… zgięta albo wygięta, wyprostowana, pochylona, ale zawsze znaczona obecnością, wszechmocą Boga … znaczona wytarciem moich bądź czyichś łez, bądź też okraszona uśmiechem , zachwytem, zapachem.. Przecież jest, żywa… szybuje w powietrzu, albo ląduje w koszu zapomnienia, ucieczki jak łza , różnie to bywa, a łza jest też piękna, więc może jednak warto ją zauważyć, zapamiętać życie, takie jakie jest…proste, koślawo może ,nieporadnym słowem, literą odczytane , ale jest w ciągłym zdumieniu tego zwykłego życia , bo życie jednak zdumiewa, gdy tak spojrzeć… to już jakaś droga bliska myślę, hm.. bliskość trwania , dotyku wspólnej chwili, tak ulotnej jak bibuła, przezroczystość widzenia , zapisana zadziwieniem… spojrzenia też na rzeczy które nas otaczają, ludzi którzy nas mijają. Odwzajemniam to spotkanie trwaniem w tym życiu…to źródło ciepła, otwartości życia, alfabet chwili czytanej  przecież to ważne, by tylko… być, uśmiechnąć się do tego mojego świata, który mnie jakoś prowadzi, trzyma w uścisku, otacza.Nie ogarniam czasu, niby mam go dużo, a jednak dni mijają jakoś tak szybko... Czy to czas jest w zmowie z kalendarzem, czy to może ja za nim nie nadążam?... Wtopiona w najróżniejsze wydarzenia i emocje, tylko od czasu do czasu, zerkam w kalendarz. Może to ta zima niezdecydowana i zmienna, a może wszystkie te zdarzenia,zmienione w burzę najróżniejszych uczuć i emocji.Życie często zmusza nas do nieoczekiwanych zmian,przetasowań, zwrotów lub powrotów. Właśnie zawracam ze ślepej drogi i zamykam za sobą z hukiem kolejne drzwi. Zrzucam z siebie ciężar myśli i wspomnień
ostatnich miesięcy i oswojona nagością własnych myśli i ciężarem nowych doświadczeń wchodzę w nowe jutro.... Chowam pod rzęsami wszystkie mijane obrazy, kolory, zapachy i dźwięki, taki mój prywatny pejzaż wewnętrzny. Czasem z chmurą i deszczem, a czasem oblany żarem, rozzłocony promieniami słońca....Ulatują gdzieś troski, znika napięcie...
Dobrze jest, raz na jakiś czas wyrwać się gdzieś.Taki spacer w głąb siebie wycisza, łagodzi, odsuwa ponure myśli..Kończy się długi dzień... Powoli, drobnymi kroczkami wieczór przechodzi w noc... Pora wracać...

4e42619b94824f06f9414e99270f98c2.jpeg

Komentuj(1)
NIE OGLĄDAM SIĘ ZA SIEBIE...
Notatkę dodano:2010-02-22 14:29:55

 

Całe nasze życie to działanie i pasja. Unikając zaangażowania w
działania i pasje naszych czasów, ryzykujemy, że w ogóle nie zaznamy
życia.

Herodot
 
....nie oglądam się za siebie...bo...żyję chwilą tu i  teraz   ...nie ma tak dobrze...bo Maryla śpiewa w głośnikach przedsionków  serca ..."ale to już było i nie wróci  więcej ...choć w papierach lat przybyło to do przodu wciąż wyrywa głupie  serce"." Życie ach, życie kocham Cię w zachwycie...." dlaczego te  piosenki tak dreptają ze mną...? Nie mogę uciszyć ich nuty  ...Norwid też  uparcie nie śpi...."do kraju tego , gdzie kruszynę chleba podnoszą z  ziemi przez uszanowanie dla darów nieba..." Czy jeszcze tęskno mi  Panie? Ciągle lepię to moje serce i duszę...
 Są słowa, są uczucia, które w monotonni dnia straciły swoją siłę, rozproszyły się po kątach, pokrył je kurz codzienności, osłabiła rutyna. I jeśli, jeszcze  mają coś dla nas znaczyć i cieszyć swoim pięknem to,  jest to już  najwyższy czas, by wyciągnąć je z ukrycia, odświeżyć, wyczyścić,  przywrócić właściwe znaczenie, poukładać na właściwych miejscach...
Porządki w zakamarkach duszy nie są łatwe i żeby przyniosły zamierzony efekt, trzeba robić je wspólnie. To trudne, ale warto spróbować, bo podobno, nie ma sytuacji bez wyjścia i kiedy zamykają się drzwi, otwiera się okno, no i  gdyby nie było czasem źle, nie wiedzielibyśmy, kiedy jest dobrze...
Warto więc zajrzeć w każdy kącik... Wymieść wszystko co złe i niepotrzebne,  wszystko co latami  zbierało się, bolało, przeszkadzało w normalnym życiu... Wszystkie  nieporozumienia i  niedopowiedzenia wyrzucić jak śmieci...
Nowe uczucia, jak bukiet pachnących kwiatów wnieść do środka, wpuścić promyczki
słońca... na nowo odkryć radość...


 

Śpiewam życie ( A.Poniedzielski)


Śpiewam - jestem, słyszę serca bicie
Śpiewam serca, śpiewam duszy tajemnicę
Tak jak czuję, najserdeczniej śpiewam życie
Niechaj każdy dzień - niepustym dźwiękiem
Brzmi radośnie, niechby smutno - ale pięknie
Chcę, by los zaśpiewał razem ze mną tę piosenkę
Czystym tonem, każdy dźwięk - dzień życia
I niech płynie moja słodka tajemnica
Jak dobrze śpiewem duszę ukołysać.



 


Komentuj(1)

Moje ostatnie wiersze

Życie jak wino...

Moja ostatnia proza

Moja droga ku wiośnie

Moi przyjaciele

Licznik

Odsłon: 3932
Osób: 3806

LINKI

Blog granice.pl. Ta strona jest nieoderwalna częścią serwisu www.granice.pl właściciela firmy W&w. 2008-2010