Notatkę dodano:2010-02-05 09:53:20
Prawda na dziś - nie można dorabiać filozofii do nienormalności. około 10.00 Czuję w sobie jakąś niesamowitą siłę, która męczy mnie fizycznie. 11.15 Paradoksalnie cieszę się, że tak się stało. Czuję się teraz bardziej ludzka. O czymś można wiedzieć, czegoś się panicznie bać, ale dopiero, kiedy się doświadcza, można się z tym próbować zmierzyć.
Brak komentarzy ------------------------------------------------------------------- Notatkę dodano:2010-02-04 13:42:19
Przechodzę żałobę jak należy. Płakałam do drugiej w nocy, obudziłam się o czwartej, żeby dalej płakać. O ósmej poczułam, że muszę pisać, ale nie miałam na to siły. Teraz jest prawie trzynasta, gapię się na filiżankę z zimną czarną kawą i chciałabym wystukać wszystko z siebie, ale to już z powrotem zapadło się gdzieś głęboko i nie chce wyleźć. Wiem, że nikogo nie można zmusić do miłości, a dzieci z tego by były co najwyżej autystyczne. Nie żałuję ani chwili z tych lat. Marzę o tym, żeby kiedyś potrafić się z nim przyjaźnić. Tylko przyjaźnić. Dodałam przed jego imieniem na A. literkę z, żeby nie był tak zaraz na początku alfabetu, a teraz wciąż zjeżdżam suwakiem w komunikatorze na sam dół. Dziś, o dziesiątej, kiedy spojrzałam na swój świat z boku, na trzy sekundy udało mi się uwierzyć, że go nie kocham. Wtedy napisałam mu, że wszystko rozumiem, to nasze rozstanie i to, że i tak się nie mogło nam udać, i że się o niego martwię, bo rozumiem, że ciążki okres w życiu przechodzi . A potem rozsypałam się na łóżko. A prawda wygląda tak, że kocham wbrew logice i bez powodu. I muszę to przeczekać, przeboleć i wywiać. Marzenia o równowadze. Brak komentarzy ------------------------------------------------------------------- |
||
| Blog granice.pl. Ta strona jest nieoderwalna częścią serwisu www.granice.pl właściciela firmy W&w. 2008-2010 |