appendix 29 listopada 2009
Notatkę dodano:2009-11-29 12:28:34
No i było bombardowanie. Wyrzuciło mnie mocno w górę, a kiedy spadałam ukłuła mnie w oczy smolista gęba jutra. Połamałam się. Połamałam się tak, jakby to miało być już na zawsze. Ale w końcu wstałam, pozbierałam to, co ze mnie zostało. Włożyłam do pudełka, przewiązałam wstążeczką. Bo jestem prezentem. Chcę się przystroić, wyłożyć aksamitem, opakować z czułością. Chcę żeby mój rozum i moje serce spoglądały na siebie z ciekawością, ze smakiem. Chcę, żeby bombardowanie trwało i żeby nigdy nie dano mi nic, czego nie potrafiłabym docenić.Komentuj(2) appendix 20 listopada 2009
Notatkę dodano:2009-11-20 09:49:21
Gdyby tak wejść trochę wyżej, choćby tylko na wysokość wspiętych palców i pomachać do tego, co tam wyżej siedzi i czasem patrzy, a czasem się chowa jakby w smutku. Gdyby może jednak spróbować podejść i na początku uśmiechnąć się, poczekać, a potem z rozpędu wskoczyć na kolana i wtulić się w jego pachnący wiatrem płaszcz. Gdyby tak dom z piernika zbudowano w sąsiedztwie i gdyby wyszła z niego Baba Jaga Przemieniona. Gdyby anioła można było znaleźć w skrzynce na listy, gdyby niebo było w stokrotki. Gdybym była mała. Gdyby mi się upiekło.„you gotta dance closer to the ones
that you love”
Brak komentarzy appendix 14 listopada 2009
Notatkę dodano:2009-11-14 23:03:20
Znam taki szum, który jest nie do uciszenia. Przybiera różne postacie, czasami jest ciężki i nieprzezroczysty, kiedy indziej ledwo się sączy pomiędzy normalnością i nudą; łysą i bezmyślną. Nigdy nie brzmi dobrze, tam coś jest, coś niemrawego, wyklutego tylko do połowy. Trudno powiedzieć, czy składa się z czegoś więcej poza kurzem i zmieloną pół-skargą, ledwo-urazą, niemal-sykiem. Trzeba by podejść bliżej, dotknąć może, tylko nie do końca wiadomo, czy cholera nie kąsa.Komentuj(3) appendix 11 listopada 2009
Notatkę dodano:2009-11-11 10:04:06
Nie wierzę w żaden koniec. Wierzę w przestoje i kolejne początki. I tu pojawia mi się przed nosem wielki palec grożący. Ty kobieto bez czci i wiary; ty nierozumna, nieoświecona, mówi. Nie ma tak, że jest niebo bez piekła, biel bez czerni. Nie ma spokoju bez strachu, uśmiechu bez buzi w podkówkę. I pokazuje mi taki mały dół, na moją miarę, do którego każe mi wejść i wygodnie się ułożyć. I mówi: myśl, dziewczyno. Patrzę więc w górę na istniejące jednak niebo, w głowie przelatują mi uśmiechnięte oczy, co trzecia myśl jednak czule głaszcze mnie po głowie. Pamiętam niektóre zapachy, coś jakby błyszczy. Czyli warto czasem się skończyć, żeby co nieco urosnąć.Komentuj(3) appendix 8 listopada 2009
Notatkę dodano:2009-11-08 10:30:39
W mojej głowie mieszka ryba. Wszystko się spowalnia jakby traciło oddech. Próbuję łypnąć okiem zza mglistej ściany, zerknąć spode łba. Zakurzyło mnie, zapadło. Muszę teraz stać, jak najdłużej wyprostowana i patrzeć sobie w twarz, żeby nie przegapić najmniejszego grymasu. W razie czego przypnę się klamerką do nieba i niech mnie przewietrzy.Brak komentarzy Życie przed sobą: 5 listopada 2009 "unforgettable"
Notatkę dodano:2009-11-05 10:50:27
Można sobie pójść w diabły, zacisnąć ze wszystkich sił powieki w nadziei, że świat zniknie; trzymać obie wargi na baczność, skupione i poważne. Można też wziąć pędzelek i pomalować jedną połowę ciała na czarno, drugą na biało. Można sobie nawet na czole wymalować wielkie jing-jang. A ja wolę wyjąć wszystko, co nierówne, co pochowane po kieszeniach zdycha i woła o litość. Wydobyć z siebie trzaski, zgrzyty, dysharmonie. Wystawić je na pokaz, na pierwsze miejsce podium. Niech żyją, niech poczują ostre zimowe powietrze, niech będą raz najważniejsze. Nie musi pasować, nie musi być ładne, nie musi błyszczeć, żeby było do kochania.Brak komentarzy Życie przed sobą: 4 listopada 2009 non stop show
Notatkę dodano:2009-11-04 21:58:27
Ściągam z siebie odciski twoich palców, ale ty chcesz kochać mnie non stop.Brak komentarzy Życie przed sobą: 3/4 listopada with love
Notatkę dodano:2009-11-04 00:05:33
Pomiędzy moimi i twoimi oczami wydarzają się cuda o smaku pomarańczy. Ale nasze twarze wciąż pozostają osobne, chociaż tak łatwo nas pomylić. Twoje wargi przenikają mój uśmiech, moje oczy bywają twoim spojrzeniem. Nie powiem nic, czego nie usłyszysz. Nie odejdę dalej, niż na wyciągnięcie ręki. Nie zaśniesz tak, żebym nie mogła cię zbudzić. A przecież mamy wolną wolę i swobodny oddech. Pomiędzy nami wciąż rodzą się perły; codziennie od początku celebrujemy zapach zmierzchu i świtu.Brak komentarzy Życie przed sobą: 1 listopada 2009 "it s oh so quiet"
Notatkę dodano:2009-11-01 14:03:22
Płomyczek dla I., w której rósł kłębuszek nie do ocalenia. Nie wszystko można rozplątać, nie zawsze da się wierzyć, że za minutę świat zmieni się na pewno. Czasem jest i tak, że nie ma siły, żeby wzbudzić ruch w dobrym kierunku i okazuje się, że gdy robi się tak zupełnie pusto, to znika się po cichu i w smutku kołyszącym do snu czule jak matka.Płomyczek dla Z., mojego anioła stróża, strażniczki nowego świata, w którym ważne jest to, co pod ręką; wiedzy o tym, że nie ma na co czekać i że pod stopami pałętają się zwykłe, bure i puchate cuda. To, co daleko nie jest ważne, jeszcze nawet nie pachnie, nie błyszczy.Płomyczek dla T., dzięki któremu wiem jak smakuje oswajanie świata; że siniaki po jakimś czasie znikają; że siła wybaczenia jest większa od każdego bólu i każdego upokorzenia.Komentuj(3) Życie przed sobą: 31 października 2009 "I started a joke"
Notatkę dodano:2009-10-31 21:31:25
Upycham marzenia do plastikowego worka, dociskam butem, podduszam, gniotę; wyję na nie, pluję siarczyście, odcinam tlen. Ale one, jak te gapy z ruskich bajek, wychylają łebki i każą się głaskać. I są tak niemożliwie proste, tak precyzyjnie odcinają się od tej nieczystej mentalnej zawieruchy, że nie pozostaje nic, jak tylko uczepić się myśli, że może chyłkiem, boczkiem jakoś, nie do końca legalnie przygarnę je znowu i pomogę im urosnąć. Że znajdę takie miejsce, taki zapach, w którym choć trochę zaczną pasować do tego, co być musi.Brak komentarzy |
Wątki: Moi przyjaciele Moje linki Fundacja Pokochaj SiebieMisja tata! Qlturka More women should die of old age zapatrzenia Natki ścieżka I. blog Rubczaka book & cook święty łazarz blog magi: dla mnie nr 1 Licznik Odsłon: 23211Osób: 20037
|
|
| Blog granice.pl. Ta strona jest nieoderwalna częścią serwisu www.granice.pl właściciela firmy W&w. 2008-2010 |