logo

Szumi dokoła Las, czy to Java czy sen
Motto: You have to be an intellectual to believe such nonsense. No ordinary man could be such a fool. (George Orwell)

Licznik

Odsłon: 79343
Osób: 69698

Oczekiwania...

Simon R. Green Człowiek ze złotym amuletem - chyba nowy cykl, The Secret History

Kim Harrington Clarity - prawda jest zbyt mroczna, by ją znieść

Jeri Westerson Wąż wśród cierni - przygody Crispina Guesta, zwanego Ogarem

Michael Hesemann Religia Hitlera - religijne obliczu hitleryzmu

Nalini Singh W niewoli zmysłów - poznaj świat podzielony przez potężną rasę o fenomenalnych mocach umysłu, ale pozbawioną serca...

Richard Panek Ciemna strona Wszechświata - Nobel w dziedzinie fizyki 2011 – historia nagrodzonego odkrycia

Mark Sołonin Nic dobrego na wojnie - fakty i zdarzenia II Wojny Światowej, które oficjalna historia najchętniej by pominęła i przemilczała

D. J. MacEachin Amerykański wywiad i konfrontacja w Polsce 1980-1981 - analizy nieznanych dotąd dokumentów amerykańskiego wywiadu

Richard Leonard Gdzie, do diabła, jest Bóg? - książka o sensie cierpienia

pod red. Mariusza Gajewskiego Kontrowersyjne grupy kultowe i sekty - mozaika problemów dotyczących groźnego zjawiska społecznego i indywidualnego, jakim są sekty i grupy kultowe

Rafik Schami Baśnie z Maluli - baśnie dla dorosłych z Syrii

Tomáš Halik Cierpliwość wobec Boga. Spotkanie wiary z niewiarą - Nagroda Europejskiego Stowarzyszenia Teologii Katolickiej 2011

Maureen Bloom Żydowski mistycyzm a magia - poszukiwanie źródeł niegasnącej popularności amuletów oraz symboli we współczesnym Izraelu i diasporze

Ks. Robert Skrzypczak Chrześcijanin na rozdrożu. Kryzys w Kościele posoborowym - kryzys to niebezpieczeństwo i szansa zarazem

David Bentley Hart Chrześcijańska rewolucja a złudzenia ateizmu - analiza "nowego ateizmu"

Alonso Cueto Niebieska godzina - o kondycji ludzkiej natury, okrucieństwie wojny i potrzebie miłości

Rafik Schami Opowiadacze nocy - historia o przyjaźni, wyobraźni, egzotycznej kulturze i sztuce opowiadania baśni

Mario Beauregard, Denyse O`Leary Duchowy mózg. Neuronaukowa argumentacja za istnieniem duszy - mózg, umysł, dusza

Ciekawe nowości

Aleksandra Ruda Wybór - chcesz być piękna, sławna i pożądana? Lepiej odpukaj w niemalowane

Janet Evanovich Jak upolować faceta. Po pierwsze dla pieniędzy - Stepanie Plum, łowca nagród z New Jersey

Karen Traviss Gears of War 2: Jacintos Remnant - powstrzymać Szarańczę

Mark Hodder Dziwna sprawa Skaczącego Jacka - Sir Richarda Francisa Burtona przypadki

David Louis Edelman Infoszok - początek Trylogii Skoku 225

Jeri Westerson Zasłona kłamstw - Crispin Guest w akcji

Rafał A. Ziemkiewicz Śpiąca królewna. Pieprzony los Kataryniarza - klasyczne już teksty

Marcin Mortka Miasteczko Nonstead - to miasto kryje w sobie coś, co niszczy ludzi

Wojciech Warecki Woda z mózgu - jak się ustrzec medialnej manipulacji?

Wojciech Sumliński Z mocy bezprawia - opowieść o wielomiesięcznej inwigilacji przez służby specjalne III RP dziennikarza śledczego Wojciecha Sumlińskiego, jego bliskich i przyjaciół

Jim Butcher Front burzowy - magia potrafi zabić, na śmierć

Charlaine Harris Gorzej niż martwy - Sookie jest poruszona, zaszokowana i zmęczona oraz z całych sił pragnie powrotu do normalności

Karen Marie Moning Krwawe szaleństwo - świat zabójczej magii i starożytnych tajemnic, we współczesnej Irlandii

Charlaine Harris Dotyk martwych - kelnerka-telepatka

Jeaniene Frost W pół drogi do grobu - półwampirzyca Catherine Crawfield poluje na nieumarłych i ich zabija

Ian McDonald Dom derwiszy. Dni Cyberabadu - 715 stron McDonalda

Kevin Hearne Raz wiedźmie śmierć. Kroniki Żelaznego Druida 2 - druga księga serii o Atticusie O`Sullivanie, ostatnim druidzie

J. E. Kaufmann Fortyfikacje Trzeciej Rzeszy - historia wciąż kryje w sobie emocjonujące tajemnice

Ilona Andrews Na krawędzi - nowy cykl pisarskiego duetu

Rafał A. Ziemkiewicz Viagra mać! wyd. 2 - dla tych, co nie boją się myślenia pod prąd

Barbara Frale Templariusze i Całun Turyński - nowe światło na fascynujące dzieje najpotężniejszego rycerskiego zakonu średniowiecza

Chris Weston Fotografia przyrodnicza. Techniki pracy najsłynniejszych fotografów natury - sekrety zawodowych fotografów dzikiej

Bob Davis Światło, aparat, ujęcie. Kreatywne techniki oświetleniowe - malowanie światłem

William J. Hoye Teologiczne błędy myślowe - o błędach teologicznych, które współcześnie cieszą się uznaniem

Lisa Randall Ukryte wymiary Wszechświata - przystępne wprowadzenie do fascynującej teorii współczesnej fizyki

Philip K. Dick Człowiek z Wysokiego Zamku - apokaliptyczna wizja ginącej z głodu Ameryki

Tomasz Kołodziejczak Głowobójcy - teksty o Dominium Solarnym

Rafał A. Ziemkiewicz Michnikowszczyzna wyd. 2 - o pewnej nieomylnej wyroczni etycznej, politycznej i intelektualnej

Ulrich Völklein Josef Mengele doktor z Auschwitz - nieprzeciętnie wykształcony człowiek: doktor filozofii i nauk medycznych, skrzypek i poeta, cynik, mizantrop i sadysta

Filip Gańczak Filmowcy w matni bezpieki - tajemnice inwigilacji gwiazd polskiego kina

Roger Penrose Cykle czasu. Nowy niezwykły obraz Wszechświata - śmiała hipoteza konforemnej kosmologii cyklicznej

Martin Löffler SJ Taka jest moja wiara - przerzucanie pomostu między prowadzonymi przez naukowców badaniami teologicznymi i wiedzą katechizmową

DAVID duCHEMIN W pogoni za stylem. Dziesięć sposobów na poprawę własnych zdjęć - darmowy e-book do ściągnięcia

Wyspa kanibali. 1933 Deportacja i śmierć na Syberii duszy - opowieść o zapomnianej zbrodni

Książki zawsze warte lektury

     
  • Stanisław Lem - Solaris
     
  • Michał BUŁHAKOW - Mistrz I Małgorzata
     
  • Martha Grimes - Hotel Paradise
     
  • Neil Gaiman - Nigdziebądź
     
  • Neil Gaiman - Koralina
     
  • Antoni Libera - Madame
     
  • Davies Robertson - trylogia Cornishowa
     
  • Davies Robertson - trylogia deptfordzka
     
  • Cornelia Funke - Atramentowe serce
     
  • Anne Fine - Dziennik kota mordercy
     
  • Francesca Simon - Koszmarny Karolek
     
  • Anita Shreve - Ciężar wody
     
  • Lee Goldberg - Detektyw Monk jedzie na Hawaje
     
  • Paweł Jasienica - Polska Jagiellonów
     
  • Paweł Jasienica - Polska Piastów
     
  • Anna Funder - Stasiland
     
  • Anna Świderkówna - Biblia a człowiek współczesny
     
  • Anna Świderkówna - Rozmowy o Biblii
     
  • Christopher Andrew - Archiwum Mitrochina II. KGB i świat
     
  • Michał Heller - Początek jest wszędzie. Nowa hipoteza pochodzenia Wszechświata
     
  • Roger Penrose - Droga do rzeczywistości. Wyczerpujący przewodnik po prawach rządzących Wszechświatem
     
  • ufff... to jeszcze nie wszystko

 


Na kredyt
Notatkę dodano:2008-03-08 11:49:46


Ciekawostka usłyszana w TVP: kupowanie samochodów (na kredyt) napędza wzrost gospodarczy (czyjś z pewnością) i jest ogólnie bardzo pożyteczne i zalecane. Narastająca konsumpcja i branie kredytów jest pozytywne i pożądane bo napędza wzrost. Może i tak tylko jak to się ma do zachęcania do równie pożytecznego i ważnego oszczędzania?! Kupujcie, wydawajcie, pożyczajcie, żyjcie na kredyt, ale i oszczędzajcie, bądźcie rozważni, myślcie o trudnych czasach, które z pewnością nadejdą! Jedzcie i pijcie, pozwólcie sobie na kupę luksusu, ale i dbajcie o linię i o zdrowie i o witaminy, które codziennie bezmyślnie zużywacie! Dużo pracujcie, ale i dużo odpoczywajcie! Ciężko pracujcie, zarabiajcie, róbcie kariery, nadgodziny, ale i czytajcie książki, literaturę poważną, bardzo poważną i najbardziej poważną!

Jak wiele jest zachęt pełnych sprzeczności. To jest chyba dialektyka bytu. Ciągła walka przeciwieństw.

Co w danej chwili dla kogoś jest wygodne to jest dobre, pożądane i modne!


Kot z Cheshire nie mruczy na kredyt i nie uśmiecha się na kredyt. Na żadną tam chwilówkę, prosto z ręki, okazję dnia, wystarczy jeden telefon, bez wiedzy współmałżonka, bez poświadczenia z pracy, bez listy szczepień obowiązkowych, na prosty cyrografik podpisany własną krwią. Bo i skąd miałby to wszystko wziąć, ten dowód kociobisty i poświadczenie od pracodawcy? Cóż, w tej sytuacji pozostaje mu tylko przeciągłe miauuuu na to wszystko. Na kredyty i kredytodawców zwanych kiedyś, z tego co pamięta, chyba lichwiarzami.

42f7c1f0299a1b65ea3f70a7130d308e.jpeg

Brak komentarzy
Ciekawostka
Notatkę dodano:2008-03-06 11:51:44

Kiedy wiała Emma ciśnienie atmosferyczne w mojej okolicy sięgnęło DNA.

Taka sytuacja zdarza się bardzo, bardzo rzadko.

4cb8738c4eeae794efa0f61623db5d04.jpeg

Brak komentarzy
Powierzchowni
Notatkę dodano:2008-03-05 09:09:36

W książce Alexandra Smitha McCalla Kredens pełen życia mma Ramotswe - główna bohaterka, pani detektyw, szefowa Kobiecej Agencji Detektywistycznej Nr 1 - wyraża trafną i jak najbardziej życiową opinię.

W dzisiejszych czasach nie mówi się już o mądrości, pomyślała. Mędrców zastąpili najróżniejsi powierzchowni ludzie - aktorzy i tym podobni - którzy rwą się do wyrażania swoich poglądów na wszelkie możliwe tematy.

Owszem, większości z nas można zarzucić (także mojej skromnej osobie), że wypowiadamy się na różne tematy nie będąc ekspertami, fachowcami, habilitowanymi, honoris causami. Jest jednak pewna różnica. Zwyczajni ludzie wypowiadają na ogół swoje opinie prywatnie (na blogach jest to poniekąd publiczne snucie myśli, ale zasięg jest często w rzeczywistości bardzo ograniczony). Ci o których wspomina mma Ramotswe czynią to publicznie i na dużą skalę, oglądani przez setki tysięcy lub miliony.

Powierzchowność opinii i sądów stała się kolejną egipską plagą naszych czasów. Tacy są dziennikarze i ich artykuły, zaledwie muskające podejmowane tematy. Takie są dyskusje w studio, gdzie nie ma czasu na pełną wypowiedź ucinaną bezceremonialnie przez prowadzącego. Większości chyba to ostrożne dotykanie powierzchni wcale nie razi. Większości chyba to nie przeszkadza. Tak mi się przynajmniej wydaje. Nie interesują ich głębiny. Nie potrzebują poglądów, wystarczą im zmienne jak dni tygodnia opinie.

 

Kot z Cheshire wyraża swoje poglądy bardzo zróżnicowanym mruczeniem, zmiennymi i pełnymi znaczeń ruchami ogona i całym zakresem znikających uśmiechów. Cóż za różnorodność form!

 

f13a6a34d88d99f3e80f225cac170594.jpeg

Brak komentarzy
Powiało
Notatkę dodano:2008-03-03 10:20:11

Przyroda po raz kolejny pokazała nam swoją siłę. Sam widziałem wyrwane z korzeniami drzewa, elementy lecące z dachu bloku mieszkalnego. Wystarczy chwila i ktoś może zginąć, zostać kaleką, samochód trafić do kasacji, rzeczy ulec zniszczeniu. W powietrzu latały produkty naszej wysoko rozwiniętej cywilizacji: śmieci wywiewane z otwartych pojemników, brudnych trawników, różnych zakamarków. Papiery, folie, plastiki, doniczki.


Smutne i niepokojące obrazy. A wygląda na to, że to tylko zapowiedź kolejnych nerwowych pomruków Natury.

 

Winni podobno jesteśmy my wszyscy, i ci bezdomni biedacy i rozbijający się własnymi samolotami miliarderzy ciągnący krociowe zyski z wszelakich zanieczyszczających środowisko fabryk i zakładów. Jakie to proste i wygodne rozkładać odpowiedzialność na wszystkich, a różne dobra i bogactwo skupiać w ręku niewielu wybranych.

Tak sobie myślę, że powinienem kąpać się najwyżej raz w tygodniu i nie myć zębów, żeby browar mógł produkować hektolitry piwa i ścieków, mleczarnia tworzyć rzekę odpadów (jakim jest chociażby serwatka). Żeby huta mogła wytapiać tony stali, aby rósł dochód narodowy na głowę mieszkańca, a skromny milioner mógł każdego dnia popływać relaksując się w czystej wodzie własnego przywillowego basenu.

Przyroda traktuje nas równo, czy jesteśmy bogaci czy biedni. To my, wbrew pozorom, nie traktujemy jej wszyscy tak samo.


Ofiary śmiertelne wichury, zniszczenia, rozmaite ludzkie tragedie. Wyjątkowo niskie ciśnienie atmosferyczne, deszcz niemiłosiernie siekący w szyby, wiatr świszczący przeraźliwie, gnący i łamiący konary drzew... Można wpaść w głęboki dołek psychiczny. Z poczucia bezradności.

 


Brak komentarzy
29 lutego
Notatkę dodano:2008-02-29 12:51:15


No i mamy. Nareszcie, długo oczekiwany dzień 29 lutego. Jak ktoś się urodził w taki dzień to jest jakby o wiele młodszy od innych. Przynajmniej tak patrząc na kartki kalendarza. Ale ma też problem: urodziny co cztery lata, mniej prezentów, mniej wydatków. Wszystko ma swoje wady i zalety, a niektórzy mówią nawet bardziej dosadnie z.dy i w.lety.


Czasami gdy przekrzywię głowę i spojrzę do góry
po niebie wałęsają się jakieś fikuśne chmury.

 

 


Kot z Cheshire nie odczuwa czasu tak jak wiecznie spóźnieni ludzie. Ma czas i czas go nie goni.

 

ea9d6c51318d0eb1f037bcd718e78327.jpeg

Komentuj(2)
To przecież oczywiste
Notatkę dodano:2008-02-28 10:31:46


W czasopismach i gazetach spotykamy się z ludźmi-dziennikarzami, których wiedza i mądrość przekracza... ludzkie pojęcie. Kiedy nie pomagają już fakty, kiedy nie ma już czego pominąć lub przytoczyć na rzecz danej tezy pojawiają się w obfitości wielkiej sformułowania, której mają świadczyć o niewątpliwym obiektywizmie autora. Spotykamy tych zwrotów mnóstwo i to na każdej stronie. Jednych to cieszy, innym jest zupełnie obojętne, niewielu irytuje. Oto krótki, zaledwie przeglądowy zbiór argumentów z którymi trudno polemizować ;)


  • jak powszechnie wiadomo, wszyscy wiemy - o czym mówi Ogólna Teoria Względności, ile ton diamentów wydobyto w 1979 w RPA itp. itd.
  • to oczywiste, że - oczy-wiście, uszy-stójcie
  • nie ulega wątpliwości, że
  • cała Polska, cała Europa, cały cywilizowany świat, cały świat - a gdzie cały Układ Słoneczny, cała Droga Mleczna, cała Galaktyka - odwoływanie się do pojęć abstrakcyjnych państwa, społeczeństwa, które same z siebie nie mogą odciąć się od danego poglądu
  • nie potrzeba wykazywać, że - no oczywiście, nie ma co wykazywać, to zbyt trudne, łatwiej jest pisać co pasuje
  • jak widać - dowód przez ogląd, niestosowny wobec słabo widzących
  • nie jest tajemnicą, że - dowód przez pozorne odtajnienie. Odwoływanie się do tajemnicy ma swój urok.
  • większość sądzi - większość, ale tak naprawdę z próbki badanych (czyli 15, 30, 99 lub 1021). Miałem zaszczyt dwukrotnie brać udział w tzw. badaniu opinii publicznej. Ankieter bez zmrużenia oka najpierw wmawiał mi, że zajmie to tylko 10, 15 minut. Potem koniecznie chciał podłączyć swój notebook do prądu w moim mieszkaniu bo akumulator ma słaby i boi się, że nie wytrzyma badania. Następnie przez 45 minut pobieżnie przelatywał przez jakieś pytanie, bez czasu na zastanowienie. Metodyka tych badań pozostawiała wiele do życzenia (życzyłem sobie głównie szybkiego końca tego marnotrawienia czasu). To wszystko zebrane razem do kupy staje się potem, w odpowiednich ustach, nauką. Oczywiście, można założyć, że tylko ja miałem takiego pecha/szczęście (niepotrzebne skreślić), a we wszystkich innych przypadkach było rzetelnie, uczciwie i z pełnym zaangażowaniem. Można też założyć, że ankieter był przybyszem z innej planety i robił badania na zlecenie Ośrodka Badań Opinii Pozagalaktycznej.
  • to proste - jak drut, na ogół spotykam je jednak pokrzywione
  • w czasopiśmie napisali - dowód przez powoływanie się na innych, kto chce niechaj sprawdza
  • naukowcy dowiedli - okazuje się, że w jakimś miasteczku, na grupie 15 osobników, bliżej nieznani naukowcy

W wielu artykułach więcej jest psychologicznej manipulacji uczuciami odbiorców treści niż rzetelnej informacji. Gazety są podobno niezależne, tak jak i dziennikarze. Tak - ale często tylko od logicznego myślenia.

Na koniec moja ulubiona cytata ;) - mam nadzieję graniczącą z pewnością. Majstersztyk solidnego wyższego wykształcenia jej autora i produkt uboczny wytężonej pracy jego nieprzeciętnego umysłu. Naród mądrości podobno mu zazdrości i nie wychodzi z podziwu.


Kot z Cheshire gazet nie czyta, pisemek dla panów-kotów nie przegląda, dla pań-kotów nie analizuje. Nie przepada za wypiekami na mordce i wypryskami na łapach. Ceni sobie święty spokój i wyciszenie. Jest taki obrzydliwie niezależny i konserwatywny jak doskonały konserwant E***.


Na zdjęciu kaczki w parku i to nie dziennikarskie.

5ddeb9c254b42788446f392664744dd4.jpeg

Brak komentarzy
Idzie, idzie pani wiosna
Notatkę dodano:2008-02-26 11:12:42

 


Wiosna zbliża się wielkimi krokami. I to chyba przez nią sny są często takie przyciężkie. Bo jak wiosna po nocy robi takie solidne tup tup, to podświadomość zwraca na to uwagę i śnią się od razu rzeczy poważne, ciężkie, wielkie. Takie sny o potędze zamiast relaksujących, miłych, niewiele znaczących marzeń sennych o niczym ważnym i poważnym.

 

Meteorolodzy straszą zawzięcie machając łapkami po całym ekranie (i tradycyjnie już nie wiadomo dlaczego zasłaniając mapę pogody) - "Zima jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa. Zima może nam jeszcze pokazać!" Co? Rozmokły śnieg.

 

 

 

Kot z Cheshire czeka na wiosnę, prawdziwą wiosnę, którą zwiastuje nie tyle kartka z kalendarza co przyroda. Och, jak on się stęsknił za słońcem, które przypieka, za ptasimi trelami, za zielenią, za wrzaskami do późnej nocy... to się nie stęsknił. Jak jest ciepło to wielu w przeciwieństwie do Kota nie może spać i wałęsa się bez celu po okolicy zaznaczając swoją obecność hałasem. W myśl zasady: wrzeszczysz więc jesteś.

 

7cd333548f51f719406e52c8dd88a391.jpeg

Komentuj(1)
Ciągły wzrost
Notatkę dodano:2008-02-24 10:28:08
Wzrost

Wzrost

Wzrost

Wzrost

Wzrost

*
*
!

Wzrost



W Lesie dziś mówi się o tym wprost,
że bardzo ważny jest ciągły wzrost.

Rosną więc włosy i rosną dzieci
Oraz narasta wciąż problem śmieci.
Rosną zarobki, rosną podatki
I rosną ceny, za modne szmatki
I za jedzonko, i za paliwo,
Za prąd, za życie, i za szczęśliwość.
Rosną odsetki nam za lokaty
I rosną rosną wciąż rosną raty
Za kredytowe rozkosze brania.
Rosną i ceny proszków do prania
Bo coraz lepsze i skuteczniejsze.
Ceny antyków bo niedzisiejsze.
W górę i w górę z dumą radosną
Wciąż notowania rządzących rosną.
Może to skutek związany z wiosną
Co w lutym przyszła nad rzeką Prosną.
Tak wszystko rośnie, tak pnie się w górę
Hurra radośnie, i jednym sznurem
Jak w owczym pędzie stada baranów
Rośnie i rośnie jak wśród bananów
Krzywizna normą ujęta sprytną.
Rosną nam zboża, a kwiaty kwitną.
Niektórym ryska mała przeszkadza,
Że poziom zadowolenia obywateli spada.
Lecz i tak cieszy fakt najważniejszy,
Że od wielu lat spada po raz pierwszy.



Kot z Cheshire ma prostą zasadę. Nic nie mówi, mruczy czasami, mruży oczka i uśmiecha się tajemniczo. Ma w nosku wielkie wzrosty i małe spadki. Woli swoją małą własną i ciasną kocią stabilizację.

7f5af47d71191a3da67fc3e4bf618842.jpeg

Brak komentarzy
Pisanie
Notatkę dodano:2008-02-23 15:50:30

 


Zajączek szaraczek opowiada dowcip zasłuchanemu jak zielona choinka brunatnemu misiowi.

Pewna qra spotyka znajomą qrę i pyta się z qrzej ciekawości: A gdzie to podziewa się małżonek szanownej pani?! A, jak zwykle grzebie przy aucie.

Qra jakoś automatycznie kojarzy mi się (misie wybaczą) z nie tyle z mądrym jajkiem klasy M co z bazgraniem, pazurem. Zajączek i niedźwiedź zaś to takie trochę nadmiarowe wprowadzenie w temat, którego głównym celem jest rozpoczęcie, inaczej mówiąc bodziec sztoby w razgawor wajti.

Ciekawi mnie na ile pismo odzwierciedla osobowość człowieka. Tym, choć być może i czymś więcej, zajmuje się grafologia. Nachylenie, zawijasy, niedokładności mówią coś o piszącym. Nie wiem na ile wynika to z czystej praktyki i doświadczenia, na ile zaś ma jakieś uzasadnienia teoretyczne. Są tacy, którzy patrząc na próbkę czyjegoś pisma potrafią z niej wiele wyczytać. Ciekawsze jest to wtedy, kiedy wyczytują bez obecności badanego. Siedząc bowiem obok takiej osoby można mówić i dyskretnie obserwować jej spontaniczne reakcje. Korzystają z tego wszelkiego rodzaju wróżki i jasnowidze. Zagajają, obserwują, odczytują znaki, mimowolne tiki, nie do końca nawet uświadamiane reakcje. I tak po nitce do kłębka, korzystając z pewnego rodzaju ludzkiej naiwności i swoich obserwacyjnych zdolności, mówią mu to co wie i co sam nieświadomie zdradza.

Komputery sprawiają, że grafologia traci rację bytu, przynajmniej w części. Pisząc na klawiaturze komputera można mieć swój styl, pokazać nawyki i stopień znajomości lub umiłowania ortografii, wady wrodzone typu dysleksja czy lenistwo, powszechną skłonność do literówek. Ale trudno tu mówić o nachyleniu, zawijasach, cechach szczególnych czcionki.

 

Przestawienia liter są w przypadku komputerów zjawiskiem nagminnym. Nie wiem jakie jest wytłumaczenie naukowe tego zjawiska, a na pewno jakieś jest, bowiem nauka tłumaczy wszystko. U siebie samego składałbym to na karb zróżnicowanej szybkości palców u rąk. Wydaje mi się (i znowu te sympatyczne misie), że palce jednej dłoni szybciej naciskają klawisze niż drugiej. I literówki mnożą się jak króliki na australijskiej gościnnej ziemi.


Ciekawa jest zależność jakości pisma od przyborów pisarskich. Długopis ślizgający się po kartce jak tańczący z lodami daje ciekawy efekt w postaci gryzmołów. Lepiej jest z bardziej przyczepnym do podłoża ołówkiem. Pióro, chyba za sprawą stalówki, choć być może z jeszcze innych powodów, wymusza ładniejsze pismo. Kleksy w tym wypadku są wartością dodaną gratis.

Współcześnie obok tradycyjnych ołówków, piór gęsich, na naboje czy wiecznych, kredek, pisaków, mazaków pojawia się mnóstwo nowych przyborów do pisania. Pióra kulkowe, żelowe, ołówki niełamliwe. Następują zmiany zewnętrzne, w zasadzie działania przyboru, jak i wewnętrzne, dotyczące użytego środka piszącego.


Ważne jest to, że możemy pisać. Choć cały ten postęp techniczny -sam z siebie - nie powoduje, że piszemy lepiej i ciekawiej.




Jawne Stowarzyszenie Niepiszących Kotów z Cheshire nie ma jasnego stosunku do pisania, choć nie pochwala określenia o pisaniu jak kura pazurem. Pewne zaniepokojenie budzi tu nie tyle dość obojętne kotom słowo kura co traktowane dość emocjonalnie słowo pazur.



PS. Owszem mogłem napisać zwyczajnie kura, ale tak mi się spodobało qra, że nie wiedzieć czemu nie mogłem się opanować by go nie użyć.

 

7c3cabdd4b84cf9886141ea7a646ae54.jpeg

Brak komentarzy
Znaczenie słów
Notatkę dodano:2008-02-21 09:28:35


Zaskakuje mnie nieustannie fakt jak te same słowa, w tym samym języku, potrafią wiele znaczyć. Nasze rozumienie wyrażeń, zdań opiera się nie tylko na ich prostych słownikowych znaczeniach. Kryje się za nim całe nasze dotychczasowe doświadczenie, cały bagaż i balast tego co przeżyliśmy. Z pozoru niewinne słowa potrafią niektórych wzburzyć. Każdy widzi w wypowiadanym zdaniu coś innego, czasami w kwestii znaczenia, czasami w sferze emocji. Coś, kiedyś przeżyliśmy co powoduje, że dane słowa wywołują w nas - nie zawsze w pełni uświadamianą - grę skojarzeń.

Czytając literaturę potrafimy w różny sposób odbierać dany utwór. I nie ma w tym naprawdę niczego złego. Prawdziwy artysta wie o tym, że nie istnieje jedna jedyna prawdziwa interpretacja jego słów. Zgadza się na wielość i różnorodność w odczytywaniu jego myśli. W tym zresztą tkwi siła prawdziwej sztuki, że inspiruje, wywołuje bogactwo myśli i emocji.

Zawsze irytowało mnie podejście szkolne do poezji i prozy. Co autor miał na myśli? - dopytywała się pani polonistka. Dzieci coś mówiły, a pani krzywiła się. Dobrze, dobrze, ale to nie to. Pytanie pierwsze: po co dociekać, przynajmniej w przypadku poezji, co autor chciał powiedzieć? Pytanie drugie: skąd tak właściwie wiemy co miał na myśli? Owszem czasami poeta, pisarz wypowiada się o swoich utworach. To są jego myśli, uczucia, przemyślenia. Jak my to odbierzemy, poczujemy to już nie jest tylko jego sprawa. Każdy pisząc, tworząc dla szerszej publiczności zgadza się niejako na indywidualny odbiór. Owszem, czasami czyjeś zrozumienie może irytować, dziwić, zaskakiwać, ale taka jest cena upubliczniania.

Kiedy marzymy o jedynej słusznej interpretacji dzieła naszych rąk, to wtedy pozostawmy je dostępne tylko dla siebie.




Jawne Stowarzyszenie Wyjątkowo Pięknie Mruczących Kotów z Cheshire jest całym kocim sercem za pięknym, lekko basowym mruczeniem. Zdecydowanie popiera uporczywe wylegiwanie się w ciepełku, na słoneczku. Opowiada się za spokojem i niemęczącym zbijaniem bąków. Wyraża swój niekłamany podziw dla uśmiechów, które rozpływają się w powietrzu jak mgła, a nie jak smog. Stanowczo żąda dużo wolnego czasu i odpowiedniej przestrzeni do samorealizacji. Uważa za bardzo mądrą uwagę, że koty są po prostu fajne i już. Jest stowarzyszeniem prawdziwego pożytku leśnego.

03d8ce76277c86d4d4735ed9011d0045.jpeg

Komentuj(1)
Blog granice.pl. Ta strona jest nieoderwalna częścią serwisu www.granice.pl właściciela firmy W&w. 2008-2010