![]() |
||||||
moc twórcza nie musi cieszyć
Notatkę dodano:2010-01-23 22:39:56
Zabawne jak proza życia dobija artystyczny bełkot który mi zwykle towarzyszył i trzaskał się gdzieś tam w odmętach głowy... okazało się jednak, że w chwili skrajnego dobicia realnością, artystyczny jazgot zamiast zdechnąć z kretesem, odzywa się ze stara mocą. Chciałoby sie napisać, że "powinno mnie to cieszyć". Ale nie wiem czy powinno. Wszelkich przejawów artyzmu od zawsze używałem jako antytezy dla wymogów realności, uciekając w zamysły twórcze przed trywialnością wynoszenia śmieci czy ścierania kurzu. Nie ma lepszego narzędzia do wmawiania sobie wyższości własnej egzystencji i przemyśleń. Chwała twórcom z brudnymi rękami, którzy po ciężkiej robocie mają bezczelność tworzyć, hartując się w pokorze dla procesu kreacji i własnego życia. Skomentuj
|
Wątki: Moje ostatnie wiersze tak nie być może będziemodlitwa jeszcze-nie-głupca zbilansowanie miłości odejdź ode mnie złe narzędzie Moja ostatnia proza Rozprawa o indywidualizmie cz. IIposzukiwana tendencyjne Rozprawa o indywidualizmie Licznik Odsłon: 13360Osób: 12876 |
|||||
| Blog granice.pl. Ta strona jest nieoderwalna częścią serwisu www.granice.pl właściciela firmy W&w. 2008-2010 |