Blog Marzycielki555
Marzenia i rzeczywistość w jednym....

logo

Książka.
Notatkę dodano:2010-02-28 14:52:30

Rozdział 1

-Nie tak prędko!- zawołałam. Szłam właśnie przez zatłoczoną ulicę, pełną ludzi, samochodów i sklepów. Wszystkiemu towarzyszył hałas, który bardzo mnie denerwował. Rozmowy, krzyki i wrzaski nie były zbyt przyjemne, a jeszcze bardziej, kiedy miało się w reku smycz, a na smyczy psa, który ciągnął mnie jak opętany.  

-Karmel! Piesku- krzyczałam. Ludzie patrzyli na mnie dziwnie, a ja jak głupia prosiłam psa, żeby zwolnił.

-Cudowna droga do parku- pomyślałam. Wreszcie szarpnęłam za smycz bardzo mocno i krzyknęłam stanowczo:

-Siad!- rozkazałam. Pies usiadł i popatrzył na mnie trochę przestraszonym wzrokiem. Westchnęłam i kucnęłam przed Karmelem.

-Przepraszam. Wiem, że dużo przeszłeś, ale następnym razem nie wyrywaj mi się tak, ok?- powiedziałam i pogłaskałam go po łbie. Karmel wystawił język i poczuł się lepiej. Następne trzy minuty drogi szedł tuż przy mojej nodze, machając ogonem. Karmel nie był moim psem, był ze schroniska. Codziennie wyprowadzam takie psy na spacer, a Karmel był moim ulubionym. Pamiętam jak kiedyś wzięłam na spacer aż 5 psów! Nie było to zbyt miłe. Każdy chciał coś innego, lecz wszystkie chciały do parku, żeby się wyszaleć. Ludzie wtedy patrzyli na mnie osłupiali, a ja szczerzyłam do nich zęby i resztkami sił próbowałam zatrzymać psy. Od tamtej pory biorę dwa psy, max! No, nie biorę za to pieniędzy. Nawet jakby to było za pieniądze, nie po to bym tam chodziła, lecz po to, żeby chodź odrobinę pomóc tym zwierzakom.

-No nareszcie!- powiedziałam, kiedy ujrzałam park.

 

To na razie tyle. Mam o wiele więcej, ale nie chce mi się przepisywać. ; ] Proszę o komentarze i mówcie o poprawkach jak coś.                                                                                                                      Pozdrawiam, Michael.

 

« Powrót na blog

Skomentuj
Nick(wymagany)
81fad6e70b1a861d3584bd96d2e5b0f3Kocham zwierzaki i miedzy innymi dlatego mi się podoba. To taki spokojny fragment, wprowadzający w całą historię, w którym zbyt wiele się nie dzieje, ale podoba mi się, jak go napisałaś. Bo przecież jakoś trzeba zacząć,a dobry początek to podstawa dobrej książki (ten początek jest dobry). Dałabym 6, ale nie można oceniać na blogu, więc daję taką nieistniejącą szósteczkę. Pozdrawiam, Pati.

Autor:youngwriter


------------

Licznik

Odsłon: 6571
Osób: 6312