ROMANTYCZNA
Gabriel García Márquez Nie płacz, że coś się skończyło, tylko uśmiechaj się, że ci się to przytrafiło.
WAŻNA TA ISKIERKA...ŻYCIA...
Notatkę dodano:2010-03-19 05:03:58



Czy wiesz, że łzy się śmieją, kiedy są za duże?
— Jan Twardowski


Życie…tak trudno śmiać się ,gdy tylu cierpi
Mówią, że gdy ktoś nie przeżył cierpienia nie
rozumie…życia.

Dzisiaj włączyłam nutę Kasi Kowalskiej… lubię
głos Kasi, gdy śpiewa, a tam zapłakała gitara
wręcz krzyczy smutkiem do mnie i te smutne oczy
psiaków w teledysku.. dlaczego jestem tak wrażliwa
na muzykę i obraz wokół mnie? Potrafi ona wywoływać
różne nastroje we mnie…może powinnam stać twardo na
ziemi…wyciszyć się…Zapewne, ale jak to zrobić, kiedy
jest się kobietą. Mężczyzna potrafi…uciszyć w sobie
burze nastrojów, a kobieta…? Może też..ale…jest
kobietą. Małe ciach…i w płacz…Wystarczy jedna
rzewna nuta, a łzy się leją… Może powinnam urodzić
się mężczyzną…chodzić wyprostowana, władcza…
taki Król Lew…z burzą grzywy. Warczeć, odpierać ataki…
nie ocierać łez… świat „ twardzieli” hm …może powinno
się mieć twardą skórę, pancerz jakiś, by przetrwać.
A tymczasem stąpam po ziemi pełnej niestabilnego
podłoża i miękkości nut, głosów przeróżnych tej ziemi
…bez pancerza ochronnego.
Życie… dotyka w różny sposób…wywołując płacz…
czasem też i radość chwili. Bardzo to chwiejne jest,
mało stabilne… Wiem, psychologia rozwojowa to tłumaczy…
ale..ja to widzę na innej płaszczyźnie rozumienia…życia.
To bardzo piękne, jak trafiam na piosenki, teksty
literackie, które jakoś same wkładają się w moje dłonie…
nie bardzo kontroluję, jak to się dzieje, a jednak..
One dziwnym zbiegiem okoliczności są zawsze pod ręką
……zawsze pasują do chwili,,to tak jakby jakaś
niewidzialna ręka tym sterowała. Pasują do moich myśli,
które się snują we mnie…odczytuję tę odpowiedź w tekstach,
dialogach codzienności, osobach napotkanych po drodze,
zdarzeniach dnia, słowem.. taki dialog z rzeczywistością.
Czytam te chwile …czasem zapisuję te wydarzenia mojego
dnia, dla mnie są piękne w brzmieniu, oddechu, zadziwiające
logicznością tej układanki życiowej..dlatego takie
zachwycające a przecież całkiem prozaiczne i nie zawsze
pachną poezją …
To one niejako oświetlają drogę, …Ech życie, jakże
Ty potrafisz być piękne w zwykłej prozie dnia.
…Lubię śpiewać, nucić sobie jak zawsze melodyjny podkład.
Zadziwiające i piękne i ja to zauważam…w zwykłych
wydarzeniach dnia. Gdy się tak przypatrzeć to życie
jednak przewraca nas do góry nogami i naprawdę nie wiem,
gdzie ja stawiam te bose stopy…na łące, morzu,czy bujam w
chmurach…huśtawka dobra…mnie to zupełnie wystarcza do życia,
nuty śpiewnej i codziennego uśmiechu, nawet jakby te fale
niewiadomego jednak pochodzenia zalewały pokład …
słono mi… słodko mi…sól ziemi, słój miodu ….majtek smarkaty
jakiś ze mnie, no bo chyba nie bosman…
Któż to wie…ważna ta iskierka życia...


« Powrót na blog

Skomentuj
Nick(wymagany)

Moje ostatnie wiersze

Życie jak wino...

Moja ostatnia proza

Moja droga ku wiośnie

Moi przyjaciele

Licznik

Odsłon: 3939
Osób: 3809

LINKI

Blog granice.pl. Ta strona jest nieoderwalna częścią serwisu www.granice.pl właściciela firmy W&w. 2008-2010