Słowa ulatują , pismo zostaje ...
...bo cisza to najpiękniejsza mowa duszy zamkniętej w świecie ksiąg
Pupile
Notatkę dodano:2011-05-28 22:27:17

Dziś nie wyobrażam sobie życia bez tej dwójki. Nawet nie mam ochoty zastanawiać się nad tym jak by to było. Zawdzięczam im wiele wspaniałych, często zabawnych wspomnień. I chociaż kiedyś nie było ich przy mnie, teraz są częścią mojego życia. Wiele osób powiedziałoby, że to tylko zwierzęta, ale dla mnie są to już członkowie rodziny. Nikt zresztą tak jak oni nie umie odwzajemniać miłości.
    Jesteśmy z Busiem na spacerze. Słodki pyszczek mojego psa po raz setny wprowadza w błąd kolejnego przechodnia. Czy to suczka? Nie, to pies. Jest bardzo piękny, zadbany i taki młodziutki ... Co ja sobie wtedy myślę? Owszem Barys jest zadbanym urodziwym psem, ale ma na karku ładnych parę lat. Jest oczkiem w głowie całej rodziny i ma zadziwiająco dużo energii jak na swój wiek. Po całym domu poniewierają się jego pluszaki i piłki. Gdyby ktoś do nas przyszedł i nie wiedział, że mamy psa z pewnością pomyślałby, że w domu są dzieci.
    A kim jest ten drugi zwierzak? To Bagira. Trafiła do nas kiedy Busia był już dorosłym psem. Wystarczyło mu powiedzieć tylko jedną rzecz: to twoja kicia - i już wszystko było w porządku. Barys jest bardzo tolerancyjny. Nie ma się co zresztą dziwić, bo wychowany był na łagodnego psa. Bagira natomiast jest grzecznym kiciusiem, który - uwaga - lubi aportować. Zwierzaki się uzupełniają, bo mój pies nie chce mi niczego przynosić. Kiedy ucieknie mu piłka i nie chce mu się wstać to patrzy na mnie tymi swoimi ślicznymi, brązowymi oczkami, które umieją rozczulić każdego- jest to spojrzenie w stylu podaj mi piłkę. Bagira zazwyczaj przynosi mi gumkę do mazania, rzadziej jakiś mały papierek i patrzy wyczekująco. Rzucam jej wtedy "zabawkę", a ona biegnie po nią i przynosi z powrotem. Zabawa trwa aż kot się nie znudzi.
    Co jeszcze ciekawego robią moje pupile? Codziennie rano, kiedy widzą się pierwszy raz po długiej nocy, dają sobie buzi. Potem już mogą się gonić po całym domu i dokuczać sobie nawzajem. A jak to wygląda? Kiedy Buszmen(Bagira) smacznie śpi na fotelu, Busia zakrada się do niej cicho i zawsze podskakując huknie na nią. Kot się oczywiście wystraszy. Ale że Buszmen nie da sobie w kaszę dmuchać, wypatruje tylko dogodnego momentu, aby wyskoczyć na Barysa i obłożyć go łapkami po tyłku. Nie musicie się jednak martwić o mojego staruszka. Mój kot nie wyciąga pazurków. Wszystkie te podchody służą im za zabawę. Gonią się po domu na zmianę. Raz Barys Bagirę, potem zmiana Bagira goni Barysa.
     Cieszy nas, że nasze maleństwa się zgadzają. Całusy, jedzenie z jednej miski czy dokarmianie Barysa przez kota, wszystko przywołuje na twarz szczere uśmiechy, których brak w szarej codzienności. A tak mam kogoś kto zawsze przyjdzie się przytulić czy nawet pogada po swojemu mrucząc lub miałcząc cicho.
    Zwierzaki są super ! Mam nadzieję, że podzielacie moje zdanie.

« Powrót na blog

Skomentuj
Nick(wymagany)
147fc95e255ad2af3f6f93c545e02933Zwierzaki to najlepsi towarzysze człowieka. Kota nigdy nie miałam, natomiast strasznie kocham psy. Kiedy po trzynastu latach wspólnego życia odeszła od nas Nala, odczuliśmy to jako stratę najbliższego członka rodziny. Kilka dni temu zdecydowaliśmy się na adopcję innego boksera. Kenia na nowo wypełniła nasz dom radością i bezinteresowną miłością.

Autor:madak


------------
NTzEAxqWUEpUTntCxt:
Check that off the list of tihgns I was confused about.
------------

Moje linki

Licznik

Odsłon: 23106
Osób: 22065
Blog granice.pl. Ta strona jest nieoderwalna częścią serwisu www.granice.pl właściciela firmy W&w. 2008-2010