|
We are living in exponential times
Notatkę dodano:2011-09-24 18:49:36
przekonywano nas na konferencji z udziałem studentów college’u z Jaipuru. Prezentowano dane, z których miało wynikać, dlaczego Indie czeka lepsza przyszłość niż Amerykę. Przytaczano wypowiedzi ministra edukacji USA Richarda W. Rileya o konieczności cięć wydatków budżetowych w tym sektorze i dane dotyczące przyrostu naturalnego w obydwu krajach. Było w tym dużo nadziei i sporo rozgoryczenia. „Będę robić biznes, będę inżynierem.” – mówili studenci. Można było odnieść wrażenie, że przyszłość jest dla nich czymś abstrakcyjnym i odległym, oczekiwaniem na szansę ale i obawą, że ta się nie pojawi, że nic się nie zmieni i nadal będziemy żyć jak do tej pory. O HIV, o ochronie środowiska słuchać nie chcą – to zbyt przyziemne, prozaiczne. Większość z nich opuszcza salę, gdy kończy się część poświęcona kształceniu liderów – jak na mój gust, zbyt ogólnikowa i trochę o niczym, ale dziewczyna prowadząca sesję jest najwyraźniej usatysfakcjonowana. Jednocześnie jednak co chwila musi uciszać salę, jakby to byli gimnazjaliści. Nie wydaje się być zdziwiona takim zachowaniem studentów. Jednocześnie prowadzona jest rekrutacja do pewnej organizacji pozarządowej. Za wypełnienie ankiety rekrutacyjnej pobierana jest drobna opłata, 50 rupii. Wolontariusze za uzyskanie wypełnionych ankiet nagradzani są kuponami do restauracji. Wygląda to dziwnie i mało profesjonalnie. Jak na jakieś loterii, jakby nie liczyły się wartości i kwalifikacje. Wygłaszam swoją kwestię. Powstrzymuję się od dalszego udziału w dyskusji. Myślę o roli Indii w zmierzającym ku wielobiegunowości świecie. O miejscu w nim dla tych wszystkich młodych ludzi – którzy chcą być inżynierami, robić biznes. Jaka przyszłość ich czeka?
|
Licznik Odsłon: 18431 Osób: 15050 |
|