Notatkę dodano:2011-10-27 01:08:43

Z głośników sączy się Chelsea hotel no. 2  Leonarda Cohena. Wokół rozrzucone wydruki wierszy młodych, zdolnych poetów i filiżanki po zielonej herbacie. Kończę czytać „Lód” Jacka Dukaja i zamykam książkę. Za oknem jesień, w sercu odwilż. Wróciłam.
Od kilku dni chodzę na uniwersytet. Ludzie zmienili się, podzielili na różne specjalności, niektórzy odeszli, przyszło wielu nowych. Poza tym praca, od października Akademia Młodych Dyplomatów w Warszawie. Justyna i Dorota naciskają w kwestii tomiku, więc wzięłam się w końcu za poważniejsze przygotowania do publikacji. Mam już zebrane wiersze i  kilka propozycji tytułu. Trwają prace nad okładką.
Tak nie wiele brakowało, a mogłoby mnie tu wcale nie być, mogłabym siedzieć na przykład w Hiszpanii albo w inny sposób zmienić swoje życie o 180 stopni. Uświadamiam sobie te wszystkie niekonieczności. Czasem to bardzo potrzebne, by wyraźniej widzieć cel.

« Powrót na blog

Skomentuj
Nick(wymagany)
I:
grubas cwany.
------------
Ewa:
Polecam wiersz ze strony wiersz pt.: Kulturalny jak niedzielny rosół. DziennikMitów onet blog. Znajdziesz sobie. Pozdrawiam
------------

Wątki:

Licznik

Odsłon: 18432
Osób: 15050
Blog granice.pl. Ta strona jest nieoderwalna częścią serwisu www.granice.pl właściciela firmy W&w. 2008-2010