Notatkę dodano:2011-12-14 02:53:53
Bo to jest jak z pina coladą. Pamiętam dobrze, kiedy pierwszy raz piłam ten napój. Powiedziano nam, że w tym miejscu serwują najlepszą pina coladę na świecie. Rzeczywiście była wyborna, na miejscu przyrządzana z dopiero co rozłupanego kokosa, staliśmy nad urwiskiem opierając się o barierkę, a w dole rozciągała się tysiącletnia dżungla. Skomentuj
|
Wątki: Moje ostatnie wiersze Taj Mahalmagiczna zapominalnia drżenia Podpatrzone przez teleskop Okolicznościowo Moja ostatnia proza jeśli to przeczytaszLa Estrella Solitaria La Estrella Solitaria Umrzeć w deszczu Droga do Kisłowodzka Licznik Odsłon: 18435Osób: 15050 |
|
| Blog granice.pl. Ta strona jest nieoderwalna częścią serwisu www.granice.pl właściciela firmy W&w. 2008-2010 |