O plażowaniu
Notatkę dodano:2011-12-18 23:26:51
Chciałbym patrzeć jak biegnie, jak zatraca się w pędzie, dając pieścić się spojrzeniom, podmuchom wiatru, promieniom Słońca.
Spoglądałbym wtedy na jej włosy, które wpadłszy w przyśpieszeniowy nieład, gnałyby tuż za nią, falując mocniej lub słabiej, zależnie od ruchów, prawdopodobnych kątów nachylenia.
Widziałbym też strugi piasku, które jej stopy uświęcone, wystrzeliwałby w powietrze, obsypując zdumionych plażowiczów, naruszając zaskoczoną, pomarszczoną taflę, szumiącą tuż obok gniewnie.
Marzyłbym wówczas o tym, aby przełamać marazm, zniszczyć niemożność i ruszyć z miejsca na spotkanie, aby z arogancją przeciąć jej drogę i na zawsze uchwycić roześmianą i piękną.
Zawłaszczyłbym ten kadr dla siebie, spił niewinność z ust, otarł słone krople z czoła, pogładził złotą pszenicę jej głowy.
Wdychałbym też zapach, woń perfum, wysiłku i młodości, która właśnie zakwitłaby w blasku, krępując ulotną potęgą.
Nieczuły byłbym na otoczenie, zaistnielibyśmy we dwoje i tylko tak byśmy trwali, na pograniczu biegu, zatrzymania lub upadku, między miękkim rozgrzanym piaskiem a chłodną powierzchnią jeziora. Trwalibyśmy, bylibyśmy…
bez ryzyka, że jedno z nas zawsze w ruchu, raz blisko, a raz w oddali, a drugie stoi nieruchomo, z nogami w piasku i niespokojnym spojrzeniem, co szuka nieustannie ciepła szarych, kojących oczu.
Tekst jest reakcją na wydarzenie, które zaobserowałem nad Jeziorem Dąbie pewnej jesiennej niedzieli. Skomentuj
|
Moje linki Stephen KingGroza w każdym calu Jacek Dukaj Horror blog Łukasz Orbitowski Sick Sick o piwie :-) V-12 site Szeptak Cormac McCarthy Pocztówki z paranoi Thomas Pynchon McCarthy strona polska Licznik Odsłon: 35765Osób: 33303 |
|||
| Blog granice.pl. Ta strona jest nieoderwalna częścią serwisu www.granice.pl właściciela firmy W&w. 2008-2010 |