Pomiędzy marzeniem a rzeczywistością

Karnawał…
Notatkę dodano:2012-01-08 15:34:18

 

Minęły Święta, Sylwester, mamy kolejny rok… Zaczął się karnawał…

Właściwie, to postanowiłam sobie nie wracać do tego, co było... Ale miniony rok był dobry. Tak, „dobry” to idealnie pasujące słowo. A przecież tak chętnie wracamy do tego co dobre!

Właściwie, to wykrystalizowało mi się kilka postanowień noworocznych, ale nie chcę ich spisywać na kartce i metodą projektu realizować. Zawsze w takich sytuacjach czuję niedosyt, zawód, mam sobie coś do zarzucenia i ogólnie rzecz biorąc nie wychodzi z tego nic dobrego. A przecież nie o to chodzi. Chodzi o to, aby się dobrze bawić i to nie tylko teraz w karnawale. Mój tata zawsze powtarza, że „życie to nie zabawa”. Zgadzam się z tym i nie zgadzam jednocześnie. No bo podchodząc do życia tak bardzo, bardzo realistycznie to faktycznie wypada ono raczej blado: wieczorne Wiadomości i liczba osób które zginęły w czasie długiego weekendu, gazeta i nadchodzący kryzys, potrzeba zaciskania pasa, przedłużenie wieku emerytalnego, wizyta w sklepie i odchudzony portfel, a inkasenta to lepiej wcale za próg nie wpuszczać… Jest jeszcze gorzej: wystarczy odwiedzić pierwszy lepszy szpital…

Jednak im więcej mam lat (zawsze za początku roku staram się omijać ten temat i prawie nigdy mi się to nie udaje) tym bardziej widzę bezsens takiego toku myślenia. Oczywiście, świat jest pełen cierpienia, katastrof i niesprawiedliwości. Tylko czy ja, mogę coś na to poradzić? Jeśli widzę takową możliwość to powinnam zrobić wszystko co w mojej mocy aby temu zaradzić. Jeśli jednak taka możliwość nie istnieje?

Któregoś dnia, pod koniec minionego roku, będąc na zebraniu pewnego stowarzyszenia i chcąc zanotować coś szalenie ważnego, otworzyłam mój kalendarz na chybił trafił akurat na stronie, gdzie zapisane były słowa Lwa Tołstoja: Jeśli pragniesz być szczęśliwy, to po prostu nim bądź. Kilka dni temu koleżanka z pracy, osoba którą bardzo szanuję, w czasie pewnej dość luźnej rozmowy przytoczyła słowa Szczęście to brak nieszczęścia. W obydwu tych hasłach jest prosta i wielka mądrość, której jeszcze niedawno nie potrafiłam dostrzec.


« Powrót na blog

Skomentuj
Nick(wymagany)

Licznik

Odsłon: 12060
Osób: 11490

Wieś zatopiona w zieleni, szczekanie psów, szum drzew… Na zboczu niewielkiej górki – cmentarz. Jeden z najstarszych grobowców, trochę zaniedbany, aczkolwiek widoczne ślady dawnego bogactwa: wysoki, wręcz monumentalny, bogato zdobiony, kute ogrodzenie. Obok ziemna mogiła, otoczona popękaną oblamówką. Obdrapany krzyż i tabliczka - daty i nazwisko pochłonął czas; pozostał tylko napis: JuliaH.

Blog granice.pl. Ta strona jest nieoderwalna częścią serwisu www.granice.pl właściciela firmy W&w. 2008-2010