Rocznice, uroczystości, święta, obchody…
Notatkę dodano:2012-01-22 18:32:52
Dzień Babci, obchodzony w biegu, żeby dzieci nie zapomniały, trzeba coś kupić… Dzień Dziadka – tak przy okazji, przecież wypada… Tylko że święta są najbardziej dla nas samych. To my najbardziej cieszymy się rozmyślając o tym co kupić, jak się przygotować. My sami organizujemy coś wkładając w to całe serce. Jeśli tylko mamy czas… Wydaje mi się, że pobieżne lub urzędowe podchodzenie do takich „specjalnych” dni bardzo nas spłyca, skarla. Nie twierdzę, że sama zawsze pamiętam, zawsze dobrze się przygotowuję. Niestety, bywa różnie. I bardzo tego żałuję. Dziś jest też sto czterdziesta dziewiąta rocznica wybuchu Powstanie Styczniowego. Przyznaję, lepsza ze mnie tradycjonalistka niż historyczka. I właśnie w ten sposób podeszłam do tej rocznicy. Uczestniczyłam w przepięknej Mszy św., w wielowiekowym kościele i zastanawiałam się, co czuli, jak przeżywali ówczesne wydarzenia przychodzący tam w tych czasach ludzie. Liczne poczty sztandarowe, bardzo dobra oprawa muzyczna (jeśli można tak mówić w odniesieniu do Mszy św.), homilia wygłoszona niezwykle głębokim głosem opata i… poczucie wspólnoty – po prostu idealnie przygotowana uroczystość. No właśnie, myślę że to poczucie wspólnoty jest tutaj kluczem do sukcesu. Powstanie miało głównie sens symboliczny, nie wszystkich dziadków interesowały wnuki, nie wszystkie babcie są w stanie przeżywać swoje święto, wiele naszych rocznic przypomina nam o popełnionych błędach, o straconym czasie i ułudzie której zbyt niefrasobliwie się poddaliśmy. Jednak poczucie wspólnoty z ludźmi którzy są być może w podobnej sytuacji, z ludźmi którzy mimo, że nie zawsze rozumieją to jednak nie oceniają, którzy czują i żyją dodaje blasku złym i dobrym dniom. Skomentuj
|
Licznik Odsłon: 12061Osób: 11490
Wieś zatopiona w zieleni, szczekanie psów, szum drzew… Na zboczu niewielkiej górki – cmentarz. Jeden z najstarszych grobowców, trochę zaniedbany, aczkolwiek widoczne ślady dawnego bogactwa: wysoki, wręcz monumentalny, bogato zdobiony, kute ogrodzenie. Obok ziemna mogiła, otoczona popękaną oblamówką. Obdrapany krzyż i tabliczka - daty i nazwisko pochłonął czas; pozostał tylko napis: JuliaH. |
|
| Blog granice.pl. Ta strona jest nieoderwalna częścią serwisu www.granice.pl właściciela firmy W&w. 2008-2010 |