Eksperymentalny
charakter projektu Bieguny w samym doborze podwójnych prezentacji zakłada
działania, które nie tylko ukazują różnorodność w rozumieniu dzieła graficznego
i podejścia do grafiki, ale – jakby przez swoją biegunowość, a zarazem
uzupełnianie się – wzmacniają i czynią bardziej wyrazistymi określone zjawiska
obecne w polskiej grafice.
Prezentacja
działań graficznych Waldemara Węgrzyna i Jana Pamuły związana jest
z eksploracją ciągle zmieniającego się, aktywnego pola grafiki i tworzeniem
nowych obszarów graficzności z użyciem mediów cyfrowych.
Nowe
media graficzne nie są jednak używane przez autorów wystawy wyłącznie do
artystyczno-warsztatowego eksperymentu, ale stają się narzędziem „filtrowania”
rzeczywistości.
Z
pomocą cyfrowego warsztatu generowane są zjawiska, które w swym wizualnym
charakterze są jakby efektem działania różnorakich „filtrów” – filtrów światła,
czy przestrzeni, ukazujących fizyczne i pozafizyczne aspekty rzeczywistości.
Obu
artystów łączy warsztat cyfrowy, jednak efekty jego stosowania są biegunowo
różne.
(Jan Pamuła)
Nazwa:Operetka WESOŁA WDÓWKA w wykonaniu Opery Śląskiej
Data rozpoczęcia:2010-02-05
Godzina rozpoczęcia:18
Data zakończenia:2010-02-05
Organizator:Chorzowskie Centrum Kultury
Miejsce:ul. Henryka Sienkiewicza 3
Tematyka:Operetka
Info:
Operetka WESOŁA WDÓWKA w wykonaniu Opery Śląskiej
05 lutego 2010 r., godz. 1800
"WESOŁA WDÓWKA" Franz Lehar operetka w 3 aktach w wykonaniu Opery Ślaskiej w Bytomiu
więcej informacji i rezerwacja biletów: sabina@chck.pl, tel. (32) 349-78-67/63
libretto: Victor LEON, Leo STEIN
kierownictwo muzyczne: Tadeusz SERAFIN
inscenizacja, reżyseria i choreografia: Henryk KONWIŃSKI
scenografia: Ireneusz DOMAGAŁA
kierownictwo chóru: Anna TARNOWSKA
premiera: 5 marca 2005r.
AKT 1
W salonach poselstwa Pontevedry w Paryżu - wielkie przyjęcie z okazji
urodzin księcia Pontevedry. Poseł baron Mirko Zeta podejmuje szampanem
zaproszonych gości, ale trapi się z powodu depeszy, jaką otrzymał z
kraju właśnie tego dnia: Hanna Glawari, wdowa po bankierze Pontevedry,
jedyna spadkobierczyni 20 milionów dolarów, wyjechała do Paryża. A jej
pieniądze muszą pozostać w księstwie; minister skarbu poleca uważnie
zająć się młodą wdówką. Idzie po prostu o to, aby Glawari nie wydała
się ponownie za obcokrajowca, na co najprawdopodobniej ma ochotę. Była
jeszcze niedawno córką ubogiego dzierżawcy, wyszła za mąż na
największego bogacza w księstwie, który... zmarł po ośmiu dniach
małżeństwa. Zostawił ją młodą, piękną, z milionami i - wolną. Glawari
otrzymała zaproszenie na dzisiejsze przyjęcie do poselstwa, baron Zeta
nie myśli więc tracić ani chwili; każe sprowadzić młodego sekretarza
poselstwa, sympatycznego utracjusza, hrabiego Daniłę - w nim widząc
jedyny ratunek ojczyzny. On musi zająć się Hanną! Wieść o milionach
ożywiła także wszystkich Francuzów zebranych w poselstwie nadzieją
poznania i oczarowania Hanny. Jeden tylko Kamil de Rosillon ma kogo
innego w głowie i w sercu: kocha się w Walentynie, żonie barona Zety.
Walentyna jednak bohatersko odpiera jego zaloty: "Ja twarde zasady mam;
przysięgłam w nich wytrwać - i trwam!"
Kancelista poselstwa, Niegus, wysłany po hrabiego Daniłę, odnalazł go
niezbyt trzeźwego, u Maxima; polecił mu wytrzeźwieć i przybyć
natychmiast w celu ratowania ojczyzny. Daniło powinien zatem niedługo
przyjść, natomiast Hanna już jest. Panowie witają ją oszałamiającymi
komplementami; Hanna, dobrze zorientowana w ich zamiarach, odpowiada:
"Dlaczego wszyscy do mnie lgną i o co idzie bój? Czy tylko o urodę mą,
czy o majątek mój?" Panowie wyrywają sobie jej karnet, zapisując się do
wszystkich tańców, Walentyna zaś przedstawia jej i poleca Kamila. Chcąc
odwrócić od siebie ewentualne mężowskie posądzenia o flirt, zamierza
przystojnego Francuza wyswatać z Hanną - chociaż to przecież wbrew
interesom państwa, a i nie po myśli samego Kamila. Hanna idzie
ostatecznie tańczyć z baronem, a do salonu wtacza się wreszcie Daniło,
wspominając miłe chwile spędzone u Maxima (Wieczorem jest Maxim).
Rozmarzony wspomnieniami, a jeszcze bardziej alkoholem, układa się do
drzemki. W zaśnięciu przeszkodziła mu Walentyna, szukająca swego
pozostawionego gdzieś wachlarza, na którym Kamil spisał miłosne
wyznanie; gdyby ten wachlarz wpadł w ręce męża! W chwilę po niej -
pojawia się Hanna. Okazuje się, że kiedyś Hannę i Daniła łączyła
miłość; na ich małżeństwo nie zezwolił jednak stryj Daniła, nie życząc
sobie, aby hrabia poślubił biedną dziewczynę z ludu. Wtedy to właśnie
Hanna, chcąc ratować dzierżawę ojca, wyszła za bankiera. Teraz, gdy
jest najbogatszą kobietą w księstwie, stryj Daniła nie miałby nic
przeciw ich małżeństwu, ale honor Daniła nie pozwoliłby poprosić ją o
rękę. Daniło nie chce znaleźć się w sytuacji łowcy posagów; oświadcza
Hannie, że nigdy nie usłyszy z jego ust: "kocham", choć przecież kocha
ją nadal.
Tymczasem baron Zeta, nie orientując się zupełnie w powiązaniach swej
żony z Kamilem, oddaje Walentynę pod jego opiekę, pragnąc dyskretnie
porozmawiać z Daniłem i nakłonić go do małżeństwa z Hanną - dla dobra
ojczyzny. Daniło kategorycznie odmawia, przyrzeka jednak baronowi, że w
każdym razie nie dopuści do małżeństwa pani Glawari z obcokrajowcem...
Orkiestra gra białego walca. Hanna ma wybrać kogoś z tłumu
nadskakujących jej mężczyzn i - wybiera stojącego na uboczu Daniła. On
chce się ustrzec przed wspólnym tańcem; proponuje odkupienie tego walca
przez innych na... cele dobroczynne. Kto da parę tysięcy, ten zatańczy
z Hanną! Ale na takie dictum wszyscy się wycofują i ostatecznie Daniło
bierze Hannę w ramiona.
AKT 2
W swym paryskim pałacyku Hanna ogląda kwiaty, jakie nadesłali je
wielbiciele. Zatrzymuje się dłużej nad koszem od Daniła; śpiewa pieśń o
rusałce (Wilio, o Wilio...). Schodzą się goście, wśród nich baronostwo
Zeta; baron nadal snuje swój plan wyswatania Hanny z Daniłem, tym
bardziej, iż książę coraz usilnie nalega na sfinalizowanie sprawy
dwudziestu milionów. Swej małżonce poleca zająć się najgroźniejszym -
jego zdaniem - rywalem Daniła, Kamilem de Rosillon. Ale oto baron wpada
na trop nowej intrygi. Niegus doniósł mu, iż Kamil wcale nie kandyduje
do ręki Hanny, kocha bowiem jakąś inną, zamężną damę. Którą? To właśnie
baron pragnie teraz wyśledzić - nie wiedząc naturalnie, iż chodzi o
jego własną żonę. Daniło, który nadszedł tymczasem, sprytnym manewrem
usuwa z drogi dwu natrętnych adoratorów Hanny: St. Brioche'a i Cascadę.
Hanna widzi, iż Daniło kocha ją i jest o nią zazdrosny. Sama kocha go
także, lecz nie umie nakłonić hrabiego do wyznań miłosnych. Natomiast
Walentyna i Kamil spotykają się potajemnie w ogrodowej altance.
Walentyna odnajduje wreszcie nieszczęsny wachlarz; krążył z rąk do rąk
wśród całego towarzystwa, budząc podejrzenia w stosunku do coraz to
innych pań. Kamil obsypuje Walentynę komplementami, ona jednak nie
zezwala mu na nic, pełna obaw. Ich schadzkę podpatrzył Niegus; nie chce
wpuścić do altanki zmierzającego tam barona, boi się wyznać, którą damę
podejmuje tam pan Rosillon. Zeta, podniecony możliwością rozszyfrowania
tajemnicy Kamila, poleca Niegusowi obstawić drugie wyjście z altanki.
Gdy jednak sytuacja staje się bardzo groźna, bo podpatrujący przez
dziurkę od klucza baron rozpoznaje już właściwie własną żonę, Niegus
tylnym wyjściem wyprowadza z altanki Walentynę, a na jej miejsce
wprowadza Hannę. Hanna z Kamilem wychodzą; baronowa jest uratowana,
lecz Daniło widzi ich razem i wścieka się z zazdrości. Zdając sobie z
tego sprawę, Hanna chce go jeszcze bardziej zirytować i ogłasza swe
zaręczyny z osłupiałym Kamilem...
AKT 3
Jeden z pałacowych salonów przemieniono w salę kabaretową - jak u
Maxima. Sprowadzono nawet gryzetki - po prostu Hanna pragnie, aby
Daniło czuł się u niej... jak w domu, i z pomocą Niegusa
zainscenizowała tu cały kabaret. Daniło niby to bawi się z gryzetkami,
ale wreszcie nie wytrzymuje i oświadcza Hannie, że zabrania jej
wychodzić za Rosillona. Zabrania, ponieważ jej miliony powinny pozostać
w kraju! Hanna już dawno przejrzała jego grę, stara się doporowadzić go
do wyznań, lecz Daniło jest uparty, wystrzega się zwierzeń. Usta milczą
i tylko dusza śpiewa - kochaj mnie...
Hanna ostatecznie przyrzeka mu, że nie poślubi Rosillona; gdy Daniło z
dumą oświadcza to baronowi, ten dochodzi do wniosku, że widocznie
wówczas, w pawilonie, Hanna jednak ratowała tylko z opresji jego żonę -
jego podejrzenia były więc słuszne! W tej sytuacji baron czuje się
zwolniony z przysięgi małżeńskiej składanej Walentynie i prosi - dla
dobra ojczyzny! - o rękę Hanny. Hanna wyjaśnia mu wówczas, iż te
desperackie oświadczyny nie uratują skarbu państwa Pontevedro:
testament jej zmarłego męża mówi bowiem wyraźnie, że z chwilą ponownego
zamążpójścia Hanny cały jej majątek przepada... To zamyka usta
baronowi, ale otwiera usta Daniłowi; teraz nie musi jeż mieć żadnych
skrupułów i oświadcza się jej natychmiast! Zostaje przyjęty, po czym
Hanna uzupełnia swą informację: cały jej majątek przepada... na rzecz
drugiego męża!
Szczęście jest więc pełne. Baron odnajduje wprawdzie na nieszczęsnym
wachlarzu wyznanie Kamila, lecz i odpowiedź swej żony: "Jestem wierną
małżonką!" - a to całkowicie go uspokaja. Krótko mówiąc - Ach, kobiety,
kto poznać was chce, niech na długo zapomni o śnie.
Nazwa:"ARTUR BARCIŚ SHOW"
Data rozpoczęcia:2010-02-05
Godzina rozpoczęcia:18.00
Data zakończenia:2010-02-05
Organizator:KIELECKIE CENTRUM KULTURY
Miejsce:Plac Moniuszki 2B
Tematyka:Spektakl
Info:
ARTUR BARCIŚ
w spektaklu
"ARTUR BARCIŚ SHOW"
Program "Artur Barciś show" jest
jednoosobowym występem popularnego aktora, w którym artysta, w zabawny,
ale nie schlebiający tanim gustom, sposób, odsłania kulisy swojego
aktorskiego życia. Piosenki o dykcji, tremie, czy aktorskich "sypkach"
uzupełnia anegdotami zza kulis teatru i filmu. Do zabawy wciąga również
publiczność, która łamie sobie języki próbując zaśpiewać wraz z aktorem
refren piosenki o dykcji. Jest też część bardziej refleksyjna dotycząca
szczęścia (lub nie...) w zawodzie aktora (piosenka "Halabardnicy"),
oraz tego jak trudno jest "Zagrać siebie". Każdy występ jest do pewnego
stopnia improwizowany, dzięki czemu widzowie są uczestnikami
wyjątkowego zdarzenia.
Bilety w cenie 40 zł Sprzedaż i rezerwacja biletów: Kasa i Impresariat Kieleckiego Centrum Kultury Plac Moniuszki 2B, 25-334 Kielce 041 343 81 42, 041 344 90 54