Okładka książki - Faceci z sieci

Faceci z sieci

Wydawnictwo: Czarna Owca
Data wydania: 2013-09-25
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788375547450
Liczba stron: 328
Tytuł oryginału:
Język oryginału:
Tłumaczenie:
Ilustracje:
Dodał/a książkę: elibri

Ocena: 4.67 (6 głosów)

Dowcipna opowieść, a zarazem dokładny przepis na to, jak znaleźć ukochanego.

Trzydziestoletnia Karolina postanawia rzucić wyzwanie losowi i... zakochać się w odpowiednim mężczyźnie przez Internet. Nie w pijaku, łajdaku, brzydalu czy fajtłapie. W kimś nieidealnym, ale odpowiednim. Do zadania podchodzi metodycznie, jak do najprawdziwszego biznes planu - w końcu chodzi o jej przyszłość!

W sposób zabawny i ze zmysłem praktycznym opisuje swoje zaskakujące przygody z kolejnymi facetami poznanymi w sieci. Jak nie spaprać sobie życia z napotkanym facetem i nie związać się z życiowym nieudacznikiem? To dopiero wyzwanie!

Czy mężczyzna prawie idealny istnieje? Czy Szarlotka go odnajdzie? Czy można szukać miłości za pomocą rozumu i jasno sprecyzowanych kryteriów? Przeczytajcie, a dowiecie się sami! Książka w swym założeniu ma być nie tylko lekturą łatwą i przyjemną. Ma także pełnić rolę przewodnika dla osób, które szukają miłości i chcą ją znaleźć. To podręcznik po świecie Internetu i wirtualnych portali randkowych

Katarzyna Gubała - dziennikarz, reporter, fotograf, redaktor naczelna miesięcznika ,,Przepis na Ogród". Jako autorka opowiadań specjalizuje się w tematyce miłosnej, erotycznej i historycznej.

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika -

Przeczytane:,
Katarzyna Gubała, redaktorka, dziennikarka, prowadzi bloga porywyserca.pl. W swym życiu prywatnym oraz w pracy poznała wiele kobiet, które poszukują miłości. Wysłuchała ich opowieści, zwierzeń, przeróżnych historii i postanowiła pomóc nie tylko im, ale i wielu innym kobietom, które są w podobnej sytuacji. Pokazać, jak szukać miłości, czego unikać, jakie sobie stawiać cele. 
Ale czy to znaczy, że „Faceci z sieci…” to poradnik dla samotnych kobiet?
Nie. To doskonała książka, ze świetną fabułą, z fajnymi, dowcipnymi dialogami. A do tego napisana prostym językiem, co sprawia, że czyta się ją z wielką przyjemnością.
Główna bohaterka, Karolina, to trzydziestoletnia kobieta. Ma za sobą wiele związków, ale wciąż nie trafiła na tego jedynego. Jest zdesperowana. Postanawia zawalczyć o miłość i poszukać jej w sieci. Założyła konto na jednym z portali randkowych, jako Szarlotka. Ten apetyczny pseudonim przyciągnął na jej profil wielu bardzo różnych facetów. Jednak zanim się zarejestrowała, założyła sobie cele, wyciągnęła wnioski z własnych, dotychczasowych doświadczeń i w ten sposób stworzyła sobie portret odpowiedniego kandydata na męża i ojca swojego przyszłego dziecka. I zaczęła szukać. Poznała wielu mężczyzn. Niektóre z tych znajomości kończyła już po kilku zamienionych zdaniach, z innymi umawiała się na randki a bywały i dłuższe wypady wakacyjne. 
Jednak gdy tylko coś się Karolinie nie spodobało, natychmiast znajomość została przerwana. Nie brnęła dalej w znajomość, która była nudna, śmieszna lub nawet czasem niebezpieczna. 
Swoich potencjalnych kandydatów kategoryzowała w bardzo fajny, zaskakujący sposób. Był to niewinny inteligent, wysportowany, milczący, życiowy koneser, niedoskonały podglądacz, ezoteryczny astrolog itp.
Każdą znajomość poznajemy od profilu kandydata, następnie następuje wymiana korespondencji na czacie i dalszy opis znajomości, jeśli taki dalej jest. 
A koniec znajomości to podsumowanie, opis danego absztyfikanta, jego wady i zalety, oraz rady, jak ich rozpoznać i omijać szerokim łukiem , no chyba, że komuś taki typ faceta pasuje…
Cała książka jest jednak napisana z poczuciem humoru, przez co stała się po prostu historią Karoliny a nie poradnikiem dla samotnych kobiet. I o to chyba autorce chodziło. 
Historię Szarlotki czytałam z uśmiechem na ustach. Ubawiła mnie czasem do łez, innym razem zaskakiwała niebywałą inteligencją i wiedzą na wiele trudnych a zarazem ciekawych tematów. Myślę, że nie jedna taka Szarlotka, poszukująca miłości, mieszka wśród nas, bo przecież po coś są te wszystkie portale randkowe w sieci. 
Ale nasuwa się pytanie czy sieć, to dobre miejsce na szukanie miłości? Przecież tam każdy może przybrać twarz, jaką chce, pokazać wszystkie swoje zalety, a zarazem ukryć wady i gdy jakaś niedoświadczona a spragniona miłości dziewczyna postanowi się z nim spotkać w realu, może to doprowadzić do nieszczęścia. 
Nie jestem przekonana do takich form nawiązywania znajomości, ale to chyba tylko dlatego, że nie mam takiej potrzeby.  Bo gdybym słyszała swój tykający zegar biologiczny, a nie miała faceta, to kto wie, czy nie skorzystałabym z portalu randkowego…
Komu poleciłabym tę książkę? Myślę, że każdej kobiecie, bez względu na wiek, doświadczenie życiowe, bez względu na to, czy to singielka, czy szczęśliwa mężatka. I bardzo dobrze, że autorka zwróciła też uwagę na niebezpieczeństwa płynące do nas z sieci, na to, żeby uważać, co publikujemy w internecie, jakie swoje dane podajemy do publicznej informacji. I to nie dotyczy tylko portali randkowych, ale i wielu portali społecznościowych. 
A tak przy okazji to uważam, że przydałaby się podobna książka dla młodzieży, która by ich przestrzegła przed niebezpieczeństwami w sieci, napisana właśnie jako ciekawa, wesoła historia, ale wnosząca w życie młodych ludzi tą potrzebną naukę. Może Pani Katarzyna pokusiłaby się o taką publikację?
Link do recenzji
Avatar użytkownika - cyrysia
cyrysia
Przeczytane:2013-10-18, Przeczytałem, 52 książki w 2013 roku,

Miłość podobno można znaleźć wszędzie, nawet w wirtualnej sieci. Coraz więcej osób narzeka na brak czasu i okazji, aby odszukać swoją wymarzoną drugą połówkę, dlatego wybierają Internet, jako narzędzie świadczenia różnych usług. Wystarczy tylko usiąść wygodnie w fotelu przed ekranem komputera i zalogować się na poszczególny serwis randkowy, czat lub portal społecznościowy, żeby spotkać odpowiedniego partnera życiowego. Czy rzeczywiście to wszystko tak pięknie i łatwo wygląda? Historia Karoliny, główniej bohaterki „F@ceci w sieci, czyli w poszukiwaniu miłości” Katarzyny Gubała stanowi odpowiedź na to pytanie.

Trzydziestoletnia Karolina pochodzi z Wrocławia. Obecnie jest singielką, jednakże  chciałaby swoją samotność wypełnić uczuciem kochającego mężczyzny, dlatego nie zamierza biernie czekać na miłość tylko sama bierze los w swoje ręce. Zakłada konto na portalu randkowym, gdzie pod pseudonimem Szarlotka postanawia odnaleźć idealnego faceta. Do tego zadania podchodzi z rozsądkiem za pomocą jasno sprecyzowanych kryteriów. Jak przebiegną owe poszukiwania? Czy w wirtualnej sieci faktycznie można znaleźć swoją drugą połówkę pomarańczy? A może to wszystko jedna wielka ściema?

„Faceci z sieci, czyli w poszukiwaniu miłości” to szczególnie osobliwa publikacja. Liczyłam na emocjonującą powieść obyczajową napisaną w żartobliwym klimacie, tymczasem dostałam coś na wzór poradnika połączonego z pamiętnikiem. Przypomina to również gatunek Chick lit – odmianę literatury popularnej przeznaczonej dla kobiet i tworzonej przeważnie przez kobiety, czyli coś  w stylu ,,Dziennika Bridget Jones’’ czy ,,Diabeł ubiera się u Prady’'. Początkowo fabuła obfituje w szereg przydatnych wskazówek, z których dowiemy się, jak odpowiednio przygotować się do poszukiwań wymarzonego partnera i na co powinnyśmy zwrócić uwagę podczas internetowych randek. Mnie niestety owe fragmenty nużyły, ale w dalszej kolejności podczas spotkań główniej bohaterki z potencjalnymi adoratorami było znacznie lepiej. Wątek ten rozpoczyna istną karuzelę szalonych wydarzeń. Karolina umawiała się z wieloma mężczyznami i za każdym razem to była kompletna porażka. Dotychczas miała do czynienia między innymi z niezdecydowanym flegmatykiem, lekomanem nastawionym na siebie, zdziecinniałym przyjemniaczkiem, życiowym koneserem, erotomanem, elegantem, fleją, cwaniakiem, neurotycznym hipochondrykiem lub miłośnikiem siłowni wcinającym chemiczne papki zamiast prawdziwych posiłków. Ta lista mogłaby się ciągnąć w nieskończoność. Czy w takim razie mimo niepowodzeń warto aż do skutku szukać odpowiedniej osoby? Tak, ponieważ nie same świry czy ryzykanci umawiają się przez Internet. Często można spotkać wartościowych, porządnych ludzi, którzy także mogą coś cennego zaoferować np. przyjaźń.

Z główną bohaterką każda z nas mogłaby bez problemu się utożsamić. Nie jest to zrozpaczona desperatka usilnie szukająca miłości, wręcz przeciwnie. Zna doskonale swoją wartość, rozróżnia i nazywa swoje potrzeby i potrafi zachowywać się asertywnie. Bez wątpienia jest spełniona zawodowo niemniej jednak prywatnie czuje się samotna, dlatego próbuje znaleźć wyjście z tej sytuacji. Z jakim to wyjdzie rezultatem? Zobaczcie sami. Przyznam szczerze, że w trakcie czytania tej książki miałam wrażenie, że Katarzyna Gubała opowiada o swoim życiu, które notabene było nadzwyczaj podobne do zawiłych perypetii Karoliny. Może to po prostu zwykły zbieg okoliczności a może rzeczywiście autorka tworząc historie główniej bohaterki bazowała na własnych doświadczeniach?

Wprawdzie powyższa lektura nie końca mnie usatysfakcjonowała, gdyż momentami trochę zalatywało nudą, ale ogólnie nie było najgorzej. To w sumie taki a’la vademecum, w którym autorka zawarła garść praktycznych rad i przestróg między innymi: ,,twarz to jedna z rzeczy, które możemy ujawnić podczas elektronicznej korespondencji na samym końcu’’. Dlaczego? Otóż nie mamy gwarancji, że dana osoba nie przerobi naszej fotografii w Photoshopie, nie przekaże jej innym. Szaleńców w sieci nie brakuje. Często zatem trzeba uważać, gdyż nigdy nie wiadomo, na kogo się trafi.

,,Randki w sieci to sztuka iluzji. Jakiś opis, jakieś zdjęcia. W naszej głowie tworzy się obraz. Czy prawdziwy? Ba, czy realny? Wydaje nam się, że ktoś wykształcony, mądry, elokwentny powinien być też zrównoważony i przyjazny. Tak naprawdę sami dopisujemy takie cechy komuś, kogo w ogóle nie znamy. Wnioski wysuwamy na podstawie kilku zdań napisanych przez kogoś anonimowego. To właśnie serce i umysł podpowiadają nam, jaki ten człowiek po drugiej stronie monitora ,,powinien być’’. Niestety są to tylko nasze pobożne życzenia. Na tym polega ułuda wirtualnego świata. Ja jestem normalny, zatem inni też. Tylko czy na pewno?(…) Nawet baranki mogą skrywać pod skórą przebiegłego wilka’’.

Jesteś singlem? Szukasz drugiej połówki, miłości, lecz wciąż bezskutecznie? A może po prostu jesteś ciekawy, jak wygląda poszukiwanie życiowego partnera w wirtualnej sieci? Zapraszam w takim razie do przeczytania „Facetów z sieci, czyli w poszukiwaniu miłości”. To szczery, zabawny, interesujący, momentami ironiczno-cyniczny przewodnik na temat internetowych portali randkowych. Pokazuje, na co zwrócić uwagę przy wyborze odpowiedniej osoby,  ostrzega przed najczęstszymi błędami i wreszcie podpowiada, jak z szerokiego grona absztyfikantów znaleźć tego jedynego. Zainteresowanych zapraszam do lektury.

Link do recenzji
Avatar użytkownika - agatrzes
agatrzes
Przeczytane:2013-12-30, Przeczytałem, 52 książki 2013,
„Człowiek miał kiedyś cztery ręce, cztery nogi, dwie głowy i jedno serce. Stawał się coraz silniejszy, więc Zeus, aby nie dopuścić do uzyskania zbytniej potęgi przez człowieka, rozerwał go. Do dzisiaj ludzie szukają swej oderwanej drugiej połowy. Nieraz przez całe życie...”. * Nikt nie marzy o samotności i choć życie singla ma swoje plusy, prędzej czy później rodzi się pragnienie miłości drugiego człowieka. Czasem uczucie spada jak przysłowiowy grom z jasnego nieba, niekiedy miłość „przychodzi” z upływem czasu i zacieśniania danej znajomości, ale zdarza się też, że w najbliższym otoczeniu serce nie znajduje powodu, aby drgnąć mocnej. Na szczęście w dzisiejszych czasach, kiedy odległość nie stanowi już większego problemu, możemy pozwolić sobie na poszukiwanie drugiej połówki prawie na całym świecie. Nikogo już nie szokują, ani nie przyprawiają o ból głowy biura matrymonialne, czy portale randkowe, a znajomości zawierane przez internet stały się zjawiskiem powszechnym.

Katarzyna Gubała to redaktorka, dziennikarka, fotograf, prowadząca bloga porywyserca.pl. Jej debiutancka powieść „Faceci w sieci” powstała z potrzeby serca i jest zbiorem doświadczeń oraz historii kobiet, które szukały partnera przez internet. Jak sama twierdzi jej książka to para-podręcznik dla samotnych, którzy wierzą, że prawdziwa miłość jeszcze przed nimi.

Karolina (Szarlotka) to trzydziestoletnia singielka, niezależna finansowo, mająca kilka nieudanych związków za sobą. Po ostatniej porażce postanawia wziąć sprawy we własne ręce i znaleźć przez internet „męża idealnego na resztę życia”. Do sprawy podchodzi bardzo metodycznie - analizuje nieudane relacje z mężczyznami i wyciąga odpowiednie wnioski. Na tej podstawie sporządza profil kandydata idealnego. Zakłada konto na portalu randkowym i rozpoczyna miłosny podbój internetu. Okazuje się jednak, że poszukiwanie tego jedynego to ciążka, żmudna i czasochłonna praca. Wymagająca samozaparcia nie pozwalającego poddać się po pierwszych porażkach, czy mrożących krew w żyłach przygodach. Szarlotka jest zdeterminowania, ale czy to wystarczy, żeby odnieść sukces?

Autorka stworzyła ciekawą książkę łącząc ze sobą elementy powieści i poradnika. Czytelnik wraz z bohaterką przemierza internet w poszukiwaniu potencjalnych kandydatów do jej ręki. Uczestniczy w korespondencji online i w spotkaniach w realu. Każdemu mężczyźnie poświęcona jest osobna część, rozpoczynająca się od określenia jego typu i przedstawienia danych zawartych w profilu randkowym. Następnie śledzimy rozwój znajomości między bohaterami. Każda  relacja, w którą wchodzi bohaterka, zakończona jest podsumowaniem, będącym wnikliwą analizą danej "kategorii" faceta uwypuklającą jego wady i zalety.

Sama Karolina jest bardzo sympatyczną, inteligentną kobietą mającą jasno określone cele i nie bojącą  się ich realizacji. Momentami szczera do bólu. Jeżeli widzi, że potencjalny kandydat nie spełnia jej oczekiwań, nie brnie w ślepą uliczkę, tylko szybko i definitywnie kończy znajomość. Podobały mi się jej przemyślenia i śmiałe wnioski. Ta dziewczyna ma nie tylko dystans do otoczenia, ale i do siebie. Zabrakło jej trochę konsekwencji, gdyż nie zawsze przestrzegała zasad, w które tak bardzo wierzyła i stanowiły podstawę jej własnego kodeksu internetowych randek.

Książka nasycona jest dobrym humorem, a lekki styl autorki sprawia, że obcowanie z lekturą jest bardzo przyjemnym doświadczeniem. W tej publikacji fabuła przeplata się z ocenami,  podsumowaniami i poradami, a wszystkie elementy bardzo dobrze ze sobą współgrają. Dla mnie trochę za dużo było korespondencji mejlowej, która momentami robiła się nużąca i niewiele wnosiła w przedstawione wydarzenia.

„Faceci z sieci” to lekka i inna niż wszystkie książka podejmująca temat poszukiwania miłości we współczesnym świecie. Podobało mi się połączenie poradnika i fikcji literackiej, które ułatwiało dostrzeżenie przedstawianych problemów i wyciągniecie odpowiedniej lekcji. Autorce udało się „przemycić” ważne informacje, rozbawić czytelnika i uczulić go na pewne kwestie. Myślę, że każdy, kto zamierza  spróbować szczęścia na portalu randkowym, powinien zajrzeć do tej publikacji, żeby uświadomić sobie atrakcje i zagrożenia płynące z tej decyzji. Ci, którzy nie zamierzają szukać miłości w sieci mogą w towarzystwie tej książki miło spędzić czas.
Link do recenzji
O znalezieniu "drugiej połówki" marzy prawie każdy. Gdy jest się bardzo młodym nie myśli się o stałych związkach. Z każdym nabywającym roczkiem chęć posiadania kogoś bliskiego u swego boku wrasta. 
Szczególnie kobiety, które czują upływający czas oraz coraz szybsze bicie zegara biologicznego chciałyby związać się z kimś "idealnym". Ale czy taki ideał w ogóle istnieje?
O tym chcę się przekonać trzydziestoletnia "Szarlotka". NIe chodzi na dyskoteki, nie bierze udziału w tzw. szybkich randkach, nie daje ogłoszenia w gazecie, w dziale matrymonialnym , lecz siada wygodnie przed monitorem komputera i postanawia poszukać przez internet.
"Szarlotka" , to Karolina - postać stworzona przez dziennikarkę ,pisarkę, redaktorke,   fotograf oraz administrator bloga porywyserca.pl. - Katarzynę Gubałę.
Tak więc Karolina postanawia zarejestrować się na jednym z portali randkowych i zobaczyć " w czym może przebierać" A wachlarz potencjalnych "ideałów" jest przebogaty. 
Bohaterka trafia na "ideał", lecz Pan Prąd  nadaje się bardziej na kumpla z sąsiedztwa, niż na pokrewną dusze.  I tak lista się powiększa, niestety z każdą pozycją jest coraz gorzej. Czytelnik poczyta sobie o wadach i zaletach takich delikwentów jak: maminsynek, nerwus, kłamca, niedoskonały podglądacz, życiowy koneser, typa milczący, wysportowany, szalony kłapouch itp. 
Czy w sieci można znaleźć kogoś sensownego, zabawnego, pasującego do całej listy wymagań?
Czy Karolina odnajdzie się w tym internetowym szaleństwie? 
Bohaterka do poszukiwań nie przystępuje całkowicie w ciemno. Przygotowuje całą listę wymagań, które muszą pasować do kandydata na miłość Jest także świadoma niebezpieczeństw czyhających na korzystających z takiej formy szukania partnera. Ale mimo tych zagrożeń Szarlotce zdarza się postępować nierozsądnie. Np. spotyka się z mężczyzną z którym rozmawiała tylko raz.
Czy takie są właśnie kobiety ogłaszające się na portalach randkowych? Czy są jak Karolina? Z jednej strony rozsądne, świadome niebezpieczeństw, a z drugiej impulsywne i sprzeczne w swym postępowaniu.
Autorka mimo tego, że napisała lekką, zabawną, ciekawą pozycję, to chciała przekazać czytelniczkom , jakie możliwości w szukaniu miłości daje nam współczesna technologia. Jak we wszystkim w życiu, tak i tu trzeba przestrzegać pewnych reguł i umiar. 
 
Zapewne i wy znacie choć jedną parę, która poznała się w internecie. Czy zalążek znajomości  przerodził się w stały związek, a może kontakty bez zobowiązań , to zależy tylko od dwóch osób. A jak potoczy się los bohaterki? O tym musicie przekonać się sami. Ja wam nic nie powiem...
Link do recenzji
Avatar użytkownika - basia02033
basia02033
Przeczytane:2014-10-08, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki 2014,
Lekka powiesc o tym jak znalezc odpowiedniego meźczyzne w sieci i uwazac na szalenców,których tam nie brak.Karolina wkoncu trafia na właściwego faceta.
Link do opinii
Avatar użytkownika - agatrzes
agatrzes
Przeczytane:2013-12-30, Ocena: 4, Przeczytałem, 52 książki 2013,
,,Faceci z sieci" to lekka i inna niż wszystkie książka podejmująca temat poszukiwania miłości we współczesnym świecie. Podobało mi się połączenie poradnika i fikcji literackiej, które ułatwiało dostrzeżenie przedstawianych problemów i wyciągniecie odpowiedniej lekcji. Autorce udało się ,,przemycić" ważne informacje, rozbawić czytelnika i uczulić go na pewne kwestie. Myślę, że każdy, kto zamierza spróbować szczęścia na portalu randkowym, powinien zajrzeć do tej publikacji, żeby uświadomić sobie atrakcje i zagrożenia płynące z tej decyzji. Ci, którzy nie zamierzają szukać miłości w sieci mogą w towarzystwie tej książki miło spędzić czas.
Link do opinii
Avatar użytkownika - cyrysia
cyrysia
Przeczytane:2013-10-18, Ocena: 4, Przeczytałem, 52 książki w 2013 roku,
To szczery, zabawny, interesujący, momentami ironiczno-cyniczny przewodnik na temat internetowych portali randkowych. Pokazuje, na co zwrócić uwagę przy wyborze odpowiedniej osoby, ostrzega przed najczęstszymi błędami i wreszcie podpowiada, jak z szerokiego grona absztyfikantów znaleźć tego jedynego.
Link do opinii
Inne książki autora
Warzywa górą. Od korzeni po liście
Katarzyna Gubała0
Okładka ksiązki - Warzywa górą. Od korzeni po liście

Warzywa górą! Od korzeni po liście Rozbudź swój apetyt na kulinarne szaleństwo i zacznij swoją roślinną przygodę. Katarzyna Gubała udowadnia...

Faceci z sieci
Katarzyna Gubała0
Okładka ksiązki - Faceci z sieci

Dowcipna opowieść, a zarazem dokładny przepis na to, jak znaleźć ukochanego. Trzydziestoletnia Karolina postanawia rzucić wyzwanie losowi i... zakochać...

Top 5 książek
Złodziejka książek
Markus Zusak
Okładka książki - Złodziejka książek
Ostatnia królowa
Gortner C.W.
Okładka książki - Ostatnia królowa
Dziewczyny z Syberii
Anna Herbich
Okładka książki - Dziewczyny z Syberii
Reklamy