Okładka książki - Na Krzywy ryj

Na Krzywy ryj

Wydawnictwo: Edipresse Książki
Data wydania: 2016-09-28
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN: 9788379452712
Liczba stron: 288
Tytuł oryginału:
Język oryginału:
Tłumaczenie:
Ilustracje:
Dodał/a książkę: elibri

Ocena: 5 (1 głosów)

Jak daleko się posunął, by uniknąć obowiązkowej służby wojskowej?

W jaki sposób zdobywał trawkę za komuny i dlaczego z imprez wracał polewaczkami?

Czym zakończyła się przygoda z Doris i Kobrą w jednym z kultowych hoteli epoki PRL? 

Zabawny jak zawsze, szczery jak... rzadko. Andrzej Krzywy: człowiek-ikona.

Lider De Mono, jednego z najpopularniejszych zespołów w ,,nowej Polsce",

Zaprasza do świata, w którym główne role grają muzyka, zabawa i miłość.

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika - speedi
speedi
Przeczytane:2016-11-16, Przeczytałem,

Sex, drugs, fame and fortune, and music

Andrzeja Krzywego kojarzy z pewnością wiele osób, niekoniecznie fanów muzyki popularnej, również telemaniaków. Znamy go przede wszystkim jako lidera zespołu De Mono, z którym muzyk związał się w 1987 roku. Mniej znany jest jako gitarzysta i wokalista zespołu Daab, z którym współpracował w latach 1984-1987. Spoglądając zresztą na zamieszczone w książce zdjęcia z tamtego okresu - na fotografie młodego człowieka z bujną czupryną na głowie - trudno skojarzyć go z bardziej dziś znanym frontmanem De Mono.

Książka Na Krzywy ryj jest zapisem rozmowy przeprowadzonej z Andrzejem Krzywym przez Kubę Frołowa. Oczywiście rozmowy kontrolowanej, przygotowanej do druku, z pewnością wygładzonej. Szczerej - jak głosi podtytuł książki. Cóż, żeby to w pełni ocenić, musielibyśmy znać jej bohatera bliżej, a to przecież nie każdemu jest dane.

Lider De Mono opowiada o sobie, o młodości, początkach muzycznej kariery. O ludziach z którymi współpracował, o muzycznym światku, blaskach i ceniach życia artysty, festiwalach, urokach bycia popularnym. O piosenkach, sukcesach, porażkach. Trochę o życiu osobistym, ale bez przesadnego zagłębiania się w szczegóły, zwłaszcza mocno pikantne. Każda tego typu biografia jest na swój sposób kreacją. Wszak oddajemy głos danej postaci i pozwalamy, by opowiedziała nam o sobie to, co sama zechce. Można jednakże powiedzieć, że ze sposobu mówienia o sobie, z wybranej narracji, też coś wynika.

Na Krzywy ryj będzie szczególnie atrakcyjną pozycją dla dwóch grup czytelników. Po pierwsze - dla fanów Andrzeja Krzywego i zespołów Daab oraz De Mono. Po drugie - dla zainteresowanych historią współczesnej polskiej muzyki rozrywkowej. Wszak zarówno artysta, jak i wymienione zespoły na trwałe wpisały się do owej historii. Książka zawiera wiele ciekawostek, ocen, wspomnień, nazwisk. Jest napisana dosyć lekko, wzbogacona zbiorem fotografii, nierzadko z prywatnej kolekcji Andrzeja Krzywego

W tle opowieści lidera De Mono stale przewijają się wymienione w tytule recenzji sex, alcohol and drugs. Utrwala on obraz artysty pop-rocka, dla którego dzień bez picia, odlotu czy seksu to dzień stracony. Trochę to męczące, ale chyba po prostu tak bardzo należy do stylu życia w tym środowisku, że jest czymś zupełnie naturalnym. Dobrze, że ciekawe anegdotki i wspomnienia urozmaicają opis zabawowego i mniej czy bardziej beztroskiego (choć chwilami trudnego w niektórych aspektach, na przykład finansowym) życia.

Każdy artysta uważa, że tworzy coś ważnego. Chyba trudno bez takiego poczucia zajmować się czymś całym sercem. Nie inaczej jest w przypadku Andrzeja Krzywego. Choć uparcie twierdzi on, że jest zwykłym, normalnym człowiekiem, którego kariera zawodowa nie zmieniła, czujemy, że nie jest to do końca prawda. Sukcesy komercyjne z pewnością wpłynęły na duże poczucie własnej wartości i znaczenia twórczości. Kiedy Andrzej mówi o piosenkach, które śpiewał i śpiewa, jest z nich dumny. Wydaje się, że czasami przesadza z ich poetycką czy muzyczną wartością. Wszak hity list przebojów, takie jak Statki na niebie, Kochać inaczej, Zostańmy sami czy Znów jesteś ze mną są miłymi dla ucha, wpadającymi w nie utworami, ale niekoniecznie dziełami wybitnymi. Są, podobnie jak w przypadku książkowych bestsellerów, piosenkami, które odniosły sukces komercyjny, nie oznaczający automatycznie znaczącej wartości artystycznej. Nie oznacza to, oczywiście, że nie wolno być zadowolonym z ich powstania i pozycji na listach przebojów. Członkowie zespołów, z którymi współpracował gitarzyszta i wokalista Daabu, często byli (są) świetni lub wybitni. Na szczęście Andrzejowi Krzywemu nie brakuje poczucia humoru i pewnego dystansu do siebie. Zmienia to ton części wypowiedzi i sprawia, że lektura książki jest ciekawsza i lżejsza. Już sam tytuł książki jest zabawną, autoironiczną grą słów. Co ciekawe, sformułowanie to wykorzystano nie tak dawno temu w wydanej w 2013 biograficznej książce Rejs na krzywy ryj czyli Jan Himilsbach i jego czasy...

Przy tego typu spisanej rozmowie można odnieść wrażenie, że osoby znane chcą takimi pozostać jak najdłużej. Dotyczy to również lidera De Mono, który uznał, że jego wspomnienia są warte utrwalenia na kartkach papieru. Czy tak jest rzeczywiście? Warto, by na to pytanie odpowiedział każdy z czytelników, sięgając po Na Krzywy ryj.

Link do recenzji
Avatar użytkownika - ROptymista
ROptymista
Przeczytane:2017-02-28, Ocena: 5, Przeczytałem,
Ten wywiad rzeka to wspaniała okazja do spojrzenia na okres świetności polskiego rocka z perspektywy jednego z popularniejszych zespołów. Bardzo ciekawym przeżyciem jest wgłębianie się w mechanizmy rządzące tą dziedziną oraz dokładne poznanie sytuacji panującej między członkami zespołu. Przyznaję, że najwięcej emocji wzbudził we mnie rozdział „De Mono i... De Mono", w którym Krzywy wyjaśnia istnienie drugiego zespołu o takiej samej nazwie, a także wyraża w związku z tym swoje zdanie. Rozmowę z jedną z najpopularniejszych postaci polskiego rocka przeprowadzoną przez Kubę Frołowa czyta się z przyjemnością dzięki prostemu językowi, przemyślanej strategii rozmowy i oczywiście dzięki informacjom o życiu Andrzeja Krzywego. Więcej: http://recenzjeoptymisty.blogspot.com/2017/02/na-krzywy-ryj.html
Link do opinii
Avatar użytkownika - speedi
speedi
Przeczytane:2016-11-16, Przeczytałem,

Sex, drugs, fame and fortune, and music

Andrzeja Krzywego kojarzy z pewnością wiele osób, niekoniecznie fanów muzyki popularnej, również telemaniaków. Znamy go przede wszystkim jako lidera zespołu De Mono z którym muzyk związał się w 1987 roku. Mniej znany jest jako gitarzysta i wokalista zespołu Daab z którym współpracował w latach 1984-1987. Spoglądając zresztą na zamieszczone w książce zdjęcia z tamtego okresu młodego człowieka z bujną czupryną na głowie trudno skojarzyć go z bardziej dziś znanym frontmanem De Mono.

Książka Na Krzywy ryj jest zapisem rozmowy przeprowadzonej z Andrzejem Krzywym przez Kubę Frołowa. Oczywiście rozmowy kontrolowanej, przygotowanej do druku, z pewnością wygładzonej. Szczerej, jak głosi podtytuł książki. Cóż, żeby to w pełni ocenić musielibyśmy znać jej bohatera bliżej, a to przecież nie każdemu jest dane.

Lider De Mono opowiada o sobie, o młodości, początkach muzycznej kariery. O ludziach z którymi współpracował, o muzycznym światku, blaskach i ceniach życia artysty, festiwalach, urokach bycia popularnym. O piosenkach, sukcesach, porażkach. Trochę o życiu osobistym, ale bez zbytniego zagłębiania się w szczegóły, zwłaszcza mocno pikantne. Każda tego typu biografia jest na swój sposób kreacją. Wszak oddajemy głos danej postaci i pozwalamy by opowiedziała nam o sobie to, co sama zechce. Można jednakże powiedzieć, że ze sposobu mówienia o sobie, z wybranej narracji też coś wynika.

Na Krzywy ryj będzie szczególnie atrakcyjną pozycją dla dwóch grup czytelników: po pierwsze - dla fanów Andrzeja Krzywego i zespołów Daab oraz De Mono, po drugie - dla zainteresowanych historią współczesnej polskiej muzyki rozrywkowej. Wszak zarówno artysta jak i wymienione zespołu na trwałe wpisały się do owej historii. Książka zawiera wiele ciekawostek, ocen, wspomnień, nazwisk. Jest napisana w dosyć lekkim stylu, wzbogacona zbiorem fotografii, nierzadko z prywatnej kolekcji Andrzeja Krzywego

W tle opowieści lidera De Mono stale przewijają się wymienione w tytule recenzji sex, alcohol and drugs. Utrwala on obraz artysty pop-rocka, dla którego dzień bez picia, odlotu czy seksu to dzień stracony. Trochę to męczące, ale chyba tak bardzo należy do stylu życia w tym środowisku, że jest czymś zupełnie naturalnym. Dobrze, że ciekawe anegdotki i wspomnienia urozmaicają opis zabawowego i mniej czy bardziej beztroskiego (choć chwilami trudnego w niektórych aspektach np. finansowym) życia.

Każdy artysta uważa, że tworzy coś ważnego. Chyba trudno bez takiego poczucia zajmować się czymś całym sercem. Nie inaczej jest w przypadku Andrzeja Krzywego. Mimo, że uparcie twierdzi, że jest zwykłym, noramlnym człowiekiem, którego kariera zawodowa nie zmieniła, czujemy, że nie jest to do końca prawda. Sukcesy komercyjne z pewnością wpłynęły na duże poczucie własnej wartości i znaczenia twórczości. Kiedy Andrzej mówi o piosenkach, które śpiewał i śpiewa jest z nich dumny. Wydaje się, że czasami przesadza z ich poetycką czy muzyczną wartością. Wszak hity list przebojów takie jak Statki na niebie, Kochać inaczej, Zostańmy sami czy Znów jesteś ze mną są miłymi dla ucha, wpadającymi w nie utworami niekoniecznie wybitnymi. Są, podobnie jak w przypadku książkowych bestsellerów, piosenkami, które odniosły sukces komercyjny, nie oznaczający automatycznie znaczącej wartości artystycznej. Co z kolei nie oznacza, że nie wolno być zadowolonym z ich powstania i pozycji na listach przebojów. Członkowie zespołów z którymi współpracował gitarzyszta i wokalista Daabu często byli (są) świetni lub wybitni. Na szczęście panu Andrzejowi nie brakuje poczucia humoru i pewnego dystansu do siebie. Zmienia to ton części wypowiedzi i sprawia, że lektura książki jest ciekawsza i lżejsza. Już sam tytuł książki jest zabawną, autoironiczną grą słów. Co ciekawe sformułowanie to wykorzystano nie tak dawno temu, w wydanej w 2013 biograficznej książce Rejs na krzywy ryj czyli Jan Himilsbach i jego czasy...

Przy tego typu spisanej rozmowie można odnieść wrażenie, że osoby znane chcą takimi pozostać jak najdłużej. Dotyczy to również lidera De Mono, który uznał, że jego wspomnienia są warte utrwalenia na kartkach papieru. Czy rzeczywiście?! Na to pytanie najlepiej odpowiedzą czytelnicy sięgając po Na Krzywy ryj.

Inne książki autora
Na Krzywy ryj
Andrzej Krzywy0
Okładka ksiązki - Na Krzywy ryj

Jak daleko się posunął, by uniknąć obowiązkowej służby wojskowej? W jaki sposób zdobywał trawkę za komuny i dlaczego z imprez wracał polewaczkami...

Top 5 książek
Złodziejka książek
Markus Zusak
Okładka książki - Złodziejka książek
Ostatnia królowa
Gortner C.W.
Okładka książki - Ostatnia królowa
Dziewczyny z Syberii
Anna Herbich
Okładka książki - Dziewczyny z Syberii
Reklamy