Opis ksiązki
Kup Teraz

Nie wchodź w moją ciszę

Ocena ( 4 osoby )
4.0
Wydawnictwo: Wydawnictwo Psychoskok
Data wydania: 2016-01-20
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 978-83-7900-464-5
Liczba stron: 270
Dodał/a książkę:agnieszka3201
Choć powieść „Nie wchodź w moją ciszę” należałoby zakwalifikować do literatury kobiecej, to warto, by przeczytali ją także mężczyźni. Szczególnie ci, którzy przesadnie poświęcają się karierze zawodowej, niszcząc w ten sposób swoje rodziny lub pozbawiając się szansy na ich zbudowanie. Chcąc zrozumieć Maję, główną bohaterkę powieści Alicji Masłowskiej – Burnos, koniecznie trzeba mieć opanowaną definicję pracoholizmu. Tak, wiem, wiem. Jestem po trzydziestce, wchodzę w grupę ryzyka, później może się okazać, że nie mogę mieć dziecka i będę przeżywać największą tragedię w życiu. Mamo, wyluzuj. To nie dla mnie, a na pewno nie teraz. Muszę zająć się w 200 procentach nową pracą. Na szczęście Maja spotkała na swojej drodze mężczyznę życia i otworzyła swoje serce na rodzącą się miłość. Miłość, która później pozwoliła jej przetrwać wielki, osobisty dramat. „Nie wchodź w moją ciszę” to powieść intergatunkowa. Mamy w niej elementy erotycznego romansu, powieści psychologicznej, kryminału i dramatu. Jednak książka Alicji Masłowskiej – Burnos jest powieścią o dojrzewaniu. Dojrzewaniu do miłości, związku, macierzyństwa i…daru wybaczania.
szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
wercix99 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-08-10, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
Główną bohaterką powieści jest trzydziestodwuletnia Maja. Młoda, piękna, a zarazem chłodna i stanowczo. Perfekcyjna w każdym calu. Jest pracoholiczką. Całe dnie spędza w pracy, a o założeniu rodziny nawet nie myśli, ponieważ nie chce zaprzepaścić swojej kariery.
Jej ambicje mierzą wysoko, dlatego rezygnuje z pracy w Opolu i przenosi się do Wrocławia. Jednak okazuje się, że w jej nowej firmie zmienił się szef, który proponuje jej inne stanowisko i zarobki niż było to wcześniej ustalone. Co więcej, w jej życie wkracza młody i przystojny Adam.

Pod względem fabuły książka bardzo mi się podobała. Sam pomysł autorki był interesujący, jednak już samo przedstawienie całej historii nie jest takie fascynujące. Bohaterowie poznają się przypadkowo na parkingu, niespodziewanie na samym początku książki się w sobie zakochują i już po kilku miesiącach znajomości Adam oświadcza się Mai. Jak dla mnie za szybko, zdecydowanie za szybko wszystko się wydarzyło. Autorka mogła więcej czasu i opisów poświęcić na ich sprawy prywatne oraz przeszłość.

Przeszkadzał mi również podział dialogów, np. wypowiadała się główna bohaterka i jej kwestia pisana jest od kilku myślników. Nie zabrakło też wiele literówek, które aż raziły w oczy. Nie obyło się też bez wulgaryzmów, których było nieco za dużo.

Choć mogłoby się wydawać, że książka opiera się głównie na takich zagadnieniach, jak pracoholizm, zastraszanie pracowników, wykorzystywanie ich, czy molestowanie, to pod sam koniec przekazuje czytelnikowi życiowe rady.

Podsumowując: "Nie wchodź w moją ciszę" to połączenie romansu z dramatem psychologicznym. Nie wiem czy było to zaplanowane, czy nie, ale książka momentami przypominała mi "Pięćdziesiąt twarzy Greya", szczególnie wtedy, kiedy autorka opisywała sceny z życia seksualnego Adama i Mai. Pisarka powinna popracować też nad stylistyką, gdyż ma potencjał i szkoda by było, gdyby go zmarnowała.
Książka mnie nie zachwyciła, ale też nie była taka zła, ale mam nadzieję, że jej kontynuacja będzie lepsza.

http://ksiazkowyswiatwyobrazni.blogspot.com/2016/08/22-nie-wchodz-w-moja-cisze-alicja.html
Magnolia044 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-02-29, Ocena: 3, Na półkach: Przeczytałem, 52 książki 2016,Mam,

,,(...) nigdy więcej nie wchodź w moją ciszę, w moją największą żałobę. Nigdy więcej nie śmiej jej zakłócać, morderco. (...) Kiedyś wyjdę z tej ciszy, nie wiem jeszcze kiedy i jak, ale kiedyś z niej wyjdę. Kiedyś ból się oswoi...". str. 234



Główną bohaterką powieści jest trzydziestodwuletnia Maja. Młoda, piękna, wykształcona i bardzo inteligentna, a zarazem chłodna, zachowawcza, poukładana i profesjonalna w każdym calu. Spełnia się zawodowo, nie w głowie jej założenie rodziny - mąż, a tym bardziej dziecko, zwolenniczka samotnego życia - singielka z wyboru. Jej ambicje mierzą wysoko, dlatego rezygnuje z pracy w Opolu i podejmuje nową we Wrocławiu. Jednak okazuje się, że w jej nowej firmie zmienił się szef, który proponuję jej inne stanowisko, niż miała objąć według wcześniejszych ustaleń. Co więcej, w jej życie wkracza młody i przystojny Adam.


 


,,Zawsze w życiu musi być margines. Trzeba złapać równowagę, zawiesić się, zbalansować odpowiednio w kilku ogrodach życia. Dzieliła życie na trzy ogrody: rodzinę, pracę i siebie. Wszystkie starała się odpowiednio pielęgnować, aby osiągnąć stan harmonii". Str. 40


 


Miałam okazję czytać wiele debiutów literackich i będę tę książkę oceniać również na postawie porównania do innych debiutantów. Pod względem fabuły książka podobała mi się i cała historia przedstawiona jest bardzo interesująco. Bohaterowie oraz ich portret psychologiczny również są dobrze nakreśleni. Ale... niestety znalazło się jakieś ,,ale". W tej książce jest tyle literówek, że aż oczy bolą. Korekta niestety polegała. Na początku zaczęłam wypisywać strony, na których dostrzegłam błędy, później niestety zaprzestałam. Okładka moim zdaniem jest raczej nijaka i nie oddaje klimatu tej książki. Przeszkadzał mi również podział dialogów, np. wypowiadała się główna bohaterka i jej kwestia pisana jest od kilku myślników, przez co łatwo jest się pogubić. Nie obyło się bez wulgaryzmów, których było nieco za dużo.


 


,,Może pan Bóg da, że usłyszysz jak szumi morze i las, może odkryjesz, że obłoki płyną po niebie, zauważysz w końcu, że ptaki śpiewają i trawa jest zielona...". str. 154


 


Cała książka opiera się na takich zagadnieniach, jak pracoholizm, zastraszanie pracowników, ich wykorzystywanie, molestowanie, szantaż, gwałt, znajdzie się również wątek z poronieniem. Wszystko niby interesujące, a jednak nie do końca, wydaje mi się, że jest tego za dużo, może warto było skupić się na jednym wątku i bardziej go dopracować?


 


,,Ty masz ewidentny problem Maja, to trzeba leczyć. Masz bardzo złożoną psychikę, jesteś połączeniem pracoholiczki z perfekcjonistką do granic możliwości.". str. 151


 


Reasumując. Nie wchodź w moją ciszę to połączenie romansu z dramatem psychologicznym, ale wbudowany jest też wątek kryminalny. Wszystkie te elementy są bardzo dobrze wkomponowane w całość. Historia przedstawiona jest w formie pamiętnika. Niezaprzeczalne jest to, że autorka miała pomysł na książkę, ale sądzę, że nie do końca go wykorzystała. Myślę, że zabrakło tutaj dopracowania, zaczynając od korekty redaktorskiej przez mało czytelny układ tekstu, kończąc na oprawie graficznej. Pisarka powinna popracować nad stylistyką, gdyż ma potencjał i szkoda byłoby go zmarnować, tym bardziej że ma w zamyśle kontynuację książki. Autorka dedykuje książkę wszystkim kobietom, ale wydaje mi się, że nie zaszkodzi, jeżeli po książkę sięgną również mężczyźni.


 

Bookendorfina plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-04-05, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,
"Zaczynam rozumieć, jak bardzo się zmienia perspektywa i punkt widzenia, kiedy człowiek tak naprawdę kocha, tak prawdziwie kocha do szaleństwa. Wówczas wszystko wygląda inaczej."

Wciągałam się w tę książkę w miarę czytania, im bardziej się w nią zagłębiałam tym mocniej skłaniała mnie do refleksji i życiowych przemyśleń. Zastanawiające, jak trudno jest ludziom ustalić właściwe proporcje i hierarchię najcenniejszych wartości w otaczającej ich rzeczywistości. Z taką łatwością można wycofać się ze sfery uczuć, od tego co stanowi istotę ludzkich doznać i przeżyć. Często zbyt intensywnie koncentrujemy się na kierunkach zawodowych działań sukcesywnie odbierających nam codzienne przyjemności. Takie zogniskowanie na pracy, nadmierne jej poświęcenie, doprowadzony do skrajności perfekcjonizm wciąga nas w chorobliwy pracoholizm, w którym nie ma miejsca na innych ludzi i na nas samych. Żyjemy wówczas w rygorze i swoistym kulcie pracy, otacza nas przejmująca i bolesna cisza, cierpimy na deficyt prawdziwych relacji ze światem. Monotonia dnia, brak czasu na konieczne refleksje i niemożność poddania się sile uczuć, nawarstwiające się wyzwania, presja ostatecznych terminów, a do tego potrzeba potwierdzania w ten przesadny sposób własnej wartości, pozbawiania się kompleksów, przyjmowania masek ludzi sukcesu. W taką właśnie wyniszczającą człowieka psychicznie pętlę wpadła główna bohaterka powieści. Jakże wiele osób żyje w podobnej skrajności, z której trudno jest się wydostać, a która stała się obecnie charakterystyczna zwłaszcza dla trzydziestoletnich plus mieszkańców dużych miast.

Maja to inteligentna, pewna siebie, ambitna i ceniąca ponad wszystko niezależność singielka. Od wielu pozostaje pod urokiem powierzchownego życia, intuicyjnie czuje, że ono jej nie odpowiada, ale nie potrafi i nie chce tego zmienić. Wyznacznikiem stylu życia stają się dla niej wartości materialne, choćby stroje tylko od markowych projektantów, dzięki którym można pokazać się światu i jednocześnie oceniać innych. Cechuje ją umiejętność pedantycznego zorganizowania, gdzie każda minuta musi mieć swoje uzasadnienie efektywności. Jednak pewnego dnia pojawia się niespodziewanie w jej życiu mężczyzna, który wyznaje diametralnie różny system wartości, owszem, jest on również oddany pracy, lecz potrafi zachować właściwe proporcje między życiem zawodowym a osobistym, to człowiek z marzeniami i pragnieniami, nie tylko związanymi z rozwojem firmy. Czy dwójce tych osób uda się wypracować wspólny język? Jakie przełomowe wydarzenia będą miały miejsce w życiu głównej bohaterki? Czy Maja będzie potrafiła zmodyfikować swój styl życia? Czy zrozumie jak bardzo destrukcyjna jest jej postawa wobec siebie i innych? A może znajomość z Adamem to kolejna pułapka, w którą da się wciągnąć i z której niełatwo będzie się jej wyrwać się?

Powieść nie opiera się bynajmniej na wątku romantycznym, owszem wiedzie on w niej jedną z kluczowych ról, jednak ważniejsze okazują się relacje Mai z otaczającym ją światem, potrzebą bycia kochanym i zrozumianym, ale również stopniowo wyzwalanym pragnieniem dawania coś z siebie innym, umiejętności radzenia sobie z emocjami, wypełnianiem wewnętrznej pustki wrażliwością i uczuciowością. To dobry dramat psychologiczny, niejednoznaczny, napisany z uwzględnieniem wielu aspektów pedantyzmu i pracoholizmu, podkreśleniem szkodliwości takich przejaskrawionych zachowań, odkładaniem decyzji o założeniu rodziny i macierzyństwa, poszukiwaniem szczęścia w zawodowym sukcesie. Ale gdzie w tym doskonale idealnym i jakby z najwyższej półki świecie jest miejsce dla człowieka i jego uczuć? Znajdziemy w nim również wątek kryminalny, który, choć w tle, to jednak mocno ubarwia fabułę. Autorka świetnie wkomponowała w powieść własne doświadczenia związane z pracą w szpitalu jako kierownika działu fizjoterapii czy trenera technik sprzedaży. Udany debiut, zachęcam do zapoznania się z nim, czekam na powstającą kontynuację opowiadanej historii.

bookendorfina.blogspot.com
agnieszka3201 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-01-22, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
W literackim uniwersum pojawiła się Alicja Masłowska-Burnos z powieścią ,,Nie wchodź w moją ciszę". Bohaterką tej powieści jest Maja, pracoholiczka, perfekcjonistka. Zimna, pewna siebie, o odpychającej osobowości trzydziestodwuletnia singielka.
No dobrze, chyba robię się głodna. Idę na rynek coś zjeść. Mężczyźni dziwnie mi się przyglądają. Zdążyłam się przyzwyczaić. Czy atrakcyjna kobieta, do cholery, nie może być sama? Tak, sama nie samotna. Sama nie równa się samotna. Wolę x-boxa, wieczorami wino, książki i dobry sex bez zobowiązań zamiast tego całego rodzinnego zgiełku.
Maja wie, czego chce i wie, jak to osiągnąć. Zatapia się w odmętach pracy, z wyższością patrzy na otaczający ją świat, szybko pnie się po szczeblach zawodowej kariery. Do czasu.
Kiedy pozna Adama i kiedy się w nim zakocha, Maja zacznie się zmieniać. Na lepsze, bo miłość już tak działa. Niestety w przestrzeni zawodowej będzie musiała się zmierzyć z intrygą, która doprowadzi bohaterkę do osobistej tragedii.
To niejednorodna gatunkowo powieść. Na początku autorka każe czytelnikowi sądzić, że dostał kolejny romans mocno nasycony erotyką. Z czasem jednak coraz wyraźniej zaczną pojawiać się elementy psychologiczne, by w końcu gatunkowo wkroczyć na terytorium kryminału i dramatu.
,,Nie wchodź w moją ciszę" można też traktować, jako odbicie współczesnej polskiej rzeczywistości oraz fragment portretu współczesnych trzydziestokilkulatków.
Do przeczytania.
ajrin Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
leonia Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
Okładka -  Nie wchodź w moją ciszę Zagubieni w miłości
Jan Izydor Korzeniowski
Okładka -  Nie wchodź w moją ciszę Deja vu
Jacek Jakubowski
Okładka -  Nie wchodź w moją ciszę Przygody fenka wędrowniczka
Maria Magdalena Boukef
Okładka -  Nie wchodź w moją ciszę W cieniu cokołów
Aleksander Janowski
Okładka -  Nie wchodź w moją ciszę Motylem byłaś...
Olga Oleniec
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów