Okładka książki - Rachunek

Rachunek

Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2016-02-03
Kategoria: Inne
ISBN: 978-83-240-3532-8
Liczba stron: 192
Dodał/a książkę: czytam

Ocena: 5 (2 głosów)

Ponad pięć i pół miliona koron. Suma tak absurdalnie wysoka, że aż zabawna. Ktoś chciał z niego zakpić? Oszukać go? Rachunek wyglądał na autentyczny, ale przecież nie mógł być prawdziwy.

Nie ma wielkich ambicji ani oczekiwań wobec życia. Ma mieszkanie, ale wynajęte. Pracuje w starej wypożyczalni video, ale tylko na pół etatu. Miał dziewczynę, ale ich związek się rozpadł. Jest outsiderem, któremu wygodnie jest w jego małym, zamkniętym świecie. Kiedy otrzymuje wystawiony przez tajemnicze ministerstwo rachunek za całe dobro, którego w życiu doświadczył, jest w szoku, że musi aż tyle zapłacić. Dlaczego inni otrzymali dużo niższe rachunki? Dlaczego jego szczęście zostało wycenione tak wysoko?

Zabawna i zarazem gorzka refleksja nad znaczeniem tego, co nazywamy szczęściem. Paraboliczna opowieść, w której niczym w krzywym zwierciadle przegląda się nasza współczesność.

Kup książkę

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Opinie

Avatar użytkownika - jezyna122
jezyna122
Przeczytane:2016-03-16, Ocena: 5, Przeczytałam,
  Jonas Karlsson to jeden z najlepszych szwedzkich aktorów, laureat wielu prestiżowych nagród za role fimowe. Jest również świetnym dramaturgiem, którego sztuki wystawiane są przez sztokholmskie teatry. Jako pisarz zadebiutował zbiorem opowiadań, który zyskał status jednej z najlepszych książek 2007 roku. Bohaterem jego najnowszej powieści, jest niczym nie wyróżniający się, można stwierdzić nijaki mężczyzna, który prowadzi dość uporządkowane życie; pracuje na pól etatu w wypożyczalni kaset video, wynajmuje małe mieszkanie, tak właściwie nie ma wielkich potrzeb, żyje z dnia na dzień. Wszystko zmienia się, gdy dostaje pocztą rachunek, wystawiony przez tajemnicze ministerstwo na ponad pięć i pół miliona koron - jego codzienny tryb życia zostaje całkowicie zburzony. Mimo pewnej niewiary, że być może to nie on powinien być adresatem, zaczyna zastanawiać się, kto komu może być winny aż tak dużą kwotę. Gdy po wielkich trudach i wielu rozmowach z niejaką Maud dowiaduje się, że tak wyceniono jego szczęście, emocje, przeżyte dni, brak tragedii, chorób, popada w zdumienie. Jak to możliwe, że właśnie jego życie zostało wycenione tak wysoko? Dlaczego jego przeżycia uznano za tak ważne i cenne? Niejednokrotnie mówimy o danym dniu, że był dobry, czy szczególnie zły. Na co dzień, w pośpiechu, nie zwracamy uwagi na znaczenie każdego z nich. Główny ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - laurence
laurence
Przeczytane:2016-02-14, Ocena: 6, Przeczytałem,
Jakże często nie potrafimy docenić szczęścia, które jest w zasięgu naszych rąk, oczu i uszu. Nie dostrzegamy zachodów słońca i szybszego bicia serca, które pojawia się na widok ukochanej osoby. Nie zatrzymujemy się, by delektować się zapachem kawy ani smakiem mięty z czekoladą zatopionych w kulce lodów. Nie przywołujemy na myśl radosnych wspomnień z dzieciństwa - tych dawnych, kiedy całe życie było jeszcze przed nami i wydawało się dużo łatwiejsze. Nie chcemy przechowywać w pamięci smutnych życiowych zawirowań i wszelkich opresji, z których wyszliśmy cało, choć to być może one właśnie ukształtowały nasz charakter. Nie zastanawiamy się, skąd wzięła się nasza życiowa mądrość albo wrażliwość… „Rachunek” Jonasa Karlssona to powieść genialnie prosta i chyba właśnie w tej prostocie tkwi jej urok. I może jeszcze w oszczędnym stylu, który bardzo przypadł mi do gustu: mało słów, bo objętościowo książka nie robi specjalnie wrażenia, za to dużo treści. Ta lektura wzbudza ostatnio sporo emocji na blogach literackich, mnożą się porównania (to nowy Kafka, a może Orwell?), interpretacje i emocje. I dobrze, bo to oznacza, że mamy do czynienia z prozą wyjątkową. Poznajemy zwyczajne i niespecjalnie ciekawe życie głównego bohatera. Mężczyzna zbliża się do czterdziestki i nie zdążył jeszcze gromadzić niczego, co miałoby wymierną wartość. Żyje z dnia na dzień: pracuje na pół etatu w wypożyczalni filmów, ma swoje drobne przyzwyczajenia, stara się nie wchodzić w konflikty ...
(Pokaż całą opinie)
Link do opinii
Avatar użytkownika - JustynaW
JustynaW
Przeczytane:2016-02-13, Ocena: 4, Przeczytałem,
Na początku będzie, jak u Kafki - nikt nic nie wie, nikt nic nie rozumie, nikt nic nie chce wyjaśnić, za to absurd przybiera rozmiary katastrofalnej powodzi. Szybko jednak okazuje się, że to tylko Ty o niczym nie wiesz. Wszyscy inni są bardzo świadomi, a niektórzy nawet zakładali na tę ewentualność specjalne fundusze. Bohater powieści "Rachunek" podobnie jak Ty ocknął się zbyt późno. Bo rachunek przyszedł i odsetki zaczęły rosnąć. Ale za co? Nigdy nic nie osiągnął, pracę miał do dupy i żadnego życia osobistego/towarzyskiego, a do zapłaty kwota niebotyczna. Zatem, skąd to? Dlaczego? Co zrobić? Oczywiście nasz bohater próbuje wyjaśniać, odkręcać, dodawać lub odejmować, dzięki czemu przy okazji poznajemy jego przeszłość, jednak każda próba poprawy własnej sytuacji, przynosi wręcz odwrotne skutki. Im bardziej się miota, tym bardziej pogrąża się w bagnie, w które sam się wpuścił. Jonas Karlsson to człowiek wielu talentów i jednym z nich jest bez wątpienia talent do pisania. W tak lekkiej powieści zmusza swojego czytelnika do głębszego zastanowienia się i przedefiniowania w swoim słowniku pojęć szczęście i szczęśliwe życie. Kto wie, może nawet ta mała książeczka sprawi, że wieczni malkontenci nagle zaczną cenić to, co posiadają? Cała opowieść o książce do przeczytania na www.owcazksiazka.pl
Link do opinii
Reklamy