Miłość to uczucie, którymi zakochany człowiek potrafi objąć nie tylko inne osoby, ale także wyobrażenia pewnych spraw, a nawet elementy nieożywione. Kochać można z lub bez wzajemności więcej...
Zanim odeszłaś
oddałaś mi swe liryki
Patrzyłaś wtedy na mnie
jak nigdy dotąd
Twa postać niknęła
w deszczowej alei
i nigdy więcej
już Cię nie ujrzałem
Wraz z przybyciem czerwca
powracają wspomnienia
Przerwacane więcej...
Gdy Iza wróciła z zaległego urlopu, spotkało ją zaskoczenie. Prezes zakładu, który był okazem zdrowia, nagle się rozchorował prawdopodobnie dostał zawał serca. Natomiast jego stanowisko, objął ktoś zupełnie nieznany. Już na pierwszy rzut oka było można wywnioskować, że facet nie miał pojęcia, o powierzonym więcej...
O tym, jak wiele w życiu zależy od nas, o tym, że "młodzi" i "starzy" nie żyją w odseparowanych gettach, o przewrotności losu i przewrotności dobra opowiada Jolanta Kwiatkowska, autorka powieści więcej...
Autor z czułością wspomina najważniejsze w swoim życiu kościoły: z czasów dzieciństwa, a także pierwszych lat posługi kapłańskiej. Osobiste emocje przywołane w książce związane są jednak nie z kościołami-budynkami, ale z Kościołem – miejscem spotkania z Bogiem i własnym sumieniem. Kościół to dla ks. Jana Twardowskiego nie budynek czy instytucja, ale przede wszystkim wspólnota wiernych. To, co najważniejsze, to nie dobra materialne i architektura, ale wiara w Jezusa Chrystusa. Ks. Jan Twardowski w ostatnich latach swego życia nosił się z zamiarem wydania podobnego zbioru. Teraz jego pragnienia zostały zrealizowane. Wybór i opracowanie Aleksandra Iwanowska. „Kościół nigdy nie jest pusty. Ma wielką tajemnicę: nawet, gdyby nikogo w nim nie było – jest eucharystyczny Pan Jezus. Tajemnica katolickiego Kościoła: w kościele jest Jezus, który czeka na Zacheuszów, grzeszników i rozmaitych łotrów – na wszystkich!” ks. Jan Twardowski „Nieraz dziwimy się, że raptem są w kościele ludzie, którzy nigdy tu nie przychodzili. Gorszymy się. Kościół wszystkich przyjmuje. Jest ucieczką grzeszników, bo jest w nim Jezus, który stale czeka na każdego – Jezus niewidzialny, a stale obecny.” ks. Jan Twardowski