Miłość to uczucie, którymi zakochany człowiek potrafi objąć nie tylko inne osoby, ale także wyobrażenia pewnych spraw, a nawet elementy nieożywione. Kochać można z lub bez wzajemności więcej...
Spojrzałem przez ramię swojej duszy
I ujrzałem posmutniałe twarze przechodniów;
Otaczały ich bezszelestne cienie przeszłości
Myśli co były białe jak kartka papieru,
Którą ja próbuje wypełnić swoją więcej...
Gdy Iza wróciła z zaległego urlopu, spotkało ją zaskoczenie. Prezes zakładu, który był okazem zdrowia, nagle się rozchorował prawdopodobnie dostał zawał serca. Natomiast jego stanowisko, objął ktoś zupełnie nieznany. Już na pierwszy rzut oka było można wywnioskować, że facet nie miał pojęcia, o powierzonym więcej...
O tym, jak wiele w życiu zależy od nas, o tym, że "młodzi" i "starzy" nie żyją w odseparowanych gettach, o przewrotności losu i przewrotności dobra opowiada Jolanta Kwiatkowska, autorka powieści więcej...
Powołaniem Chopina było bez wątpienia komponowanie, co do tego nikt nie ma najmniejszych wątpliwości. Ale, co może mniej oczywiste, ten słynny kompozytor i wirtuoz fortepianu posiadał też inne talenty. Znakomicie rysował, posiadał zdolności aktorskie, a także całkiem nieźle pisał. Co prawda, jak poetów romantycznych, cierpiał na podejrzliwość wobec werbalnej ekspresji ("Tyle rzeczy za piórem powstaje" - pisał do swego przyjaciela, Wojciecha Grzymały) i zamiast listów do rodziny, wolał pisać nuty, ale i tak pozostawił po sobie mnóstwo listów, notatki, laurki, wiersze, fragmenty dziennika. A sądząc po ich stylu, przywiązywał do nich i do przekazywanych treści wielką wagę, nigdy nie pisał od niechcenia. Smakował sens słów, dobierając je niesłychanie trafnie. Umiejętność doboru określeń i naturalny dowcip wskazują, że słuch muzyczny ujawniał się u Chopina również w budowaniu frazy językowej Pisząc używał cudownej polszczyzny inteligenckiej Warszawy. Kiedy chciał wyrazić coś bardzo istotnego, potrafił łamać reguły. Ale wszystko, co pisał, pełne jest Chopina. Chopina, który kształtował się w czasie romantyzmu, po upadku naszego państwa w 1795 roku. Chopina, który odczuwał, że egzystować znaczy jednocześnie być przedmiotem i podmiotem. Że dopiero wtedy człowiek istnieje, kiedy żyje i dla siebie i dla innych.