Ewangeliczne błogosławieństwa to zasady życia obowiązujące każdego chrześcijanina. Wygłoszone przez Chrystusa podczas Kazania na Górze (por. Mt 5, 3-11), są zaproszeniem do aktywnego osiągania nieprzemijającego więcej...
piję herbatę parzy w język
fusy tańczą na dnie
wyrzucam na ziemię kolejne kartki
nie nadają się do szuflady
zima przebija pory roku
uwielbiam zamarzać na dworcu
wypchajcie się pasożyty nie złamiecie więcej...
Mickey miał w swoim krótkim życiu wiele kobiet. Pomimo swojego zniewieściałego, dziecinnego i nie budzącego szacunku imienia potrafił jednać sobie osoby płci pięknej,
o których przeciętni goście mogli tylko pomarzyć. Były to kobiety znające siebie, potrafiące wykorzystywać swoją urodę, nie bojące się swojej więcej...
O tym, jak wiele w życiu zależy od nas, o tym, że "młodzi" i "starzy" nie żyją w odseparowanych gettach, o przewrotności losu i przewrotności dobra opowiada Jolanta Kwiatkowska, autorka powieści więcej...
Dyraj Bogoj lazł przez las niezgrabnie, niczym wielka, na wpół ślepa krowa. Hałas, który czynił, wybijał ze snu duchy i irytował ziemię. Nawet bagno burzyło się nieprzyjaźnie, słysząc odgłos stąpania nowego szamana. - Dojdu Iczczite nic nie przesadziła - pomyślał Ergis. - Więcej mocy można znaleźć w końskim łajnie. Może nie mam się czego bać. W duszy chłopca ocknęła się i zatliła słabym płomykiem odrobina nadziei. Ale zgasła, gdy tylko ujrzał przemykający między drzewami, drobny, skulony cień. Pachniał złem tak silnie, aż Ergis zachłysnął się oddechem. Mroczny, ciężki zapach okrucieństwa ciągnął się za wspólnikiem Bogoja na kształt całunu otulającego ożywionego nieboszczyka. Wasyl szedł śmiało, cicho i spokojnie, jakby posiadł umiejętność widzenia w ciemności. Znalazłszy się na wysokości Ergisowego modrzewia zatrzymał się nagle, nasłuchując. Obrócił ku niemu bladą plamę twarzy, wąską niczym klinga noża.