Ewangeliczne błogosławieństwa to zasady życia obowiązujące każdego chrześcijanina. Wygłoszone przez Chrystusa podczas Kazania na Górze (por. Mt 5, 3-11), są zaproszeniem do aktywnego osiągania nieprzemijającego więcej...
piję herbatę parzy w język
fusy tańczą na dnie
wyrzucam na ziemię kolejne kartki
nie nadają się do szuflady
zima przebija pory roku
uwielbiam zamarzać na dworcu
wypchajcie się pasożyty nie złamiecie więcej...
Mickey miał w swoim krótkim życiu wiele kobiet. Pomimo swojego zniewieściałego, dziecinnego i nie budzącego szacunku imienia potrafił jednać sobie osoby płci pięknej,
o których przeciętni goście mogli tylko pomarzyć. Były to kobiety znające siebie, potrafiące wykorzystywać swoją urodę, nie bojące się swojej więcej...
O tym, jak wiele w życiu zależy od nas, o tym, że "młodzi" i "starzy" nie żyją w odseparowanych gettach, o przewrotności losu i przewrotności dobra opowiada Jolanta Kwiatkowska, autorka powieści więcej...
Wydawnictwo: W.A.B. Data wydania: 2010-08-18 Kategoria: Literatura piękna ISBN: 9788374148030 Ilość stron: 232 Cena : 31,49 zł Dodał:Magdalena Galiczek
Dlaczego większość ludzi, mając do wyboru śmierć w wypadku samochodowym i lotniczym, wybierze pierwszą możliwość? Ponieważ boimy się tych kilku sekund w samolocie, kiedy wiadomo, że nie ma już nadziei. W Szczeniakach piszę o tych kilku sekundach. Wbrew wszystkiemu nie jest to książka smutna. Dużo w niej zabawy i dziwnej wesołości, której źródła nie umiem dociec. Sylwia Siedlecka
Wchodził do nieba, a ja szedłem za nim. Przywitało go światło miliona jarzeniówek, a w powietrzu czuć było formaliną. Na pierzastych obłokach siedziały aniołki, pulchne jak z wiejskiego odpustu, tyle że wywrócone trzewiami na zewnątrz, całe w dziurkach i szwach. Jeden sfrunął z chmury, wziął pod pachę wujka, drugi mnie, i polecieliśmy w górę, choć myślałem, że już wyżej nie można. Stanęliśmy przed dużą lodówką, a ona się otworzyła i wyszedł z niej Bóg. Mnie jakby nie zauważał, popatrzył na Edwarda i powiedział: – Zaprawdę powiadam ci, Edwardzie, masz zimne ręce. Zaprawdę powiadam, masz odmrożony palec. Chodź, Edwardzie, zrobię ci herbatę. fragment
Sylwia Siedlecka (ur. 1980) – slawistka czesko-bułgarska, pracuje w Instytucie Slawistyki PAN. Zna siedem języków żywych oraz trzy martwe. Tłumaczyła prozę i poezję słowacką. Stypendystka m.in. Funduszu Wyszehradzkiego (2006), Ministerstwa Kultury Słowacji (2007) i Krzyżowa-Fellows Instytutu George’a Bella (od 2009). Od trzech lat publikuje opowiadania, m.in. w „Toposie”, „Studium” i „Gazecie Wyborczej”. W 2008 roku jej utwór Theo znalazł się w finale Międzynarodowego Festiwalu Opowiadania we Wrocławiu. Reżyserka Joanna Zdrada-Biel przygotowuje inscenizację opowiadania Czerwony karzeł.
astamate
Dla mnie tajemnicze , pełne "dziwności" opowiadania. Książka która nie dała mi się odłożyć nieskończona na półkę. czułam przymus a jednocześnie wielką ochotę na dokończenie jej, na przeczytanie jak najszybciej. intrygująca. przerażała mnie momentami.