speedi

Cóż szczególnego jest w tej prozie, czego nie ma u innych? Trolle, strzygi, wiedźmy, wilkołaki?! Chyba nie, przecież to już było i wraca coraz częściej. Fabuła?! Raczej nie, choć jest odpowiednio zakręcona i barwna. Postacie?! Już bardziej. Kąśliwa i sardoniczna wiedźma, rezolutne i dbające o szczegóły smoki, sprytne krasnoludy, przemyślne wampiry tworzą bogactwo typów osobowościowych i gatunkowych. Przed wszystkim jednak urzeka nas humor, język, którym jest wyrażony. Łyżka ironii, szczypta sarkazmu, dystans do opisywanego świata i emocjonalność wypełniających go stworów. Podejście do tematu, lekkie i na swój sposób proste, ale nie prostackie. Olga Gromyko świetnie włada piórem, jak mistrz Yoda mieczem świetlnym. Słowa skrzą się blaskiem, myśli bohaterki latają jak pobudzone obecnością świeżego nektaru pszczoły. Czasami boleśnie użądlą, ale w rezultacie zamieniają nektarowe zbiory w niesamowicie słodki miód na serce czytelnika.
2010-08-27 15:37:17