Okładka książki - Anatomia uległości

Anatomia uległości

Wydawnictwo: Lucky
Data wydania: 2016-01-29
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788365351036
Liczba stron: 592
Tytuł oryginału:
Język oryginału:
Tłumaczenie:
Ilustracje:
Dodał/a książkę: czytam

Ocena: 5 (10 głosów)

Co się zdarzy, gdy na drodze Melanii Duvall, niezależnej i wyzwolonej trzydziestoletniej singielki, stanie Adam Harding? Co będzie, gdy ten twardo stąpający po ziemi mężczyzna rzuci jej wyzwanie i zaprosi do gry, w której paradoksalnie nie liczy się wygrana, a jedynie walka o nią? Czy Melania pozwoli się ujarzmić i odda w jego ręce całą siebie? „Wiesz, że wszystko w tobie pachnie uległością? Twoje łzy, pot, skóra, oddech… Dopiero dzisiaj to sobie uświadomiłem. Zapach twojej uległości… Wyczułem go, gdy pierwszy raz wziąłem cię w ramiona. Nie wiedziałem wtedy, co tak bardzo mnie oszołomiło”. Jak potoczy się gra, w której oboje poniosą porażkę i jednocześnie odniosą zwycięstwo? Czy nie zgubią się w trakcie podróży w głąb własnej psychiki, odkrywając świat doznań seksualnych, jakich dotąd nie znali? Zmysłowo i bezpruderyjnie, czasem ostro i brutalnie, by za moment zaskoczyć Cię czułością i romantyzmem. Oto „Anatomia uległości” – powieść o najskrytszych fantazjach kobiet. Takich jak Ty…

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika - NaWidelcu
NaWidelcu
Przeczytane:2016-11-27, Przeczytałem, 52 książki na 2016,

Miłość, która boli i ból, który wyzwala. Sprzeczność? A może naturalna kolej rzeczy? W końcu, co nas nie zabije, to nas wzmocni. Więc jeśli ból, nadaje nam siłę, to może... jest dobry? Może czasem warto przyjąć z honorem... kilka batów?


Melania jest niezależną i wyzwoloną singielką. Świetnie radzi sobie w pracy, a w łóżku to ona dyktuje warunki. Pani i władczyni, niezwyciężona, niezdetronizowana. I właśnie takiej kobiecie Adam rzuca rękawicę. Postanawia ją zdobyć, wykorzystać i porzucić. Pokonać. Wprowadza ją w świat mrocznej przyjemności, w którym trudno odróżnić ból od rozkoszy. Dziewczyna jest przerażona i... zafascynowana. Jednak nie tylko Adam skrywa tajemnice. Również Melanii ciągnie za sobą piętno przeszłości. Niewinny romans? Wyrafinowana przygoda? A może związek idealny? Czy pogromczyni męskich serce ugnie się pod batem Adama?


To, że miłość niejedno ma imię, wie każdy. Jednak od jakiegoś czas coraz chętniej chodzimy z naszymi książkowymi bohaterami do sypialni. I coraz więcej od nich wymagamy. Anatomia uległości to nie zwyczajny erotyk. Tym razem czekają nas prawdziwie grzeszne pomysły i zupełnie niestandardowe sceny łóżkowe, nie raz bardzo odważne. Przemoc nie jest tematem tabu, wręcz odwrotnie, staje się jednym z głównych wątków. Nasza bohaterka śmiało eksperymentuje, ale też my musimy mieć stalowe nerwy. Niektóre opisy mogą przyprawić o zawrót głowy nawet bardzo odważne czytelniczki. Scen miłości jest naprawdę dużo, dlatego jest to propozycja przede wszystkim dla miłośniczek literatury erotycznej.


Nie polubiłam głównej bohaterki. Bardzo często zmieniała zdanie, była kapryśna i emocjonalna. Jednak nie w tym rzecz. Na samym początku powieści przedstawiono ją jako kobietę, która dominuje, zdobywa i porzuca. Tymczasem bardzo łatwo i szybko zamieniła się w potulną owieczkę. Spodziewałam się czegoś zupełnie innego. Może trochę walki o własną niezależność? Tymczasem Melanii praktycznie od razu oddała swoją niezależność i stała się wzorowym przykładem uległości.


Z drugiej strony, Adam to postać niesamowicie interesująca. Jest niesamowicie męski, ale też opiekuńczy. Ma też drugą twarz... Dobry i zły zarazem. Czuły i brutalny. Jednym słowem... fascynujący.

Muszę przyznać, że do połowy książki nie wiedziałam, dokąd zmierza akcja. Było sporo miłości, mnóstwo seksu, kilka prawniczych tematów i... tyle. Brakowało mi czegoś, co utrzymywałoby moją uwagę. W zakład, który obstawiał Adam na początku książki, w ogóle nie wierzyłam. Na co miałam czekać? Odpowiedź pojawiła się w połowie powieści. Dało się wyczuć, że Melania skrywa pewien sekret. Nie zwracałam jednak na to większej uwagi. Kiedy jednak ten wątek stał się głównym, powieść dużo zyskała w moich oczach. Pojawiło się napięcie, niepewność i mnóstwo zawirować. Paradoksalnie, kiedy naszym bohaterom przestało się układać, historia jedynie zyskała na intensywności. W pewnym momencie po prostu wbiło mnie w fotel i musiałam wiedzieć, jak to zakończy się historia, w której z pewnością nie ma tabu ani pruderyjności. Nie brakuje za to seksu, miłości, namiętności i, oczywiście, uległości.


Najciekawszy był jednak dla mnie... pewien zbieg okoliczności. Jaki? Otóż nasza bezwstydnica z zawodu jest doradcą podatkowym. Gdy czytałam tę książkę, byłam kilkanaście dni po egzaminie umożliwiającym uzyskanie tego tytułu. A więc tak prezentują się perspektywy... „zawodowe”. Hmm... interesujące :) Miłość i zeznania podatkowe to jednak kombinacja wybuchowa.


Ocena: 6/10  

 

Link do recenzji
Avatar użytkownika - Magnolia044
Magnolia044
Przeczytane:2016-05-18, Przeczytałem, 52 książki 2016, Mam,

Liczba nie ma dla mnie znaczenia. Nie funkcjonuję według zasady „zaliczyć i zapomnieć”. Lubię dostrzegać w oczach faceta miłość i zaangażowanie. Tym się żywię”. str. 7

 

Główną bohaterką powieści jest Melania Valentina Duvall. Świeżo po trzydziestce, panna w dodatku bardzo piękna. Melania jest inteligentna, przebiegła, zawzięta i bardzo silna, jest prawniczką. Mężczyzn z reguły traktuje jak zabawki, kiedy już się nimi znudzi, to zwyczajnie wyrzuca ze swojego życia. Myśli, że jest panią własnego losu, ponieważ to ona dyktuje warunki, a inni mają je spełniać. Każdy, kto ją zna, ma ją za typową sucz. Wszystko się zmienia w dniu, kiedy poznaje Adama. Dwudziestoośmioletni Adam Harding biznesmen, posiada własną firmę, jak przystało jest bogiem seksu, bardzo przystojny i inteligentny. Jednak najważniejsze jest to, że lubi dominować nad kochanką. Melania zawsze dominująca, przy Adamie będzie musiała stanąć po drugiej stronie, i stać się uległą.

 

Wiesz, że wszystko w tobie pachnie uległością? Twoje łzy, pot, skóra, oddech… Dopiero dzisiaj to sobie uświadomiłem. Zapach twojej uległości… Wyczułem go, gdy pierwszy raz wziąłem cię w ramiona. Nie wiedziałem wtedy, co tak bardzo mnie oszołomiło”. str. 579

 

Kiedy pojawiły się zapowiedzi Anatomii uległości, to byłam bardzo zaintrygowana tym tytułem. Długo się nie zastanawiałam i zapisałam na egzemplarz recenzencki. Potem ruszyła lawina różnych opinii. A ja z każdym dniem odkładałam przeczytanie książki na późniejszy termin. Szczerze mówiąc, po tak różnych recenzjach bałam się po nią sięgnąć. Zaczęły się pytania, czy to powieść dla mnie, czy podołam? Teraz kiedy jestem już po lekturze, ulżyło mi, ponieważ moje obawy okazały się bezpodstawne.

 

Zacznijmy od kreacji bohaterów, są dobrze wykreowani, ale ich powierzchowność raczej niczym szczególnym nas nie zaskoczy. Ona piękna, inteligentna i seksowna, on przystojny, biznesmen, potrafi dogodzić każdej kobiecie jak nikt inny. Wyszło to nieco schematycznie, aczkolwiek ostatecznie nie nudzą czytelnika. Ich stan emocjonalny jest dobrze odczuwalny. Wspólnie z bohaterami śmiałam się i płakałam, czułam się jak podglądacz, który obserwuje ich podczas bardzo intymnych sytuacji. Raz jest czule i bardzo romantycznie, a nagle bucha erotyzmem pełnym pożądania i perwersji. By nagle przejść do dowcipnych dialogów. Taki mikser emocjonalny.

 

Lubisz sprawiać ból swojej kobiecie i sprawować nad nią kontrolę. Pogódź się z tą myślą, im szybciej to zrobisz, tym lepiej dla ciebie i dla niej”. str. 224

 

Moim zdaniem jedynym minusem tej powieści są zbędne i obszerne opisówki, np. rozłożenie na czynniki pierwsze i opisanie każdego elementu paska męskiego. Może inni lubią takie rzeczy, ja wolę raczej konkrety. Może dlatego pierwsze 200 stron strasznie mnie nudziło. Tak poza tym nie mam się czego przyczepić. Ponieważ z każdą kolejną stroną historia zaczęła nabierać tempa. Książka z pewnością lepiej wypadła (moim zdaniem) jak debiutancka powieść autorki Eperu. Język jest znacznie barwniejszy, styl lekki. Dialogi dobrze skonstruowane, niewymuszone, naturalne i adekwatne do danej sytuacji.

 

Tylko ten, kto nic nie robi, nie popełnia błędów”. str. 462

 

Cała fabuła oscyluje wokół takich zagadnień, jak: BDSM, perwersja, brutalność, uległość, dominacja, całkowite zaufanie do drugiej osoby i jej oddanie się oraz pokonanie własnych słabości i pozbycie się wstydu. Również można dostrzec to, co się dzieje z kobietą, która będąc nastolatką, została źle potraktowana przez swojego pierwszego kochanka, później upiory z przeszłości powracają w najmniej oczekiwanym momencie.

 

Słyszę, że rozpina pasek. Klamerka cichutko pobrzękuje. Odwracam głowę w stronę, z której dochodzi dźwięk. Mój Pan wyciąga pasek, chwyta metalową klamrę, zaciska ją w prawej dłoni, owija kilka razy i podsuwa mi pod nos. - Powąchaj. Czujesz? Tak pachnie ból”. str. 582

 

Anatomia uległości w ostatecznym rozrachunku podobała mi się i pomijając początek, spędziłam z nią emocjonujące chwile. Wydaje mi się, że autorka dzięki tej książce rozpali zmysły nie jednemu czytelnikowi. W perfidny sposób ukazuje to, o czym niejednokrotnie ludzie myślą i fantazjują, ale z reguły wstydzą się o tym mówić. Zdecydowanie jest to coś nowego w polskiej prozie.

 

Link do recenzji
Avatar użytkownika - catarina78
catarina78
Przeczytane:2016-03-07, Przeczytałem,

 

Popularnoliterackie mody mają to do siebie, że choć mijają szybko, zostawiają po sobie setki utworów wtórnych. Wystarczy, by raz się jakiemuś autorowi udało, zaraz pojawia się mnóstwo naśladowców, którzy na cudzej fali sukcesu także próbują ugrać coś dla siebie. Tak było z kopiami dziennika słynnej Bridget Jones, tak było z zagadkami zapisanymi w słynnych dziełach sztuki, teraz zaś mamy wysyp utworów poruszających tematykę BDSM. I można się zarzekać, jak Augusta Docher, że wcale nie miało się zamiaru nikogo naśladować, można przysięgać, że jedynym celem była próba przybliżenia środowiska sado-maso. Jak pisze Autorka: „Spędziłam sporo czasu na wgłębianiu się w specyfikę funkcjonowania takich par, głównie czytając fora dyskusyjne i książki o tej tematyce oraz rozmawiając z kilkoma osobami z tego kręgu zainteresowań.” Brawo. Badania naukowe zatem zostały przeprowadzone. Markiz de Sade byłby zadowolony.

 

No dobrze, ale przejdźmy do samej powieści. Co w niej oryginalnego, nowego, nie powtarzającego schematów?

 

Bohaterką jest Melania Valentine Duvall. Nie żadna tam Maryśka z Chorzowa. Melania. Brzmi dumnie. Melania ma brata Ashleya i siostrę Scarlet, czego dowiadujemy się już na pierwszej stronie. Jest zatem literacko. Panna Duvall zdaje się udziela wywiadu redaktorowi Johnowi Smithowi, co umożliwia poznanie jej skróconej biografii i specyficznego podejścia do życia. Jakie jest nasze zdziwienie, gdy okazuje się, że panna leży niemalże naga w łóżku, a obok przeciąga się młodociany kochanek...

 

No dobra, idźmy dalej. „Żaden facet nie posuwa Melanii Duvall, to ona posuwa facetów.” Duvall jest potwornie atrakcyjną kobietą biznesu, która seks traktuje jako sposób na doładowanie akumulatorów, jest okrutną pogromczynią męskich... nie, nie serc. Penisów. Co udowadnia na imprezie, uwodząc niewinnego dwudziestolatka, którego zaciąga niemalże siłą do toalety. Tam jej wyczyny podsłuchuje przyszły kochanek, którego strasznie jara to, że dziewczyna wykrzykuje do chłopaka: „zerżnij mnie!” Można się zakochać. Na miejscu.

 

Adam Hardig jest oczywiście potwornie atrakcyjny, bogaty, przedsiębiorczy. Już na pierwszym biznesowym spotkaniu pokazuje Melanii imponujący wzwód, czym budzi jej zachwyt. Ale Melania postanawia trochę się poopierać. Zajmuje jej to jakieś dziesięć minut... Znajomość zaczynają od wina i seksu. A potem podpisują swoisty kontrakt, na mocy którego niezależna bizneswoman będzie karana za każdy przejaw nieposłuszeństwa. W nagrodę zaś za przykładne, uległe zachowanie dostanie kosmiczny orgazm. Uwaga wszystkie bite, molestowane i wykorzystywane seksualnie kobiet! Nie lękajcie się więcej! Lanie jest fajne. Nie walczcie z tym.

 

Facet przejmuje władzę nad kobietą i na nic się zda jej poprzednia niezależność i samodzielność. Stanie się jego niewolnicą. Czym to się różni od perwersyjnej serii o panu Greyu? Hm... Na to pytanie powinny sobie odpowiedzieć czytelniczki. Autorka zadbała o romantyczny finał. W końcu jest Polką, a w naszym kraju seks przed ślubem może mieć tylko jeden finał. Pomieszanie z poplątaniem? Czy próba złagodzenia pornograficznego w końcu tekstu?

Link do recenzji

O Auguscie Docher  usłyszałam , a raczej przeczytałam przez przypadek, na jednym z portali społecznościowych, gdy wydała swoją drugą powieść "Anatomia uległości ". Dzieło autorki zostało tam porównane do powieści E.L. James "50 twarzy Greya".  Biorąc pod uwagę że ta druga zrobiła na mnie duże wrażenie postanowiłam sprawdzić czy proza Augusty Docher wzbudzi we mnie podobne odczucia.



   Już na początku powieści zostałam pozytywnie zaskoczona ponieważ autorka cudownie wykreowała postać Melanii Duvall. Przed przeczytaniem, bałam  się że Melania będzie niedoświadczoną dziewiętnastolatką odkrywającą tajniki seksu ze starszym panem. Jednak nic z tych rzeczy, poznajemy ją jako  piękną, silną i niezależną businesswoman, wielbicielkę  niedoświadczonych mężczyzn. 

   Adam bogaty, pewny siebie i oczywiście przystojny wydaje się być ideałem dla każdej kobiety, jednak Melania nie wydaje się nim szczególnie zainteresowana, przynajmniej na początku ich znajomości.  Do pierwszego kontaktu dochodzi w barze, gdzie nasz bohater zakłada się z przyjacielem, że poskromi  pannę Duvall.


Co z tego wyniknie? Czy niezależna Melania da się poskromić? A może to Adam się zmieni i dopasuje do niej?


      Miłość i wzajemne pożądanie przeplatają się ze sobą w każdej przeczytanej kartce i gdy zaczynałam odczuwać lekkie przytłoczenie tym jakże idealnym pożyciem bohaterów i  czułam przesyt, autorka  zaaplikowała mi pełne zaskoczenie nagłymi komplikacjami w tej sielance. Panna Duvall musi zapomnieć o swojej niezależności i całkowicie zaufać partnerowi. Musi tańczyć tak jak on jej zagra i może odmówić mu tylko raz co będzie równoznaczne z końcem ich związku. 

      Ta powieść nie pozwoliła mi się nudzić, o nie. Trzymając w napięciu, nie dała mi nawet spać . Anatomia uległości wzbudziła we mnę taką gamę uczuć że aż ciężko to opisać. Wypieki na twarzy pojawiały się w strategicznych momentach, zołzowaty uśmiech za każdym razem gdy Melania triumfowała i oczywiście maślane spojrzenie gdy sobie wyobrażałam ten ideał w garniturze.  

    Dawno nie czytałam książki polskiego autora. Chyba nigdy nie czytałam romansu polskiego autora. Na pewno nigdy nie czytałam polskiej powieści erotycznej. Wstyd mi, jednak zamierzam to zmienić. Żadna książka zagraniczna nie wzbudziła we mnie tylu pozytywnych emocji, oczywiście zdaję sobie sprawę z tego że to również jest wina samej autorki która pisze tak lekkim piórem, przystępnym językiem że momentami miałam wrażenie że słucham relacji najlepszej przyjaciółki. 

Czy mogę polecić Anatomię uległości? Tak, Tak Tak zdecydowanie Tak ! Jeżeli masz ochotę na pikantny romans lub gorący erotyk to na pewno powieść Augusty Docher będzie dla Ciebie odpowiednią lekturą.  
Moja ocena 5/6

Link do recenzji
Avatar użytkownika - Niko0408
Niko0408
Przeczytane:2016-08-01, Ocena: 6, Przeczytałem,
Cudowna polska pisarka pisząca pod pseudonimem oraz cudowna książka opowiadająca o losie dwojga ludzi. Melanie Duvall - trzydziestoletnia, seksowna, inteligentna singielka. Wybiera młodszych, bogatszych i przystojnych partnerów - najchętniej prawiczków. Bawi się (z) nimi, rozkochuje w sobie, a później rzuca w najmniej spodziewanym momencie. Adam Harding - dwudziestoośmioletni przystojny, bogaty mężczyzna. Ponadto czarujący i opiekuńczy, odważny, lubiący stawiać na swoim. Ma swoje zasady, którym lubi się kierować. Dwa silne charaktery. Co się stanie gdy jeden będzie chciał zdominować drugi ? Czy Melania ulegnie i da się wciągnąć w nietypową grę ? " Adam sięga i wyjmuje czystą kartkę. Składa ją na pół i rozrywa. (...) Pisze kilka słów, widzę, że wszystko ma przemyślane, bo nie zastanawia się nawet przez moment. (...) Na blacie ławy leży karteczka. 1. Bezpieczeństwo 2. Dyscyplina 3. Rozkosz 4. Zaufanie 5. Szacunek 6. Oddanie 7. Posłuszeństwo (...) - Zasady... - przeciąga - ...trzy pierwsze to moje obowiązki wobec ciebie, czwarta, piąta i szósta wspólne, ostatnia to twoja powinność względem mnie. Rozumiesz ? (...) " Czytając książkę nie raz będziemy się zaśmiewać do łez : " Nie, to dziadek, ma ze setkę. Jedyne co posuwa od dwudziestu lat to swój balkonik." "Od momentu, gdy pierwszy raz cię zobaczyłem, cały czas mi stoi. Byłem u urologa, na szczęście wykluczył priapizm." " - Nigdy nie mastrubowałaś się ręką? - Nie. - Dlaczego? - Bo to jak gra w szachy z samym sobą" " A ja mówię "Wrzaskun" albo "Srajda". Zależnie od okoliczności" Pojawią się też dość "niezręczne", a zarazem mega zabawne sytuacje : " - Mel... jedźmy do ciebie, nie mogę tu... zaraz ktoś wejdzie... - To po co mnie prowokowałeś? - To ty mnie prowokowałaś, od godziny jeździsz tyłkiem po moim kutasie... przestań... zaraz się spuszczę... - Zerżnij mnie ! - Naprawdę nie mogę w tym miejscu... - Damian, proszę,ostatni raz..." Nie można zapomnieć o kochanej przyjaciółce Melanii - Jess! Ona to dopiero potrafi rozbawić człowieka. Cały czas się zastanawiałam co odwali następnym razem . " - Tytus... co się tak pierdolisz z tym żelem ? To nie masło orzechowe, pomyliłeś moją dupę z kajzerką? " ... Będzie kilka "pierwszych razów". Choć ja osobiście mam swój "ulubiony". "- Dlaczego tak się opierasz? -To będzie bolało. -Kochałaś się tak z kimś ? - Nie. - Skąd wiesz, że to boli ? (...) " Mimo wielu zabawnych, ciekawych i podniecających sytuacji bohaterowie jak każdy zmagają się z własnymi "zmorami przeszłości". Czy Melanii w pełni zaufa Adamowi i opowie co ją spotkało? A może wymyśli sprytny pretekst,aby nie dopuścić do pewnej sytuacji? Co się stanie gdy w ich życiu pojawi się niespodziewanie trzecia osoba ? Czy Adam uwierzy swojej ukochanej? Czy ona wybaczy mu nieprawdziwe oszczerstwo ? Czy niespodziewany gość zbliży ich do siebie ? Czy może oddali? Odpowiedzi na te oraz inne pytania znajdziecie czytając książkę :) Szczerze na początku myślałam, że będzie to historia taka jak inne. Uległość.Dominacja. "Zabawy" w Pana. ... Przecież to już było, prawda? Ba! nawet nie raz. Ale ta historia ma wiele niespodziewanych zwrotów akcji. Przez chwilę myślałam, że nie będzie "happy endu", że Melania nie wybaczy, że Adam nie uwierzy, że... No właśnie ! "Że" - cały czas jakieś "że", jakieś pytania, nowe tematy. Cały czas coś się dzieje. Dodatkowo książka napisana jest lekkim językiem przez co przyjemnie się ją czyta. Styl autorki również jest cudowny. Jest to książka, która już otrzymała swoje stałe miejsce u mnie na półce . Recenzja pochodzi z mojego bloga :)
Link do opinii
Avatar użytkownika - NaWidelcu
NaWidelcu
Przeczytane:2016-11-27, Przeczytałem, 52 książki na 2016,

Miłość, która boli i ból, który wyzwala. Sprzeczność? A może naturalna kolej rzeczy? W końcu, co nas nie zabije, to nas wzmocni. Więc jeśli ból, nadaje nam siłę, to może... jest dobry? Może czasem warto przyjąć z honorem... kilka batów?


Melania jest niezależną i wyzwoloną singielką. Świetnie radzi sobie w pracy, a w łóżku to ona dyktuje warunki. Pani i władczyni, niezwyciężona, niezdetronizowana. I właśnie takiej kobiecie Adam rzuca rękawicę. Postanawia ją zdobyć, wykorzystać i porzucić. Pokonać. Wprowadza ją w świat mrocznej przyjemności, w którym trudno odróżnić ból od rozkoszy. Dziewczyna jest przerażona i... zafascynowana. Jednak nie tylko Adam skrywa tajemnice. Również Melanii ciągnie za sobą piętno przeszłości. Niewinny romans? Wyrafinowana przygoda? A może związek idealny? Czy pogromczyni męskich serce ugnie się pod batem Adama?


To, że miłość niejedno ma imię, wie każdy. Jednak od jakiegoś czas coraz chętniej chodzimy z naszymi książkowymi bohaterami do sypialni. I coraz więcej od nich wymagamy. Anatomia uległości to nie zwyczajny erotyk. Tym razem czekają nas prawdziwie grzeszne pomysły i zupełnie niestandardowe sceny łóżkowe, nie raz bardzo odważne. Przemoc nie jest tematem tabu, wręcz odwrotnie, staje się jednym z głównych wątków. Nasza bohaterka śmiało eksperymentuje, ale też my musimy mieć stalowe nerwy. Niektóre opisy mogą przyprawić o zawrót głowy nawet bardzo odważne czytelniczki. Scen miłości jest naprawdę dużo, dlatego jest to propozycja przede wszystkim dla miłośniczek literatury erotycznej.


Nie polubiłam głównej bohaterki. Bardzo często zmieniała zdanie, była kapryśna i emocjonalna. Jednak nie w tym rzecz. Na samym początku powieści przedstawiono ją jako kobietę, która dominuje, zdobywa i porzuca. Tymczasem bardzo łatwo i szybko zamieniła się w potulną owieczkę. Spodziewałam się czegoś zupełnie innego. Może trochę walki o własną niezależność? Tymczasem Melanii praktycznie od razu oddała swoją niezależność i stała się wzorowym przykładem uległości.


Z drugiej strony, Adam to postać niesamowicie interesująca. Jest niesamowicie męski, ale też opiekuńczy. Ma też drugą twarz... Dobry i zły zarazem. Czuły i brutalny. Jednym słowem... fascynujący.

Muszę przyznać, że do połowy książki nie wiedziałam, dokąd zmierza akcja. Było sporo miłości, mnóstwo seksu, kilka prawniczych tematów i... tyle. Brakowało mi czegoś, co utrzymywałoby moją uwagę. W zakład, który obstawiał Adam na początku książki, w ogóle nie wierzyłam. Na co miałam czekać? Odpowiedź pojawiła się w połowie powieści. Dało się wyczuć, że Melania skrywa pewien sekret. Nie zwracałam jednak na to większej uwagi. Kiedy jednak ten wątek stał się głównym, powieść dużo zyskała w moich oczach. Pojawiło się napięcie, niepewność i mnóstwo zawirować. Paradoksalnie, kiedy naszym bohaterom przestało się układać, historia jedynie zyskała na intensywności. W pewnym momencie po prostu wbiło mnie w fotel i musiałam wiedzieć, jak to zakończy się historia, w której z pewnością nie ma tabu ani pruderyjności. Nie brakuje za to seksu, miłości, namiętności i, oczywiście, uległości.


Najciekawszy był jednak dla mnie... pewien zbieg okoliczności. Jaki? Otóż nasza bezwstydnica z zawodu jest doradcą podatkowym. Gdy czytałam tę książkę, byłam kilkanaście dni po egzaminie umożliwiającym uzyskanie tego tytułu. A więc tak prezentują się perspektywy... „zawodowe”. Hmm... interesujące :) Miłość i zeznania podatkowe to jednak kombinacja wybuchowa.


Ocena: 6/10  

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - izabela81
izabela81
Przeczytane:2016-09-07, Ocena: 6, Przeczytałem, 52 książki - 2016, Mam,
Każdy z nas skrywa jakieś pragnienia i tajemnice. Nie inaczej jest w przypadku Melanii i Adama. Bohaterowie zawierają ze sobą układ, gdzie on jest Panem, a ona Uległą. Oboje odkrywają swoją seksualność, pragnienia, spełnienie. Czy ten układ może się udać? O tym musicie przekonać się już sami. "Wiesz, że wszystko w tobie pachnie uległością? Twoje łzy, pot, skóra, oddech... Dopiero dzisiaj to sobie uświadomiłem. Zapach twojej uległości... Wyczułem go, gdy pierwszy raz wziąłem cię w ramiona. Nie wiedziałem wtedy, co tak bardzo mnie oszołomiło." Autorka porusza temat BDSM, ale robi to z niesamowitym wyczuciem i delikatnością. Obdarza przy tym swoich bohaterów zaufaniem względem siebie, by mogli podjąć tę ryzykowną seksualna grę. Przełamują swoje granice, które do tej pory ich ograniczały. Kreacja Adama zaskoczyła mnie, bo spodziewałam się kolejnego zimnego i nieprzystępnego mężczyzny, który nigdy nie przyznałby się do swoich uczuć i nie ma zamiaru wchodzić w jakikolwiek poważniejszy związek. A tu takie zaskoczenie! Melania momentami wkurzała mnie swoim niezdecydowanym zachowaniem. Z jednej strony wydaje się być kobietą silną, wiedzącą czego chce, a z drugiej strony potrafi być krucha, infantylna, z niskim poczuciem własnej wartości. Choć taka postać może być ciekawa, bo nigdy nie wiadomo jak się zachowa, z czym wyskoczy. A już najbardziej zaskoczyła mnie tym, że tak szybko dała się oczarować Adamowi i zgodziła się na jego warunki. Bohaterowie muszą zmierzyć się ze swoimi lękami, przeszłością, tajemnicami. Zmieniają się pod wpływem drugiej osoby, co z wielką przyjemnością obserwowałam. "Adam sięga i wyjmuje czystą kartkę. (...) Pisze kilka słów, widzę, że chyba wszystko ma przemyślane, bo nie zastanawia się nawet przez moment. 1. Bezpieczeństwo 2. Dyscyplina 3. Rozkosz 4. Zaufanie 5. Szacunek 6. Oddanie 7. Posłuszeństwo - Zasady.... - przeciąga - ... trzy pierwsze to moje obowiązki wobec ciebie, czwarta, piąta i szósta wspólne, ostatnia to twoja powinność względem mnie." Dynamiczna akcja, świetne dialogi, odpowiednia dawka dobrego humoru i szczypta pikanterii - to wszystko składa się na powieść, którą czyta się z zapartym tchem. A czyta się bardzo lekko i przyjemnie. Książka napisana jest przystępnym językiem, a stylowi nie można nic zarzucić. Choć język jest chwilami wulgarny, to jest do zaakceptowania. Sceny erotyczne opisywane są ciekawie, ze smakiem. Wszystkie wątki są skrupulatnie przemyślane i dopracowane. To, co mi trochę przeszkadzało podczas czytania, to to że książka napisana jest jednym ciągiem. Lubię mieć jakiś podział na rozdziały czy jakieś części. Tu mamy jedynie małe znaczniki, takie jak odstępy czy większe wyodrębnione pierwsze litery, które sugerują nam, że coś się kończy. No i zbyt mała czcionka. To i tak opasłe tomisko, ale chyba wolałabym, aby było nawet grubsze, a czcionka trochę większa. Ale te drobne niedogodności nie mają wpływu na moją ogólną ocenę. Augusta Docher pokazuje nam, jak ważne jest zaufanie i otwartość w związku. Uzmysławia nam tym samym, że czasami warto przełamać granice własnej nieśmiałości i zdobyć się na jakiś szalony krok. Musimy nie bać się mówić o swoich potrzebach, pragnieniach, fantazjach. Odwagi kobiety! "Anatomia uległości" to prawdziwa uczta dla zmysłów. Znajdziecie tu gorącą, zmysłową namiętność, okraszoną humorem i intrygą. To książka oryginalna, zaskakująca, porywająca i gwarantująca niezapomniane emocje. Dajcie się skusić i porwać, a na pewno nie pożałujecie.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Magnolia044
Magnolia044
Przeczytane:2016-05-18, Przeczytałem, 52 książki 2016, Mam,

Liczba nie ma dla mnie znaczenia. Nie funkcjonuję według zasady „zaliczyć i zapomnieć”. Lubię dostrzegać w oczach faceta miłość i zaangażowanie. Tym się żywię”. str. 7

 

Główną bohaterką powieści jest Melania Valentina Duvall. Świeżo po trzydziestce, panna w dodatku bardzo piękna. Melania jest inteligentna, przebiegła, zawzięta i bardzo silna, jest prawniczką. Mężczyzn z reguły traktuje jak zabawki, kiedy już się nimi znudzi, to zwyczajnie wyrzuca ze swojego życia. Myśli, że jest panią własnego losu, ponieważ to ona dyktuje warunki, a inni mają je spełniać. Każdy, kto ją zna, ma ją za typową sucz. Wszystko się zmienia w dniu, kiedy poznaje Adama. Dwudziestoośmioletni Adam Harding biznesmen, posiada własną firmę, jak przystało jest bogiem seksu, bardzo przystojny i inteligentny. Jednak najważniejsze jest to, że lubi dominować nad kochanką. Melania zawsze dominująca, przy Adamie będzie musiała stanąć po drugiej stronie, i stać się uległą.

 

Wiesz, że wszystko w tobie pachnie uległością? Twoje łzy, pot, skóra, oddech… Dopiero dzisiaj to sobie uświadomiłem. Zapach twojej uległości… Wyczułem go, gdy pierwszy raz wziąłem cię w ramiona. Nie wiedziałem wtedy, co tak bardzo mnie oszołomiło”. str. 579

 

Kiedy pojawiły się zapowiedzi Anatomii uległości, to byłam bardzo zaintrygowana tym tytułem. Długo się nie zastanawiałam i zapisałam na egzemplarz recenzencki. Potem ruszyła lawina różnych opinii. A ja z każdym dniem odkładałam przeczytanie książki na późniejszy termin. Szczerze mówiąc, po tak różnych recenzjach bałam się po nią sięgnąć. Zaczęły się pytania, czy to powieść dla mnie, czy podołam? Teraz kiedy jestem już po lekturze, ulżyło mi, ponieważ moje obawy okazały się bezpodstawne.

 

Zacznijmy od kreacji bohaterów, są dobrze wykreowani, ale ich powierzchowność raczej niczym szczególnym nas nie zaskoczy. Ona piękna, inteligentna i seksowna, on przystojny, biznesmen, potrafi dogodzić każdej kobiecie jak nikt inny. Wyszło to nieco schematycznie, aczkolwiek ostatecznie nie nudzą czytelnika. Ich stan emocjonalny jest dobrze odczuwalny. Wspólnie z bohaterami śmiałam się i płakałam, czułam się jak podglądacz, który obserwuje ich podczas bardzo intymnych sytuacji. Raz jest czule i bardzo romantycznie, a nagle bucha erotyzmem pełnym pożądania i perwersji. By nagle przejść do dowcipnych dialogów. Taki mikser emocjonalny.

 

Lubisz sprawiać ból swojej kobiecie i sprawować nad nią kontrolę. Pogódź się z tą myślą, im szybciej to zrobisz, tym lepiej dla ciebie i dla niej”. str. 224

 

Moim zdaniem jedynym minusem tej powieści są zbędne i obszerne opisówki, np. rozłożenie na czynniki pierwsze i opisanie każdego elementu paska męskiego. Może inni lubią takie rzeczy, ja wolę raczej konkrety. Może dlatego pierwsze 200 stron strasznie mnie nudziło. Tak poza tym nie mam się czego przyczepić. Ponieważ z każdą kolejną stroną historia zaczęła nabierać tempa. Książka z pewnością lepiej wypadła (moim zdaniem) jak debiutancka powieść autorki Eperu. Język jest znacznie barwniejszy, styl lekki. Dialogi dobrze skonstruowane, niewymuszone, naturalne i adekwatne do danej sytuacji.

 

Tylko ten, kto nic nie robi, nie popełnia błędów”. str. 462

 

Cała fabuła oscyluje wokół takich zagadnień, jak: BDSM, perwersja, brutalność, uległość, dominacja, całkowite zaufanie do drugiej osoby i jej oddanie się oraz pokonanie własnych słabości i pozbycie się wstydu. Również można dostrzec to, co się dzieje z kobietą, która będąc nastolatką, została źle potraktowana przez swojego pierwszego kochanka, później upiory z przeszłości powracają w najmniej oczekiwanym momencie.

 

Słyszę, że rozpina pasek. Klamerka cichutko pobrzękuje. Odwracam głowę w stronę, z której dochodzi dźwięk. Mój Pan wyciąga pasek, chwyta metalową klamrę, zaciska ją w prawej dłoni, owija kilka razy i podsuwa mi pod nos. - Powąchaj. Czujesz? Tak pachnie ból”. str. 582

 

Anatomia uległości w ostatecznym rozrachunku podobała mi się i pomijając początek, spędziłam z nią emocjonujące chwile. Wydaje mi się, że autorka dzięki tej książce rozpali zmysły nie jednemu czytelnikowi. W perfidny sposób ukazuje to, o czym niejednokrotnie ludzie myślą i fantazjują, ale z reguły wstydzą się o tym mówić. Zdecydowanie jest to coś nowego w polskiej prozie.

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Dakota
Dakota
Przeczytane:2016-02-12, Ocena: 4, Przeczytałem, 52 książki 2016, Mam,
Augusta Docher zadebiutowała w 2015 roku książką Eperu, którą rozpoczęła jednocześnie cykl o Wędrowcach. Wkrótce ukaże się druga część pt. Habbatum. Autorka w tym czasie postanowiła wydać książkę z zupełnie innego gatunku -- tym razem postawiła na literaturę erotyczną. Melania Duvall jest osobą twardo stąpającą po ziemi. Silna i niezależna kobieta pracuje w jednej z najlepszych kancelarii adwokackich. Wyznaje własne zasady i nie zamierza podporządkowywać się żadnemu mężczyźnie. Wręcz przeciwnie -- to oni ulegają jej urokowi, ale jednocześnie stają się, niestety, przygodami na jedną noc. Nieprzypadkowo pewnego dnia spotyka na swojej drodze Adama Hardinga -- mężczyznę, który wywraca jej świat do góry nogami. Pewny siebie, atrakcyjny właściciel dużej spółki wciąga ją powoli w swoją grę. Melania na początku próbuje zachować dystans i nie chce ulec mężczyźnie, ten jednak ma na nią tak ogromny wpływ, że całkowicie przejmuje nad nią kontrolę. Jak potoczy się historia tej dwójki? Czy oboje przekroczą granice i zrezygnują z zasad? A może uznają to wszystko za jedną wielką farsę? Historia. Muszę przyznać, że mam mieszane uczucia, co do samej fabuły. Częściowo pomysł mi się podoba, jednak w niektórych momentach miałam wrażenie, że czytam lepszą wersję Greya. Nie zrażajcie się! To, że ja tak odebrałam kilka scen, nie oznacza, że i Wy będziecie mieć podobne odczucia. Czytam już od jakiegoś czasu erotyki i to zrozumiałe, że zaczynam od niektórych oczekiwać czegoś więcej i szukam coraz lepszych książek z tego gatunku. Każdej książce natomiast daję szansę, staram się ją jak najwnikliwiej analizować i jednocześnie szukam jej mocnych stron. Anatomia uległości jest podzielona na dwie części: jedną dłuższą i jedną krótszą. I tu, przyznam szczerze, okropnie się zawiodłam. Krótsza zdecydowanie bardziej do mnie przemówiła, mocniej chwyciła mnie za serce i ogólnie pozytywniej ją odbieram. Co nie znaczy, że pierwsza była zła. O nie! Chodzi o to, że początkowo mi się dłużyła, zdecydowanie skróciłabym niektóre opisy codziennych sytuacji, ale z każdą kolejną stroną coraz przyjemniej mi się ją czytało. Bohaterowie. Początkowo dynamiczni, pełni pasji i zaangażowania we wszelakie sytuacje. Potem czar prysł, a Melania stała się nudną, pokusiłabym się o stwierdzenie, że sflaczałą postacią. Z twardej i niezależnej kobiety stała się potulnym barankiem, biegnącym na każde, no dobrze, prawie każde zawołanie swojego Pana. Zdecydowanie lepszą postacią był Adam, którego autorka wykreowała w bardzo ciekawy sposób. Po prostu nie dało się go nie lubić. Był mężczyzną z krwi i kości: stanowczy, ale gdy trzeba -- opiekuńczy i czuły. Język. Autorka posługuje się plastycznym językiem, który stanowi zdecydowany atut tej powieści. Warto tutaj wspomnieć o narracji, której wykorzystana forma jest rzadko spotykana w książkach. Część wydarzeń jest opisywana z perspektywy Melanii, ale pojawia się też narrator wszechwiedzący, który przybliża nam historie pozostałych bohaterów. Możemy również dzięki temu spojrzeć na kilka sytuacji z pewnego dystansu. Natomiast okładka jest niesamowita. Bije od niej subtelność i delikatność. Pastelowe kolory w połączeniu z czerwonym napisem tworzą niezwykły kontrast. ,,Wiesz, że wszystko w tobie pachnie uległością?" Anatomia uległości nie jest typowym erotykiem. Jeśli miałabym się odnieść do scen erotycznych z książki, to powiedziałabym, że nie są aż tak mocne i nie zapadają człowiekowi w pamięć. Są zwykłe. Autorka podeszła do tematyki BDSM z niezwykłą delikatnością jak na erotyk. Spodziewałam się zdecydowanie czegoś mocniejszego i mroczniejszego. Jednak to, co otrzymałam, również mi się spodobało. Nie odczuwałam jakiegoś dyskomfortu, czytając o relacjach na płaszczyźnie Pan -- uległa. Wszystko było skonstruowane w ciekawy sposób. Podsumowując, książka nie jest zła, ale nie jest też wybitna. Zdaję sobie sprawę, że to druga książka autorki, a pierwsza o zabarwieniu erotycznym. Było kilka elementów, które kompletnie mi się nie spodobały, nie potrafiłam też polubić Melanii oraz zrozumieć jej zachowania w niektórych sytuacjach, jednak mimo mankamentów książkę czytało mi się coraz lepiej. Kreacje takich bohaterów jak Adam czy Jess przypadły mi do gustu, tak samo, jak wątek z przeszłością Melanii. Ta książka kuleje tylko w niektórych momentach, a akcja na początku toczy się wolno i mozolnie, jednak wszystko wynagradza druga część. Zdecydowanie bardziej można się w niej zagłębić i jest po prostu... ciekawsza. Widzę potencjał w pisaniu opowieści erotycznych przez Augustę Docher. Myślę, że z każdą kolejną książką będzie coraz lepiej. Jeśli lubicie erotyki, to sięgnijcie po tę książkę, abyście sami mogli stwierdzić, czy ta książka odpowiada Waszym wymaganiom, czy też nie.
Link do opinii
W końcu w moje ręce wpadła książka, którą chciałam przeczytać od dawna. Muszę przyznać, że zaczynając czytać, wystraszyłam się, że to kolejne podobieństwo do Greya. Ale jakże miłe zaskoczenie było, kiedy okazało się, że wcale tak nie jest. Kamień spadł mi z serca. Co prawda jest "dominacja i uległość", ale ukazana w inny sposób. Poznajemy tutaj Melanię Duvall, trzydziestoletnią kobietę, która jest niezależna. Facetów traktuje przedmiotowo, kiedy jej się znudzą po prostu ich porzuca. Ale wszystko się zmienia kiedy poznaje przystojnego Adama. "Cóż za paradoks: ja - oceniana przez wszystkich znajomych i współpracowników jako inteligentna, stanowcza i ostra - gdy staję przed domem z elewacją z pobielonych deseczek, zamieniam się w małą, głupiutką Melanię ze zwiniętym w supeł żołądkiem i oczami pełnych łez." Adam Harding to facet, który twardo stąpa po ziemi, wie czego chce i zazwyczaj to dostaje. Rzuca wyzwanie Melanii i zaprasza ją do swojej gry. Ale czy ta gra okaże się warta zachodu? Augusta Docher napisała powieść, która wciągnęła mnie od pierwszych stron. I pomimo, że to naprawdę opasłe tomisko, udało mi się ją przeczytać przy dwóch podejściach. Fabuła może nie jest zbyt wyszukana, jednak zostaje w ciekawy sposób opisana. Czytaniu towarzyszy ogrom emocji, począwszy od radości, frustracji, napięciu a kończąc na pożądaniu. "No właśnie: przed kim mnie chroni? Przed samym sobą? Jak mam teraz żyć, skoro jedyny człowiek, któremu zaufałam, oddałam się cała i bez reszty, ciałem i duszą, sercem i rozumem, właśnie mnie porzucił? Dałam się zniewolić, uległam cieleśnie i mentalnie, zgodziłam się na związek oparty na jego wymarzonych zasadach." Widać, że autorka dopracowała każdy szczegół i włożyła wiele serca w napisanie tej powieści. Doskonale wykreowani bohaterowie, o różnych temperamentach. Nie zabraknie scen ociekających zmysłowością i pożądaniem. Poznamy świat BDSM, ale nie jakiś przerysowany, lecz ukazany w rzeczywisty sposób. Dowiemy się jak ważne w związku jest zaufanie, którego brak w ułamku sekundy może odmienić całe nasze życie. Przekonamy się jak ważna jest rodzina i ile jesteśmy w stanie dla niej poświęcić. A przede wszystkim otworzymy oczy na świat naszych pragnień i doznać, o których powinniśmy otwarcie mówić naszym partnerom. Powieść to historia dwójki ludzi, którzy kochają i pragnąć być kochanymi, to szukanie wzajemnego szczęścia, odkrywania tajników pożądania. Ale przede wszystkim odkrywanie samych siebie i swoich ścieżek w życiu, którymi pragniemy podążać, a nie zawsze znajdujemy na to odwagę. "Gdyby ktoś dwa lata temu powiedział mi, że ta drobna kobieta powali mnie na ziemię, zatrzęsie moim życiem, pokaże jak bardzo jest silna, i sprawi, że będę gotów zrobić dla niej wszystko, wyśmiałbym go i nazwał idiotą." Anatomia uległości to bardzo dobry erotyk, który wyzwoli w nas to co najlepsze. Sprawi, że nasze serca zapłoną z pożądania. Nauczy nas, że o pragnieniach należy mówić otwarcie. W doskonały sposób przedstawi nam relację Pan - uległa. Pozwoli zagłębić się i przeanalizować ten układ. Pokaże nam czym jest miłość, ale nie tylko między mężczyzną czy kobietą, a także między rodzicami, dziećmi czy też przyjaciółmi. Przedstawi nam jak bardzo jedna osoba potrzebuje akceptacji i bezpieczeństwa drugiej, ale również ukaże chęć kontrolowania i sprawowania opieki nad drugą osobą. Pomoże nam zrozumieć, że siła tkwi w nas samych i tylko od nas zależy jak daleko będziemy w stanie się posunąć, by osiągnąć to, czego pragniemy. Gorąco polecam tym, którzy lubią ten gatunek. Anatomia uległości z całą pewnością będzie dla Was przyjemną powieścią, która zaprowadzi Was w świat jakiego nie znacie.
Link do opinii
Avatar użytkownika - dobrerecenzjepl
dobrerecenzjepl
Przeczytane:2016-03-14, Ocena: 6, Przeczytałem,
Książka napisana z wielką pasją, zachwyca i emocjonuje. Trzydziestojednoletnia Melania Duvall jest piękną kobietą, która zmienia partnerów praktycznie co tydzień. Polega to na tym, że mężczyzna musi być parę lat od niej młodszy, bogatszy i przystojny. Obdarzona nieziemską urodą kobieta, jednak ma w swoim życiu problemy, które nie tak może wielkie, są bardzo ciężkie i przytłaczające. Miejsce pracy przyprawia Mel o przyjemne odczucia, a szef, który ma już parę lat na karku jest dla niej, jak drugi kochający ojciec. Pewnego razu kobieta wraz ze swoim chłopakiem wybiera się do klubu. Tam zauważa ją mężczyzna, który dowiadując się o niej parę rzeczy od kolegi po fachu postanawia ujarzmić tę, która pierwsza rzuca partnerów. Zakładając się o to, że on Adam Harding rozkocha w sobie tą diablicę i później sam ją rzuci. Na następny dzień do biura zapracowanej Mel przychodzi gorący, przystojny i wysortowany mężczyzna, który nie owijając w bawełnę zaprasza ją na kawę. Stanowczo, aczkolwiek uprzejmie kobieta odmawia Adamowi. Następnie po wyjściu delikwenta sprawdza w Internecie wszystkie informacje związane z jego osobą. Jak na nieszczęście, kiedy Melania niechcący odczytuje tekst na głos ponownie wchodzi tajemniczy przystojniak i z wielkim uśmiechem na ustach oznajmia, że zapomniał teczki z dokumentami. Zaczerwieniona kobieta szybko wnioskuje, że została usłyszana. Kiedy już nie może odgonić się od natrętnych telefonów pana Hardinga, Mel postanawia dać mu jedną szansę i spotyka się z nim. Nieoczekiwanie nieznajomy okazuje się zabawny i bardzo uprzejmy dla kobiety. Co stanie się z samą Melanią, kiedy na jej drodze stanie tajemniczy, bogaty nieznajomy? Pomimo swojej grubości książkę bardzo szybko się czyta, a historia staje się bardzo wciągająca. Jednak według mnie jest to tylko i wyłącznie historia dla młodzieży, która ukończyła 17 lat. Dlaczego? Ponieważ w pewnych momentach bohaterowie zachowują się bardzo nieprzyzwoicie i sądzą, że nie jest to przeznaczone dla ciekawskich oczu. Pomimo tego lektura bardzo mi się podobała i wciągnęła do tego stopnia, że przeczytałam ją w jeden dzień. Za książkę bardzo dziękuję autorce, ponieważ to właśnie od niej dostałam tę książkę z czego bardzo się cieszę. Polecam kobietom, które mają nerwy twarde jak stal i uwielbiają czytać o najskrytszych fantazjach. Ocena: 10/10 Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl
Link do opinii
Avatar użytkownika - catarina78
catarina78
Przeczytane:2016-03-07, Przeczytałem,

 

Popularnoliterackie mody mają to do siebie, że choć mijają szybko, zostawiają po sobie setki utworów wtórnych. Wystarczy, by raz się jakiemuś autorowi udało, zaraz pojawia się mnóstwo naśladowców, którzy na cudzej fali sukcesu także próbują ugrać coś dla siebie. Tak było z kopiami dziennika słynnej Bridget Jones, tak było z zagadkami zapisanymi w słynnych dziełach sztuki, teraz zaś mamy wysyp utworów poruszających tematykę BDSM. I można się zarzekać, jak Augusta Docher, że wcale nie miało się zamiaru nikogo naśladować, można przysięgać, że jedynym celem była próba przybliżenia środowiska sado-maso. Jak pisze Autorka: „Spędziłam sporo czasu na wgłębianiu się w specyfikę funkcjonowania takich par, głównie czytając fora dyskusyjne i książki o tej tematyce oraz rozmawiając z kilkoma osobami z tego kręgu zainteresowań.” Brawo. Badania naukowe zatem zostały przeprowadzone. Markiz de Sade byłby zadowolony.

 

No dobrze, ale przejdźmy do samej powieści. Co w niej oryginalnego, nowego, nie powtarzającego schematów?

 

Bohaterką jest Melania Valentine Duvall. Nie żadna tam Maryśka z Chorzowa. Melania. Brzmi dumnie. Melania ma brata Ashleya i siostrę Scarlet, czego dowiadujemy się już na pierwszej stronie. Jest zatem literacko. Panna Duvall zdaje się udziela wywiadu redaktorowi Johnowi Smithowi, co umożliwia poznanie jej skróconej biografii i specyficznego podejścia do życia. Jakie jest nasze zdziwienie, gdy okazuje się, że panna leży niemalże naga w łóżku, a obok przeciąga się młodociany kochanek...

 

No dobra, idźmy dalej. „Żaden facet nie posuwa Melanii Duvall, to ona posuwa facetów.” Duvall jest potwornie atrakcyjną kobietą biznesu, która seks traktuje jako sposób na doładowanie akumulatorów, jest okrutną pogromczynią męskich... nie, nie serc. Penisów. Co udowadnia na imprezie, uwodząc niewinnego dwudziestolatka, którego zaciąga niemalże siłą do toalety. Tam jej wyczyny podsłuchuje przyszły kochanek, którego strasznie jara to, że dziewczyna wykrzykuje do chłopaka: „zerżnij mnie!” Można się zakochać. Na miejscu.

 

Adam Hardig jest oczywiście potwornie atrakcyjny, bogaty, przedsiębiorczy. Już na pierwszym biznesowym spotkaniu pokazuje Melanii imponujący wzwód, czym budzi jej zachwyt. Ale Melania postanawia trochę się poopierać. Zajmuje jej to jakieś dziesięć minut... Znajomość zaczynają od wina i seksu. A potem podpisują swoisty kontrakt, na mocy którego niezależna bizneswoman będzie karana za każdy przejaw nieposłuszeństwa. W nagrodę zaś za przykładne, uległe zachowanie dostanie kosmiczny orgazm. Uwaga wszystkie bite, molestowane i wykorzystywane seksualnie kobiet! Nie lękajcie się więcej! Lanie jest fajne. Nie walczcie z tym.

 

Facet przejmuje władzę nad kobietą i na nic się zda jej poprzednia niezależność i samodzielność. Stanie się jego niewolnicą. Czym to się różni od perwersyjnej serii o panu Greyu? Hm... Na to pytanie powinny sobie odpowiedzieć czytelniczki. Autorka zadbała o romantyczny finał. W końcu jest Polką, a w naszym kraju seks przed ślubem może mieć tylko jeden finał. Pomieszanie z poplątaniem? Czy próba złagodzenia pornograficznego w końcu tekstu?

Link do opinii
Avatar użytkownika - Alexxandra
Alexxandra
Przeczytane:2016-02-22, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki w 2016, Posiadam,
Gdy tylko dowiedziałam się, że Augusta Docher wydaję swoją najnowszą powieść, a w dodatku będzie to erotyk, to nie pozostało mi nic innego jak czekać. Poprzednia książka autorki przypadła mi do gustu i teraz chciałam się przekonać, jak Pani Augusta poradziła sobie w innej tematyce. Melania to trzydziestoletnia singielka, która wie, czego chce od życia. Tak samo jest w sprawach damsko-męskich, w których to ona zawsze przejmuję inicjatywę. Pewnego dnia w jej kancelarii pojawia się przystojny i pewny siebie Adam. Oczywiście kobieta zauważa wszystkie jego wdzięki, jednak ze względu na jego zuchwałość nie przyjmuję na początku zaproszenia na kawę. Jednak Melania mięknie i udaję się na randkę z Adamem, która kończy się dość zaskakująco. Kobieta podejmuje decyzję, aby rozpocząć związek, który będzie się opierał na warunkach Adama. Tylko czy kobieta da radę się dostosować? Czy Adam poradzi sobie z demonami przeszłości, które nawiedzają Melanie? Książka mimo tego, że zawiera kilka detali, które znajdziemy w innych powieściach z tego gatunku, to jednak znacząco się różni. Z taką dogłębną tematyką BDSM zapoznałam się pierwszy raz. Autorka pokazuję nam wszytko tak wyraźnie i jasno, że jesteśmy w stanie zrozumieć co dzieje się w głowach osób, które praktykują taki rodzaj seksu. Pani Augusta funduje nam również całą gamę uczuć, które czujemy wraz z bohaterami. Od bólu i lęku po szczęście i miłość. Przeżywałam każdą scenę razem z Melanią i Adamem, ponieważ wszystko jest dobrze opisane i wydaję się bardzo prawdziwe. Zwroty akcji w powieści nie pozwalają nam się nudzić i tak naprawdę nie wiemy czego mamy się spodziewać dalej. Jestem bardzo zadowolona, że miałam okazje przeczytać ,,Anatomię uległości" i mogę śmiało powiedzieć, że jest to moim zdaniem najlepsza książka, jaką czytałam w tym roku. Mam też nadzieję, że Augusta Docher nie poprzestanie na tej jednej powieści z tego gatunku. Gorąco polecam.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Bookendorfina
Bookendorfina
Przeczytane:2016-02-20, Ocena: 4, Przeczytałem,
„Czuję na plecach dotyk tkaniny, która opływa je delikatnie jak woda.” Do książki podeszłam z zainteresowaniem, zastanawiałam się, czy autorce uda się mnie czymś zaskoczyć i oczarować, jak się okazało z łatwością przeniknęłam do jej ponętnego klimatu i rozkosznego nastroju. To zmysłowa powieść, pełna cielesnej żarliwości i namiętności. Lekki styl pisania, bardzo sugestywny i plastyczny. Spotkanie z bohaterami i ich przygodami zaliczam do udanych. Książka wprowadziła mnie w relaksacyjny nastrój, ale również zachęciła do przemyśleń. Jakie erotyczne fantazje ludzie skrywają w sobie? Dokąd może zaprowadzić ich namiętność i pożądanie? Czy można tak mocno i bezwzględnie zaufać drugiej osobie, aby oddać się jej całkowicie? Jak trudno wyzwolić zmysły spod krępując norm i wewnętrznych zahamowań, podjąć grę zmieniającą życie, dostarczającą ogromnej satysfakcji i spełnienia? Autorka ciekawie zaprezentowała nam głównych bohaterów, obeznanych z władzą i sukcesem, mniej z podporządkowaniem, czasami wywoływali we mnie mieszane uczucia, ale tak właśnie powinno być, intrygująco i zajmująco, dlatego szybko wzbudzili we mnie sympatię. Umiejętnie podkręcana fabuła i dynamika akcji, chwytliwe dialogi, działające na zmysły opisy, dobrze wpleciona nuta dobrego humoru, więcej niż szczypta pikanterii, ale takiej ze smakiem i bez większego zażenowania, pomimo pewnych bezpośredniości. Relacje między Melanią a Adamem to efekt ich doświadczeń życiowych, charakterów i pragnień. To dorośli ludzie szukający doznań i wrażeń, wiedzą na co się decydują i do czego może ich to doprowadzić. Bardzo podoba mi się tajemnicza i elegancka oprawa graficzna książki, dobrze komponuje się z jej zawartością i zachęca do sięgnięcia po nią. bookendorfina.blogspot.com
Link do opinii
Avatar użytkownika - justyna929
justyna929
Przeczytane:2016-02-10, Ocena: 3, Przeczytałem, 52 ksiąkżki 2016,
Anatomia uległości to dobrze skrojony romans obyczajowy. Znajdziecie kilka gorących scen, jednak nie zostajemy nimi przytłoczeni na każdej kartce. Polecam tę książkę fanom autorki, aby każdy się przekonał, jak na niego wpłynie los Melanii, jak i wszystkim wielbicielom romansów i subtelnych powieści erotycznych. Dajcie się ponieść. Jednak ja pozostaję ze swoim rozczarowaniem. Więcej-> http://ksiazkomiloscimoja.blogspot.com/2016/02/anatomia-ulegosci.html#more
Link do opinii
Inne książki autora
Anatomia uległości
Augusta Docher0
Okładka ksiązki - Anatomia uległości

Co się zdarzy, gdy na drodze Melanii Duvall, niezależnej i wyzwolonej trzydziestoletniej singielki, stanie Adam Harding? Co będzie, gdy ten twardo stąpający...

Habbatum. Wędrowcy cz. 2
Augusta Docher0
Okładka ksiązki - Habbatum. Wędrowcy cz. 2

Druga część cyklu „Wędrowcy”. Anna budzi się uwięziona w sterylnym pomieszczeniu. Nie wie, gdzie się znajduje i z jakiego powodu jest przetrzymywana...

Top 5 książek
Złodziejka książek
Markus Zusak
Okładka książki - Złodziejka książek
Ostatnia królowa
Gortner C.W.
Okładka książki - Ostatnia królowa
Dziewczyny z Syberii
Anna Herbich
Okładka książki - Dziewczyny z Syberii
Reklamy