Opis ksiązki
Kup Teraz

Dary Anioła. Miasto Kości

Ocena ( 49 osób )
5.2
Wydawnictwo: Mag
Data wydania: 2009-06-17
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 978-83-7480-130-0
Liczba stron: 512
Dodał/a książkę:KasiaR
Recenzja - Dary Anioła. Miasto Kości

Tysiące lat temu, Anioł Razjel zmieszał swoją krew z krwią mężczyzn i stworzył rasę Nephilim, pół ludzi, pół aniołów. Mieszańcy człowieka i anioła przebywają wśród nas, ukryci, ale wciąż obecni, są naszą niewidzialną ochroną. Nazywają ich Nocnymi Łowcami. Nocni Łowcy przestrzegają praw ustanowionych w Szarej Księdze, nadanych im przez Razjela.

Ich zadaniem jest chronić nasz świat przed pasożytami, zwanymi demonami, które podróżują między światami, niszcząc wszystko na swej drodze. Ich zadaniem jest również utrzymanie pokoju między walczącymi mieszkańcami podziemnego świata, krzyżówkami człowieka i demona, znanymi jako wilkołaki, wampiry, czarodzieje i wróżki. W swoich obowiązkach są wspomagani przez tajemniczych Cichych Braci. Cisi Bracia mają zaszyte oczy i usta i rządzą Miastem Kości, nekropolią znajdującą się pod ulicami Manhattanu, w której leżą zmarli Łowcy. Cisi Bracia prowadzą archiwa wszystkich Łowców Cieni, jacy kiedykolwiek żyli. Strzegą również trzech boskich przedmiotów, które anioł Razjel powierzył swoim dzieciom. Jednym z nich jest Miecz. Drugim Lustro. Trzecim Kielich.

Od tysięcy lat Cisi Bracia strzegli boskich przedmiotów. I było tak aż do Powstania, wojny domowej, pod przywództwem zbuntowanego Łowcy, Valentine`a, który niemal na zawsze zniszczył tajemny świat Łowców. I mimo że od śmierci Valentine`a minęło wiele lat, rany, jakie zostawił, nigdy się nie zabliźniły. Od Powstania minęło piętnaście lat. Jest upalny sierpień w tętniącym życiem Nowym Jorku. W podziemnym świecie szerzy się wieść, że Valentine powrócił na czele armii wyklętych. A Kielich zaginął...

Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
jagusia0309 plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-01-30, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2014,
Do przeczytania serii namówiła mnie moja koleżanka. I co? 2 dni i skończona. Pojawia się tu zmieszanie zwykłego codziennego świata z obecnością świata fantasy. Mamy tu Nowy York , w którym ludzie żyją nieświadomi istnienia istot takich jak nocni łowcy naznaczeni runami, demony z innych wymiarów, wampiry, wilkołaki, fairy czy czarownicy. Mimo charakteru fantasy czytając nie odczuwa się zbytniego przesycenia rzeczami nieprawdopodobnymi.Postaci jest wiele i każda z nich jest inna, wszystkie przedstawione są bardzo ciekawie. Każda z nich ma swoją własną silną osobowość.Oczywiście pojawia się tu także wątek uczuć, aczkolwiek nie jest on ani oklepany ani nudny. Zakochałam się w Jace' z książki. Po przeczytaniu książki obejrzałam film (nigdy nie robie na odwrót tj. nie oglądam filmu a później czytam książki), jest ciekawy, ale usunięto z niego pełno ciekawych wątków. Książka zdecydowanie lepsza od filmu. Polecam. :)
goster plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-01-31, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2014,ebook,
Seria, którą zaczęłam czytać przypadkiem...bo nie było nic innego a potem brnęłam dalej ze względu na 12-latka, który się wkręcił. Wolę wiedzieć zanim on przeczyta, czy jest ok. Pierwsza część super - wciągająca, zaskakująca. Taka lekka lektura dziejąca się w jakimś nierzeczywistym świecie. Fajna książka dla nastolatków o walce dobra ze złem - trochę miłości, przygody. Przyznaję się bez bicia nie mogłam się oderwać :) Niestety z każdą kolejną częścią coraz słabiej, coraz bardziej denerwujące...ale 12 - latek cały czas niezmiennie zachwycony.
Lustro plusminus Linia koment
Przeczytane:2013-11-25, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
Fantastyczna historia, opisana barwnym, plastycznym językiem pani Clare. Idealna lektura dla wszystkich nastolatków, ale też tych czytelników, którzy lubią mnogość postaci magicznych: anioły, wampiry, wilkołaki, demony rożnej maści i formy, faerie, skrzaty i czarownicy. Istnieje wątek romansowy, ale bardzo ciekawy i nieszablonowy - nie ma tu omdlewających zakompleksionych nastolatek i zabójczo pięknych superbohaterów. Są pełnokrwiści bohaterowie z mnóstwem wad, ale nie można odmówić im uroku.
Zetka_Siedlce plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-02-06, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Czytam regularnie w 2014 roku,Wypożyczone (2014),
Po obejrzeniu filmu postanowiłam sięgnąć po książkę. Istotne wydarzenia są przedstawione zupełnie inaczej, ponadto film pomija wiele wątków. Książkę czytało mi się lekko i przyjemnie. Wiele razy nie mogłam przestać się śmiać. Nawet nie zauważyłam, kiedy skończyłam czytać. Nie mogę się doczekać, aż wypożyczę kolejny tom.
Sadu plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-02-23, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2014,
Trochę bałam się, że trafie na kolejny przesłodzony romansik (bo jak i o wampirach tak i o aniołach pojawia się ich coraz więcej) jednak wiele pozytywnych recenzji i namowa znajomych skłoniły mnie by sięgnąć po tę książkę. Pozytywnie się zaskoczyłam. Książka jest oryginalna i bardzo ciekawa. Pomył genialny choć mógł być bardziej rozwinięty, akcja dzieje się dość szybko i ciągle czegoś mi tam brakuje. Mimo tego "szósteczka" i bardzo polecam. Zabieram się za film a potem kolejne części :)
kobra18 plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-02-01, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,26 książek 2014,
Sięgnęłam po tę książkę za namową znajomej. Nie byłam przekonana, czy dobrze robię. Przeczytałam już wiele podobnych pozycji i byłam pewna, że będą to dla mnie "flaki z olejem". Jednak bardzo mile się zaskoczyłam :) Historia jest zupełnie inna niż w reszcie tego typu książek o treściach fantastycznych. Po dwóch rozdziałach zostałam wciągnięta do świata tej cudownej powieści i nie mogłam się z niego wyrwać puki nie dobrnęłam do ostatniej strony. Po przeczytaniu serii "Akademia wampirów" myślałam, że żadna książka już mnie tak nie zafascynuje - jednak myliłam się (na szczęście). Już nie mogę się doczekać aż dostanę do ręki kolejny tom :))
dhampirka19 plusminus Linia koment
Przeczytane:2012-09-26, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
Świetne! Żałuję, że wcześniej nie wypożyczyłam Miasta kości z biblioteki, nie spodziewałam się, że akcja powieści mnie aż tak wciągnie. Gdy przyszłam wczoraj ze szkoły to pierwsze co zrobiłam to otworzyłam książkę i zaczęłam czytać- z ciekawości, skończyłam dopiero ok.23 w nocy. Tak mnie wciągnęła! Po prostu nie mogłam się od niej oderwać, znakomicie napisana! Wątki, które zmieniają kierunek ale powodują że czytelnik nie gubi się w akcji. Polecam! Świetna! Inaczej nie da się jej określić!
kocham cię mój kotku, moja książeczko!
Betsy plusminus Linia koment
Chociaż ,,Miasto kości" i cała seria ,,Dary anioła" zjednała sobie wielu czytelników, muszę z bólem stwierdzić, że mnie nie zdołała przekonać. Być może jestem już za stara bądź zbyt późno sięgnęłam po ten tytuł, jednak nie zmienia to faktu, że porządnie się rozczarowałam. Schematyczność, niekiedy banalność oraz wątłe postacie - tak można nakreślić w skrócie jej wady. Jest obszerna, potrafi wciągnąć i zaintrygować niektórymi wątkami, ale to tyle, jeśli chodzi o pozytywy. Choć próbowałam ją polubić, to jednak zbyt mało otrzymałam w zamian, aby to zrobić. ,,Dary anioła" to kolejna seria, której wartość jest w stu procentach przeceniana. Niestety, taka jest prawda...
kpotter plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-01-27, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
Ja jak zwykle dowiedziałam się o tej książce, kiedy był już film :-)
Bardzo nie lubię się spoilerować, więc nie poszłam do kina i dobrze zrobiłam.
Książka jest super i gorąco ją polecam :-)
Dominika0426 plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-01-02, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2014,Najlepsze książki,
Kiedy oglądnęłam film wiedziałam, że będę musiała zapoznać się z tą historią bliżej. Jakiś czas temu zaczęłam czytać. Jestem bardzo zadowolona! Ciekawie opisane zdarzenia, niespodziewane zwroty akcji i romans między bohaterami. Wydawałoby się, że historia miłości między nastolatkami jest przereklamowana, ale w tym wypadku nie jest to takie proste jak zwykle. Demony, wampiry, wilkołaki i niebezpieczni Nocni Łowcy dodają tajemniczości całej książce. Humor głównych bohaterów sprawia, że niebezpieczne sytuacje wydają się nawet zabawne.
Właśnie zaczynam drugi tom serii "Miasto popiołów". Sam prolog zachwyca! Cassandra nieźle się napracowała. :)
Malgorzata88 plusminus Linia koment
Przeczytane:2013-06-15, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem, Mam,52 książki 2013,Cassandra Clare - Dary anioła,
Nastolatki bronią świat przed demonami... i nieźle im to idzie.
Wizyta w Cichym Mieście nie jest zbyt zachęcająca. Bracia nie są zbyt pogodni...
Za to imprezy u Magnusa bardzo... choć kończenie ich w domu wampirów nie jest dobrym pomysłem...
aqunia94 plusminus Linia koment
Przeczytane:2013-12-28, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem, 52 książki - 2013 ,Mam,
Do przeczytania skłonił mnie film, który najpierw obejrzałam. Podoba mi się atmosfera książki - zło i dobro, demony itd. Fajną sprawą są runy i to, że świat jest tylko względny -trzeba mieć Wzrok, żeby dostrzec to co ukryte. Wielkim minusem jak dla mnie jet to, że początowo tworząca się miłość między bohaterami Clary i Jace'a okazuje się bez sensu, bo są... rodzeństwem. Jak dla mnie zabicie dość ciekawego wątku. Trochę mnie to zniechęciło. pozatym fajna lektura, szybko się ją czzyta, polecam na odstresowanie :)
agatrzes plusminus Linia koment
Przeczytane:2013-10-22, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2013,
Muszę przyznać, że w tej powieści jest wszystko, co pozwala na kompletne oderwanie się od rzeczywistości - fantastyczny świat, ciekawi bohaterowie, tajemnice, intrygi i miłość wisząca w powietrzu. Udało mi się odkryć książkę na nowo i choć najważniejsze fakty nie były dla mnie tajemnicą, inaczej patrzyłam na wydarzenia przez pryzmat posiadanej wiedzy. Bez problemu czytałam między wierszami i dostrzegałam strzępy informacji, które bardzo sprytnie były przemycane, a za pierwszym razem mi umknęły, bądź wydawały się mało istotne.

Książkę polecam wszystkim wielbicielom gatunku. Zarówno młodszym jak i starszym, ponieważ ta powieść ma w sobie magię i pozwoli Wam na ,,przeżycie" fantastycznej przygody, która nie tylko dostarczy niepowtarzalnych wrażeń i emocji, ale otworzy przed Wami drzwi do cudownego i tajemniczego świata, w którym wszystko może się zdarzyć.
Tala_1986 plusminus Linia koment
Przeczytane:2013-01-08, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Mam,Ulubione,

Jak się wali, to wszystko na raz!


O Cassandrze Clare słyszał już chyba każdy molik książkowy. Na naszym rodzimym rynku książkowym pisarka zaistniała dzięki jednej ze swych serii, a dokładniej dzięki Darom Anioła, które rozpoczynają się od tomu Miasto kości. Początkowo Dary… miały być jedynie trylogią, ale później koncepcja autorki uległa zmianie i obecnie powstają kolejne jej części. Wracając jednak do tematu…


Clary do momentu przełomowej imprezy w klubie Pandemonium, żyła jak typowa nastolatka. Sprzeczała się z matką, chodziła do szkoły i spotykała z najlepszym przyjacielem Simonem. Jednak od tamtej nocy, gdy zobaczyła coś, czego jak się później okazuje, w ogóle nie powinna widzieć. Jej całe życie ulega diametralnej zmianie, a na jaw wychodzą, co raz to nowsze fakty i kłamstwa, z jakich tworzyło się dotychczasowe życie dziewczyny. Wszystko za sprawą przystojnego i dość tajemniczego chłopaka o imieniu Jace, który należy do nowojorskich Nocnych Łowców. Jak potoczy się dalej cała ta historia?


Czytając Miasto kości czytelnik nie tylko nie ma świadomości uciekającego czasu, ale także ubywających stron. Cassandra Clare w bardzo umiejętny sposób potrafi wzbudzić w swoich czytelnikach ciekawość już od pierwszych zdań powieści. Dzięki temu fabuła wciąga bez reszty i nie daje o sobie zapomnieć nawet przez chwilę, aż nie przeczytamy ostatniego słowa. Chociaż nawet i wtedy na długo kołacze się po głowie. W sumie nie ma się, co dziwić, ponieważ autorka naprawdę włożyła sporo serca i pracy, aby fabuła była dopracowana w każdym nawet najmniejszym szczególe. Wszystko to okraszone jest sporą dawką niedopowiedzeń i mrocznej aury, ponieważ pisarka nigdy nie ułatwia niczego swoim czytelnikom. Najważniejsze informacje muszą sami rozszyfrować i wyłowić spośród gąszczu aluzji i plątaniny intryg, które doskonale skrywają to, co w powieści stanowi trzon całej fabuły, nie tylko tego tomu, ale i całej serii.


Akcja od samego początku ustawiona jest na najwyższe obroty. Mogłoby się, więc wydawać, że w połowie książki w dużej mierze się „wypali”, a jej tempo znacznie spadnie. Nic bardziej mylnego. Nie dość, że jest ono utrzymywane na równie wysokim poziomie, to dodatkowo autorka na każdym kroku raczy nas niespodziewanymi zwrotami, które dosłownie wbijają w fotel. Dodatkowo muszę wspomnieć, że Pani Clare jest niesłychaną mistrzynią w budowaniu odpowiedniego napięcia i ukazywania czytelnikom wszystkich emocji, jakie targają bohaterami.


Na wzmiankę zasługuje również samo zakończenie. Muszę powiedzieć, że takiego obrotu sprawy się w ogóle nie spodziewałam, może po części, dlatego, że starałam się omijać recenzje kolejnych tomów, aby nie zepsuć sobie frajdy z czytania. No i rzeczywiście nie zepsułam. Jak by to ujął mój mąż. Musiałam zbierać szczękę z podłogi.


Jest tylko jeden szczegół, do którego po prostu muszę się „czepnąć”, bo inaczej padnę na zawał. Jak pewnie wszyscy od razu się domyślają, chodzi o tą nieszczęsną i wprost makabryczną okładkę! Przecież powieści Pani Clare zasługują na same pochwały, a wydawnictwo, ponieważ przyjęło ją, i graficy, bo stworzyli to coś, pokusili się o takie niedopatrzenie. Szczerze się cieszę, że w trakcie czytania nie trzeba jej oglądać i wyobraźnia może poszaleć. Zwłaszcza, że zupełnie inaczej wyobrażałam sobie Jace’a, bo mniemam, iż ten zniewieściały dzieciuch o cielęcym wzroku to miał być właśnie on. Tymczasem Cassandra Clare doskonale wykreowała i przybliżyła czytelnikom jego postać.


W ogóle wszystkie postacie zasługują na kolejną pochwałę (zaczyna mi się z recenzji robić swoista „Oda do Clare” :P). Są one doskonale dopracowane i wykreowane. Autorka nie określa jednoznacznie, po której stronie stoi dana postać. Wszystkie one łączą w sobie zarówno pozytywne jak i negatywne cechy, dzięki czemu są oni bardziej realni i „namacalni”.


Podsumowując. Cassandrę Clare pokochałam za obie części Diabelskich maszyn, które dosłownie przebojem zdobyły moje serce. Teraz przyszła kolej na Dary Anioła. Pierwszy tom „chodził” za mną od połowy grudnia i to do tego stopnia, że każdą książkę, którą rozpoczynałam, musiałam odłożyć już w połowie, bo nie mogłam się w ogóle skupić na treści. W końcu dałam za wygraną i ściągałam z półki Miasto kości. Teraz nie jestem pewna, czy to był taki dobry pomysł, bo po prostu przepadłam na całego. Po raz kolejny dałam się „uwieść” i porwać do mrocznego, pełnego tajemnic świata Nocnych Łowców. I to do tego stopnia, że po skończonej lekturze miałam przeogromną ochotę sięgnąć po kolejne części.

secretelle plusminus Linia koment
Przeczytane:2013-12-21, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,52 książki - 2013,Mam,
Cassandra Clare w swojej debiutanckiej powieści stworzyła zaskakująco dopracowany, złożony, wprost olśniewający świat, w którym ludzka rzeczywistość oraz elementy, że tak to ujmę, typowe dla Nocnych Łowców i spółki, idealnie się uzupełniają. Powołała do życia szereg nietuzinkowych postaci, posiadających swoje zalety, ale również obarczonych niejedną wadą, co nadaje im prawdziwie ludzki charakter, nawet jeśli ich pochodzenie tudzież profesja mogą wzbudzać wątpliwości, czy aby na pewno porównywanie do człowieka jest tu odpowiednie. Jestem pewna, że każdy czytelnik znajdzie w "Mieście kości" bohatera, którego obdarzy szczególną sympatią. Nie będzie to raczej Clary, która - choć akcja książki kręci się wokół niej - nie ma w sobie za grosz wyjątkowości, można ją wręcz uznać za idiotkę, która miała szczęście w nieszczęściu wplątać się w paranormalne kłopoty. Ja, jak to mam w zwyczaju, polubiłam bohatera, którego chyba i autorka upodobała sobie szczególnie, kreując go najdokładniej ze wszystkich postaci. Życie Waylanda jest naprawdę skomplikowane, ma on zatem co wspominać i opowiadać Clary, a co za tym idzie, jego perypetie poznają i czytelnicy. Jace jest zadziorny, przekonany o swojej wspaniałości, trochę zbyt pewny siebie, a przy tym idealny. I to jego postać jest największą zaletą "Miasta kości". Niestety, nie obyło się również bez słabych stron. Na karb słabego literackiego warsztatu początkującej autorki zrzucę język, jakim książka jest napisana. Przyznam szczerze, pod tym względem spodziewałam się czegoś dużo lepszego, a tymczasem pierwsze zdanie, jakim wita nas Clare brzmi: "Chyba jaja sobie ze mnie robisz". Oj, nie była to przemyślana decyzja, wszak nie od dziś wiadomo, że wiele osób, poszukując w księgarni czy bibliotece książki dla siebie, spogląda na pierwszą stronę, a nie sugeruje się przeczytaną wcześniej opinią. Kiepskie jest również zakończenie, ponieważ autorka, pomimo wcześniejszego operowania napięciem po mistrzowsku, po punkcie kulminacyjnym chyba prędko chciała się z pierwszą częścią Darów Anioła pożegnać i kluczowe wydarzenia opisała w telegraficznym skrócie. A szkoda, bo to pozostawiło po sobie pewien niesmak.
karla1214 plusminus Linia koment
Przeczytane:2013-11-06, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2013,Posiadam,
Szczerze przyznam, że nie spodziewałam się, że ta książka będzie tak dobra. Stwierdziłam, że przez tyle szumu, którego narobili wokół tej książki nie jest warta uwagi.Na szczęście się myliłam. Książkę kupiłam, ponieważ mnóstwo moich koleżanek się nią zachwycało, a głupio tak nie wiedzieć, o czym koleżanki gadają. Oprócz tego wyszedł film, który od dawna chciałam obejrzeć. Jak zwykle książka okazała się lepsza, ale to nawet lepiej, ponieważ od razu mogę zacząć czytać następne części. Najbardziej podobały mi się tutaj charaktery bohaterów. Głowna bohaterka, którą jest nastolatka nie jest płaczącą na każdym kroku lalunią, jak Bella ze "Zmierzchu", czy Gwendolyn z "Trylogii Czasu". Główna bohaterka jest twardą młodą dziewczyną, która stawia czoło przeciwnościom i nie poddaje się na drugim kroku. Jest też oczywiście Jace, który jest tą postacią, nad którą mają się zachwycać dziewczyny. Nie powiem, jest on fajnym bohaterem i bardzo wciągały mnie sceny z jego udziałem.
Podsumowując, książkę polecam dla umilenia wieczoru i mam szczerą nadzieję, że wątek pokrewieństwa moich dwóch ulubionych bohaterów jest tylko wymyślony, dla zaciekawienia czytelnika :)
pajeja88 plusminus Linia koment
Z jednej strony książkę czyta się tak lekko i przyjemnie, że nie zauważamy kiedy koniec jest już bliski. To bardzo duża zaleta, jednak niestety ta pozycja wad ma tyle samo co zalet. Nie ukrywam, że podeszłam do lektury bardzo sceptycznie, najpierw po małym zbieraniu informacji dowiedziałam się że Cassandra pisała kiedyś ff o Harrym Potterze i przez to bardzo dużo podobieństw wplotła w swoją powieść. Później w bibliotece okazało się, że muszę zejść do... wypożyczalni dla dzieci bo tam jest ta seria dostępna. To wprawiło mnie w lekkie zakłopotanie, ale cóż zrobić. Nie jest to lektura dla dorosłych, dojrzałych czytelników. Oczywiście mam zamiar przeczytać pozostałe tomy, jednak bardziej kwestie sentymentalne niż wartości tej książki mnie do tego skłaniają. Czytam się tak jakbym cofała się do dzieciństwa, gdzie zaczytywałam się wieczorami w Harrego Pottera, odkrywałam świat fantastyki i się w nim zatracałam. Wiem, że mimo iż Miasto Kości nie jest dziełem wybitnym, a raczej poprawnym też skłoni część nastolatek to sięgnięcia po jakąś inna pozycję. Chwałą mu za to.
karola137 plusminus Linia koment
Przeczytane:2013-10-11, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Czytam regularnie w 2013 roku,Mam,
Ta książka pochłonęła mnie dogłębnie. Musiałam odnaleźć ebooka, żeby w końcu ją przeczytać, bo tak strasznie była rozchwytywana w bibliotece. ;)
Historia przedstawiona przez Cassandrę Clare jest dobrze przemyślana, logiczna, i co najważniejsze, interesująca, bo nie potrafisz się od niej oderwać.
I chociaż wszystko było cudowne, to to zakończenie w żadnym wypadku mnie nie zadowala, chociaż wiem, że to nieprawda. To nie może być rodzeństwo!
Angie17 plusminus Linia koment
Przeczytane:2013-08-22, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
Nie umiem pisać opinii, ale ta książka zawładnęła moim sercem.
Tala_1986 plusminus Linia koment
Przeczytane:2013-01-08, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Mam,Ulubione,
Powrót do przeszłości :P

Każdy z nas ma swoje ulubione książki i całe ich serie do których wraca co jakiś czas. Tak samo jest ze mną. Ciężko byłoby wymienić je wszystkie, ale z całą pewnością na tej liście znajdują się Dary Anioła. Właśnie z tego powodu nie wahałam się nawet chwili kiedy pojawiła się okazja przeczytania poszczególnych tomów (których jeszcze nie znam) jak i tego który już znam - Miasta kości. Książkę recenzowałam kilka miesięcy temu, dlatego czasami przytoczę fragmenty tamtej recenzji.

Clary do momentu przełomowej imprezy w klubie Pandemonium, żyła jak typowa nastolatka. Sprzeczała się z matką, chodziła do szkoły i spotykała z najlepszym przyjacielem Simonem. Jednak od tamtej nocy, gdy zobaczyła coś, czego jak się później okazuje, w ogóle nie powinna widzieć. Jej całe życie ulega diametralnej zmianie, a na jaw wychodzą, co raz to nowsze fakty i kłamstwa, z jakich tworzyło się dotychczasowe życie dziewczyny. Wszystko za sprawą przystojnego i dość tajemniczego chłopaka o imieniu Jace, który należy do nowojorskich Nocnych Łowców. Jak potoczy się dalej cała ta historia?

Powieść czytałam dosyć niedawno, więc doskonale wiedziałam jak potoczą się losy bohaterów, ale mimo to frajda z czytania była równie wielka jak za pierwszym razem. Ponownie dałam się porwać w wir akcji i z zapartym tchem śledziłam zmagania bohaterów z siłami zła, ale także z samymi sobą (z uczuciami jakie w nich buzują). Razem z Clary i Jace'yem przezywałam tragiczny moment przez który posypało się całe ich życie (chociaż ja już wiem jak to się dalej potoczy :P).

Czytając Miasto kości czytelnik, nawet jeżeli robi to ponownie, nie tylko nie ma świadomości uciekającego czasu, ale także ubywających stron. Jestem tego doskonałym przykładem. Książkę, zarówno wtedy jak i teraz, ,,połknęłam" w jeden wieczór. Wracając jednak do meritum, Cassandra Clare w bardzo umiejętny sposób potrafi wzbudzić w swoich czytelnikach ciekawość już od pierwszych zdań powieści. Dzięki temu fabuła wciąga bez reszty i nie daje o sobie zapomnieć nawet przez chwilę, aż nie przeczytamy ostatniego słowa. Chociaż nawet i wtedy na długo kołacze się po głowie. W sumie nie ma się, co dziwić, ponieważ autorka naprawdę włożyła sporo serca i pracy, aby fabuła była dopracowana w każdym nawet najmniejszym szczególe. Wszystko to okraszone jest sporą dawką niedopowiedzeń i mrocznej aury, ponieważ pisarka nigdy nie ułatwia niczego swoim czytelnikom. Najważniejsze informacje muszą sami rozszyfrować i wyłowić spośród gąszczu aluzji i plątaniny intryg, które doskonale skrywają to, co w powieści stanowi trzon całej fabuły, nie tylko tego tomu, ale i całej serii.

Jedynym ale jakie miałam do książki w trakcie pierwszej przygody odbywanej z jej bohaterami, była koszmarna oprawa graficzna, która wcale nie nastrajała zbyt optymistycznie do lektury. Na szczęście wydawnictwo, wraz z wejściem do kin ekranizacji Miasta kości, postanowiło uraczyć swoich czytelników zupełnie nowym wydaniem całych Darów Anioła. Dzięki temu królują teraz w zupełnie niesamowitych oprawach graficznych. W sumie nie ma się co dziwić, bo oryginalnymi okładkami ze Stanów Zjednoczonych nie sposób się nie zachwycać.

Podsumowując. Jak już wspominałam i pewnie jeszcze nie raz to powtórzę, twórczość Cassandry Clare pokochałam od momentu w którym przeczytałam pierwszy tom Diabelskich maszyn. Później było Miasto kości... któremu dałam się ,,uwieść" i pozwoliłam porwać do mrocznego, pełnego tajemnic świata Nocnych Łowców. Jednak tym razem od razu drapłam z półki kolejne dwa tomy (właśnie się w nich zaczytuję).
dovechannel plusminus Linia koment
Przeczytane:2013-06-01, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
Piętnastoletnia Clary Fray dowiaduje się, że należy do grupy Nocnych Łowców - pół ludzi, pół aniołów. Uświadamia sobie o istnieniu rzeczy, które do tej pory widywała jedynie w komiksach: Faerie, Wilkołaki, Czarownicy, Wampiry i... Nocni Łowcy. Teraz musi stawić czoło przyszłości, ale też zmierzyć się ze swoją przeszłością, która odmieni jej życie bardziej, niż dotychczasowe doświadczenia.

"Miasto Kości" Cassandry Clare, jest chyba moją ulubioną książką, a na pewno jedną z nich. Od razu zakochałam się w bohaterach! Bardzo podoba mi się świat, który Cassandra przedstawiła. Aż chciałoby się napić z Kielicha! Ach... Zakończenie było niespodziewane i, choć mnie przygnębiło, pozytywnie mnie zaskoczyło, ponieważ książka nie skończyła się happy endem, jak większość tego typu lektur. Podoba mi się chemia między Magnusem i Aleciem, pełna tolerancja i W KOŃCU brak dyskryminacji! Kocham Cię kobieto normalnie!
plusminus Linia koment
Przeczytane:, Ocena: 6, Na półkach: Cassandra Clare <3,Posiadam!,
Trudno jest opiniować książkę, którą pokochało się od pierwszych stron. Pamiętam jak dziś moje pierwsze spotkanie z "Miastem Kości". Byłam jeszcze w liceum, kiedy to w ferie wyjechałam na północ Polski do rodziny. Podróż z mojej miejscowości zajęła mi 10 godzin. Nie pamiętam dokładnie co robiłam, kiedy zaczynałam swoją podróż. Dokładnie jednak pamiętam co robiłam, gdy ją kończyłam. Na książkę pani Cassandry Clare natknęłam się przypadkiem w jednej z bardziej znanych sieci księgarni. Z racji tego, że czekała mnie długa droga powrotna, a czas ten chciałam wypełnić czymś więcej niż gapieniem się przez okno i spaniem postanowiłam znaleźć książkę godną mojej uwagi. Jako czytelnik młody i wymagający trudno było sprostać moim oczekiwaniom. Kręciłam się długo wśród półek z alfabetycznie poukładanymi książkami, kiedy to trafiłam na nowość - "Dary Anioła. Miasto Kości" Do dziś pamiętam promujący ją z tyłu opis: "Dziewczyna ze skłonnością o wpadania w tarapaty. Wampir, który zmaga się ze swoją mroczną naturą. Półanioł, pogromca demonów. Połączyła ich miłość i walka, dzieli ich wszystko. Razem wkraczają do Miasta Kości." W tamtej chwili niczym przyciągnięta pewną siłą chwyciłam ją w swoje dłonie i powędrowałam do kasy. Tak też zaczęła się moja przygoda z nocnymi łowcami.
Ale dosyć tych sentymentów, czas przejść do faktów.
Plastyczne opisy pani Clare tworzą świat pasujący do siebie. Nie ma tutaj żadnych niezgodności, wszystko łączy się w jedną spójną całość. Od głośnego i nowoczesnego klubu Pandemonium, po starodawny i pełny tajemnic Instytut. Czytelnik dobrze zaznajomiony z Nowym Jorkiem, jak nie z autopsji to z filmów i seriali dzięki wprowadzeniu tajemniczego świata podziemnych na nowo poznaje miasto.
Oprócz fantazyjnych opisów warto zwrócić uwagę na bohaterów. Na pozór prości, kiedy jednak bliżej ich poznajemy są coraz bardziej skomplikowani.
Jako pierwszą poznajemy Clary Fray, rudowłosą nastolatkę mieszkającą z matką. I choć jej życie nie wydaje się nie zwykłe w jedną noc zmienia się wszystko to co wierzyła. Feralne wyjście do klubu Pandemonium skutkuje ciągiem zdarzeń, które na zawsze zmienią Clarissę. Na początku bardzo drażniła mnie tam postać, jednak im dalej brnęłam w serię tym bardziej przekonywałam się, że jak na swój wiek jest bardzo dojrzałą dziewczyną, nie chcę jednak zdradzać co działo się w kolejnych częściach.
Kolejnym bohaterem jest Simon Lewiss. Uważający się za wyrzutka społecznego, grający w zespole wraz ze swoim kumplem Ericiem. Najlepszy przyjaciel Clary, darzący ją czymś więcej niż przyjacielskim uczuciem. Jego postać jest dobrym odniesieniem do współczesnych dzieciaków. Simon często nawiązuje do mangi, anime oraz popularnej gry online "Lochy i Smoki". Czy i tacy nie są współcześni nastolatkowie?
I w końcu, mój ulubieniec. Kiedy wszystko się komplikuje poznajemy sprawcę tego całego zamieszania - Jace'a. Młody, wysportowany chłopiec z dziwnymi tatuażami na ciele, które potem okazują się runami. Jego postać jest na prawdę dobrze skonstruowana. Poznajemy go jako aroganta, który na każdym kroku chce pokazać Clary i Simonowi, że jest najmądrzejszy. Na myśl przychodzi mi od razu cytat z książki:
"- Bo są pół ludźmi, pół demonami. Wszystkie wiedzmy i czarownicy to mieszańcy. A jako mieszańcy nie mogą mieć dzieci. Są bezpłodni.
- Jak muły - powiedziała w zamyśle Clary, przypominając sobie lekcję biologii. - Muły są bezpłodnymi krzyżówkami.
- Twoja wiedza na temat inwentarza żywego jest zdumiewająca."
Jak gdyby nigdy nic nonszalancko obchodzi się z Clary, a jednak za wszelką cenę próbuje jej pomóc. Ten z pozoru szorstki w obejściu chłopak dla wielu czytelniczek (również dla mnie) okazał się ideałem faceta. No i to co kojarzy mi się z nim najbardziej i chyba trafnie oddaje jego całej usposobienie: "Jace natomiast wyglądał jak chłopak, który przychodzi czyjegoś domu, żeby go spalić dla zabawy."
To trójka głównych bohaterów. Jednak w miarę rozgłosu na temat sagi sympatię zyskały inne drugoplanowe postaci - Rodzeństwo Lightwoodów, czyli seksowna i pewna siebie Isabelle, nieznoszący Clary Alec, czy też ich słodki, najmłodszy braciszek Max. Jednakże tym kto zrobił największą furorę był nie kto inny jak Wysoki Czarownik Brooklynu, Magnus Bane. Cechujący się kocimy oczami, nietuzinkowymi tekstami i swoim kotem Prezesem Miau. Długo można by się rozpisywać na temat tej postaci. Zdobyła ona wielu fanów, którzy jednocześnie kibicują jej niecodziennemu związkowi z jedną z postaci (znów nie chcę zbytnio zdradzać fabuły).
Co jeszcze cechuje tą książką? Wartka akcja i wciągająca fabuła oczywiście.
Akcji tutaj nie zabraknie praktycznie od pierwszych stron książki. Poprzez sceny walki, romantyczne uniesienia i gorzkie rozczarowania. Cassandra Clare raz daje bohaterom szczęście, by potem odebrać je i wypaprać w błocie. Nie ma tutaj nic do końca pewnego.
Choć fabułę wyobrażałam sobie nieco inaczej dzięki opisowi książki, to nie rozczarowała mnie ani przez chwilę. Przeplata się tutaj kilka wątków. I Clary, i Jace w kolejnych rozdziałach odkrywają tajemnice związane ze swoim życiem. I choć na początku mogłoby się wydawać, że wszystko obraca się wokół tej rudowłosej dziewuchy to w trakcie czytania stopniowo odkrywamy, że wszystkie wątki w książce w jakiś sposób się łączą. Im bliżej końca, tym bardziej emocje biorą górę, by na ostatnich stronach dostać przysłowiowy soczysty policzek od autorki i wziąć się za drugą część książki.
Cała historia uczy nas lojalności zarówno wobec rodziny, jak i wobec przyjaciół, a może przede wszystkim wobec przyjaciół. Pokazuje jak silne może być uczucie dwójki ludzi oraz, że więzy krwi są czasem piętnem zmieniającym całe nasze życie.
Na koniec warto wspomnieć, że już za niecały miesiąc w kinach pojawi się film na podstawie książki. Ja, jako zagorzały fan oczywiście się wybieram. Zaciekawienie, czy dorówna książce jest niebywałe.
Madlene plusminus Linia koment
Przeczytane:2013-07-23, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
Fantasy. Ale nie mdłe, jak większośc teraźniejszych ;)
Violy plusminus Linia koment
Przeczytane:2013-05-09, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Mam,Przeczytane,
,,(...) bardzo łatwo jest stracić wszystko, co uważało się za dane na zawsze."*

Pamiętam doskonale, jak zaczęła się moja przygoda z książką. Chodziłam wtedy do 3 klasy szkoły podstawowej i razem z koleżanką po raz pierwszy wybrałyśmy się do biblioteki publicznej. Wchodząc do niewielkiego pomieszczenia wypełnionego regałami pełnymi książek zaparło mi dech. Tyle utworów w jednym pokoju, a wszystkie mogą trafić w moje ręce! Szperając między półkami, co zajęło mi nie licząc około godziny czasu, natrafiłam na półkę z utworami J.K. Rowling. Seria o Harrym Potterze już wtedy figurowała na liście bestsellerów New York Timesa. Od razu chwyciłam za pierwsze dwa tomy. Kiedy wróciłam do domu położyłam się na łóżku i zaczęłam czytać... W tamtym momencie słowa "czas" i "miejsce" całkowicie straciły dla mnie znaczenie. Liczyłam się tylko ja i książka. Razem z bohaterami byłam w Hogwarcie, odwiedzałam chatkę Hagrida czy też chadzałam do Zakazanego Lasu. Od tamtej pory minęło osiem długich lat. Jestem prawie dwukrotnie starsza, a los Harrego, Hermiony i Rona już dawno został przesądzony. Mimo tego dopiero dwa lata temu przestałam czytać co wakacje na nowo serię o chłopcu, który przeżył. Od kiedy zamknęłam "Harrego Pottera i Insygnia Śmierci" byłam pewna, że już nie trafią do moich rąk utwory podobne do tych, które wyszły spod pióra pani Rowling. Jakże przewrotny jest los! Dokładnie sześć lat po mojej pierwszej wizycie w bibliotece natrafiłam w niej na "Miasto kości" Cassandry Clare. Muszę przyznać, iż nie był to wybór "prosto z serca", a raczej łyknięcie prostego chwytu marketingowego. Pierwszy tom "Darów Anioła" otworzył coś w rodzaju nowego rozdziału w moim życiu. Poczułam, jakby w mojej głowie przekręcił się kluczyk i otworzył wspaniałe, aczkolwiek dawno nie używane drzwi do mojej wyobraźni. Na nowo znalazłam się w świecie pełnym barw, w którym mogłam stać się dowolnym bohaterem bądź swobodnym obserwatorem wydarzeń. Powróciły wspomnienia, kiedy to po raz pierwszy zatopiłam się w "Harrym Potterze i Kamieniu Filozoficznym". Wszystko nabrało kolorytu, wszystko oprócz czasu, który płynął już nie moim nurtem...

,,Kochać to niszczyć, a być kochanym, to zostać zniszczonym"

"Miasto kości" zawładnęło moimi myślami na dobre. Długo po zamknięciu pierwszego tomu nie mogłam opędzić się od natrętnych myśli:"co będzie dalej"?. Niemal słyszałam trybiki kręcące się jak oszalałe w mojej głowie i próbujące za wszelką cenę odnaleźć odpowiedź na to pytanie. Nie spodziewałam się, że jakakolwiek książka będzie w stanie wzbudzić we mnie takie emocje.

Główną bohaterką utworu jest Clarissa Fray, zwyczajna nastolatka. Nigdy nie poznała swojego ojca, który umarł przed jej narodzinami, ale może liczyć na wsparcie Luke'a, przyjaciela jej matki, oraz Simona, z którym zna się od dziecka. Przypadkiem w Pandemonium dziewczyna zauważa nastolatków, którzy mają przy sobie broń. Dziwniejsze jest to, że Simon, ani nikt z obecnych w klubie ich nie dostrzega. Idąc za nimi do magazynu spotyka Jace'a, Izzy oraz Aleca i poznaje świat Nocnych Łowców - wojowników stworzonych do zabijania demonów. Niedługo po tym wydarzeniu znika matka dziewczyny, a jedynymi osobami, które mogą pomóc dziewczynie w jej odnalezieniu są niebezpieczny Jace, piękna Isabell oraz skryty i wrogi Alec. Dzięki nim Clary wkracza do Świata Cieni i poznaje prawdę o sobie i swoim pochodzeniu.

,,-W przyszłości, Clarisso, może byłoby rozsądnie wspomnieć, że masz już mężczyznę w swoim łóżku, żeby uniknąć takich niezręcznych sytuacji - powiedział.
-Zaprosiłaś go do łóżka? - spytał Simon, wstrząśnięty.
-Śmieszne, co? - rzucił Jace - Przecież wszyscy byśmy się nie zmieścili.
-Nie zapraszałam go do łóżka - warknęła Clary. - Po prostu się całowaliśmy.
-Tylko całowaliśmy? - Ton Jace'a był pełen udawanej urazy. - Tak szybko zapomniałaś o naszej miłości? -Jace... Urwała, dostrzegłszy złośliwy błysk w jego oczach. Nagle poczuła ciężar na żołądku. -Simon, jest już późno - powiedziała ze znużeniem. - Przykro mi, że cię obudziliśmy.
-Mnie również. - Wkroczył dumnie do sypialni i zatrzasnął za sobą drzwi."

Od pierwszego zdania wiedziałam, że ta lektura będzie czymś innym, powiewem świeżości na opanowanym wówczas przez wampiry rynku książek. Cassandra Clare stworzyła wspaniały, niepowtarzalny świat, w którym Nocni Łowcy strzegli Porozumień i Prawa, a także karali wykroczenia wilkołaków, wampirów, fearie czy czarowników. W książce została użyta narracja trzecioosobowa, przez co poznajemy każdego bohatera na równi, zostajemy wtajemniczeni w ich uczucia. Bohaterzy są wspaniale skonstruowani, każdy ma swoją własną historię, odrębny charakter i sekret, którego nie chce ujawnić.

Akcja toczy się bardzo szybko a jednocześnie jest opisana szczegółowo. Czytanie nie nudzi, a wręcz przeciwnie, z każdą stroną chce się więcej i więcej. Poznajemy sekrety rodzinne Clary, czujemy frustrację, gniew a także miłość bohaterów. Niesamowity klimat, zaskakujące zwroty akcji i takie samo zakończenie. Autorka ma dopracowany warsztat i umie posługiwać się słowem, przez co czujemy się uczestnikami zdarzeń; razem z Clary, Jace'm i rodzeństwem Lightwoodów stawiamy czoła niebezpieczeństwu, wybieramy komu wierzyć, a kogo unikać.

Nie byłabym sobą, gdybym nie poświęciła osobnego akapitu Jace'owi. W tym chłopcu jest wszystko to, co kocham. Złośliwy, arogancki, sarkastyczny, o wysokiej samoocenie. Co prawda dla niektórych może nie brzmi to dobrze, ale kiedy przeczytacie utwór, będziecie wiedzieli co mam na myśli. W moich wyobrażeniach jest on wulkanem uczuć, które skrywa za wybudowanym przez siebie murem. Nie mogę znaleźć słów, by go opisać zgodnie z moimi odczuciami. Jak dla mnie jest on "nieidealnie idealny". Mogę jedynie wam zdradzić, że z każdym kolejnym tomem jest on coraz idealniejszy!

Zdaję sobie oczywiście sprawę z tego, że ilu jest ludzi, tyle opinii. Uważam jednak, że każdy fan fantasty bez wahania powinien sięgnąć po tę pozycję. Jeśli macie ochotę oderwać się na kilka godzin od nudnej, szarej rzeczywistości, koniecznie zastanówcie się nad nabyciem pierwszego tomu "Darów Anioła". ,,Miasta Kości" nie da się opisać w kilkuset wyrazach, bo to niewykonalne i obraźliwym byłoby stwierdzenie, że w istocie możliwe. Mimo że czytałam tę już kilkanaście razy to nie dopatrzyłam się w niej defektu czy skazy, a wciąż jestem zaskakiwana i mam jedynie ochotę na więcej i więcej. Ten utwór powalił mnie na kolana wszystkim, rozpoczynając od oprawy graficznej, a kończąc na spisie treści. Jedynym rozczarowaniem jakie przeżyjecie będzie to, gdy przeczytacie ostatnie i zdanie i powiedziecie:"co? koniec? przecież dopiero zacząłem/am!". Nie martwcie się, bo się nie zawiedziecie.

* wszystkie cytaty pochodzą z książki
esperanza plusminus Linia koment
Przeczytane:2013-01-02, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2013,Od znajomych,
Słyszałam o tej książce bardzo dużo. Były to głównie pozytywy. Wiele o niej czytałam, aż w końcu zdecydowałam się z nią zapoznać. I nie żałuję tej decyzji.
Książka dosłownie mnie pochłonęła, przeczytałam ją w jeden dzień, nie zważając na to, czy jadę autobusem czy siedzę w domu pod kocem. Nie mogłam się doczekać każdego następnego rozdziału jak również tego, wstyd się przyznać, czy Jace Wayland i Clary Fray będą razem. Ku mojemu zadowoleniu i zaskoczeniu okazało się, że tak i nie. Zawiłe losy każdej z rodzin zdecydowały o tym jakie stało się młode pokolenie.
Cisi Bracia. Bardzo pomysłowe, ale brutalne. Za swą niezwykłość płacą oczami i ustami, skazani na bardzo długi żywot w Mieście Kości dochowując jego wszelkich tajemnic i strzegąc jego bram.
Bardzo podobał mi się również taki osobnik jak Abbadon, Demon Otchłani. Tajemniczy, potężny i wszechistniejący. Praktycznie nie do pokonania.
Z największą przyjemność zapoznam się z kolejnymi tomami cyklu Dary Anioła oraz z jego prequelem "Mechaniczny Anioł".
plusminus Linia koment
Przeczytane:, Ocena: 4, Na półkach:
Z mieszanymi uczuciami podeszłam do książki, bo początek i tempo fabuły były bardzo ciekawe. Końcówka bardzo słaba, ale z możliwością poprawy w następnych częściach.
Lily plusminus Linia koment
Przeczytane:2012-02-15, Ocena: 1, Na półkach: Przeczytałem,
Bezbarwne i nudne opisy na poziomie podstawówki, powtórzenia. Miłośniczkom "Zmierzchu" z pewnością przypadnie do gustu, jednak fanom poważniejszego fantasy zdecydowanie odradzam.
oldzix plusminus Linia koment
Przeczytane:2011-10-30, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
Lubię czytać, ale tylko wtedy gdy coś mnie naprawdę wciągnie. Przeważnie jest tak, że przeczytam góra dwa rozdziały i już nigdy nie zaglądam do książki. Ta jest inna. Wciąga. Chce się ją czytać. Gorąco polecam!
Cookiss plusminus Linia koment
Ocena: 6, Na półkach: Czytam,
Świetne, po prostu świetne bez dwóch zdań. Idealne opisy, świetne postacie i zabawne dialogi. Lektura obowiązkowa dla miłośników fantasy
kkiinnaa plusminus Linia koment
Przeczytane:2010-02-03, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
CO prawda nie aż tak warto, ale przeczytać można.... Dwa wieczory i po lekturze ;)
cappucino2304 -1 plusminus Linia koment
Przeczytane:2013-07-28, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
Swoją historię z czytaniem zaczęłam ,głupio się przyznać, od listopada 2012r. Skłoniła mnie do tego seria "Harry Potter". Już po pierwszej części przepadłam i czytanie stało się moim ulubionym zajęciem. Od tego czasu postanowiłam sięgać, na razie po te najbardziej znane i lubiane książki. Takim sposobem wzięłam się za pierwszą część "Darów Anioła" Dużo czytałam i słyszałam o tej serii i wiedziałam, że na pewno przypadnie mi ona do gustu. Czy rzeczywiście? Zapraszam na dalszą część recenzji.

,,Ten kto z uporem wypiera się brzydkich stron tego, co robi, nigdy nie wyciągnie nauki ze swoich błędów".

Historia zaczyna się od momentu, kiedy Clary ze swoim przyjacielem, Simonem, udali się klubu Pandemonium. Tam stała się dziwna sytuacja, gdzie Nocni Łowcy, znani jako Nephilim, złapali demona, po czym go zabili. To wszystko widziała Clary, co jest dziwne, gdyż żaden przyziemny nie mógł ich zobaczyć. Dziewczyna po powrocie do domu wdaje się w kłótnie z mamą. Zdenerwowana, postanawia się wybrać z przyjacielem na występ kolegi Simona. Tam zadzwoniła do niej mama, która zabrania jej wracać do domu. Przerażona Clary, robi na przekór. Tam zastaje potwora (eidolona) , który chce ją zabić. Od tego momentu Clary wkracza w świat Nephilim.
Dzieje się naprawdę dużo. Cały czas jest jakaś akcja, poznajemy nowe postaci oraz miejsca. Końcówka jest mocno zaskakująca. W sumie , to nie podoba mi się takie rozwiązanie i liczę, że się wszystko wyjaśni.
Muszę jeszcze zaznaczyć, że polubiłam główną bohaterkę. Nie jest to typ biednej i niezdarnej Belli. Jest to odważna i silna postać, która zrobi wszystko, by ratować rodzinę i przyjaciół. No i oczywiście pokochałam jej rozmowy z Jacem, jak i samego Jaca :)

,,Nie przestałem wierzyć w Boga, tylko w to, że nas kocha. Może jakiś istnieje, a może nie, ale nie sądzę, żeby to miało znaczenie. Tak czy inaczej, jesteśmy zdani na siebie".

Książkę pokochałam od pierwszych stron. Jest to wspaniała opowieść pełna akcji i humoru. Występuje też wątek miłosny, który jest świetnie zrobiony. Polubiłam wyraziste postaci. Podobały mi się opisy różnych miejsc, które nie zanudzały, tylko dawały jasny obraz scenerii. Tak więc, czego chcieć więcej? Polecam każdemu i gwarantuje miło spędzony czas ;)
kitek Linia koment
Przeczytane:2014-03-10, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
wera665 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
patrycja123 Linia koment
Przeczytane:2014-03-09, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
Sil Linia koment
Przeczytane:2013-11-20, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2013,Mam,
SpokoWap Linia koment
Przeczytane:2014-02-03, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
justim Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
WilceeQ Linia koment
Przeczytane:2014-01-30, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
magdkos Linia koment
Przeczytane:2014-01-25, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Przeczytane odkąd pamiętam do końca 2013 ;),
aneta81 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Willa871 Linia koment
Przeczytane:2013-12-07, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
agusia97 Linia koment
Przeczytane:2013-12-21, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
Olesska19 Linia koment
Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
Stella_Aga Linia koment
Przeczytane:2012-06-19, Ocena: 2, Na półkach: Przeczytałem,Przeczytane,
chabrowacczyteln Linia koment
Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
jurata Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
nela007 Linia koment
Przeczytane:2013-12-03, Na półkach: Przeczytałem,
Martina Linia koment
Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,Przeczytane!,
Balladyna Linia koment
Przeczytane:2013-11-20, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
godelaine Linia koment
Przeczytane:2013-11-04, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
Linia koment
Przeczytane:, Na półkach: Anioły i duchy,
Kyou Linia koment
Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Moje, własne, prywatne,
Tala_1986 Linia koment
Przeczytane:2013-01-08, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Mam,Ulubione,
ja_rus Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Gracenta Linia koment
Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
aggi Linia koment
Przeczytane:2013-08-13, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
white_swan Linia koment
Na półkach: Przeczytałem,
break
Okładka - Dary Anioła. Miasto Kości Cicha wojna
Paul J. McAuley
Okładka - Dary Anioła. Miasto Kości Mongoliada. Tom 1
Mark Teppo
Okładka - Dary Anioła. Miasto Kości Harfista na wietrze
Patricia A. McKillip
Okładka - Dary Anioła. Miasto Kości Dziedziczka morza i ognia
Patricia A. McKillip
Okładka - Dary Anioła. Miasto Kości Rzeki Londynu
Ben Aaronovitch
Żony astronautów
Lśniące dziewczyny
Malownicze.  Wymarzony dom

osób online: