Okładka książki - Dotrzymana obietnica

Dotrzymana obietnica

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2016-01-21
Kategoria: Literatura faktu
ISBN: 978-83-8069-240-4
Liczba stron: 428
Dodał/a książkę: dayna15

Ocena: 4.2 (5 głosów)

Klub Kobiety to czytają!

Zapadająca głęboko w pamięć, poruszająca opowieść o miłości wystawionej na najcięższą próbę.

W roku 2005 Jill Anderson stanęła przed sądem w Leeds, oskarżona o zabójstwo męża. Paul Anderson, 43-letni lingwista, od wielu lat cierpiał na zapalenie mózgowo-rdzeniowe oraz zespół ustawicznego zmęczenia, z powodu choroby kilkakrotnie usiłował popełnić samobójstwo. Pewnego dnia, korzystając z nieobecności żony, zażył śmiertelną dawkę leków. Po powrocie Jill powiedział jej, że „tym razem wziął dosyć”, i błagał, żeby nie wzywała pomocy. Uszanowała jego życzenie i - choć trawiona rozpaczą - pozwoliła mu odejść. Wkrótce potem doświadczyła na sobie surowości prawa: wielokrotnie przesłuchiwana, została pozbawiona paszportu i stanęła wobec perspektywy spędzenia nawet 15 lat w więzieniu. Jej historię śledziły media z całego kraju; choć ze względu na stan zdrowia nie mogła uczestniczyć we własnym procesie, ława przysięgłych jednogłośnie uznała ją za niewinną.

Ta książka to spisana przez Jill opowieść o nadzwyczajnej emocjonalnej wędrówce, elegancka i zarazem wstrząsająca. Suche stenogramy przesłuchań przeplatają się z historią miłości Paula i Jill, oraz z opisami wczesnych, szczęśliwych lat ich związku, kiedy jeszcze nie musieli stawić czoła koszmarowi choroby, na którą medycyna nie zna lekarstwa. Po lekturze tej zaskakująco szczerej książki czytelnik musi zadać sobie pytanie: „Co ja zrobiłbym na jej miejscu?”.

Kup książkę

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Opinie

Avatar użytkownika - RudaRecenzuje
RudaRecenzuje
Przeczytane:2016-02-24, Przeczytałam,
Czekali na siebie całe życie, a spędzili razem zaledwie kilka lat. Marzyli o wspólnej starości, jednak złośliwość i przewrotność losu sprawiła, że ich pragnienia nie miały szans się spełnić. Większość czasu, która była im dana jako małżeństwu stracili na walkę z chorobą. A kiedy on umarł, a jej zawalił się świat, okazało się, że to dopiero początek koszmaru. „Od pierwszego spotkania czułam się przy nim pewnie i bezpiecznie, a przeczucie podpowiadało mi, że nigdy się na nim nie zawiodę. Przeczucie nie kłamało: nigdy mnie nie zawiódł”. Marzyłam o przeczytaniu tej książki, od kiedy tylko ujrzałam ją w zapowiedziach. Byłam szalenie ciekawa i niesamowicie zaintrygowana losami Jill i Paula. Czy faktycznie ich miłość gotowa była znieść tak wielką próbę? Jak można żyć będąc tak ciężko chorym oraz biorąc na siebie obowiązki całodobowej opiekunki? Czy dla drugiej osoby można poświęcić swoje życie, bezpieczeństwo, wolność? „Zrobiła coś, na co chyba większość z nas by się nie zdobyła: świadomie pozwoliła odejść człowiekowi, którego kochała, odsuwając własne pragnienia na dalszy plan. Zdecydowała się poświęcić cząstkę swego życia”. Jill przedstawiła swoją historię łącząc wspomnienia z okresu małżeństwa z policyjnymi przesłuchaniami. Jedne i drugie są niezwykle interesujące, a przynajmniej za takie uważałam je na początku. Ze wspomnień wyłania się wspaniała i kochająca się para, ...
(czytaj dalej)
Książka o ciekawej tematyce mówiącej o chorobie i poświęceniu jednak wykonanie pozostawiło niedosyt. Zaciekawiły mnie zapisy przesłuchań, jednak czytając retrospekcje z życia małżonków miałam wrażenie, że czasem czytam wypracowanie ucznia w którym opisuje jak mu minął dzień. Szkoda, że autorka nie przyłożyła się bardziej do napisania swojej historii. Nudziły mnie opisy, które kompletnie nic nie wnosiły do książki. Przesłuchania czytałam jednym tchem, chociaż drażniło mnie, że detektywi co chwila pytają o to samo chociaż autorka odpowiedziała. Pierwszy raz usłyszałam o zespole ustawicznego zmęczenia i byłam zirytowana tak lekceważącym podejściem lekarzy do problemu. Oceniam książkę na dobrą z tego względu że historia autorki jest trudna i nie wiem jak ja bym postąpiła w jej sytuacji, jedno jest pewne, że już zawsze będzie żyła z myślą, że mogła postąpić inaczej. Zabrakło mi jednak głębszych emocji, kiedy poznawałam trudną sytuacje autorki.
Link do opinii
Avatar użytkownika - wrobel
wrobel
Przeczytane:2016-03-30, Ocena: 4, Przeczytałem, 52 książki w 2016 roku, Mam,
Obietnica. Ile razy zdarzyło Wam się ją komuś składać? Ile razy jej dotrzymaliście? No właśnie, zastanówmy się czy jest jakaś sytuacja, w której nie moglibyście jej dotrzymać? Obietnica to przysięga, którą składamy drugiemu człowiekowi, a jeśli już ją składamy powinniśmy jej dotrzymać. Naszą bohaterką powieści jest sama autorka, która przez osiem lat zmagała się z postępującą chorobą męża Paula. Zastanówmy się czy każdy z nas na jej miejscu, byłby w stanie trwać tak długo przy ukochanej osobie? Z całą pewnością mamy tutaj dowód na prawdziwą miłość. Miłość, która została wystawiona na najcięższą próbę. Nigdy nie słyszałam o takiej chorobie jak zapalenie mózgowo-rdzeniowe oraz zespół ustawicznego zmęczenia, ale dzięki tej książce mam teraz co nieco pojęcia o ich objawach i przebiegu. Jill to kobieta, która kochała bezgranicznie swojego męża. Pokazała, jak wielka była jej miłość do Paula, ponieważ w najtrudniejszych chwilach wciąż przy nim trwała. Codziennie stawiała czoła przeciwnością, jakie płatał im los. Doskonale wiem jak choroba ukochanej osoby może niszczyć jej życiowego partnera. Sama byłam świadkiem takich zdarzeń w mojej rodzinie i nie życzę nikomu, by musiał przeżywać coś podobnego. Książka jest zapisem wielokrotnych przesłuchań Jill, przeplatającą się wyrywkami mowy końcowej obrońcy bądź oskarżyciela oraz pojedynczymi momentami ze wspólnego życia bohaterów. Dokładnie opisuje uczucia jakie towarzyszyły Paulowi oraz Jill, podczas zmagania się z chorobą. Znajdzi ...
(Pokaż całą opinie)
Link do opinii
Avatar użytkownika - zksiazkawreku
zksiazkawreku
Przeczytane:2016-02-27, Ocena: 4, Przeczytałem, 52 książki 2016,
Szczerze mówiąc, sama nie wiem czemu skusiłam się na tą książkę. Czytałam na jej temat różne recenzję, ocena na portalu lubimy czytać też nie należy do najwyższych, ale pomimo tego przeczytałam. Czy żałuję? Chyba nie, choć książka ma wiele minusów. "Dotrzymana obietnica" to historia spisana przez Jill Anderson poruszająca bardzo trudny temat. Sama pani Anderson stanęła przed sądem oskarżona o zabójstwo męża - Paula Andersona. Przez wiele lat mężczyzna cierpiał na zespół chronicznego zmęczenia oraz zapalenie mózgowo - rdzeniowe. Choroby te były przyczyną licznych prób samobójstw Paula, na szczęście nieudanych. Niestety pewnego dnia wykorzystując nieobecność żony, postanowił wreszcie skończyć ze swoim życiem na dobre i wziął śmiertelną dawkę leków. Jill powróciwszy do domu usłyszała: "tym razem wziąłem dosyć" a także prośbę, aby nie wzywała pomocy. Choć z ciężkim sercem kobieta zgodziła się. Zrozpaczona prośbą męża i swoim zachowaniem wyzwoliła męża z cierpienia i pozwoliła mu odejść. Czy postąpiła słusznie?Wydaje mi się, że książka zmusza do refleksji i zadania sobie pytania: "Co ja zrobiłabym na jej miejscu?" W książce przeplatają się trzy scenerie. Pierwsza to stenogramy przesłuchań Jill, wielokrotne i męczące dla kobiety. Druga sceneria to opisy wczesnych i szczęśliwych lat związku małżeństwa, również tych sprzed choroby, na którą medycyna nie zna lekarstwa, a rodzina nie wierzy w jej istnienie. Trzecia sceneria do mowy końcowe oskarżyciela i obrońcy w czasie rozprawy sądo ...
(Pokaż całą opinie)
Link do opinii
Avatar użytkownika - limonka81
limonka81
Przeczytane:2016-02-05, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki 2016, Mam,
Powieść Jill Anderson, to kolejna książka klubu "Kobiety to czytają". Tym razem jest oparta na faktach autentycznych. Autorka w 2005 została oskarżona o współudział w samobójstwie męża. Jill Anderson postanowiła spisać historię zarówno choroby męża, jak i ich miłości. Relacjonuje proces sądowy i przedstawia nagrania z licznych przesłuchań. Paul Anderson zaraził się wirusem na trzy dni przed ich ślubem, w wyniku którego nastąpiło osłabienie po infekcji. Przypadek był szczególnie ciężki ze względu na jego osłabiony system odpornościowy i problemy z kośćmi. Wówczas zaczęło się zmaganie z zespołem ustawicznego zmęczenia. Cierpienie nasilało się i szybko zaczęło postępować. Paul zmagał się z trudnym do określenia bólem. Jill również cierpiała, patrząc na cierpienia osoby, którą kochała. Ludzie raczej nie umierają na tą chorobę. Paul przez ból postanowił popełnić samobójstwo. Nie chciał, by Jill po raz kolejny powstrzymała go od tego zamiaru i nie wzywała pomocy. Kobieta prosiła swego męża, by nic sobie nie robił, ale kiedy pewnego dnia, zaniepokojona wróciła do domu, okazało się, że jej nie posłuchał. Nie wiedziała, ile połknął morfiny, ale miała nadzieję, że jak mąż wyśpi się, to wszystko mu minie. Tego dnia była w emocjonalnym szoku, nie potrafiła rozsądnie myśleć i nie zrobiła nic, by uratować swojego męża.. Paul Anderson odbierając sobie życie, pewnie by nie chciał, by jego żona zasiadła na ławie oskarżonych, pod zarzutem współudziału w morderstwie. Na podstawie zebranych dow ...
(Pokaż całą opinie)
Link do opinii
Avatar użytkownika - Bookendorfina
Bookendorfina
Przeczytane:2016-01-22, Ocena: 4, Przeczytałem,
"Zespół ustawicznego zmęczenia, na które cierpiał, złamał nam serca i kompletnie, bez reszty zniszczył nam życie." Kolejna książka z serii "Kobiety to czytają", która porusza serce i skłania do głębszych przemyśleń. Nasze wrażenia podczas czytania powieści wzmacniają się, kiedy uzmysławiamy sobie, że to literatura faktu, czyjeś życie spisane na łamach stron, a my wnikamy w nie z perspektywy autorki i próbujemy zrozumieć relacjonowane dramatyczne przeżycia. Wiele bólu, rozpaczy i cierpienia, ale również otuchy, oddania i miłości. Zainspirowani prawdziwą historią staramy się odnaleźć w sobie odpowiedzi na istotne pytania. Czy nasze prawo do określenia własnego życia oznacza również prawo do decyzji o śmierci? Jak wielką trzeba się wykazać odwagą i empatią, aby pozwolić najbliższej nam osobie odejść na zawsze w wybranym przez nią czasie i sposobie? Dlaczego tak trudno zaakceptować wybór skrócenia życia pełnego bólu, udręki i niemocy? Czy cierpienie i brak nadziei może uzasadnić tak drastyczny krok jakim jest samobójstwo lub ciche przyzwolenie na nie? Bardzo emocjonalnie i z wielką empatią poruszamy się po kolejnych fragmentach powieści. Buntujemy się przeciwko gehennie jaką przechodzili główni bohaterowie, brakiem wsparcia ze strony rodziny, znajomych i środowiska lekarskiego. Paul i Jill Anderson od wielu lat wspólnie zmagali się z chorobą męża, jej konsekwencjami dla każdego z nich osobna, wspólnych relacji, zmianami w życiu i w związku, które dokonywały się stopniowo, m ...
(Pokaż całą opinie)
Link do opinii
Reklamy