Okładka książki - Dziedzictwo von Becków

Dziedzictwo von Becków

Wydawnictwo: Videograf
Data wydania: 2014-07-02
Kategoria: Romans
ISBN: 14802478
Liczba stron: 300
Tytuł oryginału:
Język oryginału:
Tłumaczenie:
Ilustracje:
Dodał/a książkę: Adrianna Michalewska

Ocena: 4.69 (13 głosów)

Pełna napięcia historia dwojga ludzi, których los zetknął ze sobą tuż przed wojną. Książka opowiada o zawiłych losach polskiej nauczycielki i niemieckiego oficera SS oraz ich potomków. Akcja powieści rozgrywa się na przestrzeni niemal osiemdziesięciu lat, przenosząc czytelnika z przedwojennego Wolnego Miasta Gdańsk i pruskiej arystokratycznej posiadłości w Szlezwiku-Holsztynie do wojennego Krakowa i Olkusza, powojennego Berlina Wschodniego i Warszawy, następnie do prowansalskiej wsi i Paryża lat sześćdziesiątych, aż wreszcie do Polski po roku 1989. Barwnie kreśląc postacie i umiejętnie dawkując tajemnice, autorka stworzyła wzruszającą opowieść o wybaczaniu, miłości, trudnych wyborach i dylematach moralnych, nienawiści, żądzy zemsty, chciwości i skomplikowanych relacjach rodzinnych.

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika - bambi12
bambi12
Przeczytane:2014-11-14, Ocena: 4, Przeczytałem, Mam,

Czytałam i słyszałam już wiele opinii na temat tej powieści. Większość czytelników jest nią wprost zachwycona. Wychwala sam pomysł zawiązania historii, autentyczność kreacji poszczególnych bohaterów, łatwość z jaką autorka wszystkie wątki połączyła w całość. Niewielu wymienia wady. Oczywiście nie będę tu krytykować cudzych opinii, ale niestety muszę wspomnieć o tym, co mnie trochę zdziwiło lub jak kto woli zaskoczyło w tej książce. A trochę się tego uzbierało...

Swój wywód rozpocznę od tego co znajduje się na okładce. Napis pod tytułem trochę mnie zmylił co do treści tej powieści. Sugeruje, że to będzie historia "o miłości, która nie powinna się zdarzyć". Nie zaprzeczam, że faktycznie wątki miłosne w tym utworze występują, ale autorka poruszyła tu także wiele innych tematów. Ważnych i zarazem trudnych, a o tym nie wspomina się na obwolucie. Przyznacie, że wiele osób zwraca uwagę na okładkę książki, więc zastanawiam się dlaczego skupiono się na tym jednym wątku? Nie ukrywam, że lubię poznawać nowe powieści o miłości, ale bardziej zadowolona jestem wtedy, gdy historia wzbogacona jest również o inne, równie intrygujące tematy. I ta książka właśnie jest taką wielowątkową opowieścią. Szkoda, że tego nie uwypuklono na froncie obwoluty. Na szczęście już opis na tylnej części okładki okazuje się bardzo trafny. W trzech zdaniach wydawca potrafił oddać złożoną tematykę tej powieści. Z pewnością nie było to łatwe zadanie.

Nie mogę także napisać, że ją "połknęłam". Jednak nie wynikło to z faktu braku elementów zaskakujących, intrygujących. Autorka pomyślała nawet o zastosowaniu ciekawego chwytu na początku książki. Jednak w lekturze przeszkadzała mi zbyt mała czcionka i niewielka interlinia. Były momenty, że wręcz kolejne linijki tekstu zlewały mi się w jedną. Nie byłam w stanie czytać bez przerwy dłużej niż godzinę. Musiałam ją odkładać, ponieważ czułam ból oczu. A nie lubię przerywać ciekawej książki. Drugim zabiegiem, który utrudniał odbiór tej powieści były długie zdania. Niektóre z 5 czy 6 przecinkami. Nieraz traciłam wątek i musiałam czytać je po raz drugi.

Niestety nie zamilknę również w kwestii kreacji bohaterów. Odniosłam wrażenie, że główne postacie (Maria i Werner) zostali tu przedstawieni w lepszym świetle niż pozostali. Przez długi czas pozostają ludźmi bez skazy, przez co stają się mało autentyczni, realni. Dopiero po przeczytaniu większej części opowieści ich wady wychodzą na jaw. Zasmucił mnie także fakt, że autorka nie rozwinęła bardziej szczegółowo niektórych wątków. Mam tu na myśli szczególnie te bardziej współczesne. Szkoda, że nie zdecydowała się na ich rozbudowanie. Wtedy historia byłaby jeszcze bardziej ciekawa. Na plus zaliczyć można zmienne tempo akcji. Zawsze lepsze jest urozmaicenie niż nudna stagnacja. Jednak opisy, szczególnie w drugiej części książki, stały się nieco powierzchowne. A ten fakt, moim zdaniem, raczej nie wpłynął pozytywnie na całokształt. Dodatkowo różni bohaterowie doświadczali w książce podobnych losów. Nie zaprzeczam, że zbiegi okoliczności są możliwe, ale jak wiemy "co za dużo to nie zdrowo".

Jednak aby nie wyjść na osobę stronniczą dodam, że tajemnicze zakończenia kolejnych rozdziałów zachęcały do dalszej lektury. Chronologia przedstawionych zdarzeń i brak retrospekcji ułatwiały czytanie. Książka trzymała w napięciu i ciekawiła a ukazane tu wydarzenia wydawały się realne. Ponadto niejednokrotnie losy bohaterów doprowadziły mnie do łez. Jednak czy ją polecam? Oczywiście, że tak. Mimo że trochę się nią zmęczyłam. Oczywiście mam tu na myśli zmęczenie fizyczne nie intelektualne. Kończąc dodam, że trudno mi będzie o tej historii zapomnieć. Dlaczego? Ponieważ to niecodzienna podróż w czasie, która łączy w sobie wątki historyczne i obyczajowe, co jak dla mnie jest kolażem wprost idealnym.

Link do recenzji
Avatar użytkownika - AdelaMi
AdelaMi
Przeczytane:2014-06-16, Ocena: 5, Przeczytałem,

Analizując wielkie powieści historyczne literatury rosyjskiej, francuskiej i amerykańskiej, łatwo zauważyć, że umiejętne połączenie romansu i przełomowych okresów z dziejów świata może przynieść sukces. Sprawdzona koncepcja miłości niemożliwej do spełnienia, czyli Szekspirowski romans w stylu Romeo i Julii to oparta na solidnych psychologicznych fundamentach opowieść o tym, że to co niemożliwe, zawsze jest najbardziej pożądane.

 

Piękna Maria, dziewczyna wychowana w przyklasztornym sierocińcu, podczas pewnego deszczowego popołudnia poznaje młodego nazistę Wernera von Becka. Przystojny, bajecznie bogaty niemiecki arystokrata jest w Gdańsku niejako na zesłaniu. Wypełnia wolę ojca i zdobywa odpowiednie wykształcenie oraz nawiązuje właściwe dla swego środowiska relacje. Jego życie zostało już przez rodzinę dokładnie zaplanowane. Za kilka miesięcy ma wrócić do rodzinnego pałacu i ożenić się z rudowłosą, niezwykle zmysłową Ritą von Lausch, wykształconą w Berlinie medyczką. Rita jest piękna i nie skąpi swoich wdzięków zarówno bratu Wernera, jak i jego ojcu. Tymczasem Maria Tarnowska... Maria jest subtelna, delikatna i stworzona do pierwszej, jedynej miłości. Werner nie może przestać myśleć o eterycznej Polce i jest gotów na wszystko, aby ta go pokochała. Kiedy dziewczyna zachodzi z nim w ciążę, młody nazista uznaje, że czas pojechać do rodziców i zakomunikować im, że ożeni się z dziewczyną, która nie pasuje do von Becków. Niestety, jego plany krzyżuje zarówno bezwzględna Rita, jak i wojna.

 

Dziedzictwo von Becków porusza problem uwiedzenia przez ideę. Postawiony po niewłaściwej stronie moralności Werner musi zmierzyć się z faszyzmem, niespójnością świata, w którym to on jest po stronie zwycięzców i własnym sumieniem, dokuczliwym elementem tej rzeczywistości. Jego życie to pasmo kalkulacji i ponoszenia odpowiedzialności za podejmowane decyzje. A gdy wojna się kończy i nastaje nowa sprawiedliwość, wybory okazują się jeszcze trudniejsze.

 

W świecie kreowanym przez Jax nie ma wygranych. Wszyscy są bankrutami, bowiem nie sposób pogodzić poczucia sprawiedliwości z tym, czego jest się i świadkiem, i uczestnikiem. To jak grecka tragedia bez oczyszczającej katharsis, bowiem nie ma dobrego wyboru, a każda droga prowadzi do piekła.

 

Czy miłość może ocalać przed tą zagładą? Częściowo i pod warunkiem, że będzie to miłość na miarę tej, którą znamy z pisma Pawła z Tarsu:

 

Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą.

 

Jak pokazuje Jax, na takie uczucie stać niewielu, ale czasami trafia się ono tym, których nikt by o to nie posądzał.

 

Dziedzictwo von Becków odwołuje się do wielkiej literatury wojennej - zarówno rosyjskiej, jak i amerykańskiej, przy czym przykrawa swoją powieść do dzisiejszych czasów. A szkoda. Wojenne i powojenne losy Marii i Wernera zasługują na przynajmniej na sześćset stron i trzy tomy. Bardzo żałuję, że pewnych fragmentów autorka nie rozwinęła. Choćby losy Polaków w Wielkiej Brytanii po zakończeniu wojny czy historie nazistów z Niemiec Wschodnich, dla których życie w nowym ustroju było horrorem nie mniejszym niż ten, jaki oni zafundowali światu.

Link do recenzji
Avatar użytkownika - Monia_35
Monia_35
Przeczytane:2017-03-03, Ocena: 6, Przeczytałem, 52 ksiażki w 2017 r.,
Wspaniała saga rodzinna z historią w tle. Dziedzictwo czyta się jakby się w nim było, w tamtych czasach z tamtymi ludźmi. Potęga miłości przeplatana z mocą nienawiści, zemsta i problem wybaczenia. Akcja zaczyna się przed II wojną światową i kończy współcześnie.Nie ma mowy o pogubieniu się, pomimo,że czasy są trudne a ilość bohaterów też jest obfita. Pani Jax ma dobre pióro -ruszam do drugiej części a autorkę wpisuję na moją listę dobrych pisarzy :)
Link do opinii
Avatar użytkownika - Faraons
Faraons
Przeczytane:2016-10-12, Ocena: 5, Przeczytałem, 12 książek 2016,
Saga rodzinna bazująca na historii nieszczęśliwej miłości z wojenną zawieruchą w tle to jednak niezmiennie dobry materiał na powieść. A na dodatek jeśli umiejętnie dawkuje się emocje, wprowadza się aurę tajemniczości i dorzuca do tego zagadki, które nie są proste do rozwikłania ani dla bohaterów, ani dla czytelników, to sukces gwarantowany. Zabierając się do czytania tej powieści trzeba mieć w zanadrzu sporo wolnego czasu - w przeciwnym razie wszelkie sprawy, które wymagają od nas aktualnie poświęcenia uwagi, ucierpią na tym. Jest to bowiem jedna z tych książek, podczas czytania której mówimy sobie: "jeszcze tylko jedna strona i zabieram się za pracę/wyprowadzam psa/kładę się spać..." (niepotrzebne skreślić, potrzebne dopisać). Przy lekturze towarzyszyło mi ponadto poczucie złości i niemocy - historie miłości skazanych na porażki przez niedomówienia, intrygi, nieszczęśliwe sploty zdarzeń niezmiennie tak na mnie działają. Dlatego czułam ogromną bezsilność, widząc, jak Maria i Werner zostają rozdzieleni na wiele lat.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Bookendorfina
Bookendorfina
Przeczytane:2016-02-03, Ocena: 5, Przeczytałem,
"Nienawiść najbardziej niszczy nas samych. Powoduje, że przestajemy dostrzegać piękno wokół siebie. Sprawia, że nie umiemy kochać, zatruwa naszą duszę, obsesyjnie myślimy o zemście..." Zanim zerknęłam na pierwszą stronę powieści, przez chwilę zastanawiałam się nad podtytułem książki - "Powieść o miłości, która nie powinna się zdarzyć...". Czy cokolwiek może powstrzymać miłość? Czyż nie przekracza ona wszelkich przeciwności losu? Jakie znaczenie mają konwenanse, obyczaje i normy społeczne, kiedy serce rozgrzane namiętnością? Dlaczego jedną miłość określa się jako dobrą, bo zgodną z oczekiwaniami, a inną złą, bo nie poddaje się presji środowiska i trwa na przekór? Czy ludzie zawsze będą kochać, z taką samą siłą i intensywnością, bez względu na to, w jakich czasach i miejscu w świecie przyjdzie im żyć? Jak bardzo spokrewnione są miłość i nienawiść, czy faktycznie dzieli je tak niewiele? Ciepła i wzruszająca saga, podkreślająca istotną rolę rodziny, będącej punktem odniesienia na mapie życia. Autorka w piękny sposób prowadzi fabułę, nasyca ją pełną gamą skrajnych i gwałtownych emocji, mnóstwo namiętności, przyjaźni, przywiązania, bezwarunkowego oddania, poświęcenia, lojalności, ale również nienawiści, zdrady, zemsty, poczucia oszukania, bólu i rozpaczy. Miłość polskiej nauczycielki i niemieckiego oficera SS mocno miesza w scenariuszach ludzkich losów, nie tylko dwojga zakochanych, ale również kolejnych pokoleń. Zaskakujące sploty wydarzeń i sytuacji, które dramatycznie komplikują życie, przyczyniając się do wielu cierpień i udręk. Ale wciąż żyje nadzieja i siła walki z przeciwnościami, pragnienie szczęścia i życiowego spełnienia. A w tle niebezpieczne wydarzenia z kart historii Europy, od lat trzydziestych dwudziestego wieku do współczesnych, obejmujących szalejącą wojnę, zmiany polityczne, represje, przeobrażenia gospodarcze i społeczne. Świetnego pazura nadaje książce umiejętnie wpleciony wątek kryminalny, który otwiera i zamyka, niejako spina klamrą, przedstawianą opowieść, współtworząc klimat tajemniczości i mocno intrygując czytelnika. Bogactwo bohaterów z pełną gamą wad i zalet, ciekawie przedstawionych i zróżnicowanych. Z dużym zainteresowaniem śledzimy ich pokręcone losy, trudne wybory, dylematy moralne, łamanie zasad w imię miłości. Bardzo podobała mi się wielowątkowość książki, jednak niektóre sytuacje nie przekonały mnie swoim realizmem, nie przypuszczam, aby ktoś był w stanie tak zareagować, nawet w imię szalonej miłości. A może to była prowokacja ze strony autorki, skłonienie nas do głębszej zadumy nad mocą sprawczą intensywnych uczuć, całkowitego przebaczenia, odrzucenia wszelkich wątpliwości? Po przeczytaniu powieści moje myśli znów krążyły wokół siły i szlachetności miłości. Jak bardzo prawdziwa namiętność może odcisnąć piętno na naszym i bliskich losie? Do jakich czynów, poświęceń i zbrodni jesteśmy zdolni w imię bezgranicznej miłości? W jakim stopniu postrzegamy jej potęgę i barwy? Czy bezinteresowna miłość może nauczyć nas sztuki wybaczania, nawet jeśli sama była źródłem największych tragedii w naszym życiu? Czy dzięki miłości stajemy się lepszymi ludźmi, bardziej radzimy sobie z cierpieniem i wyczekiwaniem na szczęście? Czyż miłość nie jest motorem życia, wzbogacania duchowo i wywołuje w nas poczucie szczęścia? bookendorfina.blogspot.com
Link do opinii
Avatar użytkownika - addictedtobooks
addictedtobooks
Przeczytane:2015-12-07, Ocena: 5, Przeczytałem, Egzemplarze recenzenckie, Mam,
Maria Tarnowska była sierotą i wychowywała się w niemieckim sierocińcu prowadzonym przez siostry boromeuszki. Kobieta nic tak naprawdę nie wie o swojej przeszłości oraz o przyczynach jej porzucenia. Dzięki pomocy sióstr Marii udało się zdobyć pracę nauczycielki w Gdańsku w jednej z nielicznych polskich szkół. Kobieta nie jest zamożna, a warunki w jakich żyje są bardzo skromne. Tymczasem atmosfera panująca w Gdańsku jest bardzo napięta. Zza granicy dochodzi coraz więcej niepokojących wiadomości o nowym przywódcy Niemiec oraz o jego planach względem Europy. Już wkrótce Maria przekona się, że nic nie będzie już takie jak przedtem, a świat jaki dotąd znała, bezpowrotnie zostanie zniszczony... ,,Nienawiść najbardziej niszczy nas samych." Werner von Beck jest niemieckim oficerem SS, który wywodzi się z arystokratycznej i niezwykle bogatej rodziny. Mężczyzna od zawsze interesował się sztuką i pragnął studiować właśnie ten kierunek. Jednak jego apodyktyczny ojciec nie zgodził się na takie rozwiązanie, przez co Werner musiał zrezygnować ze swoich marzeń i wybrać architekturę. Jego rodzina często dyktowała mu to, co ma robić, a oczekiwania ojca było bardzo ciężko spełnić. Mężczyzna zawsze miał wrażenie, że brakuje mu czegoś w jego życiu. Tak było do dnia, w którym poznał piękną Polkę. Werner nie zdawał sobie jednak sprawy, że już wkrótce stanie przed niezwykle trudną decyzją, która na zawsze wpłynie na jego życie... ,,Chcąc mieć zbyt dużo, można stracić wszystko." Pewnego deszczowego dnia drogi tych dwoje przecinają się. Zarówno Maria jak i Werner nie wiedzą, że to spotkanie już na zawsze odmieni ich życie. Werner jest bogatym Niemcem, a jego rodacy pustoszą całą Europę i wprowadzają terror. Z kolei Maria jest ubogą nauczycielką, której ojczyzna przechodzi najtrudniejsze chwile w historii. Choć dzieli ich wszystko, to jednak między nimi rodzi się głębokie uczucie, które może stać się przyczyną ich zguby. Oboje staną przed wieloma trudnymi wyborami oraz decyzjami. Czy są gotowi poświęcić wszystko w imię miłości? Oraz czy ich związek ma jakąkolwiek szansę na przetrwanie? Jak potoczą się ich losy w obliczu nadchodzącej wojny? ,,[...] kluczem do wszystkiego jest miłość. To ona pomaga czekać, wybaczać i znosić każde cierpienie." Uwielbiam książki, których akcja dzieje się podczas II wojny światowej. ,,Dziedzictwo von Becków" rozgrywa się na przestrzeni osiemdziesięciu lat, dzięki czemu czytelnik nie tylko poznaje realia panujące podczas wojny, ale także odkrywa powojenny Berlin, Warszawę oraz Paryż. Autorce udało się stworzyć niezwykłą historię, która chwyta za serce oraz zmusza do refleksji. Poznajemy nie tylko historię Marii oraz Wernera, ale także innych osób, które są z nimi w pewien sposób powiązane. Książka okazała się niezapomnianą sagą rodzinną, która dostarcza czytelnikowi wiele emocji i nie daje potem spać spokojnie. Bardzo podobało mi się to, że w książce cały czas coś się działo. Kreacja bohaterów jest doskonała od początku do końca, co jest naprawdę godne pochwały, ze względu na dużą ilość postaci. Autorka porusza wiele ważnych tematów związanych z wojną oraz nie tylko. Jest to książka o wybaczaniu, dawaniu drugich szans, miłości, trudnych wyborach oraz poświęceniach. ,,Dziedzictwo von Becków" jest debiutem literackim Joanny Jax, i nie zostaje mi nic innego, jak tylko pogratulować autorce stworzenia tak wspaniałego dzieła. Książka okazała się niezwykle wzruszająca, jak i pełną zwrotów akcji lekturą, której na pewno tak szybko nie zapomnę. Naprawdę polecam!
Link do opinii
Avatar użytkownika - bambi12
bambi12
Przeczytane:2014-11-14, Ocena: 4, Przeczytałem, Mam,

Czytałam i słyszałam już wiele opinii na temat tej powieści. Większość czytelników jest nią wprost zachwycona. Wychwala sam pomysł zawiązania historii, autentyczność kreacji poszczególnych bohaterów, łatwość z jaką autorka wszystkie wątki połączyła w całość. Niewielu wymienia wady. Oczywiście nie będę tu krytykować cudzych opinii, ale niestety muszę wspomnieć o tym, co mnie trochę zdziwiło lub jak kto woli zaskoczyło w tej książce. A trochę się tego uzbierało...

Swój wywód rozpocznę od tego co znajduje się na okładce. Napis pod tytułem trochę mnie zmylił co do treści tej powieści. Sugeruje, że to będzie historia "o miłości, która nie powinna się zdarzyć". Nie zaprzeczam, że faktycznie wątki miłosne w tym utworze występują, ale autorka poruszyła tu także wiele innych tematów. Ważnych i zarazem trudnych, a o tym nie wspomina się na obwolucie. Przyznacie, że wiele osób zwraca uwagę na okładkę książki, więc zastanawiam się dlaczego skupiono się na tym jednym wątku? Nie ukrywam, że lubię poznawać nowe powieści o miłości, ale bardziej zadowolona jestem wtedy, gdy historia wzbogacona jest również o inne, równie intrygujące tematy. I ta książka właśnie jest taką wielowątkową opowieścią. Szkoda, że tego nie uwypuklono na froncie obwoluty. Na szczęście już opis na tylnej części okładki okazuje się bardzo trafny. W trzech zdaniach wydawca potrafił oddać złożoną tematykę tej powieści. Z pewnością nie było to łatwe zadanie.

Nie mogę także napisać, że ją "połknęłam". Jednak nie wynikło to z faktu braku elementów zaskakujących, intrygujących. Autorka pomyślała nawet o zastosowaniu ciekawego chwytu na początku książki. Jednak w lekturze przeszkadzała mi zbyt mała czcionka i niewielka interlinia. Były momenty, że wręcz kolejne linijki tekstu zlewały mi się w jedną. Nie byłam w stanie czytać bez przerwy dłużej niż godzinę. Musiałam ją odkładać, ponieważ czułam ból oczu. A nie lubię przerywać ciekawej książki. Drugim zabiegiem, który utrudniał odbiór tej powieści były długie zdania. Niektóre z 5 czy 6 przecinkami. Nieraz traciłam wątek i musiałam czytać je po raz drugi.

Niestety nie zamilknę również w kwestii kreacji bohaterów. Odniosłam wrażenie, że główne postacie (Maria i Werner) zostali tu przedstawieni w lepszym świetle niż pozostali. Przez długi czas pozostają ludźmi bez skazy, przez co stają się mało autentyczni, realni. Dopiero po przeczytaniu większej części opowieści ich wady wychodzą na jaw. Zasmucił mnie także fakt, że autorka nie rozwinęła bardziej szczegółowo niektórych wątków. Mam tu na myśli szczególnie te bardziej współczesne. Szkoda, że nie zdecydowała się na ich rozbudowanie. Wtedy historia byłaby jeszcze bardziej ciekawa. Na plus zaliczyć można zmienne tempo akcji. Zawsze lepsze jest urozmaicenie niż nudna stagnacja. Jednak opisy, szczególnie w drugiej części książki, stały się nieco powierzchowne. A ten fakt, moim zdaniem, raczej nie wpłynął pozytywnie na całokształt. Dodatkowo różni bohaterowie doświadczali w książce podobnych losów. Nie zaprzeczam, że zbiegi okoliczności są możliwe, ale jak wiemy "co za dużo to nie zdrowo".

Jednak aby nie wyjść na osobę stronniczą dodam, że tajemnicze zakończenia kolejnych rozdziałów zachęcały do dalszej lektury. Chronologia przedstawionych zdarzeń i brak retrospekcji ułatwiały czytanie. Książka trzymała w napięciu i ciekawiła a ukazane tu wydarzenia wydawały się realne. Ponadto niejednokrotnie losy bohaterów doprowadziły mnie do łez. Jednak czy ją polecam? Oczywiście, że tak. Mimo że trochę się nią zmęczyłam. Oczywiście mam tu na myśli zmęczenie fizyczne nie intelektualne. Kończąc dodam, że trudno mi będzie o tej historii zapomnieć. Dlaczego? Ponieważ to niecodzienna podróż w czasie, która łączy w sobie wątki historyczne i obyczajowe, co jak dla mnie jest kolażem wprost idealnym.

Link do opinii
Avatar użytkownika - kasiulek17
kasiulek17
Przeczytane:2014-10-20, Ocena: 5, Przeczytałem, Czytam regularnie w 2014 roku, Mam,
Autorka do tej pory dla mnie nieznana, saga rodzinna, wplecenie w historię wydarzeń z wojny, piękny plastyczny język, który czaruje od pierwszej strony, pierwszego słowa. O czym mówię? O książce Joanny Jax Dziedzictwo von Becków. W sumie mogłabym zakończyć już opinię tego dzieła. Powiedziałam wszystko, no może prawie wszystko, ale na tyle dużo, aby zachęcić do lektury i przekonać was, że ten tytuł posiada wszystkie elementy, które cenię w książkach. Autorka przenosi nas do Gdańska 1934 roku. W Polsce wtedy wrze. Pewnego dnia na swojej drodze stają dwie osoby, których tak naprawdę nie powinno nic połączyć. Młoda polska nauczycielka Maria Tarnowska, oraz oficer SS Werner von Beck, świetnie wykształcony, pochodzący z bogatego i cenionego domu. Te dwie osoby nie powinny się nigdy spotkać, a tym bardziej zakochać w sobie. Niestety los płata im psikusa. Maria zachodzi w ciążę. Werner jeszcze o tym nie wie, gdyż jest w drodze do rodziców, aby poinformować ich, że się żeni. Nie wszystkim odpowiada jego decyzja. Pewien splot wydarzeń i ingerencja innych osób powodują, że Maria postanawia uciec i poślubić innego. Mężczyzna nie rozumie jej decyzji i z czasem również układa sobie życie z inną kobietą. Pomimo wszystko przyjdzie im się spotkać jeszcze nie raz. Jednak te spotkania nie będą należały do łatwych i przyjemnych, m.in., dlatego, że nastaną ciężkie czasy II wojny światowej. Dziedzictwo von Becków to debiut literacki Joanny Jax, absolwentki Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. Do tej pory publikowała jedynie krótkie opowiadania na swoim blogu. Oprócz pisania, maluje na szkle unikatową techniką warstwową i pasjonuje się literaturą biograficzną. Sagi rodzinne uwielbiam. Jednak nie każdy potrafi przedstawić losy ludzi w sposób interesujący i nie zagubić się w swojej opowieści. Joannie Jax to się udało. Mnóstwo bohaterów, wiele wątków - pomimo wszystko przy lekturze nie ma poczucia zagubienia. Każdy element ma swoje miejsce, każde wydarzenie jest w bardzo plastyczny sposób przedstawione. Dziedzictwo von Becków to miłość pomimo przeciwności losu, niezgody otoczenia, to tajemnice rodzinne, które nie powinny ujrzeć światła dziennego, to w końcu wątek kryminalny, który rozciąga się na całą historię. Autorka przeprowadza nas przez Łódź, Olkusz, Prowansję, Kraków, Berlin. Tyle miejsc i tyleż samo trudnych historii, walki o życie. Zmierzymy się z wywózką Żydów do obozów, jednym uda się pomóc, inni zginą. Sami bohaterzy to świetnie skonstruowane postacie, które nie raz będą musiały zmierzyć się z przeszłością, na bardzo wiele lat zataić swoje pochodzenie. Zarówno bohaterzy jak i wydarzenia toczące się na kartach tej książki byli tak realistyczni, że miałam momenty uwierzenia autorce, że tak było naprawdę. Dziedzictwo von Becków to świetna historia, od której ciężko się oderwać. Pomimo wszystko czytałam ją kilka dni, ale to tylko ze względu na małą czcionkę. Jeśli cenicie debiuty literackie, chętnie sięgacie po polskich autorów, uwielbiacie sagi rodzinne i wydarzenia, które zahaczają o historię, to jest to pozycja dla Was.
Link do opinii
Kiedy tylko przeczytałam zapowiedź powieści Joanny Jax, wiedziałam, że ta książka musi trafić do mojej biblioteczki. Tak, nie tylko w moje ręce, do przeczytania, ale i do biblioteczki. Na stałe. Uwielbiam sagi, które na przestrzeni wielu lat ukazują zawiłe ludzkie losy. Uwielbiam także historie, które opisują wojnę, choć ich lekturę ciężką określić mianem przyjemnej. Być może czytanie o ludziach, którzy przeżyli tak wiele dramatycznych chwil i potrafili się podnieść, napawa mnie nadzieją? Jedno jest pewne. Po powieści Joanny Jax oczekiwałam bardzo wiele, a otrzymałam jeszcze więcej. Gdańsk. Lata poprzedzające wybuch II Wojny Światowej. Obok siebie mieszkają Polacy i Niemcy. Wrogość pomiędzy narodami jest coraz bardziej wyczuwalna, po cichu mówi się o konflikcie. Właśnie w Gdańsku splatają się losy Marysi, ubogiej polskiej nauczycielki i Wernera, zamożnego i tytułowanego oficera SS. Choć wydaje się, że ta miłość nie ma racji bytu, da ona początek dramatycznym wydarzeniom, których cień będzie towarzyszył bohaterom i ich potomkom przez kolejne sześćdziesiąt lat... Mój początek z Dziedzictwem von Becków był dość trudny. Powieść zaczyna się w czasach współczesnych. Zostaje popełnione morderstwo, nie wiadomo, kim jest ofiara, ani dlaczego doszło do zbrodni. W tym miejscu książka mnie nużyła, zdanie zdawały się składać z kilometrów liter, co mnie drażniło. Nie lubię długich zdań i ustępów. Lubię czytelne akapity. Ale... Za sprawą fabuły bardzo szybko porzucamy współczesność i zostajemy rzuceni przez autorkę w lata przedwojenne. Stajemy się świadkami miłości, jaka rodzi się pomiędzy ubogą Polką, a przystojnym oficerem SS. Czy kibicujemy temu uczuciu? Trudno powiedzieć. Jestem niezwykle sceptycznie nastawiona do tego typu historii. Jednak Wernera polubiłam. Trudno go nie polubić, skoro wydaje się niemal krystaliczny, a Marysia jest w nim zakochana do szaleństwa. Kiedy dziewczyna zachodzi w ciążę, możemy podejrzewać, że dalsza część historii okaże się nie mniej zawiła niż najlepszy melodramat. I rzeczywiście. Dziedzictwo von Becków to misterna plątanina ludzkich losów, tworząca opowieść o wielkim rozmachu. W tej książce poraża mnogość wydarzeń mających wpływ na życie bohaterów, a jednak nie towarzyszyło mi uczucie przesytu. Być może dlatego, iż kolejne epizody są starannie poukładane, a każdy rozpoczęty wątek znajduje swoje zakończenie. Dawno nie czytałam powieści tak uporządkowanej! W tym miejscu jednak muszę zwrócić uwagę na jedno: uporządkowanej - nie nudnej! Dziedzictwo von Becków jest powieścią, która kipi od emocji. Te emocje znajdują ujście w miłości, namiętności, zazdrości, gniewie, współczuciu, zbrodni. Autorka potrafiła je doskonale odmalować, tym samym nadając wszystkim swoim bohaterom bardzo ludzkie rysy. Owszem, momentami mało przemawiał do mnie idealny wizerunek Wernera, jednak z biegiem akcji autorka odsłoniła kilka jego słabości i uczyniła go bardzo ludzkim. Nietrudno jest bohaterów Joanny Jax polubić, moją sympatię wzbudziła Milena (pewnie łatwo domyślić się, dlaczego) kobieta o skomplikowanej naturze i jeszcze bardziej skomplikowanych losach. Książkę polecam osobom, które lubują się w epickich historiach, pełnych życiowych zakrętów, dramatów i zawirowań. Przemawia za nią nie tylko arcyciekawa fabuła, która nie ogranicza się wyłącznie do czasów wojny, ale ukazuje również, jakie życie wiedli ludzie, którym udało się ją przeżyć. Przemawia za nią także piękny język (tak, tak, wbrew trudnym moim początkom z książką, potem jest zdecydowanie lepiej) i ogromna doza emocji, które towarzyszą czytelnikowi do samego końca.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Muminka789
Muminka789
Przeczytane:2016-08-28, Ocena: 4, Przeczytałem,
Avatar użytkownika - szmaragdova
szmaragdova
Przeczytane:2016-08-15, Ocena: 2, Przeczytałem, 52 książki w 2016, Ebook- mobi, Mam,
Avatar użytkownika - annakp
annakp
Przeczytane:2016-05-03, Ocena: 3, Przeczytałem, Mam, wymienię,
Avatar użytkownika - lusiast
lusiast
Przeczytane:2015-05-28, Ocena: 5, Przeczytałem, 2015, 52 książki - 2015, Literatura piękna,
Avatar użytkownika - chemasia
chemasia
Przeczytane:2015-03-21, Ocena: 6, Przeczytałem, 52 książki 2015,
Avatar użytkownika - moniapili
moniapili
Przeczytane:2015-02-10, Ocena: 5, Przeczytałem,
Avatar użytkownika - ewia101
ewia101
Przeczytane:2014-11-03, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki 2014, Mam,
Avatar użytkownika - AdelaMi
AdelaMi
Przeczytane:2014-06-16, Ocena: 5, Przeczytałem,
Inne książki autora
Zemsta i przebaczenie. Morze kłamstwa
Joanna Jax0
Okładka ksiązki - Zemsta i przebaczenie. Morze kłamstwa

Czwarty tom cyklu „Zemsta i przebaczenie” Sytuacja polityczna na świecie zaczyna przybierać niespodziewany dla III Rzeszy obrót. Państwa...

Zemsta i przebaczenie. Narodziny gniewu
Joanna Jax0
Okładka ksiązki - Zemsta i przebaczenie. Narodziny gniewu

Pierwsza część nowego cyklu powieściowego Joanny Jax – autorki sagi o rodzinie von Becków. Podobnie jak w swych poprzednich książkach pisarka...

Reklamy