Okładka książki - Dziewczyna z poczty

Dziewczyna z poczty

Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 2012-06-20
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 978-83-7747-638-3
Liczba stron: 336
Tytuł oryginału:
Język oryginału:
Tłumaczenie:
Ilustracje:
Dodał/a książkę: jusia

Ocena: 5.5 (2 głosów)

Dziewczyna z poczty to ostatnia powieść Stefana Zweiga. Po raz pierwszy ukazała się w 1982 roku, czterdzieści lat po śmierci pisarza, staraniem niemieckiego wydawcy, który scalił rozproszone fragmenty rękopisów. Lato 1926, Austria pogrążona w kryzysie po pierwszej wojnie światowej. Christine znajduje skromną posadę na wiejskiej poczcie. Wszystkie dni wyglądają tak samo: adresowanie kopert, przybijanie stempli, sortowanie listów, opieka nad chorą matką. Monotonia, nuda, beznadzieja, z rzadka przerywane terkotem telegrafu. Ale jeden telegram potrafi zmienić całe życie. Pewnego dnia Christine niespodziewanie dostaje od bogatej ciotki z Ameryki zaproszenie na wakacje w szwajcarskim kurorcie. Onieśmielona pojawia się w wielkim eleganckim hotelu i z pomocą krewnej wkracza w dotąd niedostępny świat, w którym wszystko jest w zasięgu ręki, a życzenia spełniają się, zanim się je wypowie. Jako arystokratka Christiane von Boolen dziewczyna z poczty podbija serca hotelowych gości. Oddaje się wyrafinowanym rozrywkom w elitarnym towarzystwie, odkrywa swoją młodość i urodę. Zazdrość i intrygi sprawiają jednak, że na jaw wychodzi jej prawdziwa tożsamość. Pryska oszałamiający czar przemiany. Christine wraca do szarej codzienności, z którą nie będzie się już umiała pogodzić. Dlatego gdy pewnego dnia pozna Ferdinanda, jeszcze bardziej rozgoryczonego życiem niż ona, nie zawaha się przystać na jego szalony plan.

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Dziewczyna z poczty w świecie dnia (przed)wczorajszego

 

Każda materia ma w sobie pewien wymiar napięcia, którego nie da się już bardziej przekroczyć, woda ma swój punkt wrzenia, metal topnienia, żywiołom duszy również nie uda się ominąć tego prawa. Radość może osiągnąć taki stopień, po którym nie będzie odczuwalna, to samo dotyczy bólu, zwątpienia, przygnębienia, wstrętu i lęku. Wypełnione po brzegi wnętrze nie wchłonie już ani jednej kropli świata więcej.

 

Stefan Zweig nie dokończył Dziewczyny z poczty. Na prawie dekadę porzucił jej tworzenie i nie napisał ani słowa aż do momentu samobójczej śmieci w 1942 roku. W całkowitej rozpaczy pogrążyła go, austriackiego Żyda, wieść o zwycięstwach Hitlera. W ostatnią podróż, oprócz trucizny, zabrał również własną dziewczynę z poczty - drugą żonę, Lottę.

Był koniec lat dwudziestych. Tytułowa bohaterka powieści, Christine, miała bardzo szczęśliwe dzieciństwo, ale potem przyszła wojna, która wszystko to, co przedtem, jednym ruchem zepchnęła w mityczny, niewyobrażalnie odległy czas. A to dopiero początek nieszczęść zdekompletowanej rodziny, która osunęła się w skrajną biedę, choroby i spowodowane nimi inne utrapienia. Maleńką zmianę na lepsze przyniosła praca na poczcie, ale prawdziwym promieniem szczęścia okazał się przyjazd amerykańskiej ciotki i zaproszenie do szwajcarskiego luksusowego kurortu. Tutaj wszystkie ścieżki wyprostowały się, ale tylko po to, by zaraz skomplikować się jeszcze bardziej. Na wysokości dwóch tysięcy metrów, w otoczeniu towarzyskiej śmietanki i wszechogarniającego zbytku, łatwo się zachłysnąć. Nie tylko rzadkim powietrzem.

 

Pierwszy raz po dwudziestu ośmiu latach odkrywa samą siebie i to odkrycie jest do tego stopnia oszałamiające, że zapomina o wszystkich poza sobą.
 
Zweig stworzył powieść niemal genialną - pięknie napisaną, wzruszającą, nasyconą mądrością człowieka doświadczonego i rozczarowanego światem, który na jego oczach rozsypywał się na najdrobniejsze kawałki. Nam, Polakom, pierwsza wojna światowa przyniosła wolność i powrót na mapę, ale austriackiemu autorowi odebrała świat, jaki znał; świat dnia wczorajszego, o którym tak tęsknie pisał we wspomnieniach o tym samym tytule.
 

Zweig napisał książkę o zmianie. I o punkcie widzenia. Ale też o najtrudniejszej z możliwych miłości - takiej, z którą łatwo pomylić wspólnotę doświadczeń. Dziewczyna z poczty to także powieść o człowieku z całym dobrodziejstwem inwentarza, o tym, że kto ufa uczuciom, ten niewiele widzi: szczęśliwi są złymi psychologami oraz o tym, że wiedziony złą wolą człowiek zawsze ma szczęście. Wojny jako takiej nie ma tu w ogóle, ale wiele jest o tym, co z wojny zostaje w pojedynczym człowieku wtedy, kiedy całe narody zapomniały już o tym, że w ogóle zdarzył się konflikt.

 

Dziewczyna z poczty to powieść nostalgiczna i niedokończona, ale w swym niedokończeniu otwarta. Nie dopisując zakończenia, Zweig otworzył wiele furtek, zupełnie jakby czekał na to, co jeszcze w świecie dnia dzisiejszego może się zmienić. Ale po jego śmierci wszystkie te furtki, teraz już zardzewiałe, nadal odmykają się i trzaskają na wietrze. Nikt już ich nie zamknie. A może inaczej - każdy zamknie je po swojemu.
Link do recenzji
Avatar użytkownika - Olena
Olena
Przeczytane:2013-08-29, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki - 2013,
Zaczyna się jak bajka o Kopciuszku: oto w życiu ubogiej, skromnej wiejskiej dziewczyny, która ma wrażenie, że jest już zbyt stara (jeśli wziąć pod uwagę fakt, iż od kilku dobrych lat pozostaje tzw. "panną na wydaniu"), zbyt zmęczona (pozbawioną perspektyw, mozolną pracą urzędniczą) i zbyt zajęta (opieką nad schorowaną matką), by uszczknąć choć trochę z ekscytacji i namiętności tego świata (i co ważniejsze, wydaje się być pogodzona ze swym losem), niczym dobra wróżka niespodziewanie zjawia się bogata ciotka. To właśnie owa bywająca w świecie krewna, za pomocą magicznej siły pieniądza odczarowuje świat Christine, na kilka krótkich chwil przywracając mu barwę i odmrażając uśpione marzenia. Dziewczyna odkrywa rozkosz, jaką mogą dać kosztowne stroje, piękny wygląd, smaczne posiłki, zainteresowanie dżentelmenów, przez co odzywają się w niej tłumione dotąd pragnienia. Niestety w trakcie "balu" czar pryska, Christine co prawda nie gubi pantofelka, ale z pewnością zatraca dawną siebie, a życie pełne wyrzeczeń z nowej perspektywy wydaje się jej zakratowaną celą, zbyt ciasną i duszną, by można było do niej powrócić dobrowolnie i potulnie. Dziewczyna broni się jak może, jednak dawne obowiązki wyciągają po nią swe macki. Co zrobić, gdy szarmancki książę zawodzi, a roześmiane towarzystwo odwraca się plecami, poznawszy pochodzenie kocmołucha? Wielką zaletą książki Zweiga są gwałtowne zwroty akcji, które sprawiają, że ze spokojnej (zdawać by się mogło) opowieści o monotonnej egzystencji dziewczęcia z prowincji pod koniec otrzymujemy emocjonującą przygodówkę. Do samego końca nie wiadomo, co Christine zrobi z okazją podsuniętą jej przez przewrotny los i w jaki sposób wpłynie ona na jej życie. Fakt, iż pisarz nie ukończył tej historii wydaje się być tylko kolejnym atutem. Dziewczyna podejmuje ważną decyzję - reszty możemy się już tylko domyślać.
Link do opinii

 

Dziewczyna z poczty w świecie dnia (przed)wczorajszego

 

Każda materia ma w sobie pewien wymiar napięcia, którego nie da się już bardziej przekroczyć, woda ma swój punkt wrzenia, metal topnienia, żywiołom duszy również nie uda się ominąć tego prawa. Radość może osiągnąć taki stopień, po którym nie będzie odczuwalna, to samo dotyczy bólu, zwątpienia, przygnębienia, wstrętu i lęku. Wypełnione po brzegi wnętrze nie wchłonie już ani jednej kropli świata więcej.


Stefan Zweig nie dokończył Dziewczyny z poczty. Na prawie dekadę porzucił jej pisanie i nie napisał ani słowa aż do momentu samobójczej śmieci w 1942 roku. W całkowitej rozpaczy pogrążyła go, austriackiego żyda, wieść o zwycięstwach Hitlera. W ostatnią podróż, oprócz trucizny, zabrał również własną dziewczynę z poczty - drugą żonę, Lottę.

Był koniec lat dwudziestych. Tytułowa bohaterka powieści, Christine, miała bardzo szczęśliwe dzieciństwo, ale potem przyszła wojna, która wszystko to, co przedtem, jednym ruchem zepchnęła w mityczny, niewyobrażalnie odległy czas. A to dopiero początek nieszczęść zdekompletowanej rodziny, która osunęła się w skrajną biedę, choroby i spowodowane nimi inne utrapienia. Maleńką zmianę na lepsze przyniosła praca na poczcie, ale prawdziwym promieniem szczęścia okazał się być przyjazd amerykańskiej ciotki i zaproszenie do szwajcarskiego luksusowego kurortu. Tutaj wszystkie ścieżki wyprostowały się, ale tylko po to, by zaraz skomplikować się jeszcze bardziej. Na wysokości dwóch tysięcy metrów, w otoczeniu towarzyskiej śmietanki i wszechogarniającego zbytku, łatwo się zachłysnąć. Nie tylko rzadkim powietrzem.

Pierwszy raz po dwudziestu ośmiu latach odkrywa samą siebie i to odkrycie jest do tego stopnia oszałamiające, że zapomina o wszystkich poza sobą.
Zweig stworzył powieść niemal genialną - pięknie napisaną, wzruszającą, nasyconą mądrością człowieka doświadczonego i rozczarowanego światem, który na jego oczach rozsypywał się na najdrobniejsze kawałki. Nam, Polakom, pierwsza wojna światowa przyniosła wolność i powrót na mapę, ale austriackiemu autorowi odebrała świat, jaki znał; świat dnia wczorajszego, o którym tak tęsknie pisał we wspomnieniach o tym samym tytule. 

Zweig napisał książkę o zmianie. I o punkcie widzenia. Ale też o najtrudniejszej z możliwych miłości - takiej, z którą łatwo pomylić wspólnotę doświadczeń. Dziewczyna z poczty to także powieść o człowieku z całym dobrodziejstwem inwentarza, o tym, że kto ufa uczuciom, ten niewiele widzi: szczęśliwi są złymi psychologami oraz o tym, że wiedziony złą wolą człowiek zawsze ma szczęście. Wojny jako takiej nie ma tu w ogóle, ale wiele jest o tym, co z wojny zostaje w pojedynczym człowieku wtedy, kiedy całe narody zapomniały już o tym, że w ogóle zdarzył się konflikt. 

Dziewczyna z poczty to powieść nostalgiczna i niedokończona, ale w swym niedokończeniu otwarta. Nie dopisując zakończenia, Zweig otworzył wiele furtek, zupełnie jakby czekał na to, co jeszcze w świecie dnia dzisiejszego może się zmienić. Ale po jego śmierci wszystkie te furtki, teraz już zardzewiałe, nadal odmykają się i trzaskają na wietrze. Nikt już ich nie zamknie, a może inaczej - każdy zamknie po swojemu.
Inne książki autora
Dziewczyna z poczty
Stefan Zweig0
Okładka ksiązki - Dziewczyna z poczty

Dziewczyna z poczty to ostatnia powieść Stefana Zweiga. Po raz pierwszy ukazała się w 1982 roku, czterdzieści lat po śmierci pisarza, staraniem niemieckiego...

Top 5 książek
Złodziejka książek
Markus Zusak
Okładka książki - Złodziejka książek
Ostatnia królowa
Gortner C.W.
Okładka książki - Ostatnia królowa
Dziewczyny z Syberii
Anna Herbich
Okładka książki - Dziewczyny z Syberii
Reklamy