Okładka książki - Dziki łabędź i inne baśnie

Dziki łabędź i inne baśnie

Wydawnictwo: Rebis
Data wydania: 2016-10-25
Kategoria: Dla dzieci
ISBN: 9788380620261
Liczba stron: 160
Tytuł oryginału:
Język oryginału:
Tłumaczenie:
Ilustracje:
Dodał/a książkę: elibri

Ocena: 5.5 (4 głosów)

Jeden z najciekawszych współczesnych pisarzy amerykańskich.

Dlaczego Piękna poprosiła ojca tylko o białą różę? W jaki sposób zostaje się czarownicą? Co się dzieje z królewiczem skazanym na życie z łabędzim skrzydłem zamiast ramienia? Kim są współczesny dzielny ołowiany żołnierzyk i baletnica? Co się stało z obciętymi włosami Roszpunki? Jaki los czeka bohaterów baśni, gdy wybrzmi ,,I żyli długo i szczęśliwie"? I czy my sami, znając czarodziejskie formułki, nie mielibyśmy ochoty trochę... napsocić?

Odpowiedzi na te i wiele innych pytań znajdują się w niniejszym zbiorze ,,baśni dla dorosłych", które udowadniają uniwersalność i ponadczasowość starych historii, ale pokazują też, co zmyślne, dowcipne i utalentowane pióro może wyczarować z od dawna osłuchanych, znanych wszystkim bajek.

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika - Olga_Majerska
Olga_Majerska
Przeczytane:2016-10-25, Przeczytałem, 52 książki 2016, Mam,

Być może to niewielki format książki, a może moje uwielbienie dla baśni sprawiło, że najnowszą książkę Cunninghama pochłonęłam w niecałe dwie godziny. Faktem jest jednak, że Dzikiego łabędzia i inne baśnie czyta się z niesłabnącym zachwytem, ale także niemożliwym do zagłuszenia niepokojem. Happy end jest w życiu produktem deficytowym, a tekstom Amerykanina, choć zaludnionym chłopcami-łabędziami, księżniczkami i czarownicami, bliżej jest jednak do naszej smutnej rzeczywistości niż do baśniowego i żyli długo i szczęśliwie.

 

Znane i kochane utwory, takie jak Dzikie łabędzie, Piękna i bestia czy Dzielny ołowiany żołnierzyk pod troskliwym okiem Cunninghama zaczynają rosnąć niczym magiczna fasola, pozwalając po raz kolejny spotkać się z bohaterami, którzy niejednokrotnie gościli w naszych domach podczas rytualnego czytania bajek na dobranoc. Jednak te historie, choć osnute wokół fabuł starych jak świat, przeznaczone są dla czytelnika, który wyrósł już z opowieści o księżniczkach czekających na ratunek lub dzieciach uciekających przerażającej Babie Jadze. Ten czytelnik przeszedł już swoje – zna się na ludziach, bo na niejednym się sparzył, wie że można kochać, być kochanym, albo nie mieć nic i żyć z dnia na dzień, z okruchem lodu gdzieś w piersi. Bohaterowie tych baśni są do niego podobni, choć niektórzy z nich mieszkają za górami, za lasami
 
 
W opowiadaniach Cunninghama to, co baśniowe, magiczne, jest nierzadko przyczynkiem do prawdziwej tragedii, a - co najmniej - do poczucia osamotnienia bądź też rozczarowania życiem. I tak też książę o jednym łabędzim skrzydle boryka się ze swoją odmiennością, wyszydzany przez pozostałych, normalnych braci. Wieczorami przesiaduje w barze z innymi porażkami baśniowej magii: żabim królem czy staruszką, która nieprecyzyjnie sformułowała swoje jedyne życzenie. Niełatwo mają też kobiety, uratowane księżniczki borykające się ze swoim piętnem - jak chociażby Królewna Śnieżka, która próbuje pogodzić się z dziwnym fetyszem ukochanego, uwielbiającego oglądać ją śpiącą i zamkniętą w szklanej trumnie. Sporo w tych baśniach makabrycznego piękna, wyzierającego z historii pełnych smutku, niepokoju i szyderstwa losu. Niewątpliwie dzieje się to za sprawą umiejętności pisarskich autora, który prostymi, acz sugestywnymi zdaniami buduje swoje narracje i - co najważniejsze - tworzy pogłębione psychologicznie postaci. Dzięki temu teksty Cunninghama stają się czymś więcej niż tylko wariacjami na temat znanych baśni – są opowieściami o człowieczeństwie, samotności, okrucieństwie i głupocie.
 
Autor z niesamowitą dbałością o szczegóły bawi się postaciami, które postrzegaliśmy jednowymiarowo. W baśniach na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się czarno-białe. Wiedźmy są złe, a nie tylko zmęczone życiem i brakiem miłości, macochy skazują na niedolę przybrane dzieci z zazdrości, a nie dlatego, że dbanie o rozbrykane książątka i księżniczki jest po prostu ponad ich siły, królowie są zawsze mądrzy i sprawiedliwi – nikt nie zauważa ich niepokojącego pociągu do przemocy. Cunningham wnika w umysły smutnych, pokrzywdzonych potworów i głupich, pięknych, a zarazem okrutnych bohaterów, czyniąc to z wyczuciem i znawstwem godnym bystrego obserwatora.
 
Aż chciałoby się zdradzić puenty utworów Amerykanina, porównywać je z oryginałami, analizować zachowanie bohaterów. Baśnie z Dzikiego łabędzia, choć wnikliwe i niejednokrotnie uwspółcześnione, pozostawiają sporo miejsca na interpretację – zupełnie jak ich pierwowzory, można obdzierać je z kolejnych warstw, dochodząc do przytłaczającego i niepokojącego serca opowieści. Cunningham stawia jednak akcenty w zupełnie innych miejscach, interesuje się bardziej ludzką niegodziwością, prawami, jakimi rządzi się przeznaczenie czy samymi mechanizmami powstawania opowieści. Dzięki temu te krótkie, niepozorne historie nabierają uniwersalnego wymiaru, będąc jednocześnie małymi dziełami sztuki.
 

 
Link do recenzji
Avatar użytkownika - Pabottyro
Pabottyro
Przeczytane:2016-11-08, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam,
Muszę wam powiedzieć, że nie wiedziałam jak zabrać się do pisania tej recenzji. Dlaczego? Cóż, "Dziki łabędź i inne baśnie" pozostawiła we mnie wiele sprzecznych, walczących ze sobą uczuć. Z jednej strony pokochałam Michaela Cunninghama, z drugiej jednak miałam ochotę go zabić. Nie będę Wam opowiadać o każdej z nich oddzielnie, nie miałoby to sensu. Powiem, że każda jest genialna w wyjątkowy sposób. Michael Cunningham (swoją drogą pierwszy raz miałam kontakt z jego twórczością) w zabawny, sarkastyczny lub ironiczny sposób uwidacznia ludzkie wady. Uwielbiam jego styl. Jest lekki i niezwykle ,,prawdziwy". Śmiałam się czytając jego opowieści, ale zdarzało mi się również pochlipać sobie cichutko. Jako dziecko uwielbiałam bajkowe opowiadania. Ten magiczny świat pochłaniał mnie w całości. Kiedy tylko zobaczyłam opis tej książki, wiedziałam, że muszę ją mieć. Ta wersja, choć inna, urzekła mnie swoją wnikliwością i przenikliwością ludzkiej natury. Liczne metafory ubarwiały świat stworzony przez Michaela Cunninghama. Autor zmienił baśnie dla dzieci, w utwory przeznaczone dla dorosłych, zachowując jednocześnie główne motywy przejawiające się w oryginałach - nie tworzył ich na nowo jak np. Sarah J. Maas w "Dworze cierni i róż", tylko rozbudowywał wersję znanych i lubianych historii. Pokazał próżność, zazdrość, odmienność, dobroć, słynne przymykanie oczu, bo tak nam wygodniej. Uwidocznił wiele problemów społecznych. Chociaż baśniom Cunninghama daleko do typowego motywu ,,żyli długo i szczęśliwie", czyta się je bardzo przyjemnie (mam wrażenie, że dzięki temu stały się zdecydowanie bardziej realne). Mimo, że przez moment runęła moja wizja "Pięknej i Bestii" (właśnie tutaj miałam mordercze odruchy względem autora; musiałam obejrzeć bajkę, by przywrócić sobie dawną wiarę), to Michael Cunningham porwał mnie do swojego świata i nie wypuścił. Teraz nie o treści, a o zewnętrznym "obrazku". Książka jest pięknie wydana. Mimo że dość malutka, bo ma niecałe 160 stron, jest szyta! Czarna, twarda okładka w białym obwolucie dodatkowo przykuwa wzrok, a od obrazków, które zdobią każdą historię nie można wręcz go oderwać. Cudo! Jestem pod wielkim urokiem tej małej książeczki. Czyta się ją bardzo szybko. Powiedziałabym, że zbyt szybko. Każdy zna powiedzenie ,,jeszcze tylko jeden rozdział", prawda? Szkoda, że jest ich tak niewiele, z drugiej jednak strony każda baśń jest niezwykle sugestywna. Moimi ulubionymi są chyba "Jej włosy" o Roszpunce i "Długo / szczęśliwie". Na pewno że jeszcze nie raz powrócę to tych opowieści, bo naprawdę warto poświęcić im swój czas. Książka bawi i wzrusza oraz można powiedzieć, że niesie ze sobą przesłanie. Żyj z dnia na dzień ciesząc się chwilą i doceniaj wszystkie choćby najmniejsze rzeczy. Odnajdź swoje "długo i szczęśliwie".
Link do opinii
Avatar użytkownika - Olga_Majerska
Olga_Majerska
Przeczytane:2016-10-25, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki 2016, Mam,

Być może to niewielki format książki, a może moje uwielbienie dla baśni sprawiło, że najnowszą książkę Cunninghama wciągnęłam w niecałe dwie godziny. Faktem jest jednak, że Dzikiego łabędzia i inne baśnie czytałam z niesłabnącym zachwytem, ale także niemożliwym do zagłuszenia niepokojem. Happy end jest w życiu produktem deficytowym, a tekstom Amerykanina, choć zaludnionym chłopcami-łabędziami, księżniczkami i czarownicami, bliżej jest jednak do naszej smutnej rzeczywistości, niż baśniowego i żyli długo i szczęśliwie.

Znane i kochane utwory, takie jak Dzikie łabędzie, Piękna i bestia czy Dzielny ołowiany żołnierzyk, pod troskliwym okiem Cunninghama zaczynają rosnąć niczym magiczna fasola, pozwalając nam po raz kolejny spotkać się z bohaterami, którzy niejednokrotnie gościli w naszych domach podczas rytualnego czytania bajek na dobranoc. Jednak te historie, choć osnute wokół fabuł starych jak świat, przeznaczone są dla czytelnika, który wyrósł już z opowieści o księżniczkach czekających na ratunek lub dzieciak uciekających przerażającej Babie Jadze. Ten czytelnik przeszedł już swoje - zna się na ludziach, bo na niejednym się sparzył, wie że można kochać, być kochanym, albo nie mieć nic i też żyć z dnia na dzień, z okruchem lodu gdzieś w piersi. Bohaterowie tych baśni są do niego podobni, choć niektórzy z nich mieszkają za górami, za lasami...
W opowiadaniach Cunninghama to, co baśniowe, magiczne, jest nierzadko przyczynkiem do prawdziwej tragedii, a z całą pewnością do poczucia osamotnienia bądź też rozczarowania życiem. I tak też książę o jednym łabędzim skrzydle boryka się ze swoją innością, wyszydzany przez pozostałych, normalnych braci. Wieczorami przesiaduje w barze z innymi porażkami baśniowej magii: żabim królem czy staruszką, która nieprecyzyjnie sformułowała swoje jedyne życzenie. Niełatwo mają też kobiety, uratowane księżniczki borykające się ze swoim piętnem jak chociażby Królewna Śnieżka, która próbuje pogodzić się z dziwnym fetyszem ukochanego, który uwielbia oglądać ją śpiącą i zamkniętą w szklanej trumnie. Sporo w tych baśniach makabrycznego piękna, wyzierającego z historii pełnych smutku, niepokoju i szyderstwa losu. Niewątpliwie dzieje się to za sprawą umiejętności pisarskich autora, który prostymi acz sugestywnymi zdaniami buduje swoje narracje i, co najważniejsze, pogłębione psychologicznie postaci. Dzięki temu teksty Cunninghama stają się czymś więcej, niż tylko wariacjami na temat znanych baśni - są opowieściami o człowieczeństwie, samotności, okrucieństwie i głupocie.
Autor z niesamowitą dbałością o szczegóły bawi się postaciami, które postrzegaliśmy jednowymiarowo. W baśniach, na pierwszy rzut oka, wszystko wydaje się czarno-białe. Wiedźmy są złe, a nie tylko zmęczone życiem i brakiem miłości, macochy skazują na niedolę przybrane dzieci z zazdrości, a nie dlatego, że dbanie o rozbrykane książątka i księżniczki jest po prostu ponad ich siły, królowie są zawsze mądrzy i sprawiedliwi - nikt nie zauważa ich niepokojącego pociągu do przemocy. Cunningham wnika w umysły smutnych, pokrzywdzonych potworów i głupich, pięknych a zarazem okrutnych bohaterów, a robi to z wyczuciem i znawstwem godnym bystrego obserwatora.
Aż chciałoby się zdradzić puenty utworów Amerykanina, porównywać je z oryginałami, analizować zachowanie bohaterów. Baśnie z Dzikiego łabędzia, pomimo że wnikliwe i niejednokrotnie uwspółcześnione, pozostawiają sporo miejsca na interpretację - zupełnie jak ich pierwowzory, można obdzierać je z kolejnych warstw, dochodząc do przytłaczającego i niepokojącego serca utworu. Cunningham rozkłada jednak akcenty w zupełnie innych miejscach, interesuje się bardziej ludzką niegodziwością, prawami, jakimi rządzi się przeznaczenie czy samymi mechanizmami powstawania opowieści. Dzięki temu te krótkie, niepozorne historie nabierają uniwersalnego wymiaru, będąc jednocześnie małymi dziełami sztuki.
Recenzja ukazała się na blogu Okiemwielkiejsiostry.blogspot.com
Inne książki autora
Nim zapadnie noc
Michael Cunningham0
Okładka ksiązki - Nim zapadnie noc

Życie to gra pozorów.Zastanawiasz się czasem, jakim cudem życie nieustannie cię pochłania, mimo że rzadko przytrafia ci się coś naprawdę wyjątkowego?Bogactwo...

A Home at the End of the World
Michael Cunningham0
Okładka ksiązki - A Home at the End of the World

A novel which crosses homosexual/heterosexual barriers conveying a message about love and lust. It tells the story of Jonathan Glover and Bobby Morrow...

Top 5 książek
Złodziejka książek
Markus Zusak
Okładka książki - Złodziejka książek
Ostatnia królowa
Gortner C.W.
Okładka książki - Ostatnia królowa
Dziewczyny z Syberii
Anna Herbich
Okładka książki - Dziewczyny z Syberii
Reklamy