OPIS KSIĄŻKI:
Kup Teraz

Krąg biblijny

Ocena ( 1 osoba )
6.0
Wydawnictwo: Wydawnictwo AA
Data wydania: 2012-01-01
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN: 978-83-7864-400-2
Liczba stron: 368
Dodał/a książkę:czytelnik112
Roman Brandstaetter swoją "przygodę z Biblią" opisuje w książce pt.: "Krąg biblijny". Pierwsze zetknięcie pisarza z Biblią, pierwszy przekaz jej treści odbywał się przez opowiadania dziadka. Aby tradycja przekazu ustnego nie uległa zniekształceniu, obowiązkiem Romana było powtórzenie własnymi słowami usłyszanego fragmentu. Pisarz od swoich przodków nauczył się nie tylko rozumienia Słowa Bożego, ale także nauczył się szacunku do tej niezwykłej księgi: "W naszym domu nikt nigdy Biblii nie szukał" - pisze Brandstaetter. Dziadek pisarza Pismo Święte trzymał zawsze na biurku, nigdy w bibliotece, a kiedy po nie sięgał, mył uprzednio ręce i modlił się o łaskę mądrego czytania. Na wewnętrznych stronach okładek Biblii zapisywał on daty śmierci swoich przodków i najbliższych z jego rodziny. Dziadek Romana na kilka dni przed swoją śmiercią przekazał młodzieńcowi egzemplarz Pisma św. i słowa: "Będziesz Biblię nieustannie czytał, będziesz ją kochał więcej niż rodziców, więcej niż mnie, nigdy się z nią nie rozstaniesz...". I rzeczywiście Biblia towarzyszyła pisarzowi przez całe życie. Pismo Święte było dla Romana tekstem do nauki czytania i pisania po polsku. Jednak Biblia była nie tylko "elementarzem", wytworem drukarza, który podlegał tym samym prawom przemijalności, co człowiek. Biblia była przede wszystkim widomym symbolem Bożej Mądrości,- jest to największa mądrość świata. I dlatego pisarz uczył się Pisma św., pomimo, iż niektórych fragmentów nie rozumiał: "Nie chodzi o to, żebyś rozumiał. Chodzi o to, żebyś pamiętał".

Jednak Stary Testament nie wystarczył, aby pisarz mógł odpowiedzieć na wszystkie dręczące go pytania. Chęć poznania prawdy dotyczącej życia Jezusa doprowadziła do tego, że pisarz sięgnął w końcu po Nowy Testament. Roman wiele słyszał od znajomych o Jezusie. Jednak wiedza o życiu tej niezwykłej postaci zaczerpnięta z opowiadań bliskich nie wystarczyła, aby mógł zaspokoić swoją ciekawość. Roman nie znalazł również zadowalającej odpowiedzi w wielotomowej "Wielkiej Encyklopedii Powszechnej Ilustrowanej", czy w książce Renana "Żywot Jezusa". Dopiero lektura Pisma Świętego Nowego Testamentu pozwoliła mu poznać prawdę, i jak pisze: "Księga ta całkowicie odmieniła moje życie".

Brandstaetter był świadomy, że nigdy do końca nie pozna Pisma Świętego: „Biblia jest podobna do Boga. Nie pozwala, by ją poznano i zgłębiono do samego dna". Jednak pragnął z niej wyciągnąć jak najwięcej. Dlatego czytał Pismo na różne sposoby, aby choć w niewielkim stopniu poznać jego tajemnicę. Twierdził, że rozważanie tekstu Pisma św. powinno łączyć się z teraźniejszością: "To, co przeczytamy, starajmy się zastosować do naszego życia, do naszego czasu, do bliskich nam ludzi, do naszych doświadczeń i przeżyć". Poza tym należy zapisywać na marginesie księgi uwagi, które stają się dowodem przenikania w jej święty tekst, a Pismo św. staje się w ten sposób kroniką naszych czasów i pomimo tego, iż powstało tak dawno, wciąż jest w naszej obecności pisane niewidzialnym palcem Boga.

Biblia nie jest łatwą księgą, gdyż poprawna jej interpretacja wymaga poznania czasów, w których ona powstała. Jakże ważna jest więc znajomość obrzędów i zwyczajów panujących w świecie biblijnym: "Właściwością psychiki żydowskiej jest widzenie Boga za pomocą słuchu". Miejsca trudne i zawiłe sakralnego tekstu bardzo trudno jest przekazać tylko za pomocą słów (rezygnacja z gestów, z modulacji głosu i rozkładu akcentów). Dlatego podczas rozważania Pisma św. należy "zastanawiać się nad dalszymi dziejami, rozgrywającymi się już poza granicami tekstu biblijnego", próbować "za pomocą psychologicznego komentarza ujawnić wewnętrzne bodźce działania bohaterów". Takie postępowanie nie jest zmianą kierunku wypadków, a jedynie ujawnieniem sporów rozgrywających się w duszy biblijnego bohatera, którego działanie staje się bardziej zrozumiałe dla współczesnego człowieka. Niejednokrotnie autorzy biblijni w przekazywaniu swoich myśli i uczuć posługiwali się skrótem, który człowiek współczesny musi "rozluźnić". Dlatego tak ważne jest uruchomienie wyobraźni podczas czytania Biblii. Brandstaetter tak podsumowuje swoją metodę rozmyślania: "Moje dociekania, chociaż są zbudowane na prawdopodobieństwie, są trafne, albowiem ich punktem wyjścia są prawa rządzące życiem człowieka w ściśle określonym środowisku, które posiada swój własny kodeks praw, zwyczajów i obyczajów".

Analizując problemy związane z rozumieniem Pisma św. nasuwa się pytanie, jak z tym problemem radzili sobie tłumacze Biblii. Jak wiemy, księga ta doczekała się bardzo wielu przekładów, ale żadne tłumaczenie nie jest doskonałe. Brandstaetter przedstawia trudności, które towarzyszyły mu podczas tłumaczenia Prologu z Ewangelii św. Jana. Pisarz zapoznaje się z biografią autora Ewangelii, próbuje myśleć tak, jak on (po aramejsku), sięga po hebrajski przekład Nowego Testamentu, zapoznaje się z poglądami filozoficznymi tamtego okresu i bada wpływ tych czynników na treść tekstu Ewangelii. Tłumacząc tekst Prologu Roman zastanawia się nad każdym słowem, a mimo to wciąż jest niezadowolony ze swoich wyników. Dlatego czytając Pismo św. musimy pamiętać także o tym, że tłumaczenie nie zawsze odpowiada w stu procentach pierwotnemu znaczeniu tekstu.

W książce "Krąg biblijny" Roman Brandstaetter umieszcza wiele cennych uwag dotyczących Biblii (czym ona jest, jak należy ją czytać i w jaki sposób korzystać z mądrości w niej zawartej).Utwór ten jest również rozwinięciem myśli: "Dobrze jest Pismo Święte mieć..." (Historia człowieka, który nigdy nie czytał Biblii, choć ją posiadał. Po śmierci spadkobiercy znalazłszy Pismo św. stwierdzają: "Widzisz? Twój stryj nieboszczyk był pobożnym człowiekiem. Miał Biblię. Weź sobie z niego przykład"), "lepiej mieć i czytać..." (Opowieść o przyjacielu pisarza, który dopiero w czasie Powstania Warszawskiego odszukał w swojej bibliotece egzemplarz Pisma Świętego i zaczął go czytać,- odkrył w nim swój własny życiorys), "a najlepiej mieć, czytać i według niego żyć" (przykładem tak postępującego człowieka jest sam pisarz, który czytając Pismo Święte i według niego żyjąc nawrócił się i stał się gorliwym chrześcijaninem). Roman Brandstaetter powiedział: "Chrześcijanin, który nie znajduje w tygodniu 10 minut na czytanie Pisma Świętego jest lichym chrześcijaninem,- bo nieznajomość Pisma Świętego jest nieznajomością Chrystusa".
szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
czytelnik112 plusminus Linia koment
Przeczytane:2008-02-01, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
"Dobrze jest Pismo Święte mieć,- lepiej mieć i czytać,- a najlepiej mieć, czytać i według niego żyć".
Biblia jest z całą pewnością najczęściej wydawaną i tłumaczoną księgą. Już na tej podstawie możemy stwierdzić wyjątkowość tego dzieła. Sądzę, że każdy człowiek w swoim życiu zetknął się z Biblią. U niektórych zapisała się ona w pamięci jako niezwykle piękne dzieło literackie. Dla wielu artystów, myślicieli i pisarzy była ona źródłem natchnienia. Są również i tacy ludzie, którzy dzięki Biblii odnaleźli sens własnego życia. Do nich zaliczyć możemy m.in. Romana Brandstaettera, który przez czytanie Pisma Świętego uwierzył w Jezusa i stał się jednym z najwybitniejszych pisarzy katolickich
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Cień jabłoni
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów