Opis ksiązki
Kup Teraz

Ktoś we mnie

Ocena ( 7 osób )
4.4
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2009-01-01
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788376482477
Liczba stron: 463
Dodał/a książkę:dona
Lata powojenne, Anglia. Czterdziestoletni doktor Faraday trafia do podupadłej posiadłości, będącej od paru stuleci własnością Ayresów, zubożałej rodziny ziemiańskiej. Dwór, dawniej piękny i okazały, popada w ruinę. Park i ogrody zarosły chwastami, a wskazówki zegara znieruchomiały na godzinie za dwadzieścia dziewiąta. Zdziwaczała pani Ayres, jej niezależna córka i ambitny, zagubiony syn, który nigdy nie doszedł do siebie po katastrofie samolotowej, bezskutecznie próbują iść z duchem czasu. Mijają dni i dom Ayresów staje się tłem mrocznych, niepokojących zdarzeń. Faraday nie wie, że los rodziny, której usiłuje przyjść z pomocą, nieodłącznie splecie się z jego własnym. Czy zdoła zapobiec tragedii? Mistrzyni fabuły przygotowała dla nas kolejną niespodziankę. Jedno jest pewne: nie będziemy rozczarowani. [Prószyński i S-ka, 2009]
szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
candylove27 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-09-21, Na półkach: Przeczytałem,

Kiedy sięgałam po kolejną książkę autorstwa Sarah Waters, spodziewałam się czegoś zgoła innego niż otrzymałam. Nie mogę powiedzieć, iż się zawiodłam, wręcz przeciwnie, pozytywnie się zaskoczyłam.


 


Ktoś we mnie, to lekko sentymentalna historia głównego bohatera, który jako mały chłopiec zakochał się w dworze Hundreds Hill i powrócił do niego po kilkudziesięciu latach jako lekarz rodziny Ayersów. Akcja książki toczy się po wojnie, kiedy nawet najznamienitsze rodziny podupadały i ostatkiem sił próbowały zachować godność. Jedną z tych rodzin była właśnie rodzina Ayersów, z którymi doktor Faraday, główny bohater, się zaprzyjaźnił.


 


Hundreds Hill lata światłości ma dawno za sobą i potrzebuje wiele od jego mieszkańców, aby go utrzymać. Rod wraz ze swoją siostrą Caroline robią co w ich mocy, aby zatrzymać dom, jednak to nie takie proste. Zwłaszcza, kiedy na przyjęciu zorganizowanym przez panią domu stała się tragedia i Ayersom groziła utrata dobrego imienia.


 


Sarah Waters w swojej książce skupiła się na relacjach międzyludzkich, na konwenansach oraz pozorach. Stworzyła coś, co jednocześnie można by było nazwać dramatem jak i lekkim, klimatycznym horrorem. Bo tak, dreszczyk emocji podczas czytania towarzyszy odbiorcy, gdyż co chwilkę coś stuka, tupie tudzież dzwoni. W Hundreds Hill nie ma spokojnie, ale czy to stary dom po prostu się odzywa, czy może jakaś siła nieczysta stoi za dziwnymi odgłosami?


 


Książka ma swój intrygujący i lekko tajemniczy sposób. Autorka nie zdradza wszystkiego czytelnikowi, trzeba się wielu rzeczy domyślać. Sarah Waters w swoich powieściach każde najmniejsze wydarzenie doprowadza do perfekcji. Nie ma u niej niczego co by było na pół gwizdka. Jak dotąd czytałam Za ścianą oraz Muskając aksamit i oby dwa tytuły podobały mi się, a łączyła je nutka (albo też wielka nuta!) kontrowersji. W Ktoś we mnie nie ma kontrowersji, jest raczej stateczność i gra pozorów. I dobrze się to czyta.


 


Myślę, że powyższy tytuł będzie idealny, aby rozpocząć swoją przygodę z twórczością Waters, z jej sposobem pisania i kreowania postaci. Autorka ma swój specyficzny styl i klimat pisania, co zdecydowanie jest jej zaletą. Uważam, że proza tej kobiety jest moim odkryciem ostatniego (ponad) roku, z czego bardzo się cieszę. Pozostaje mi jedynie polecić Wam książkę Ktoś we mnie, bo naprawdę warto ją przeczytać!


 

Olga_Majerska plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-09-03, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,Mam,
Całość recenzji na blogu Okiemwielkiejsiostry.blogspot.com

Doktor Faraday zostaje wezwany do starej posiadłości, Hundreds Hall, w którym wiele lat temu pracowała jego matka. Dom już od dzieciństwa kojarzył mu się z przepychem i luksusowym życiem, którego nigdy nie poznał. Jednak Hundreds od dawna trzeszczy ze starości, a mieszkająca w nim rodzina Ayresów, bezskutecznie próbuje łatać coraz większe dziury w budżecie. Faraday nie ma pojęcia, że ta pierwsza wizyta, po długich latach nieobecności w posiadłości, będzie początkiem przyjaźni, ogromnego przywiązania i, przede wszystkim, wielkiej tragedii.



Doskonale znamy historie o starym domu, w którym dzieją się niewytłumaczalne, tajemnicze rzeczy. To temat typowy dla literatury i filmu grozy, eksploatowany do granic możliwości. Waters wykorzystuje ten oklepany motyw, sięgając do korzeni powieści gotyckiej, by wprowadzić czytelnika na znajomy teren - skrzypiących podłóg, niedomykających się okiennic, mrocznych korytarzy niemożliwych do ogrzania i oświetlenia. Hudnreds Hall to posiadłość rodem z horroru, w którym tuż za rogiem czyha na nas byt nie z tego świata, pragnący zemsty lub uwagi. Nietrudno wczuć się w atmosferę, która budowana jest powolnie acz misternie, subtelnymi elementami, które, zebrane w całościowy obraz, wywołują niesamowite wrażenie. Jednak stary dom, w którym, według młodej, naiwnej służącej czai się zło, jest tylko fasadą, dekoracjami dla dramatu rozgrywającego się w tych starych murach.
wkp plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-08-29, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
KTOŚ OBCY

Sarah Waters na rynku wydawniczym jest obecna od 1998 rok i przez te osiemnaście lat napisała zaledwie sześć powieści. Niedługi staż, niedługa bibliografia, a jednak. W każdej dziedzinie, i w literaturze także, nie liczą się cyferki a jakość i tego właśnie możemy spodziewać się od autorki, której lista nagród i nominacji jest wielokrotnie dłuższa od listy publikacji.

Lata 50 XX wieku. Wiejski lekarza, doktor Faraday, zostaje wezwany do osiemnastowiecznej posiadłości Hundreds Hall należącej do rodziny Ayresów, która lata świetności ma już niestety za sobą. Cel jego wizyty jest dość oczywisty - zachorowała pokojówka, a dotychczasowy lekarza zajmujący się rodziną w chwili obecnej nie może zatroszczyć się o zdrowie kobiety. Zresztą sam Farady nie jest kimś obcym w posiadłości, jego matka pracowała tu przed laty jako służąca. Kiedy jednak przybywa na miejsce, okazuje się, że Hundreds Hall, które zapamiętał z dzieciństwa zmieniło się nie do poznania - i to, oczywiście, na gorsze. Nie wie jeszcze jednak jak bardzo. Pomoc medyczna zapewniona nie tylko pokojówce zbliża Faradaya do rodziny i wplątuje go w sekrety Hundreds Hall. A tych bynajmniej nie zabraknie. W posiadłości dzieje się coś dziwnego. Czy stoi za tym jakaś nieczysta siła czy może ktoś z domowników, nie wiadomo. Jedno jest pewne, tajemnicze zdarzenia nabierają tempa i wyrazistości i mogą zagrażać każdemu...

Wiktoriańskie domostwo i historie o duchach to połączenie, które pasuje do siebie idealnie. Jest klasyczne jak w kulinariach łączenie mięsa z owocami. I podobnie jak ono sprawdza się znakomicie niemalże za każdym razem. To jednak byłoby zdecydowanie za mało, by powieścią się zachwycić, a ,,Ktoś we mnie" zdecydowanie zachwyca. Czym?

Zacznijmy od tego, że jest to lektura z wyższej półki i fakt ten daje odczuć już sam styl. Głęboki, treściwy, powiedziałbym wręcz, że pełny, choć wcale nie trudny, ani ciężki. Język powieści to wzorcowa literacka robota, która bez kompleksów mierzyć się może z niejednym klasykiem. Drugą kwestią potwierdzającą klasę prozy Waters jest treść. Brzmi trochę niedorzecznie? Po opisie można by spodziewać się kolejnego horroru, jakich multum zalega księgarskie półki. Jednakże autorka pokazała, że nawet z tematu, który od wielu dekad stanowi jedynie kliszę, można wykrzesać coś zdumiewającego. Inaczej rozłożyć akcenty, znakomicie słowami namalować klimat przepastnego domostwa, które popada w ruinę i wydaje się być puste, opowiedzieć kilka przejmujących historii w tym także tą, odnoszącą się do świeżych jakże (w okresie, w którym dzieje się akcja ,,Kogoś we mnie") wydarzeń drugiej wojny światowej. Jest też jakaś nieokreślona nuta dziwności i zagadki. I napięcia nie brak także.

Jeśli więc cierpicie na niedosyt ambitnej literatury grozy, która zaspokoi także Wasz estetyczny apetyt, sięgnijcie. Nominacje do Bookera i nagrody imienia Shirley Jackson w pełni zasłużone.

Recenzja opublikowana na moim blogu http://ksiazkarnia.blog.pl/2016/08/29/ktos-we-mnie-sarah-waters/
czytatnik plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-04-29, Ocena: 3, Na półkach: Przeczytałem,
Doktor Faraday w dość przypadkowy sposób staje się lekarzem rodziny Ayresów. Seniorka rodu mieszka w niegdyś bogatej, a dziś będącej w ruinie, rodowej posiadłości wraz z synem i córką. To niezwykłe trio za wszelką cenę stara się utrzymać na powierzchni w niesprzyjających, powojennych latach. Powodowany wrodzoną wrażliwością doktor stara się pomóc im w tych trudnych chwilach najlepiej, jak potrafi, szybko więc staje się przyjacielem rodziny. Mniej więcej w tym samym czasie dom wraz z jego mieszkańcami nawiedza seria dziwnych i zdecydowanie nieprzyjemnych wydarzeń. Z upływem czasu sytuacja tylko się zagęszcza, a doktor nagle odkrywa, że znajduje się w samym jej środku. Czy jednak dostrzeże zbliżającą się zagładę?

Całość recenzji dostępna pod adresem: http://zapach-ksiazek.pl/ktos-we-mnie/
Mirania plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-12-28, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki w 2014,
"Ktoś we mnie" to powieść, która nie spodoba się miłośnikom wartkiej akcji. Trzeba ją czytać powoli, odkrywać po kawałku niesamowitą atmosferę upadającego dworu na angielskiej prowincji i docenić rozmaite subtelności w relacjach między pełnymi wad i niedoskonałości bohaterami. A jest owych bohaterów raptem czworo: pochodzący z ubogiej rodziny lekarz i trójka jego podopiecznych - wywodząca się z upadającej (i niepotrafiącej pogodzić się z owym upadkiem) arystokracji.
Przyznam, że do pewnego momentu powieść może znużyć i najprawdopodobniej z tej przyczyny nie zbiera ona zbyt entuzjastycznych recenzji. A szkoda, bo to tekst naprawdę elegancki, wymagający cierpliwości, wsłuchania się w treść i pewnego zatracenia.
Lubię angielską prowincję, uwielbiam powieści gotyckie, dlatego - całkowicie i bez reszty zauroczona - powolutku brnęłam sobie przez długie opisy niszczejącego domostwa i specyficznych zachowań wyrzuconych z siodła bogaczy. Z zaciekawieniem śledziłam też fragmenty poświęcone warstwie obyczajowej oraz stosunkom społecznym w powojennej Anglii i - nie oczekując żadnego pędu i wiru wydarzeń - mogłam w pełni delektować się atmosferą przywodzącą na myśl Roberta Stevensona, Poego, Dickensa.
Bo chociaż rzecz cała rozgrywa się w Anglii lat powojennych, klimat powieści pozwala nam całkowicie o tym zapomnieć. Zdziwaczała, zatracona we wspomnieniach pani makabrycznego, upadającego dworu przenosi nas w mglistą przeszłość, jej syn kojarzy się z doktorem Jeckyllem, zmagania lekarza przywodzą na myśl iście XIX-wieczne życiorysy robotniczych dzieci, a miejsce akcji - na wskroś mroczne, tętniące od skrywanych tajemnic - jest niczym odnaleziona wizytówka romantycznego gotycyzmu.
Więcej Wam nie zdradzę. Zbadajcie sami, czy bohaterom przyjdzie zmagać się z duchami, czy z szaleństwem? Komu przeszłość nie pozwoli o sobie zapomnieć? Jakie tajemnice skrywają mroczne, pozamykane na wiele spustów pokoje, głuche i ciemne korytarze oraz - serca i dusze samych mieszkańców.
Ica plusminus Linia koment
Przeczytane:2013-05-18, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
Na książkę trafiłam przypadkiem, w studenckiej bibliotece.
Miałam więcej wolnego czasu, więc postanowiłam ją przeczytać, bo zaintrygował mnie tytuł.
Książka trzymała w napięciu tak, że ciężko było się z nią rozstać.
Język prosty, ale tajemniczy.
Czytelnik na pewno wczuje się w historię rodziny Ayersów.
Akcja dzieje się w Anglii, w latach powojennych. Narratorem jest lekarz, który zupełnym przypadkiem trafia do posiadłości rodziny Ayersów. Dom, ogród całkowicie zaniedbane, a kiedyś cieszyły się świetnością.
Doktor Faraday próbuje pomóc rodzinie, jednak nie wie, że niebezpieczeństwo jest blisko...
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
katibe Linia koment
Przeczytane:2016-09-03, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,26 książek w 2016 r.,Mam,
dayna15 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Pinkberry Linia koment
Przeczytane:2015-06-26, Na półkach: Przeczytałem,
Linia koment
Przeczytane:, Na półkach:
zielony_motyl Linia koment
Przeczytane:2014-09-03, Ocena: 3, Na półkach: Przeczytałem,
Linia koment
Przeczytane:, Na półkach:
break
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów