OPIS KSIĄŻKI:
Kup Teraz

Lokatorka Wildfell Hall

Ocena ( 10 osób )
5.0
Wydawnictwo: MG
Data wydania: 2012-03-22
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 978-83-7779-068-7
Liczba stron: 0
Dodał/a książkę:czytam
Recenzja - Lokatorka Wildfell Hall

 

Losy kobiety walczącej o niezależność w świecie, gdzie w oczach społeczeństwa i w świetle prawa żona jest jedynie własnością męża.


Pojawienie się we dworze Wildfell Hall pięknej i tajemniczej wdowy wywołuje huragan plotek wśród okolicznych mieszkańców. Czy młoda kobieta skrywa jakiś mroczny sekret? Nikt nie może uciec przed przeszłością...

Recenzja
justa21 Linia koment
Na półkach:

W niewoli uczuć

Siostry Brontë znane są chyba każdemu miłośnikowi powieści, szczególnie angielskiej klasyki. Takim mianem można bowiem określić dzieła Charlotte, czyli Jane Eyre, Villette i 

figlarna24 Linia koment
Przeczytane:2013-05-22, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2013,

Czasem spoglądając komuś głęboko w oczy można poznać jego duszę na wskroś i dowiedzieć się o nim więcej w ciągu godziny niż o innych w ciągu całego życia.

  Do dworu w Wildfell Hall przybywa młoda kobieta z synem. Wzbudza wielkie poruszenie wśród mieszkańców, ale i ciekawość, kim jest oraz skąd prz
versatile Linia koment
Na półkach:
Nowi sąsiedzi są często obiektem niemałego i stale rosnącego zainteresowania większości okolicznych mieszkańców. Ludzie, kierowani niebywałą ciekawością, niemal natychmiast pragną dowiedzieć się wszystkiego na temat przeszłości, teraźniejszości i planów nowo poznanych znajomych. Tak samo było z Helen Graham, która niespodziewanie zamieszkała w rezydencji Wildfell Hall i tym samym od razu trafiła na języki miejscowych kobiet
szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
violabu plusminus Linia koment
Przeczytane:2013-12-01, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2013,Mam,Wyzwanie - Pióro i Pazur,

Sławne siostry Anne Brontë, a mianowicie Charlotte, autorka „Jane Eyre” i Emily z „Wichrowymi wzgórzami”, zostały umieszczone na „Liście 100 książek, które należy przeczytać” wg BBC. Czy, tak jak powyższe dzieła, „Lokatorka Wildfell Hall” może pretendować do miana klasyka literatury kobiecej?

„Lokatorka Wildfell Hall” została wydana po raz pierwszy w języku polskim dopiero w 2012 roku (tak, jak i inna jej powieść „Agnes Grey”), pomimo tego, że napisana została w 1848 roku.

Tytułową lokatorką jest Helen Graham, która jako wdowa wynajmuje część niezamieszkałej posiadłości. Mieszka z nią jedynie 5-letni synek Arthur i wierna służąca. Pani Graham staje się obiektem zainteresowania okolicznych mieszkańców, tym bardziej, że nie jest wylewna i jej przeszłość jest owiana tajemnicą. Przyjacielem stara się dla niej być właściciel pobliskiego majątku Gilbert Markham. Sąsiadki znudzone swym nieciekawym życiem, zaczynają wymyślać różne możliwe historie o niej i na tej podstawie wydają niepochlebną opinię. Dodatkowo jej niechęć do tłumaczenia się komukolwiek staje się zgrzytem na wzajemnym zaufaniu z panem Markhamem, który nie przyznaje się rodzinie do przyjaźni z osobą nie mającą poszanowania w społeczności. Tajemnica pani Graham odkrywana jest powoli za pomocą jej pamiętnika, który stanowi około połowy treści książki. Okazuje się, że jej młodzieńcze życie było bogate i w pozytywne, i w bardzo złe emocje oraz zdarzenia. 

Pomimo tego, że powieść zawiera zbyt długie opisy stanów emocjonalnych, myśli i rozważań bohaterów, to niesamowicie wciąga w swój świat. I pomimo tego, że bohaterka momentami wydaje się wręcz święta, to nie odpycha od siebie, ponieważ czytelnik mając możliwość dokładnego wczucia się w jej sytuację, kibicuje bohaterce.

W powieściach z epoki wiktoriańskiej zawsze zachwycała mnie sztuka konwersacji. Umiejętność ta w dobie, gdy ludzie komunikowali się jedynie za pomocą pisma i słowa mówionego, erudycja, inteligencja, refleks i takt były niezwykle pożądanymi cechami. Do tego dochodziła mowa ciała i mimika twarzy, którą w większym niż obecnie stopniu porozumiewali się nasi przodkowie. Odnoszę wrażenie, że wyczulenie na sygnały wysyłane mimowolnie lub celowo przez wyraz twarzy i owa sztuka konwersacji zanika w miarę pojawiania się kolejnych środków elektronicznej komunikacji. Wielka szkoda, bowiem było to pięknym, subtelnym przekazywaniem uczuć i emocji. Umiejętność bawienia rozmową była wynikiem wyuczenia się tego, intelektu i zainteresowań. Na tej podstawie łatwe było ocenienie wartości duchowej drugiego człowieka.

Powieść „Lokatorka Wildfell Hall” jest rozważaniem na temat małżeństwa. Przedstawia różne postawy w takiej relacji, wnioski jednak pozostawiając czytelnikowi.

Są na świecie specjaliści, którzy twierdzą, że autorką wszystkich książek sióstr Brontë, jest najstarsza Charlotte. Dowodem na to mają być wyniki analizy stylu pisarskiego, m.in. budowy zdań itp. Być może tak było, jednak na chwilę obecną nie ma na to twardych dowodów.

Potwierdzam, że „Lokatorka Wildfell Hall” dorównuje „Wichrowym wzgórzom” i „Jane Eyre”. To naprawdę piękna książka. Polecam. Jest to powieść dogłębnie psychologiczna, na wysokim poziomie intelektualnym, choć nie pozbawiona cech moralizatorskich, właściwych dla literatury tamtej epoki, zamkniętej w okowy konwenansów i dbałości o właściwe postrzeganie i opinię w towarzystwie.

candylove27 plusminus Linia koment
Przeczytane:2013-10-07, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2013,Mam,

Pierwszy raz sięgnęłam po Anne Brontë. Byłam zachęcona opiniami innych blogerek na temat twórczości sióstr i postanowiłam sama zobaczyć, czy jest warto zagłębić się w lekturze. Lokatorka Wildfell Hall to niesamowicie urokliwa i jakkolwiek to zabrzmi, również delikatna powieść, którą czyta się dość przyjemnie.


Sama treść jest właśnie nastrojowa i bardzo intensywnie oddająca [przynajmniej mam takie wrażenie] istotę epoki, w której toczy się akcja. Kobieta tutaj nie ma za wiele praw, a raczej definiują ją same obowiązki wobec mężczyzn, a przede wszystkim swojego męża. Płeć piękna wydaje się zgadzać z tym myśleniem, bowiem jest nauczona i wychowana w takiej kulturze, poddańczo wierząc, że to panowie mają zawsze rację. Jednak wszystko nabiera barw, kiedy pojawia się samotna pani, z dzieckiem, posiadająca swoje idee, które możliwe, burzą [jednocześnie przerażając] standardowe myślenie pań.


Konkretniej. Powieść ma bardzo ciekawą formę. Z jednej strony mamy tutaj listy, które pisze główny bohater, Gilbert Markham. Zwierza się swojemu przyjacielowi z historii, która przydarzyła mu się kilka lat wcześniej. Mianowicie do dworu Wildfell Hall przyjeżdża wdowa ze swoim synem, dość chłodna z wyglądu i zachowania. To nie odrzuca jednak Gilberta, stara się nawiązać z nią lepszy kontakt. Helen Graham jest niedostępna ale później bardziej się otwiera na mężczyznę. Podczas pewnych, niekoniecznie przyjemnych wydarzeń, daje mu do przeczytania swój dziennik, który prowadziła od czasów młodości. I tutaj objawia nam się druga forma prowadzenia historii w tej książce, dziennik Helen. Poznajemy jej przeszłość, życie, małżeństwo. Przeżywamy z nią wzloty i upadki.


Muszę stwierdzić, że Anne Brontë stworzyła naprawdę interesujące dzieło, które powinna pokochać każda kobieta. Przedstawia ono jednocześnie chęć miłości i akceptacji, a także to, jak niewiele kobiety miały do powiedzenia w tych czasach i, jak były traktowane. Bardzo mocno właśnie mnie ujął ten konkretny aspekt, małżeństwo z konieczności, ze względu na majątek, to, że mężczyzna miał prawa, a kobiety obowiązki. Niemniej jednak, w powieści odnajdziemy wiele pięknych, a nawet romantycznych momentów.


Autorka mnie zachęciła do tego, aby sięgnąć po jej inne dzieła. Zatem na pewno to uczynię. Mam nadzieję, że niebawem również sięgnę po klasykę, której tak mało miałam okazję w życiu czytać. Osobiście polecam Wam Lokatorke Wildfell Hall autorstwa Anne Brontë, jest to świetna lektura przede wszystkim dla pań, wciągająca oraz naprawdę dobrze napisana.


 

Elia plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-04-05, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016 r,
Książka przypadła mi do gustu od pierwszych stron. Najpierw pozytywnie zaskoczyła mnie jej forma, gdyż dzieło to jest zbiorem listów, jakie Gilbert Markham, pisze do swego przyjaciela. Opisuje on w nich historię swojego życia w młodości, losy jakże trudnej miłości do kobiety... W powieść wplecione są również fragmenty pamiętnika, jaki pisze tytułowa bohaterka. Ponadto od pierwszych stronic zaczarował mnie przepiękny język, jakim została napisana ta historia. Czytając opisy życia głównych bohaterów, ich portrety psychologiczne, a nawet opisy przyrody, naprawdę czułam się jakbym przenosiła się do tamtych czasów.
W książce świetnie ukazane są życie i obyczaje mieszkańców małej miejscowości w XIX w., gdzie wszyscy wszystko o sobie wiedzą, a plotka to największa rozrywka zarówno statecznych starszych pań, jak i panien na wydaniu.
Jednak najbardziej intryguje, a z czasem rozwoju akcji nawet zaskakuje życie tytułowej bohaterki, od początku powieści owiane tajemnicą. Żeby nie zdradzać ciekawej fabuły, powiem tylko, że historia Helen pokazuje czytelnikowi, że nawet życie bogatych panien i dżentelmenów w XIX w. mogło być dalekie od powszechnego ideału, a rozpadające się małżeństwa, alkoholizm i zdrady to nie jest domena tylko czasów współczesnych, zmieniła się może tylko forma.
Ryuzaki plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-01-20, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2015,
Powieść niezwykle tajemnicza i intrygująca. Nie spodziewałam się tego po XIX-wiecznym utworze, pozytywnie mnie zaskoczyła.
Główny bohater Gilbert Markham wraz z upływem powieści stawał się coraz bardziej irytujący, jednak "Lokatorka Wildfell Hall" - Helen, swoją osobą całkowicie rekompensowała tą niedoskonałość.
Całość jak najbardziej mi się podobała.
bambi12 plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-12-02, Na półkach: Przeczytałem,Mam,

Gilbert Markham jest mocno zaintrygowany Helen Graham, piękną i skrytą młodą wdową, która przeprowadziła się do pobliskiego Wildfell Hall ze swoim synem. Pragnie się z nią zaprzyjaźnić, ale jej samotnicze zachowanie staje się przedmiotem lokalnych plotek i spekulacji. Wtedy Gilbert zaczyna się zastanawiać, czy pomówienia są słuszne. Wreszcie mężczyzna poznaje szokującą prawdę o życiu Helen, gdy kobieta pozwala mu przeczytać swój pamiętnik.


Anne Brontë była pierwszą piszącą o kobiecie, która pozostawiła despotycznego męża i rozpoczęła udane życie. W tamtych czasach, każdą zamężną niewiastę, która odważyła się odejść od męża spotykało nieszczęście. Zamieszkiwanie zamężnej kobiety z dala od jej męża, zwłaszcza z ich dzieckiem było w opisywanych czasach niezgodne z obowiązującym prawem. Żona nie miała samodzielnego bytu prawnego, nie mogła głosować, nie mogła decydować sama o sobie i swoich dzieciach. Poślubiając mężczyznę kobieta stawała się jego posłuszną niewolnicą.


Książka jest inna od powieści napisanych przez jej siostry. Nie ma tu pożarów, duchów i wrzosowisk. Ale, jak zauważył jeden z krytyków, "trzaskanie drzwiami sypialni przez Helen przed mężem odbiło się echem w całej wiktoriańskiej Anglii." Trzeba znać choć trochę historię, aby zrozumieć znaczenie tego, że żona ośmieliła się zamknąć drzwi sypialni przed pijanym mężem. Ten trzask drzwi odczytywany jest przez feministki po dziś dzień jako symbol przemian.


Początkowo odbierałam postać Helen jako kobietę zbyt sztywną, za zimną, a może nawet nadmiernie uzależnioną emocjonalnie od syna. Jej poglądy nie były mi bliskie, ale wraz z zagłębianiem się w lekturze zaczęłam coraz bardziej podziwiać jej hart ducha, siłę i inteligencję. Czasami bohaterka wydawała mi się nieco zbyt pobożna, pedantyczna, zbyt mocno wyrażająca swe przekonania chrześcijańskie. To mnie odrobinę irytowało, jednak nie mogłam nie dostrzegać jej odwagi i determinacji w dążeniu do raz wyznaczonego celu.


"Lokatorka Wildfell Hall" została uznana za lekturę "szokującą". To opowieść o przemocy, o alkoholiźmie, o walce o przetrwanie kobiety w trudnych realiach społeczeństwa zdominowanego przez mężczyzn. Przedstawia uzasadnioną dyskusję wśród bohaterów nad podwójnymi standardami, a także ukazuje niesprawiedliwość prawa małżeńskiego w Anglii w tym czasie. Brontë przedstawiła tu prawdę o roli kobiet i potencjalnych pułapkach małżeństwa. Ta proza to krzyk w świecie niesprawiedliwości. To wielkie ostrzeżenie. Stawia pytania o sens bycia człowiekiem. Prawdopodobnie najbardziej rewolucyjna ze wszystkich dzieł sióstr Brontë. Często nadal uważana za "pierwszą powieść feministyczną". Niewielu ludzi tamtych czasów ośmieliłoby się napisać tak szczerze na te tematy, a już w szczególności kobieta.


Czytając "Lokatorkę Wildfell Hall" czułam jakbym oglądała niemy, czarno-biały film. Gesty mówiły więcej niż niekiedy wiele wypowiadanych słów. Emocje były odczuwalne bez zbędnych opisów. Mimo że jej styl obfituje w długie monologi i dość szczegółowe opisy przyrody ani jeden fragment mnie nie znudził. Co ciekawe książka jest opowiedziana z dwóch punktów widzenia: kobiecego i męskiego. Muszę przyznać, że zastanawiałam się, jak w połowie XIX wieku kobieta była w stanie poprowadzić tą historię z męskiego punktu widzenia. Ponadto autorka dzięki formie przekazu (powieść epistolarna) stworzyła lekko zawoalowaną krytykę płci brzydkiej. Co więcej historycy dopatrywali się w postaci Huntingtona (męża Helen) podobieństwa do osoby brata pisarki, który nie dość, że przypominał go wyglądem fizycznym to jeszcze był tak samo rozwiązły seksualnie i cierpiał na chorobę alkoholową. Trzeba przyznać, że to lektura z humorem i ironią. Silnie angażująca odbiorcę.


Ta książka jest mocno niedoceniana. To dzieło cichego buntu. Jest to prawdopodobnie najtrudniejsza z powieści sióstr Brontë. Pozostaje w cieniu bardziej znanych utworów ich autorstwa. Nie mogę uwierzyć, że ta pozycja nie jest wspominana przy omawianiu klasycznych dzieł literatury. Przypomina trochę powieści Dickensa podkreślające hipokryzję i krzywdy społeczne. Trudno uwierzyć, że pisząc tą powieść autorka miała tylko 28 lat. Jednak w osłupienie wprawił mnie fakt, że w rok później (po śmierci Anne Brontë) jej siostra Charlotte uniemożliwiła publikację książki, ponieważ twierdziła, że jest zbyt niesmaczna...

Isgenaroth plusminus Linia koment
Przeczytane:2013-10-24, Na półkach: Przeczytałem,Mam,

Mój drogi Przyjacielu



Od ostatniego naszego spotkania, minęło już sporo czasu i jak mniemam przez ten czas, raczyłeś swą duszę wieloma wspaniałymi dokonaniami literackimi, które zapadają w pamięć i odciskają na człowieku swoje piętno. Pomny Twych próśb, abym w przypadku odnalezienia literatury wysokich lotów, jak najszybciej Cię o tym zawiadomił, właśnie tym listem pragnąłbym to poczynić. W ostatnim okresie słyszałem wiele o twórczości Sióstr Brontë, jednak zbytnio nie przywiązywałem wagi do takich doniesień. Pamiętałem bowiem, iż kilka lat temu zagłębiłem się w świat powieści jednej z sióstr, mianowicie Emily Jane Brontë, która książkę swą zatytułowała „Wichrowe wzgórza”. Nie przypadła mi ona jednak wtedy zbytnio do gustu i twórczość tych, poniekąd sławnych Sióstr, zarzuciłem na rzecz dzieł tak samo lub mniej znanych pisarzy, o których jednak nie będę Ci wspominał, gdyż wielokrotnie podczas naszych spotkań, o nich dyskutowaliśmy. Przyszedł jednak czas, kiedy o twórczości Sióstr znowu zacząłem rozmyślać i korzystając z  nadarzającej się w końcu okazji, zabrałem się do lektury książki kolejnej z rodzeństwa, Anne Brontë. Postanowiłem mianowicie wyrobić sobie zdanie o powieści zatytułowanej „Lokatorka Wildfell Hall”. Samej fabuły streszczał Ci nie będę, pokładam bowiem nadzieję, że po mej rekomendacji, sam rychło zabierzesz się za lekturę tej wspaniałej powieści i bez zbędnych słów szybko przyznasz mi rację, co do jej świetności i błyskotliwości. Zapewniam Cię drogi Przyjacielu, że żałował czasu poświęconego na tę lekturę nie będziesz, a w przypadku gdybyś zdecydował się tę powieść zakupić, będą to dobrze ulokowane Twoje pieniądze. Sam zobaczysz, że zabieg zastosowany przez Wydawcę na tytułowej stronie jest wspaniałym pomysłem, mającym na celu zachęcenie czytelnika i stworzenie aury tajemniczości. Ujrzysz, bowiem na oprawie damę stojącą pośród otwartych skrzydeł bramy, prowadzącej prawdopodobnie do wspaniałej posiadłości, zapewne takiej, których obaj jesteśmy miłośnikami. Dama zdaje się zapraszać, abyś wstąpił Czytelniku do magicznego świata, jaki oferuje Ci ten wolumin. Ja, przyznać muszę, na wybieg taki złapać się dałem, czego oczywiście wcale nie żałuję, gdyż chwile poświęcone losom kobiety, o których jak mniemam i Ty rychło dowiesz się z powieści, były bardzo miłe i pochłonęły mnie bez reszty na całe dwa dni. Dni, w których całkowicie zarzuciłem swoje obowiązki, całkiem poddając się magii zawartej na stronicach powieści. Wstyd przyznać, ale zatraciłem się do tego stopnia, że na posiłki i inne czynności dnia a nawet i nocy, szkoda było mi czasu. Zmierzał będę już do końca, gdyż i tak zbrakłoby moich słów, aby opisać fenomen autorki, z której dziełem przyszło mi się zmierzyć. Nie chcąc już więcej Cię zanudzać moją paplaniną, abyś nie postrzegał mnie jako trzpiotki jakiej, jeszcze raz zachęcam Cię do lektury i życząc zdrowia i wszelakiej pomyślności, kończę ten krótki list. 



Twój sługa oddany 
T. 



Zapewne ten, który przeczytał zawarty tutaj tekst jest zdziwiony a może i zniesmaczony. Jednak ja, będąc pod wpływem tej wspaniałej powieści, pomyślałem sobie, że właśnie w ten sposób, zachęcał będę do jej czytania. Mając na uwadze magię przepięknego języka, przy użyciu, którego powstała ta książka, chciałem spróbować swych sił w napisaniu takiego listu. Jestem, bowiem zwolennikiem pięknego języka i szczerze ubolewam nad coraz bardziej powszechnym zatracaniem się czystej i rozbudowanej mowy. Ubolewam także nad faktem, że w dobie Internetu, zanika przepiękna czynność pisania listów. Wielokrotnie sam pisywałem takie i wiem, jaką przyjemność dają zarazem osobie piszącej, jak i odbiorcy korespondencji.Nie wiem czy udało mi się stworzyć coś, choćby w małym stopniu podobnego, do tego, czym raczyłem się przez ostatnie dni. Sprawiło mi to jednak wiele satysfakcji, takiej samej, jakiej przysporzyła mi ta znakomita powieść. Ocena: 5,5/6

violabu plusminus Linia koment
Przeczytane:2013-12-01, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2013,Mam,Wyzwanie - Pióro i Pazur,
Zapraszam do przeczytania opinii przedstawionej w formie recenzji.
elizak plusminus Linia koment
Przeczytane:2013-11-20, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2013,
To prawdziwa przyjemność sięgnąć ponownie po klasykę. Epoka wiktoriańska, to mój ulubiony okres w literaturze, w którym siostry Brontë tak wyraźnie zaznaczyły swoją obecność. Dziś zapraszam na spotkanie z Anne Brontë i jej Lokatorką Wildfell Hall.
Ta angielska powieściopisarka i poetka urodziła się w 1820 r., jako córka irlandzkiego pastora. Nauki pobierała na pensji dla niezamożnych panien. Po ukończeniu szkoły w wieku 19 lat podjęła pracę jako guwernantka. Doświadczenia i dramatyczne przeżycia związane z tą pracą stały się motywem przewodnim jej pierwszej powieści - Agnes Grey. Druga i ostatnia powieść Lokatorka Wildfell Hall, zawierająca elementy biograficzne z życia brata autorki - Branwella, została wydana w 1848 r. Szybko okazała się wielkim sukcesem, nawet mimo szokujących treści - ale o tym później. Zmarła w 1849 r. na gruźlicę.

Zanim przejdę do fabuły, przedstawię kilka faktów ze sfery obyczajowej i prawnej epoki wiktoriańskiej. Myślę, że może mieć to znaczenie dla lepszego zrozumienia lektury. Anne Brontë wykazała się nie lada odwagą przedstawiając realistyczne i brutalne sceny z prywatnego życia Helen. I choć tematyka alkoholizmu i rozwiązłości nie była szokująca, to postępowanie głównej bohaterki - tak, gdyż naruszało nie tylko normy obyczajowe, ale również prawo. W XIX wieku nie było dozwolone samodzielne utrzymywanie się zamężnej kobiety. Również posiadanie przez nią nieruchomości nie było legalne. Zaś oddalenie się wraz z dzieckiem bez zezwolenia ojca traktowano jak porwanie. Kobiety nie mogły też wnosić pozwów o rozwód.

Pojawienie się nowej lokatorki w Wildfell Hall - młodej wdowy Helen Graham, rozbudza ciekawość okolicznych mieszkańców, tym większą, że dama nie kwapi się do składania zwyczajowych wizyt sąsiadom i rzadko rozstaje się ze swoim dzieckiem. Wśród zaintrygowanych jest też młody ziemianin Gilbert Markham. Jego zainteresowanie szybko przeradza się w fascynację i miłość. Nie bez trudu udaje się mu zdobyć zaufanie tajemniczej mieszkanki dworu. Helen odrzuca zaloty i zamiast wyjaśnień wręcza swój dziennik. W pamiętniku opisuje życie z mężem, którego alkoholizm i rozwiązłość powoduje rozpad rodziny. Chcąc chronić synka przed wpływem ojca ucieka w miejsce, gdzie nie będzie mógł jej odnaleźć.

Powieść czyta się znakomicie. I choć z początku akcja nie toczy się wartko, a raczej płynie niespiesznie, to w drugiej części (pamiętniki Helen) nabiera tempa i trudno się oderwać. Autorka barwnie i we wspaniałym stylu opisuje społeczno - prawną rzeczywistość XIX w. Są tu tajemnice, które wychodzą na jaw powoli i barwni bohaterowie.

Nie chciałabym w tym miejscu czynić porównań do dokonań pozostałych sióstr, bo żadnej nie można odmówić talentu. Jeśli jednak miałabym wybierać, to wg. mnie nastrój epoki lepiej oddaje romantyzm i nastrój powieści Charlotte i Emily, niż realizm i naturalizm Anne.

Na koniec dodam, że ciekawostką jest pewne podobieństwo nazewnictwa miejsc i nazwisk w Lokatorce Wildfell Hall i Wichrowych Wzgórzach (autor: Emily Brontë), mianowicie w obu powieściach kluczowe nazwy rozpoczynają się na literę H.
papetka plusminus Linia koment
Przeczytane:2013-08-17, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Czytam regularnie w 2013 roku,
"Lokatorka Wildfell Hall" to książka, która w XIX-wiecznej Anglii wywołała skandal. Autorka miała śmiałość przeciwstawić się panującym obyczajom, wedle których kobieta była całkowicie uzależniona od mężczyzny. Anne nadała jej formę powieści epistolarnej. O wydarzeniach dowiadujemy się z listów, które pisze Gilbert Markham do swojego przyjaciela Halforda. To nasuwa mi skojarzenie z "Cierpieniami młodego Wertera". O wydarzeniach z przeszłości dowiadujemy się z dziennika Helen Graham, oczywiście za pośrednictwem listów Gilberta.

Powieść rozpoczyna się w momencie pojawienia się w starym, zapuszczonym dworze Wildfell Hall młodej, tajemniczej kobiety Helen Graham i jej małego syna Arthura. Jest ona bardzo tajemniczą kobietą, nie szuka towarzystwa, nie wspomina o swojej przeszłości. Jej poglądy na różne aspekty życia, a zwłaszcza wychowanie dziecka, nie podobają się sąsiadom. Nic więc dziwnego, że staje się tematem plotek. Wspomnianemu już przeze mnie Gilbertowi udaje się pozyskać przyjaźń i zaufanie tytułowej lokatorki, która daje mu do przeczytania swój dziennik. Jej zapiski są pełne bólu, cierpienia i dramatycznych chwil. Wkrótce okazuje się, że Helen w tajemniczych okolicznościach opuszcza Wildfell Hall. Jakie wydarzenia ją do tego zmusiły? Czy Gilbertowi dane będzie spotkać ją ponownie?

"Lokatorka Wildfell Hall" to niezwykła powieść. Chociaż akcja nie toczy się dynamicznie, wciąga od pierwszej strony. Plastyczne, ale nie nużące opisy sprawiają, że wsiąkamy w klimat XIX-wiecznej Anglii. Plusem tej powieści jest szeroko przedstawiona panorama stosunków społecznych. Anne Bronte przeciwstawia się pozycji kobiet w społeczeństwie. A jaka ona była? Kobieta miała być wierna mężowi, ale jednocześnie pozwalać mu na niewierność. To co w jej przypadku byłoby równoznaczne z potępieniem, w jego przypadku nazwane byłoby kaprysem. Poza tym żona traktowana była jako własność męża, który mógł z nią robić co tylko chciał. Dlatego jej "Lokatorka..." uznana została za powieść feministyczną.
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Andromache Linia koment
Przeczytane:2015-02-20, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Ulubione,
Linia koment
Przeczytane:, Na półkach:
gosia45 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
anoola Linia koment
Przeczytane:2014-09-05, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
Linia koment
Przeczytane:, Na półkach: 26 książek 2014,
Linia koment
Przeczytane:, Na półkach:
MonikaP Linia koment
Przeczytane:2014-02-13, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,x przeczytane 2013,
agga Linia koment
Przeczytane:2013-09-03, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2013,
nunachopin Linia koment
Przeczytane:2016-02-01, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,26 książek 2016,Mam,
iwona-w Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
figlarna24 Linia koment
Przeczytane:2013-05-22, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2013,
break
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Cień jabłoni
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów