OPIS KSIĄŻKI:
Kup Teraz

Miłość bez scenariusza

Ocena ( 5 osób )
4.8
Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2014-06-11
Kategoria: Romans
ISBN: 9788377585863
Liczba stron: 672
Dodał/a książkę:elibri

Ryan Christensen po prostu chciał być aktorem. Nigdy nie przypuszczał, że będą go ścigać wielbicielki, paparazzi zaczną zatruwać mu życie, a hollywoodzkie wytwórnie będą na wyścigi zabiegać o jego względy. zechcą go mieć na własność. Podczas kręcenia kolejnego filmu, Ryan ucieka do pubu przed tabunem rozhisteryzowanych fanek; znajduje tam znacznie więcej, niż się spodziewał...

Taryn Mitchell leczy rany po niedawnym zawodzie miłosnym i trzyma mężczyzn na dystans. Kiedy jednak do jej pubu niespodziewanie wpada boski Ryan Christensen, daje się zauroczyć temu sympatycznemu, dowcipnemu i nieziemsko przystojnemu mężczyźnie. Szybko stwierdza, że

zakochała się w Ryanie. Czy jednak ich uczucie okaże się wystarczająco mocne, by przetrwać natręctwo paparazzi, sensacyjne publikacje w bulwarówkach nagłówki gazet i zazdrość niezliczonych wielbicielek?

,,Miłość bez scenariusza jest najpełniejszą książką, jaką kiedykolwiek czytałam. Ma wszystko, czego szuka się w romansach, jest doskonała pod każdym względem".

Danielle James, zwyciężczyni konkursu Twittera na najlepszą notkę o "Miłości bez scenariusza".

TINA REBER, jest córką bibliotekarki, nic więc dziwnego, że książki zawsze zajmowały poczesne miejsce w jej życiu. Obecnie mieszka na przedmieściach Allentown w Pensylwanii z mężem i synem.

szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
AnastazjaB plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-01-10, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
Żyjemy w takim świecie, że nawet do osoby nie zainteresowanej kręgiem show biznesu, docierają informacje na temat przeróżnych skandali, rozwodów, związków oraz zdrad. Myślę również, że praktycznie każdy z nas chociaż raz w swoim życiu pomyślał o związku z jakimś celebrytą. Czy to muzykiem, aktorką nawet pisarzem, a co! Jednak to co widzimy na okładkach kolorowych pism, nie przedstawia nawet w połowie tego, jak wygląda życie osób usłanych sławą. O tym właśnie przekonała się Taryn Mitchell, bohaterka Miłości bez scenariusza.
Ryan Christensen jest pragnieniem każdej kobiety, która obejrzała Seaside- hit kinowy, który przyniósł młodemu aktorowi miliony na koncie, jak i wielbicieli płci pięknej oraz tej drugiej, ze szczególnym naciskiem na tą pierwszą. Jednak ten bożyszcze kobiet nie pragnął bycia na językach całego świata, pragnął jedynie zostać aktorem, by móc realizować swoją pasję.
Taryn Mitchell jest właścicielką pub'u, z grupką oddanych przyjaciół i nieudanym związkiem na koncie. Jej złamane serce jest główną przyczyną, powstania muru, jaki w okół siebie zbudowała. Muru, którego nie mogą przekroczyć mężczyźni. Jednakże pewnego dnia, całkiem nieoczekiwanie, w jej lokalu pojawia się Ryan Christensen...I nie, Taryn nie zaczyna piszczeć na jego widok. Postanawia pomóc roztrzęsionemu mężczyźnie, który wkrótce wywróci jej życie do góry nogami. Co z tego wyniknie? Czy Taryn podoła temu, czemu Ryan stawia czoła każdego dnia?

Odkąd zrobiło się głośno o Tinie Reber i jej powieści, wydanej przez wyd. Akurat , miałam przeogromną chęć się z nią zapoznać. A pochlebne recenzje jeszcze bardziej wzbudzały moją ciekawość. Jednak obfitość tego tomu przyprawiała mnie o wątpliwości. Bałam się, że sobie nie poradzę. No bo prawie siedemset stron, a co jeśli opowieść okaże się zwykłym gniotem?

Od pierwszych stron poczułam się pochłonięta. Główna bohaterka, którą jest Taryn po prostu mnie oczarowała! Jest takim typem kobiety, do którego próbuję doskonalić samą siebie. Mitchell jest inteligentna, świadoma własnej wartości i swojego ciała, pewna siebie, potrafi pogodzić swoje pasje z prowadzeniem pub'u, a dodatkowo pielęgnuje i dba o swoje grono najbliższych. Muszę tutaj przyznać brawa, bo rzadko kiedy kobiecie-autorce udaje się wykreować taką bohaterkę, która by w jakimś nawet najmniejszym stopniu nie drażniła czytelniczki-innej kobiety. Same wiemy, że bywamy trudne, prawda? Jednak myślę, że każda z nas pokochałaby Tar, jako przyjaciółkę! Jednak nie ma ludzi idealnych, ona również nie jest idealna. Ryan też nie jest, choć można by zapytać "czego mu brakuje?". Jednak Christensen skrywa głęboko w sobie, swoje własne obawy i strach, że mimo tak wielkiego sukcesu, nie będzie wiódł prawdziwego, szczęśliwego życia poza kamerami.
Można by pomyśleć, że książka jest banalna. Tak oklepany pomysł, zwykła miastowa dziewczyna i super gwiazda? Razem? Przeciwko całemu światu? Jednak proszę Was, kochani, o to aby pomysł na fabułę Was nie odstraszał! Powieść jest napisana tak plastycznym i przyjemnym językiem, że praktycznie czyta się sama. Klimat, jaki tworzy pani Reber jest wprost czarujący i ukazuje nam, choć odrobinkę hollywoodzkiego prestiżu. Oczywiście nie zabrakło momentów, w których śmiałam się sama do książki! A to jest bardzo wielki plus, bo ja lubię albo płakać, albo śmiać się przy lekturze. A tu się ukazuje, że moja natura "płaczki" mnie nie zawiodła i pewnym momencie uroniłam łezkę, ale tego, w którym to już nie zdradzę!

Muszę przyznać, że wahałam się nad oceną. Dać te 5+ czy jednak 6-...To był bardzo trudny wybór, jednak podsumowując całokształt, uważam, że Miłość bez scenariusza zasługuje na taką, a nie inną ocenę. Okładka jest niczego sobie, ale jej wnętrze skrywa małą niespodziankę. Ponadto czcionka i wyróżnienie poszczególnych rozdziałów, nie poszło na marne. Duży plus i przyjemność w czytaniu.

Miłość bez scenariusza jest naprawdę cudownym przeżyciem, zawartym na kartach zaledwie sześciuset stronicowej powieści. Dlaczego zaledwie? Bo lektura tak wciąga i oczarowuje swoją prostotą usłaną nutką idealizmu, że chce się krzyczeć "więcej, więcej!". Naprawdę polecam!
Lustro plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-07-03, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
Jedna z czytelniczek określiła tę książkę jako współczesną bajkę o Kopciuszku. Zupełnie się z nią nie zgadzam ;) Bohaterka nie ma nic wspólnego z Kopciuszkiem, jest silną, wyzwoloną kobietą, która nie musi uzależniać swojej egzystencji od portfela mężczyzny. Jako samowystarczalna biznewomen, potrafi poradzić sobie w każdej sytuacji. Mężczyznie jej życia pozostaje jedno - otaczanie jej miłością i opieką.
Taryn, to kobieta którą chciałabym mieć w gronie przyjaciół. Dobra i oddana bliskim, ciepła i empatyczna, a gdy trzeba, twarda i konsekwenta. Pomyślicie, że nie ma takich ludzi, każdy ma jakieś wady. Owszen, Taryn też je ma, chociażby problem z emocjami. Boi się zawalczyć o własne szczęście, ponieważ przedkłada nad nie dobro innych.
A on? Pan idealny. Zdolny, dobrze rokujący aktor, a do tego świetny przyjaciel i facet, dla którego największą wartością jest dom i rodzina.
Myślicie, że spotkanie dwóch ideałów jest niemożliwe? Autorka sprytnie połaczyła dwójkę bohaterów, którzy nie mają wad, a ich związek jest sielanką, czasem tylko burzoną przez ciemną stronę sławy.
Boicie się nudy? Niepotrzebnie. Powieść ukazuje relację tych dwojga przez pryzmat walki z plotkarskimi newsami, ale też z własnymi słabościami. Największą refleksją płynącą w tej historii jest kwestia zaufania i ustalania priorytetów. Wspólnie z bohaterami przeżyjecie wiele dramatycznych chwil, determinujących dalsze losy ich związku. Będziecie dobrze się bawić obserwując życie grupki przyjaciół podczas zwykłych codziennych czynnośći. Docenicie ciepło domowego ogniska i siłę, jaką daje rodzina.
Dla mnie, nie ma lepszej rekomendacji.
Akcja toczy się równomiernie, niespiesznie, ale tutaj nie chodzi o sensację. Powieść zauroczy Was klimatem hollywodzkiej produkcji i przyjazną atmosferą kameralnego pubu. Jest tak dobry serial i ja chcę kolejny sezon ;)
Jakieś wady? Dla mnie kiepska jest jedynie okładka, raczej w księgarni ominęłabym książkę szerokim łukiem, a byłaby to dla mnie wielka strata. ;)

całość opinii przeczytasz tutaj:
http://lustro-rzeczywistosci.blogspot.com/2014/06/miosc-bez-scenariusza-tina-reber-kilka.html
kasiulek17 plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-06-26, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Czytam regularnie w 2014 roku,Mam,
Widocznie jestem staroświecki, spotykam się tylko z jedną kobietą jednocześnie. (str. 659)

Życie na firmamencie, blask fleszy, niekończące się imprezy, znajomości z pierwszych stron gazet i my w tych gazetach. Ach, jaka przyjemność, na nic nie zwracamy uwagi, nic nas tak naprawdę nie interesuje. Czy na pewno? Czy życie w blasku fleszy jest takie łatwe i przyjemne? Czy istnieje wtedy życie prywatne? Jaki wtedy ponosimy koszt?

Taryn Mitchell, bizneswoman posiadająca własny pub, leczy serce po niedawnym zawodzie miłosnym, kiedy to przyłapała swojego narzeczonego w dwuznacznej sytuacji z inną kobietą. Od tej pory nie potrafi zaufać mężczyznom i trzyma ich na dystans. Pewnego dnia do jej lokalu wbiega Ryan Christensen, odtwórca głównej roli w filmie, która właśnie kręcą w jej miejscowości. Taryn jest chyba jedyną kobieta na świecie, która nie zwraca uwagi na Ryana. Bez żadnego skrępowania ukrywa go u siebie w pubie, aż tłum rozhisteryzowanych fanek zrezygnuje z oblegania drzwi lokalu. Spędzają ze sobą kilka godzin. Jak się okazuje Ryan również nie potrafi sobie poradzić z otaczającym go tłumem fanek i paparazzich, którzy nie odstępują go na krok i wymyślają niestworzone historie.

Czy ci dwoje potrafią sobie zaufać? Czy zostaną przyjaciółmi i będą skłonni poświęcić dotychczasowe życie na nowy, trudny związek?

Miłość bez scenariusza to książka, która wciągnęła mnie od pierwszej strony. Początkowo obawiałam się, co też można napisać na tylu stronach? Bałam się wielu powtórzeń, nudnych nic niewnoszących opisów. A co dostałam? Dostałam, świetną (to nic, że przewidywalną) historię, od której ciężko było się oderwać. Przewidywalna miłość, jednak nie wybucha ona już na samym początku. Taryn i Ryan ,,badają się", sprawdzają na ile mogą sobie zaufać. Taryn jest bardzo oddana swoim przyjaciołom. Całkiem niedawno straciła matkę, później zmarł jej ojciec, pozostali jej tylko najbliżsi, oddani przyjaciele, na których może w każdej chwili liczyć. Ryan również całkiem niedawno rozstał się z dziewczyną, która go wykorzystała.

Uczucie, które rozwija się pomiędzy młodymi, dojrzewa powoli. Ryan przekonuje się, że dziewczynie nie zależy na jego pieniądzach i sławie.

Skąd miałbym wiedzieć, czy kobieta chce się jedynie spotykać ze sławnym człowiekiem, czy zauroczyła ją moja osobowość? Jakby zatarła się granica, między tym kim jestem i tym, jaki jestem. (str.123)

Autorka w historii nie skupia się jedynie na rozwijającym się uczuciu pomiędzy Taryn i Ryanem. Ukazuje również momenty grozy spowodowane psychopatycznymi fankami, zdolnymi zrobić wszystko, aby tylko dotknąć gwiazdę. Nawet ochroniarz, który powinien ochraniać staje się niebezpieczny.

Miłość bez scenariusza to świetnie napisana historia ukazująca plusy i minusy życia celebrytów. Autorka świetnie nakreśliła emocje, jakie targają głównymi bohaterami. Pokazała, że życie na firmamencie wcale nie jest takie kolorowe, a wręcz często niebezpieczne. O prywatności można zapomnieć, w niebezpieczeństwie znajduje się również rodzina i najbliżsi przyjaciele.

Historia przedstawiona jest z perspektywy Taryn. To ona pokazuje jak ciężkie jest życie partnera celebryty. Ile trzeba mieć w sobie samozaparcia, zaufania i często patrzenia przez palce na opisywane i wyssane z palca historie. Nie raz i nie dwa uroniłam łzę, gdyż od samego początku kibicowałam zarówno Taryn jak i Ryanowi.

Za każdym razem, gdy ktoś kupuje tego szmatławca, jakiś idiota dostaje pieniądze za wymyślenie kłamstwa, a inny idiota ma motywację, by dalej czatować z aparatem. Każdy cent wydany na brukowca nakręcał ten obłąkany biznes. (str. 507)

Miłość bez scenariusza to świetna lektura pełna przeróżnych emocji. Mam tylko jeden minus, a mianowicie żałuję, że nie mam kolejnej części na półce. Te prawie siedemset stron, które początkowo mnie przerażały, przeczytało mi się bardzo szybko i przyjemnie. Teraz czekam z niecierpliwością na kolejną część Próbę uczuć.
szulikmonia plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-06-23, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
Sława, pieniądze, uznanie innych, większość ludzi o tym marzy, ale udaje się nielicznym. Pani Tina Reber napisała ,,Miłość bez scenariusza" i ukazała życie gwiazdy kina od strony, której nikt nie bierze pod uwagę.


Ryan Christensen jest znanym aktorem i podczas kręcenia nowego filmu ucieka do pubu, aby schować się przed tłumem wielbicielek. Tam poznaje właścicielkę Taryn Mitchell, pozornie odporną na jego wdzięki, z którą szybko znajduje nić porozumienia a ich przyjaźń zaczyna przeistaczać się w coś więcej, jednak spotykają wiele przeszkód na swojej drodze do szczęścia.


Główną bohaterka jest Taryn, dwudziestosiedmioletnia bizneswoman. Piękną, mądra i bardzo lojalna wobec bliskich. Łatwo ją polubić szczególnie, że nie poddała się szaleństwu na punkcie znanego aktora. Jej zachowanie jest godne podziwu, starała się otoczyć chłopaka opieką i dać bezpieczny azyl, w którym mógł być sobą. Ryan to docenił i od razu dostrzegłam, że dziewczyna mu się po prostu spodobała. Jest bardzo wrażliwym mężczyzną, który szuka szczerego uczucia. Wiele prób wystawiło ich związek na szwank, ale co się dziwić skoro tabloidy wyolbrzymiają wszystko a nawet kłamią o rzekomych romansach gwiazd. Bohaterowie muszą sobie niezwykle ufać podczas otaczającej ich obłudy oraz rozhisteryzowanych fanek, które są wstanie zrobić prawie wszystko, aby zbliżyć się do Ryana, co zagrozić życiu bohaterów. Pozostali bohaterowie, również są warci poznania, szczególnie przyjaciele bohaterki, który otoczyli ją opieką i wspierali w najbardziej dramatycznych chwilach- które nawiasem mówiąc wycisły łzy z moich oczu.


Książka jest podzielona na rozdziały, narracja pierwszoosobowa prowadzona przez Taryn. Książkę czyta się bardzo szybko dzięki wciągającej fabule i tu muszę zaznaczyć, że lektura do cienkich nie należy. Wiele wydawnictw dzieli powieści na dwie a tu mamy wspaniałe 680 stron powieści. Bardzo mnie to ciesz szczególnie, że czytało mi się przyjemnie i nie chciałam jej za szybko skończyć, a taka rozpiętość pozwoliła mi cieszyć się porządną lekturą. Seks w książce jest obecny, lecz brak szczegółów i ostrości, a tego mi brakowało, choć nie jest to erotyk a romans.


,,Miłość bez scenariusza" mogłabym podzielić na dwie części, pierwsza jest lekka i przyjemna, podczas której poznajemy bohaterów i świetnie się bawimy. Druga jest cięższa i tu nieraz czułam zdenerwowanie, co wydarzy się dalej. Lekko przewidywalny był czarny charakter i od początku wiedziałam, kto knuje przeciwko zakochanej parze. Autorka ukazuje świat show biznesu, jako pełen wyrzeczeń, gdzie prywatność jest towarem deficytowym a prawdziwych przyjaciół bardzo trudno znaleźć.


,,Miłość bez scenariusza" jest idealnym romansem, który celująco wpasowuje się w gusta kobiet. Namiętność mnie oszołomiła a miłość rozczuliła. Z wielką uwagą śledziłam uczucie między bohaterami, które rodziło się na moich oczach. Oszalałam na punkcie bohaterów i z niecierpliwością czekam na drugą część, by ponownie zagłębić się w wyśmienitej lekturze.


Polecam 5/6
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Linia koment
Przeczytane:, Ocena: 3, Na półkach: Mam,
ja_rus Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Linia koment
Przeczytane:, Na półkach:
break
Okładka - Miłość bez scenariusza Prokurator
Paulina Świst
Okładka - Miłość bez scenariusza Superfood z ogrodów, łąk i lasów
Karin Greiner
Okładka - Miłość bez scenariusza Srebrny Widelec
Wanda Majer-Pietraszak
Okładka - Miłość bez scenariusza Światło w cieniu
Antonio Gamoneda
Okładka - Miłość bez scenariusza Witamy w Białej Afryce
Wojciech Rogala
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Cień jabłoni
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów