Opis ksiązki
Kup Teraz

Mroczne umysły

Ocena ( 18 osób )
4.9
Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania: 2014-04-02
Kategoria: Dla młodzieży
ISBN: 978-83-7515-047-6
Liczba stron: 456
Dodał/a książkę:czytam
Recenzja - Mroczne umysły
USA w nieokreślonej przyszłości. Tajemniczy wirus zabija dzieci i młodzież. Nieliczni, którzy pozostali przy życiu, zaczynają przejawiać niezwykłe zdolności: potrafią panować nad ogniem lub elektrycznością, zadziwiają umiejętnościami matematycznymi albo wpływają na myśli innych ludzi. Rząd, z sobie tylko wiadomych powodów, gromadzi „odmieńców” w obozach rehabilitacyjnych, które w istocie są obozami pracy. W zależności od posiadanych zdolności dzieci są oznaczane kolorami. Najbardziej niebezpieczne grupy – Pomarańczowi i Czerwoni – są eliminowane.

Poznajcie Ruby.

Ruby potrafi wdzierać się do umysłów, a nawet wymazywać wspomnienia. Została przydzielona do Zielonych, ale w rzeczywistości jest ostatnią z Pomarańczowych. Ukrywa to, żeby przetrwać.
Recenzja
speedi Linia koment
Przeczytane:2014-07-01, Na półkach: Przeczytałem,

Zmutowane bomby zegaroweJestem... inna. Chora?! Być może. Wszak początkowo moją przypadłość nazywano chorobą Everharta. Potem znaleziono o wiele ciekawszą nazwę: ostra młodzieńcza neurodegeneracja idiopatyczna, w skrócie OMNI. Brzmi mądrze, naukowo, niemal dostojnie. Oczywiście o ile nie jesteś ofiarą tego właśnie zespołu chorobowego. Nazwa ta pozornie coś wyjaśnia, ale skoro coś zostało nazwane, to może się wydawać, że nad tym panujemy. A to tylko złudzenie.

Jeste

szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
Hell-and-Heaven plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-05-31, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki- konkurs,Mam,
Książkę poleciła mi przyjaciółka, za co jestem jej bardzo wdzięczna. Podoba mi się w niej, że pokazuje reakcję ludzi na coś nowego i nieznanego. Zamiast stawić czoła czemuś nowemu starają się to zniszczyć, co w książce pokazano na przykładzie dzieci z mocami. Zamiast starać się je zrozumieć zamykali w obozach i zabijali. Często na codzień w drobnych sprawach reagujemy podobnie. Na pewno kiedyś wrócę do tej książki. Polecam ja wszystkim, książka naprawdę warta uwagi.
Leoska plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-09-24, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2015,
Interesująca książka o wirusie panującym wśród dzieci. Wiele dzieci umiera, dorośli zaczynają bać się tych, którzy przeżyli. Dlatego też pozostałe przy życiu dzieci są zabrane do obozów, gdzie muszą pracować, nie mogą rozmawiać, są w takim "obozie koncentracyjnym". Główną bohaterką jest Ruby, która jest pomarańczową, udaje jej się jednak udawać zieloną. Z powodzeniem udaje jej się uciec, poznaje troje innych zbiegów. Jak potoczą się ich losy ? Ja już to wiem i z niecierpliwością czekam, aż będę miała okazję przeczytać kolejną część.
agatrzes plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-08-27, Na półkach: Przeczytałem, 52 książki 2014,
Wizje dystopijnej przyszłości pojawią się w literaturze coraz częściej. Autorzy prześcigają się w pomysłach bądź bazują na sprawdzonych już schematach, odpowiednio je modyfikując, urozmaicając i dodając nowe elementy. Sięgając po książkę Alexandry Bracken nie byłam pewna, czy pisarka będzie w stanie mnie zaskoczyć, ale zaintrygowana opisem okładkowym postanowiłam zaryzykować.


Aleksandra Bracken zadebiutowała w 2010 roku powieścią „Brightly Woven”, którą napisała w prezencie urodzinowym dla przyjaciela. Ale to seria „Mroczne Umysły” przyniosła jej sławę okupując listy bestsellerów „New York Timesa”. Dziś mieszka w Nowym Jorku, gdzie oprócz pisania zajmuje się wydawaniem książek dla dzieci.






Przez pierwsze dziesięć lat Ruby żyła w swoim małym słonecznym świecie pełnym kucyków i kolorowych zabawek. Rodzice zadbali, by ich córka została odcięta od wszystkich niepokojących informacji i żyła w nieświadomości. Jednak pewnego wrześniowego poranka poukładany świat dziewczynki burzy się, kiedy na jej oczach umiera koleżanka ze szkoły. Ostra młodzieńcza neurodegenracja idioatyczna – OMNI zbiera coraz większe żniwo, dlatego rząd opracowuje specjalne programy wspierania dzieci i rodzin dotkniętych tą tragedią. W praktyce oznacza to tworzenie specjalnych, odizolowanych obozów, w których umieszczane są wykazujące określone symptomy dzieci. Ruby trafia do takiego miejsca kilka dni po swoich dziesiątych urodzinach. I choć jej los wydaje się przesądzony, to w wieku szesnastu lat jej życie wkracza na nowe tory.



Autorka stworzyła ciekawą rzeczywistość w której Stany Zjednoczone pogrążone są w kryzysie, a kraj stoi u progu bankructwa. Jednak problemy ekonomiczne są niczym w porównaniu z zagrożeniem płynącym ze strony dzieci. OMNI sprawia, że młode umysły zostają obdarzone nadprzyrodzonymi mocami mającymi różny charakter i natężenie. Od ponadprzeciętnej inteligencji, po siłę do umiejętności wnikania i kontrolowania innych umysłów. Dorośli są wobec nich bezsilni, dlatego najlepszym rozwiązaniem wydaje się izolacja, zastraszanie, nadzór, a czasem bardziej radykalne środki. Młodzi ludzie są „wyrywani” z bezpiecznego oraz znanego środowiska i umieszczani w obcym miejscu, w którym rządzą rygorystyczne zasady. Muszą dorosnąć w ekspresowym tempie, czasem uporać, ze świadomością, że ci, których najbardziej ufali zawiedli ich w największym stopniu. Dzieci przeżywają w obozach własną tragedię, ale poza murami nie jest lepiej, gdyż działania rządu nie cieszą się poparciem społecznym i nie brakuje frakcji próbujących przejąć władzę oraz wykorzystać sytuację dla osiągnięcia własnych celów. Pisarka stopniowo wprowadza odbiorcę w wykreowany świat, pozwalając mu łatwo przyswoić prawa i mechanizmy tam panujące.


Bohaterowie powieści mimo młodego wieku obdarzeni są pokaźnym bagażem doświadczeń. Każda z postaci ma swoją historię i zmaga się z własnymi demonami. I choć daleko im do ideału, bo mają swoje słabości i popełniają błędy, to większość z nich wzbudza sympatię czytelnika. Nawet w tak trudnych warunkach potrafią być dla siebie wsparciem i stać ich na przyjaźń oraz poświęcenie dla drugiej osoby. Są zdolni do miłości mimo, że doznali tak wielu krzywd i nie mieli w pobliżu nikogo, kto nauczyłby ich kochać. Ich wzajemne relacje nie zawsze są łatwe, czasem przebiegają w burzliwy sposób, ale też ewoluują pod wpływem przedstawionych wydarzeń.


Autorka posługuje się lekkim i przyjemnym w odbiorze językiem. Opisy są plastyczne i pobudzające wyobraźnię. Pisarka dba zarówno o tło, jak i o szczegóły. Tempo akcji przebiega w miarowym tempie i przyspiesza dopiero pod koniec książki. Nie brakuje zaskoczenia, zwrotów akcji i niedosytu, który pozostaje po przeczytaniu ostatniego słowa. I mimo, że Aleksandra Bracken wykorzystała znane już schematy, to zrobiła to w bardzo interesujący i oryginalny sposób, który powoduje, że od lektury trudno się oderwać, a koniec przychodzi zbyt szybko.


„Mroczne umysły” to bardzo dobra powieść nie tylko dla młodzieży, oparta na ciekawym pomyśle z dużym potencjałem. Dostarczająca różnorodnych wrażeń i emocji. Szybko wciągająca do swojego świata i pozwalająca na oderwanie od rzeczywistości. Polecam.
pajeja88 plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-03-28, Na półkach: Przeczytałem,czytam regularnie w 2014 roku,Mam,

Są książki które wywołują wielki szum jeszcze zanim ukażą się w księgarniach. Jedną z nich jest właśnie pierwsza część trylogii autorstwa Alexandry Bracken. Informacje, zdjęcia okładki, data premiery zalewały mnie na każdym kroku więc nie byłabym sobą gdybym nie zobaczyła o co tu właściwie chodzi. Bracken na naszym rynku nieznana odniosła wielki sukces w USA. Ciekawe czy w Polsce również jej się uda.


Gdy z dnia na dzień na tajemniczą chorobę giną praktycznie wszystkie dzieci ludzie wpadają w panikę. W momencie gdy okazuje się, że te co przeżyły zyskuje niezwykłe moce świat staje na głowie. Pod pretekstem leczenia zostają zwożone do obozów które mają im pomóc. Zamiast tego są poddawani testom, klasyfikowani według swoich umiejętności i w razie potrzeby eliminowani. Strażnicy nie widzą w nich ludzi, nie widzą małych przerażonych dzieci. Widzą tylko zagrożenie które nie jest już człowiekiem. Ruby chociaż jest Pomarańczowa udaje Zieloną, tylko dzięki temu udaje się jej przeżyć tak długo.


Byłam zafascynowana tą książką od momentu gdy tylko zobaczyłam pierwszy raz okładkę. Jednak gdy zaczęłam czytać książkę, mój entuzjazm opadał bardzo szybko… Byłam przekonana, że dostałam kolejną młodzieżówkę która tak naprawdę nie wyróżnia się na tle innych niczym. Powielany schemat, gdzie zmieniły się tylko okoliczności i imiona bohaterów. Jakże się myliłam!


Opowieść zaczyna się w ośrodku dla dzieci które przetrwały. To właśnie ta część jest najsłabszą częścią powieści. Temat można było rozwinąć znacznie lepiej, 6 lat zamknięte w 65 stronach to zdecydowanie za mało. Ruby trafiła tam jako dziecko, wszelkie zmiany jakie w niej zachodziły podczas pobytu w obozie są bardzo ważne dla zrozumienia jej osobowości. Musimy pamiętać, że w momencie gdy została umieszczona w obozie miała zaledwie 10 lat, poziom jej wiedzy, umiejętności i rozwój emocjonalny był na bardzo niskim poziomie. W jaki sposób się rozwijała, jak nauczyła się posługiwać bardziej skomplikowanym językiem? To pozostaje dla nas tajemnicą.


Za to wszystko inne… Po prostu sprawiło, że zakochałam się w tej książce. Trudność z jaką Ruby nawiązuje kontakty z innymi ludźmi, obserwowanie stłuczonej psychiki Zu która jest idealnym obrazem tego jak bardzo te dzieci zostały skrzywdzone, świat który praktycznie całkowicie odwrócił się od dzieci. Nie jest to typowa młodzieżówka która nie ma drugiego dna. Tutaj możemy obserwować rozwój dzieci które zostały skrzywdzone nie tylko przez społeczeństwo ale też przez własne rodziny. Wyobraźcie sobie dramat 9-10 latka które zostało oddane przez własnych rodziców, które nawet w marzeniach wie, że do domu już nie wróci. W społeczeństwie które dotknął największy kryzys gospodarczy w historii, w którym nawet własne rodziny mogą cię znienawidzić za to kim jesteś, garstka ocalałych stara się nie tylko przeżyć ale  i odzyskać namiastkę szczęścia.


Sami bohaterowie również nie są płascy i bezbarwni. Każdy ma własną osobowość, każdego uczymy się i odkrywamy powoli. Nie każdy chłopak jest oszałamiająco przystojny, nie każdego da się lubić. Bracken uniknęła błędu który popełnia większość autorów piszących książki skierowanych do czytelników poniżej 25 życia. Nie przesłodziła postaci, nie sprawiła, że każdy z nich jest oczywisty a uczucia są mdłe i oczywiste. Jestem jej też niesamowicie wdzięczna za to, że Ruby choć tak bardzo skrzywdzona nie spędzała większości czasu na powtarzaniu nam w koło jak bardzo jej źle i jak mamy jej współczuć.


Wielki, ale to wielki plus dla autorki za to, że w swój świat wprowadzała nas powoli. Razem z Ruby uczyliśmy się wszelkich pojęć, historii, dowiadywaliśmy się kto jest kim oraz czym zajmują się różne organizacje. Gdyby nie to można by mieć trudności z rozróżnieniem Łowców Głów, Ligi i SSP.


Chociaż faktycznie książka nie jet doskonała w 100%, szczególnie na początku, bardzo niewiele jej do doskonałości brakuje. Nie otrzymujemy wszystkich odpowiedzi na tacy, żadne wydarzenia nie są łatwe do przewidzenia i oczywiste. Bohaterowie stają przed trudnymi decyzjami i mimo, że nie z nie każdą się zgadzam ich decyzje potrafią zaskoczyć. Śmiałam się z nimi i płakałam, naprawdę ich polubiłam. Nie mogę się doczekać kolejnej części, mam nadzieję, że wydawnictwo nie każe nam długo czekać.

EvilAngel16 plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-08-31, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2014,Mam,
Czytałam wiele opinii na temat "Mrocznych umysłów". Zdania były bardzo podzielone. Niektórzy twierdzili, że książka jest fenomenalna, inni, że beznadziejna. Zaintrygowało mnie to i sama postanowiłam ją przeczytać.
Przyznam, że początek był dla mnie odrobinę irytujący - nienawidzę kiedy główne bohaterki są słabe i użalają się nad sobą. Na szczęście akcja nabrała tempa po ucieczce Ruby z obozu. Wtedy zmieniło się jej postępowanie. Od sceny na stacji benzynowej nie mogłam oderwać się książki, ale niestety musiałam. Dawkowałam sobie rozdziały po 1-2 na dzień, żeby książka zbyt szybko mi się skończyła. (Byłam wtedy na wakacjach i nie miałam przy sobie żadnej książki oprócz "Mrocznych umysłów".) Przyznam , że nie mogłam wytrzymać, musiałam wiedzieć, co się dalej wydarzy. Książkę oceniam więc jako "wciągającą".
Moim ulubionym bohaterem jest Liam. Podoba mi się jego odpowiedzialna, opiekuńcza postawa wobec Ruby, Zu i Pulpeta. Chciałabym mieć takiego chłopaka jakim jest Lee.
Przyznam, że nie rozumiem intencji autorki, jeśli chodzi o zakończenie. Nie zdradzę Wam go jednak;-)
Książkę na pewno dodaję do moich ulubionych. Nie mogę się doczekać, kiedy druga część "Nigdy nie gasną" trafi w moje łapki.
Wy też pozwólcie, by Wasze umysły stały się mroczne;-) Przeczytajcie "MU"!!!
Sil plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-05-03, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2014,Posiadam,

Zmysły


 


,,Mroczne umysły" Alexandra Bracken


wyd. Otwarte


rok: 2014


str. 456


Ocena: 5/6


 


If I should stay, 
I would only be in your way. 
So I'll go, but I know 
I'll think of you ev'ry step of the way.*


 


Pustka w głowie. Absolutny brak czucia w kończynach. Uczucia jakby skute lodem. Nie można patrzeć w przeszłość. Bo jej już nie ma. I nie będzie. Tak jest dobrze, musi być. Wystarczy zapomnieć.


 


Ruby jest jeszcze dzieckiem, gdy w Stanach Zjednoczonych wybucha epidemia dziesiątkująca dzieci w wieku szkolnym. Jedna z pierwszych ofiar w szkole Ruby umiera na oczach dziewczynki. W jednej chwili rozwodzi się nad muchą w jej jedzeniu, a w następnej już jej nie ma. Wkrótce świat ogarnia panika. Buduje się ośrodki, do których odsyłane są potencjalnie chore dzieci. Rodzice dopatrują się u swoich pociech choćby najmniejszych dowodów na to, że coś jest z nimi nie tak. A gdy to widzą - natychmiast reagują i przekazują chorych w ręce Sił Specjalnych Psi. Rehabilitacja - tak rząd nazywa plan naprawy młodzieży wysyłanej do nowo powstałych ośrodków. Jak to wygląda w rzeczywistości wiedzą tylko ci, którzy tam trafili.


 


W dniu swoich dziesiątych urodzin Ruby zostaje zabrana z domu. Jeszcze w piżamie, ładowana jest wraz z dziesiątkami innych dzieci do szkolnego autobusu, który kieruje się do Thurmond. Już sama podróż jest dość wyczerpująca i przerażająca, ale to, co dzieje się na miejscu, przechodzi wszelkie oczekiwania. Dzieci w maskach, dzieci wpływające na decyzję dorosłych. Dzieci rzucające przedmiotami... i to nie wszystko. Ruby nie jest w stanie przejść nad tym do porządku dziennego, modli się by nie być Pomarańczową. Nie chce, nie chce, nie chce... i nie jest. Zostaje zaklasyfikowana jako Zielona, ale czy właściwie?


 


Sześć lat później, niespodziewanie dla samej siebie, Ruby ląduje w Infirmerii. Cała zakrwawiona badana i przepytywana jest przez doktor Begbie. Coś jest nie tak, zdecydowanie. Jak doszło do tego, że trafiła w to miejsce? To był Biały Szum, ale jakiś taki... inny. Ta wyjątkowo nieprzyjemna forma perswazji stosowana przez władze Thurmond, zawsze źle działała na Ruby, ale tym razem spowodowała znacznie większe szkody. W Infirmerii okazuje się, że dziewczynie grozi niebezpieczeństwo, otrzymuje tabletki, które ma zażyć przed snem i... po tym wszystko w jej życiu się zmienia. Czy na lepsze? By się tego dowiedzieć koniecznie należy sięgnąć po Mroczne umysły.


 


Przyznam, że obawiałam się tej powieści, a jednocześnie niezmiernie pragnęłam jak najszybciej się w nią zagłębić. Podczas samej lektury cały czas się zastanawiałam, czy będą kolejne części, czy też jest to zamknięta historia. Szczerze powiedziawszy kibicowałam tej drugiej opcji, bo chciałabym w końcu przeczytać coś, co po zakończeniu nie powodowałoby ściskania w dołku. Niestety, pod sam koniec zorientowałam się, że na grzbiecie dzierżonej lektury widnieje wielka jedynka. To jasno przesądziło o tym, czy mam do czynienia z serią, czy też nie...


 


Najnowszą powieść Alexandy Bracken czyta się fenomenalnie. Całość utrzymana jest w klimacie sensacji. Są pościgi, ginący ludzie i strach przed tym, co czyha tuż za rogiem. Czytelnik zagłębia się w opowieść Ruby, która bardzo długo nie ujawnia, ani co czuje, ani co potrafi. Boi się sama siebie i obawia się, że może zrobić krzywdę otaczającym ją ludziom. Zresztą, nie jest to nieuzasadniony strach.


 


Mroczne umysły mnie przygniotły, przytłoczyły i zawładnęły mną całą. Kończyłam czytać późno w nocy i... płakałam. Płakałam, bo wiedziałam jak postąpi na końcu Ruby. Wiedziałam, że nie ma innego wyjścia, ale równocześnie strasznie było mi jej żal. Bo..., nie, nie mogę zdradzić, jak zakończyła się ta powieść. Jedno jest pewne - książka wgniata w fotel i nie pozwala o sobie zapomnieć. Już nie mogę doczekać się jej kontynuacji, oby nie trwało to zbyt długo. Z całego serca polecam, naprawdę warto przeczytać.


 


Sil


 


*Whitney Houston - I will always love you


 

NataliaLena plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-02-24, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
Ameryka popada w ruinę, gdy tajemnicza choroba stopniowo zabija najmłodsze pokolenie. Jak gdyby tego było mało, garstka ocalałych zyskuje niezwykłe moce, które nieokiełznane, są w stanie zniszczyć wszystko. Rząd, według oficjalnego oświadczenia, chce pomóc dzieciom zapanować nad tym niechcianym darem i je uleczyć. Okazuje się jednak, że ta pomoc wygląda zupełnie inaczej, niż głosi propaganda. Dzieci stają się więźniami obozów, gdzie znęcają się nad nimi dorośli należący do Sił Specjalnych Psi. Żołnierze nie mają litości, traktując małych więźniów jak podgatunek stojący niżej niż robactwo. Dzieci są klasyfikowane według kolorów, z których każdy oznacza nadnaturalne uzdolnienie.W świecie obozu Thurmond to najjaskrawsze kolory najszybciej przyciągają śmierć...

Co musicie wiedzieć już na początku, to to, że akcja nie rozgrywa się w całości w obozie. Wręcz przeciwnie, część obozowa zajmuje 1/4 książki, a może nawet mniej. Nie jest tego tyle, ile spodziewałam się dostać, czytając oficjalny, polski opis powieści.

Pierwszy zarzut względem ,,Mrocznych umysłów" jest taki: autorka zbyt mocno streściła pobyt Ruby w obozie. Sześcioletnie uwięzienie, podczas którego z dziecka stała się nastolatką, na pewno zawierało w sobie jakąś metamorfozę. Dorastanie w taki nienaturalnych warunkach zostawiło ślady na ciele i umyśle, ale nie dane jest nam obserwować ten proces. Zdecydowanie można było uszczknąć coś z kolejnej części książki, czyli podróży, która miejscami mnie nudziła. Owszem, ma ona kilka naprawdę dobrych momentów, gdy akcja znacznie przyśpiesza, ale po drugiej stronie czyhają naprawdę nudne fragmenty.

Alexandra Bracken stworzyła świat, którego nie poznajemy od razu. Wszelkie informacje na temat choroby, obozów, polityki oraz historie bohaterów są stopniowo ujawniane, przez co czytelnik nie musi obawiać się, że już w pierwszych rozdziałach zostanie zalany morzem definicji, nazwisk i intryg, w których prędzej by się utopił niż zechciał dalej płynąć wraz z postaciami. Ale z drugiej strony wydaje mi się, że są informacje, których autorka zapomniała ujawnić, bądź zamierza to dopiero zrobić w następnych tomach. Z perspektywy pierwszej części trudno powiedzieć, czy to rzeczywiście niedopatrzenie czy może taktyka trylogii, tak więc na razie milczę i się nad tym nie rozwodzę.

Poza tymi wpadkami czuję się usatysfakcjonowana z lektury. ,,Mroczne umysły" wciągnęły mnie w swój świat i po każdej przerwie ochoczo podejmowałam dalszą wędrówkę wraz z bohaterami. A musicie wiedzieć, że Ruby, Zu, Liam i Chubs to fantastyczna paczka. Przebywanie w ich towarzystwie nie jest udręką dla czytelnika, powiedziałabym nawet, że wręcz przeciwnie. Każde z nich ma własne cechy, własną osobowość a nawet własny sposób wyrażania się. Ruby próbuje pogodzić dwie strony swojej natury, co w normalnych warunkach nie byłoby łatwe, a co dopiero po tak traumatycznych przeżyciach. Z jednej strony jest nastolatką, która pragnie tego, co każda nastolatka, ale z drugiej - sześć lat pobytu w obozie zostawiło w niej skazę i dziewczyna nie potrafi tych pragnień uporządkować. Mnie chyba najbardziej poruszyła postać Zu. Nie trzeba wiele, by zrozumieć, jak wyobcowana i zaszczuta była ta dziewczynka. Jeśli chodzi o męskich bohaterów, czyli między innymi Liama i Chubsa, to autorka na całe szczęście uniknęła się głównego grzechu Young Adult w domyśle kierowanego do nastolatek, czyli tłumaczenia w kółko, jak przystojny/gorący/słodki/boski jest bohater. Ruby nie rozpływa się i nie ślini na widok każdego rozporka i nie molestuje go w myślach. Brzmi to brutalnie, ale po wielu zderzeniach z płytkością żeńskiej części bohaterek, docenia się takie dziewczyny jak ona. Alexandra Bracken słusznie skupiła się na tym, by postacie były rozpoznawane po czymś więcej niż tylko urodzie - tutaj mamy i wielkie serce, i nietypowe zainteresowania, i cięty humor, odwagę oraz różnego rodzaju przywary. Bo powiedzmy sobie szczerze, o ilu książkowych chłopakach jesteście w stanie powiedzieć coś więcej niż tylko to, że byli zaborczy i przystojni? Tak właśnie myślałam. Jasne, nie mamy tutaj wybitnie głębokich portretów psychologicznych, ale jak na ,,młodzieżówkę" to i tak autorka poradziła sobie całkiem dobrze.

Co jest jeszcze ciekawe to fakt, że w ,,Mrocznych umysłach" pozbawiono bohaterów bezpiecznej przystani. Rodzina przestała być ostoją, rząd chce ich po cichu wytępić, a ruch oporu... Zazwyczaj w tego typu książkach podział jest jasny - mamy sojuszników i wrogów. System i tych, którzy z nim walczą. Tutaj okazuje się, że dewiza ,,wróg mojego wroga jest moim przyjacielem" wcale nie jest taka oczywista.

Mroczne umysły nie zawsze należą do tych, których się o to oskarża. Najpiękniejsze słowa i głoszenie najwznioślejszych idei nie musi iść w parze z dobrymi czynami. ,,Mroczne umysły" odsłaniają brutalny świat, któremu to kolory dodają szarości, a na dzieci czeka niewola bądź śmierć. Dzięki tej książce dowiecie się, co skrywa się w zakamarkach mrocznych umysłów. Pamiętajcie jednak, że poznając ich myśli, możecie też paść ofiarą ich mocy.

A wtedy wasz umysł będzie posłuszny komuś innemu.
I już nie będzie ratunku.
Amarisa plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-04-20, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2014,Mam,
Na świecie wybucha dziwna epidemia, a jej ofiarami padają jedynie dzieci. Pierwsze symptomy pojawiają się najczęściej po ukończeniu 10 roku życia. Nadano jej nazwę OMNI, co oznacza ostrą młodzieńczą neurodegenerację idiopatyczną. Większość dzieci umiera, a te, którym udaje się przeżyć zaczynają odznaczać się niezwykłymi zdolnościami. Ze względu na nie dzieci podzielono na pięć grup: Zielonych, Niebieskich, Żółtych, Pomarańczowych i Czerwonych. Rząd wprowadza ostre restrykcje, zgodnie z którymi powinni postępować rodzice, którzy zauważą zmiany w zachowaniu własnych dzieci. Ci, którzy przeżyli OMNI, przewożeni są do specjalnych obozów, w których zgodnie z obietnicami władz mają zostać poddani rehabilitacji, dzięki której z powrotem staną się normalnymi dziećmi. Jednakże to jedynie przykrywka dla koszmaru, który rozgrywa się w tego typu miejscach. Za ich murami stają się więźniami, poddawanymi eksperymentom, którym zakazuje się mówić oraz dotykać innych. A jeśli znajdzie się ktoś, kto postanowi się buntować przeciwko obowiązującym zasadom, kara spada nie tylko na niego, ale na wszystkie dzieci przebywające w obozie. W ruch idzie Paralizator wydający Biały Szum, który skutecznie obezwładnia każdego, kto posiada nadnaturalne zdolności. W obozach dzieci pozbawiane są własnej tożsamości, poczucia wartości, obdzierane są z marzeń, a ich nadzieje na lepszą przyszłość zostają brutalnie zdeptane. Zaczynają wierzyć, że nie zasługują na nic więcej, bo przecież są potworami, odmieńcami, mutantami, od których należy trzymać się z daleka.

Do jednego z takich obozów w dniu swoich dziesiątych urodzin trafia Ruby. Mimo młodego wieku szybko orientuje się, że dla takich jak ona nie w nim miejsca. Bo ci, którzy odznaczają się podobnymi zdolnościami do jej, zostają wywożeni i wszelki ślad po nich ginie. Ruby jest Pomarańczowa, co w praktyce odznacza, że potrafi manipulować umysłami innych. Może nawet sprawić, że całkowicie utraci się pamięć. Dlatego też aby zachować życie, zmuszona jest zafałszować rzeczywistość, przez co zostaje przydzielona do Zielonych. Chwilowo jest bezpieczna. Musi jednak pamiętać, aby na każdym kroku uważać na to co mówi i co robi, aby nie tylko nie zostać wykrytą, ale żeby nie powtórzyła się sytuacja, która wydarzyła się na krótko przed tym, jak trafiła do obozu, i która na zawsze złamała jej serce...

Alexandra Bracken napisała książkę, która jest nie tylko niepokojąca, ale również w swój sposób przerażająca. Daje jasny przekaz dotyczący tego, w jaki sposób człowiek zachowuje się w obliczu nieznanego. A wiadomo, że jeśli czegoś nie rozumiemy, nie potrafimy tego w racjonalny sposób wytłumaczyć, to ogarnia nas przerażenie i strach bierze górę nad naszymi czynami i podejmowanymi decyzjami. Przestajemy myśleć w rozumny sposób, górę biorą emocje. Dokładnie to samo dzieje się w "Mrocznych umysłach". Wybucha epidemia, na którą ludzkość nie potrafi znaleźć lekarstwa. W zastraszającym tempie umierają kolejne dzieci, a te, które cudem przeżywają zaczynają wykazywać iście paranormalne zdolności jak władanie elektrycznością, telekineza czy przenikanie do umysłów innych osób. Ludzie zaczynają się bać "odmieńców". Zamiast starać się im pomóc, szukać jakiegoś wyjścia, bądź po prostu zaakceptować ich odmienność, wolą odesłać ich do obozów, zamknąć z dala od siebie, zrzucić odpowiedzialność za ich los na innych, co w praktyce oznacza, że zostają po prostu odseparowani od społeczeństwa. Dzieci są "rehabilitowane", ich rodzice już dłużej nie muszą się martwić ani o nie, ani o swoje bezpieczeństwo, a rząd udowadnia, że stanął na wysokości zadania. Jednym słowem wszyscy są szczęśliwi i zadowoleni. Szkoda tylko, że nikt nie pyta o to tych, którzy zostają zamknięci za murami obozów...

Historia napisana przez autorkę jest niesamowita, choć to i tak za mało powiedziane. Z uwagą śledziłam losy głównej bohaterki, a już zwłaszcza od momentu, w którym w jej życiu pojawili się Liam, Pulpet i Suzume. Tej ostatniej nie sposób nie pokochać. Słodka, mała dziewczynka, którą mimo młodego wieku los okrutnie doświadczył, przez co w swoisty sposób zamknęła się w sobie i przestała mówić. Mimo to potrafi być radosna i z niebywałą łatwością nawiązuje nowe znajomości. Z kolei Pulpet to osobnik, który potrafi zarówno irytować, jak i rozbawić do łez. Wiecznie z książką w ręku, zaczytany w powieści Richarda Adamsa "Wodnikowe Wzgórze". Słowami potrafi dotkliwie ranić, ale kiedy wymaga tego sytuacja staje się tym, na którego można zawsze liczyć. A jeśli chodzi o Liama... Ach Liam! To chłopak, do którego wzdychać będą rzesze nastolatek, ale pewnie i starsze Czytelniczki również. Przystojny, słodki, wrażliwy, uroczy, romantyczny, odważny, oddany przyjaciel, podpora dla słabszych, typ przywódcy, który nie zważając na własne bezpieczeństwo zawsze stara ratować się tych, na których mu zależy. Czasem też naiwny, ale to jedynie dodaje mu uroku. Łatwo można się domyśleć, iż pomiędzy nim a Ruby nawiąże się ta szczególna nić porozumienia, która z czasem będzie się rozwijać, ewoluować, aż doprowadzi do... Nie, więcej Wam nie zdradzę. O tym trzeba po prostu przeczytać, bo nie sposób oddać tego wszystkiego słowami.

O czym właściwie są "Mroczne umysły"? To historia o prawdziwej przyjaźni, lojalności, młodzieńczej miłości, oddaniu sprawie, poszukiwaniu własnej tożsamości, miejsca na Ziemi i poczucia bezpieczeństwa. Ale nie tylko. Również o samotności, rozdzierającym wewnętrznym bólu, poczuciu winy, utraconych nadziejach, bezsilności w obliczu nieznanego oraz dążeniu do władzy za wszelką cenę. Książka wciąga od samego początku, a kiedy dociera się do zakończenia, ma się ochotę natychmiast sięgnąć po kontynuację. Kończy się bowiem w taki sposób, że nie tylko rozdziera człowiekowi serce, ale również stawia mnóstwo pytań o dalsze losy bohaterów, z którymi zżyliśmy się podczas lektury. "Mroczne umysły" polecam każdemu kto szuka interesującej i niebanalnej historii, która Was nie zawiedzie. Pewna jestem, że powieść Alexandry Bracken spełni wszystkie Wasze oczekiwania i na końcu mi jeszcze podziękujecie, że po nią sięgnęliście.

Moja ocena: 6/6
recenzja z mojej strony: http://magicznyswiatksiazki.pl/mroczne-umysly-alexandra-bracken-recenzja-457/
plusminus Linia koment
Przeczytane:, Ocena: 4, Na półkach: 52 książki 2014 rok,Mam,
Jeśli twoje dziecko zachowuje się dziwnie, nienormalnie i podejrzanie, to wiedz, że coś się dzieje! Sparafrazowanymi słowami sławnego księdza najprościej rozpocząć opis wrażeń z lektury książki, która ostatnio zajmowała moje wolne chwile. Chodzi o bestsellerową powieść młodej, bo zaledwie dwudziestokilkuletniej pisarki, Amerykanki, Alexandry Bracken, pt. ,,Mroczne umysły" - pierwszy tom trylogii.

Dzieje się tu, oj dzieje, nie tylko z dziećmi (czy raczej młodzieżą), czyli głównymi bohaterami powieści, ale i z państwem, w którym toczy się akcja, czyli USA. Po dobrobycie, z którym zawsze było kojarzone, nie ma już najmniejszego śladu - Ameryka jest bankrutem. Największe i najważniejsze firmy splajtowały, procent bezrobocia rośnie z dnia na dzień, a politycy zdają się zamartwiać bardziej tym, czy uda im się utrzymać stanowisko niż tym, czy w kolejnych wyborach będzie komu iść do urn. Tym bardziej, że na skutek tajemniczej choroby zwanej OMNI-ą odsetek zdrowych a przede wszystkim żyjących dzieci drastycznie maleje. Z kolei te, które żyją, zaczynają zdradzać fakt posiadania nadnaturalnych zdolności np. potrafią czytać w myślach, siłą umysłu zmuszać kogoś do wykonania jakiejś czynności (na przykład włożenia do ust naładowanej broni i oddania strzału) czy wyrwania drzewa z korzeniami. Dla nich rząd stworzył specjalne miejsca, które oficjalnie są ośrodkami rehabilitacyjnymi, a naprawdę - obozami dla nieletnich.

Ruby - pierwszoplanowa postać książki - miała zaledwie dziesięć lat, gdy trafiła do obozu w Thurmond. Była jednym z wielu bezimiennych dzieci oznaczonym kolorem - dzieli się je według barw, które oznaczają konkretne zdolności, np. Zieloni - to dzieci ponadprzeciętnie inteligentne, a Pomarańczowi - potrafią wnikać w umysły innych ludzi. Są też Niebiescy, Czerwoni i Żółci. Wszyscy razem składają się na tzw. mroczne umysły - do nich zalicza się także Ruby. Choć podczas pierwszej selekcji udało się jej oszukać pracowników obozu, którzy zakwalifikowali ją jako Zieloną, to jednak znalazł się ktoś, kto wiedział, kim Ruby naprawdę jest, ktoś, kto postanowił dać jej nowe życie i wyzwolić z obozu. Jednak czy w świecie tak podłym i brutalnym, w którym liczy się tylko władza i własne dobro, można w pełni zaufać komukolwiek? Czy ktoś, kto wyciąga pomocną dłoń, rzeczywiście chce pomóc, czy jedynie ugrać na tym coś dla siebie?

Odpowiedzi na te pytania Ruby poznaje dość szybko. Kiedy w towarzystwie innych młodych ludzi zmierza do miejsca, w którym chcą odnaleźć człowieka, który ma zapewnić im schronienie, wie już, kto jest jej przyjacielem, a kto wrogiem, komu może ufać, a przed kim musi się ukrywać. Najbardziej jednak boi się samej siebie i tego, co w niej tkwi - potwora - jak sama go nazywa.

Przyznacie, że Alexandra Brocken nie wykreowała świata pełnego szczęścia i przyjaznych ludzi, wręcz przeciwnie - proponuje jedną z wielu ponurych wizji, które oferują autorzy powieści fantastycznych. W dodatku szybko daje się w tej wizji zauważyć tak często powielany schemat, w którym mamy do czynienia z jakąś klęską, która drastycznie wpływa na losy danego państwa czy całego globu, a główny bohater, próbując wyrwać się z tej szarej rzeczywistości, odbywa długą podróż w kierunku miejsca, które ma przynieść tak zwane ,,lepsze jutro".

Negatywnie zaskoczyło mnie też to, że autorka bardzo pobieżnie potraktowała kluczowe dla powieści kwestie, tj. tajemniczą chorobę OMNI-ę czy pobyt bohaterki w obozie (na początku opowiada, jak Ruby do niego trafiła, a potem - ot tak, po prostu - przeskakuje kilka lat do przodu). Nie wiemy też, co konkretnie wywołało kryzys w Ameryce. Oczywiście istnieje prawdopodobieństwo, że pisarka nadrobi te niedociągnięcia w kolejnym tomie, ale i tak po lekturze pierwszego pozostawia to pewien niedosyt.

W prostym stylu i potocznym języku, którymi posługuje się ta młoda i początkująca dopiero pisarka, wyraźnie widać, że ,,Mroczne umysły" skierowane są do czytelników młodych i nie wątpię, że przez wielu nastolatków powieść zostanie odebrana bardzo pozytywnie i entuzjastycznie (co zresztą już się dzieje, jak wynika z tego, co zdążyłam zaobserwować).

Na koniec słowo odnośnie stwierdzenia umieszczonego na okładce, jakoby książka była najbardziej niepokojącą powieścią od czasów ,,Igrzysk śmierci". Fanom trylogii Collins śpieszę z informacją, by nie spodziewali się historii podobnej do tej z Katniss w roli głównej - to nie ten klimat, nie ten styl. ,,Mroczne umysły" to opowieść zupełnie inna, której absolutnie nie należy porównywać do ,,Igrzysk..." Zresztą, kto chce, niech sam się przekona.

Na blogu: http://www.ksiazkowka.pl/2014/04/mroczne-umysy-alexandra-bracken.html
Styrana Linia koment
Przeczytane:2015-10-06, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Ulubione,
Reev Linia koment
Przeczytane:2017-02-02, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,Dla młodzieży,Dystopia,Mam,
22200116Zp Linia koment
Przeczytane:2016-06-22, Ocena: 3, Na półkach: Przeczytałem,czarna lista,gimnazjum,
anita0201 Linia koment
Przeczytane:2016-09-04, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
Regalia Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
liver_ Linia koment
Przeczytane:2015-03-14, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
BoRoWiK Linia koment
Przeczytane:2016-02-17, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,Mam :),
bibi Linia koment
Przeczytane:2014-05-10, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
Marcik Linia koment
Przeczytane:2015-12-30, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2015,
baczmus Linia koment
Przeczytane:2014-12-31, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
zuz08zuz Linia koment
Przeczytane:2015-05-15, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2015,
nati104 Linia koment
Przeczytane:2015-07-15, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2015,Mam,
drakusia Linia koment
Przeczytane:2015-03-15, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,52,
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
lulux Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Simi_48 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Inka Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
ajrin Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
mskm13 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
speedi Linia koment
Przeczytane:2014-07-01, Na półkach: Przeczytałem,
flamenco88 Linia koment
Przeczytane:2014-05-07, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,(zrealizowane)52 książki 2014,Przeczytane,
ja_rus Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Linia koment
Przeczytane:, Na półkach:
break
Okładka - Mroczne umysły Starcie królestw. Tom 1. Zaklinacz ognia
Cinda Williams Chima
Okładka - Mroczne umysły Naucz się żyć
Mats Billmark, Susan Billmark
Okładka - Mroczne umysły Syreny
Joseph Knox
Okładka - Mroczne umysły Straceńcy
Ingar Johnsrud
Okładka - Mroczne umysły Zły Romeo
Leisa Rayven
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów