Opis ksiązki
Kup Teraz

Nebraska

Ocena ( 3 osoby )
5.0
Wydawnictwo: MG
Data wydania: 2016-09-28
Kategoria: Literatura faktu
ISBN: 978-83-7779-302-2
Liczba stron: 196
Dodał/a książkę:czytam

Preriowe kotlety i zakonnica w kaloryferze; obiad pod domem Tomka Sawyera i złote umywalki Elvisa; Nowy Jork Klasztorny i Płaska Nebraska; ucieczka przed mormonami, i Wielka Nierządnica – o tych oraz o wielu innych obliczach Ameryki roku 2001 opowiada ta książka. Dziennik, zapis podróży, esej – lekko, dowcipnie, inaczej niż zazwyczaj o Stanach Zjednoczonych.

szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
ksiazkanonstop plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-11-28, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Egzemplarze recenzenckie,Mam,
Literatura podróżnicza zawsze jest ciekawa. Autorzy takich właśnie publikacji umożliwiają czytelnikom zwiedzanie przeróżnych miejsc na świecie, bez konieczności opuszczania ulubionego fotela. Aby w pełni móc rozkoszować się tymi wędrówkami, wystarczy włączyć i pozwolić działać wyobraźni. To dzięki niej i literaturze podróżniczej przeżyjemy niezapomniane przygody.

Dzięki "Nebrasce" czytelnik ma możliwość przeniesienia się nie tylko w odległe rejony USA, ale również w czasie. Podróżnik bowiem w swojej książce opisuje Stany Zjednoczone w 2001 roku. Zbigniew Białas wyjechał za wielką wodę, aby studiować tam relacje z ekspedycji Lewisa i Clarka. Brał udział w prezentacjach związanych z tematem, a kiedy wychodził z uczelni, zwiedzał Amerykę, Lubił towarzystwo, zawsze miał swoje zdanie, nie lękał się niczego. Kiedy wyruszył w podróż samochodem pozostawiającym wiele do życzenia, jego kolega był w szoku, że bez większych problemów powrócił cały i zdrowy.

Autor zadbał o to, by wszystko, co opisuje było prawdziwe, niczego nie upiększa na siłę. Książka została podzielona na cztery części: Wiosnę, lato, jesień i zimę. W każdym rozdziale czytelnik odnajdzie coś ciekawego, zaskakującego, godnego zapamiętania bądź uwagi. Język, jakim posługuje się pisarz, jest dowcipny i lekki. Przyjemny w odbiorze. Warto przeczytać ten podróżniczy dziennik, aby dowiedzieć się jakie tajemnice skrywają w sobie Stany Zjednoczone. "Nebraska" to dobra pozycja na jeden dłuższy wieczór. Taka na poprawę humoru, na chwilę refleksji. Warto poświęcić jej kilka chwil.
DorotaKa plusminus Linia koment
Ocena: 5, Na półkach: Chcę przeczytać,
Dziennik z dziewięciomiesięcznego pobytu w Nebrasce, stanie, na którym kończy się wschód a zaczyna zachód. Autor przebywał tam w związku z prowadzonymi badaniami naukowymi, a ta publikacja to nic innego jak zapiski, które powstały w czasie tamtego pobytu. Zanim jednak przejdziemy dalej przenieśmy się w czasie, w czym pomóc może nam ten cytat:

"Wszystko wskazuje na to, że po drugiej stronie Atlantyku, w Polsce, pojawił się bohater narodowy, obrońca honoru Ojczyzny, zbawca, lekarz naszych kompleksów, a przede wszystkim pogromca Niemców. Wór odpowiedzialności wrzucono na barki niepozornego skoczka narciarskiego, Adama Małysza. Może i dobrze. Odciąży trochę starzejącego się i schorowanego papieża, który od lat sam dźwiga ten krzyż."

Kojarzymy już, kiedy to było? (aż się łezka w oku kręci.) To teraz możemy już zacząć podróż pełną przygód - obiad pod domem Tomka Sawyera, ucieczka przed mormonami, złote umywalki Elvisa i przede wszystkim płaska Nebraska, czyli dziennik sprzed piętnastu lat.

Jednak myliłby się ten, kto uznałby ten dziennik za relację dotyczącą jedynie mniej lub bardziej interesujących pod względem turystycznym atrakcji. Owszem, mamy tu bardzo ciekawe opowieści dotyczące choćby samochodowej podróży po kilku stanach, jesteśmy w parkach narodowych, jedziemy nie zawsze autostradą, odwiedzamy osobliwe stacje benzynowe i spotykamy różnych ludzi. Poznajemy piekielny upał w drodze do Vegas, kupujemy pamiątki, kąpiemy się w przeróżnych wodach. Gdzieś na drugim planie, ale jednak dość wyraźnie poznajemy los Indian (rok 2001) zamkniętych w rezerwatach, także momentami beznadzieję amerykańskiej prowincji, rozległe tereny pełne niczego, a z tego widoku możemy wysnuć być może śmiały, ale jednak nie tak całkiem nieuzasadniony wniosek - wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma, a Ameryka nie zawsze wygląda tak, jak w filmie akcji z przystojnym aktorem w roli głównej. Można też trafić na miejsce żywcem wyjęte ze starego westernu, a może pamiętające jeszcze starsze czasy.

Między tym wszystkim autor wplata również pewne dygresje dotyczące nie tylko swojej pracy i przyziemnych spraw typu załatwianie mieszkania, zdawanie prawa jazdy czy kupno auta. Mamy okazję poznać myśli dotyczące samego podróżowania, refleksji nad tym, co ludzi do tego prowokuje czy też przymusza. Były to ciekawe i nastrajające do namysłu momenty w lekturze. Autor szczerze opisuje z resztą nie tylko te myśli pojawiające się w jego głowie. Nie ukrywa w swoim dzienniku (a w tym momencie w opublikowanej książce) swoich lęków, osobistych poglądów, sympatii i antypatii do napotykanych ludzi. Z tego względu pozycja zyskuje na wiarygodności i nabiera bardziej intymnego charakteru.

Zdecydowanie można się przy tej książce bawić. Poczucie humoru autora, jego spostrzeżenia na temat Amerykanów, Polaków czy niektórych absurdów z punktu widzenia Europejczyka sprawiały, że raz po raz wybuchałam przy tej książce śmiechem. Czytało mi się tę pozycję szybko, z dużą przyjemnością i ze świadomością, że oto mam przed sobą relację z podróży człowieka, który potrafi obserwować i przelać to, co zobaczył na papier w sposób wyjątkowo atrakcyjny dla osoby, która dotąd nawet nie bardzo wiedziała, gdzie ta cała Nebraska dokładnie leży. Nie można również pominąć faktu, że autor na własne oczy zobaczył jak Ameryka zmieniła się po 9/11. W styczniu powitał go inny świat niż ten, który opuszczał w październiku, a mimo to odnoszę wrażenie że nieważne, iż ten dziennik powstał przed piętnastoma laty. Mam przeczucie, że prowincja w Ameryce nie zmienia się na tyle szybko, żeby stracił on na aktualności. W każdym razie większość miejsc, które autor zobaczył, pewnie w dalszym ciągu robi podobne wrażenie, a i mentalność ludzi raczej tak szybko się nie zmienia. Dlatego czas spędzony przy książce uważam za bardzo dobrze spożytkowany.
co-przeczytalam.blogspot.com
jeke5 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-09-28, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
,,Nebraska oznacza po prostu chwytającą za gardło surowość, pozorną pustkę i pozorny banał, przemoc i ból, nastrój płaskiej nostalgii."

,,Nebraska" to zapis dziewięciomiesięcznego pobytu Zbigniewa Białasa w Stanach Zjednoczonych w 2001 roku. Wyjechał do Omaha, gdzie studiował relacje z ekspedycji Lewisa i Clarka oraz wypraw Alexandra von Humboldta, brał udział w konferencjach i odczytach, a w wolnym czasie poznawał Amerykę.

Omaha jest miejscem, gdzie kończy się Wschód, a zaczyna prawdziwy Zachód. W pierwszych dniach po przyjeździe do miasta autor starał się zorganizować swój pobyt. Dopóki nie wynajął mieszkania mieszkał na uczelni w pokoju, w którym powiesiła się zakonnica, a obok znajdowała się pusta kaplica i regularnie o północy ,,ktoś" stukał w kaloryfer. Aby funkcjonować w USA należy mieć social security number, mieszkanie i prawo jazdy. Europejskie prawo jazdy nie jest honorowane w Ameryce i należy zdawać egzamin. Co ciekawe na egzamin przyjeżdża się własnym samochodem, choć nie ma się jeszcze prawa jazdy. Rodzice uczą dzieci jeździć samochodem po polach i ranczach.
Ameryka to dziwny kraj?
Często tak można pomyśleć, gdy czyta się o tym, że np. działają grupy wsparcia nie tylko dla alkoholików, hazardzistów czy chorych na nowotwory, ale także dla ludzi z zespołem niespokojnych nóg, będących w żałobie po swoich ukochanych zwierzętach lub dla rodziców, których córki są lesbijkami. Albo burdel zamieniony na hotel, w którego restauracji na ścianie wiszą wielgachne majtki oprawione w ramki. Inny przykład? Miasteczko Meadville, które w 2001 roku zamieszkiwały ... cztery osoby albo sklep monopolowy w Graceland, gdzie klient od sprzedawcy odgrodzony jest kuloodporną szybą rozpiętą od ściany do sufitu przez całą długość sklepu i przez szybę pokazuje palcem co chce kupić. Po zakupie butelka zawinięta w papier kanałem ląduje z drugiej strony.

Autor odwiedza wiele ciekawych miejsc np. Sun Studio, w którym Presley, B.B.King i Johnny Cash nagrywali muzykę rockandrollową; muzeum w Graceland, gdzie znajdują się pamiątki po Presleyu; Union Station; łuk Wrota Zachodu; Manhattan, rezerwat Pine Ridge, Park Narodowy Badlands, Wielkie Jeziora i wiele innych miejsc.

Dziennik napisany jest z humorem, zawadiacko, lekko i wiele w nim trafnych spostrzeżeń Europejczyka. Czyta się znakomicie o tych wszystkich kontrastach, paradoksach i odmiennych zwyczajach niż nasze. Oczywiście polecam:)
http://magiawkazdymdniu.blogspot.com/
Inka Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów