Opis ksiązki
Kup Teraz

Niebezpieczna rozgrywka

Ocena ( 4 osoby )
4.0
Wydawnictwo: Erica
Data wydania: 2012-01-01
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 978-83-62329-52-6
Liczba stron: 405
Dodał/a książkę:dona
Recenzja - Niebezpieczna rozgrywka
Gdy niebezpieczeństwo i przyjemność zaczynają iść w parze, łatwo stać się ostatecznym przedmiotem pożądania... W podziemnym półświatku Melbourne istnieją nocne kluby, które zaspokajają wszelkie fantazje i pragnienia swoich bywalców. Jednak dla Riley Jenson jeden z nich stał się przedmiotem obsesji. Riley, rzadkie połączenie wampira i wilkołaka, nie przyszła szukać w nim spełnienia swoich fantazji, lecz po to, żeby dopaść nieznanego mordercę, który wykorzystuje to modne miejsce spotkań jako swój teren łowiecki. Riley od razu znajduje jedyną przepustkę, która jest w stanie zaprowadzić ją do doskonale strzeżonego klubu: Jin - barman o boskim ciele, który może dać jej klucz do zdemaskowania zabójcy niepodobnego do żadnego, z którym dotychczas miał okazję zmierzyć się Departament. Prześladowana przez byłego współpracownika, który zszedł na złą drogę i nieustannie rozpraszana przez swojego eks-kochanka, Riley zagłębia się z Jinem w świat rozkoszy. Gdy niebezpieczeństwo i przyjemność zaczynają iść w parze, szokująca tajemnica wychodzi powoli na światło dzienne – Riley staje się ostatecznym przedmiotem pożądania…
Recenzja
justa21 Linia koment
Przeczytane:2012-10-30, Na półkach: Przeczytałem,

50 twarzy wilkołaczki

Angra Mainyu to bóg ciemności, odwieczny niszczyciel dobra. Karmi się przyjemnością, wynikającą z mroku i śmierci, a jego wyznawcy składają mu krwawe ofiary. Co jednak wspólnego to bóstwo ma z ekskluzywnym klubem Hunter`s Club i z piękną Riley Jenson – zmodyfikowanym genetycznie wilkołakiem?

Na to pytanie odpowie Keri Arthur, autorka dziewięciotomowego cyklu, poświęconego strażniczce o wyjątkowych upodobaniach s

szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
mirabell3012 plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-06-19, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Czytam regularnie w 2014 roku,Mam,
Kolejna części przygód wampiro-wilkołaczki Riley.Nie zawiodłam się i tym razem. Akcja, akcja i jeszcze raz akcja. Książka od której ciężko się oderwać.
Tala_1986 plusminus Linia koment
Przeczytane:2013-04-23, Ocena: 3, Na półkach: Przeczytałem,Do recenzji,Mam,

Świat się zmienia


Keri Arthur to jedna z najsłynniejszych, australijskich pisarek tworzących historie z gatunku paranormal romance. Polskim czytelnikom dała się poznać dzięki serii o przygodach półwilkołaka i półwampirzycy – Riley Jenson. Niebezpieczna rozgrywka to już czwarty tom tegoż właśnie cyklu.


Riley Jenson coraz bardziej wsiąka w środowisko strażników. Jednak tym co ją najbardziej przeraża w tejże sytuacji jest fakt, że ta praca z dnia na dzień podoba się jej bardziej niż sądziła. Do tego stopnia, że zaczyna wyzbywać się skrupułów w odnalezieniu rozwiązania sporawy nad jaką pracuje.


W Melbourne zaczyna szerzyć się plaga morderstw, których ofiarami stają się młode kobiety z dziwnymi, ale zagojonymi ranami na całym ciele. W każdym z tych przypadku jest wspólny modus operandi, ofiary zostały pozbawione wnętrzności i zupełnie osuszone z krwi. Jednak ten psychopatyczny morderca nie jest jedynym zmartwieniem Riley. Po pietach depcze jej bowiem Gautier, nie tylko największy wróg, ale także jeden z najlepszych wampirzych strażników jaki pracował w Departamencie i przeszedł na złą stronę mocy. Wampir wciąga kobietę w swoją chorą grę. Okazuje się, że obie sprawy mają więcej wspólnego niż ktokolwiek mógłby przypuszczać, a tropy jednej i drugiej prowadzą do clubów, które swoim klientom oferują spełnienie wszelkich fantazji. Riley zagłębia się w ten świat z pomocą Jina – niepozornego barmana, który okaże się kimś zupełnie innym.


Od samego początku autorka stara się wprowadzić mroczny klimat, od którego czytelnikowi przechodzą ciarki po plecach. Wszystko dlatego, że główna bohaterka od razu zostaje rzucona na głęboką wodę, a kolejne wydarzenia następują jedno po drugim w naprawdę szybkim tempie. Można by się było więc spodziewać, że czytelnik nie będzie miał nawet najmniejszego problemu z wciągnięciem się w fabułę Niebezpiecznej rozgrywki. Niestety nic bardziej mylnego. Już pominę fakt, że cały czas miałam wrażenie, że historia rozgrywa się gdzieś obok i bez większych emocji. To co mnie najbardziej denerwowało, to ciągłe przypominanie o powodach nieustannego rozwoju i odkrywania coraz to nowszych talentów paranormalnych przez główną bohaterkę. Jak dla mnie to wystarczyłoby zrobić to raz lub dwa na cały tekst książki, a nie co rozdział.


Przyznam, że nie tego się spodziewałam po dwóch poprzednich, które naprawdę mi się podobały. W tej części, tak jak w przypadku Wschodzącego księżyca, na czoło fabuły wysuwa się seks… seks… i jeszcze raz seks. Co gorsza trochę za bardzo zalatuje mi to „tematyką” iście z Greya. Natomiast sensacyjna strona powieści jest tylko bladym tłem bez większego wyrazu, czy też tempa akcji tak dobrze znanego w innych książkach z tego gatunku.


Dopiero kilka ostatnich rozdziałów ma w sobie to czego brakowało mi od samego początku, gdy zaczęłam czytać tę książkę, czyli akcji w najczystszej postaci. Oczywiście jeżeli pominiemy ciągłe rozmyślania Riley o poziomie jej pożądania i chęci jego zaspokojenia. Daje to nadzieję na nieco lepszy kolejny tom, być może wróci wtedy poziom i akcja jaką mieliśmy okazję poznać w tomie drugim i trzecim.


Podsumowując. Niebezpieczna rozgrywka niestety nie utrzymała poziomu poprzednich części, ale o tym wspominałam już nie raz w tej recenzji, dlatego nie chcę powtarzać się po raz kolejny. Muszę jednak przyznać, że bardzo ciekawym zabiegiem okazało się wprowadzenie do historii kolejnego nadnaturalnego elementu jakim są demony, aniołowie, starożytni kapłani oraz rytualne ofiary. Dlatego decyzję, czy sięgnąć po książkę, zostawiam Wam dla osobistego rozważenia.

asymaka plusminus Linia koment
Przeczytane:2013-01-25, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,52 książki,Mam,

Okładka niesamowicie przyciąga uwagę, dlatego przede wszystkim chciałam przeczytać ten tytuł, chociaż nie znam pierwszych trzech tomów serii "Zew nocy". Na szczęście dosyć szybko odnalazłam się w zakręconej i fantastycznej rzeczywistości tej książki i nie przeszkadzało mi to, że zaczęłam od części czwartej.


Główna bohaterka Riley Jenson, jest nieczęsto spotykanym połączeniem wilkołaka i wampira, takiego stworzenia jeszcze w książce nie spotkałam, ale też nie zaczytuję się w fantasy, więc nie wiem do końca, czy ktoś już takiego wątku wcześniej nie wymyślił. Riley próbuje złapać mordercę, paskudnie traktującego swe ofiary, opisy jego "wyczynów" powodowały u mnie dreszcze momentami, tak barwnie i dokładnie były bowiem przez autorkę zobrazowane.


Książka nie daje nam wytchnienia, wciąż coś się dzieje, nie możemy przystanąć i złapać tchu, bo stale jesteśmy w niebezpieczeństwie. Riley krąży na pograniczu zagrożenia, z jednej strony jej pragnienia, namiętność jako dziwnej istoty, z drugiej chęć wymierzenia sprawiedliwości, wreszcie ratowanie samej siebie i swojego życia, nic tu nie jest do końca zrozumiałe i realne. Mamy tu świat pełen tajemnic, niesamowitych postaci, nieprawdopodobnych zdarzeń, a wszystko przesiąknięte wielką namiętnością, która ocieka niemalże z każdej strony, a jednak... jednak mnie nie razi... bo to dopracowana, przemyślana fabuła, warta akcja, jedno wynika z drugiego, jedno z drugim się wiąże, a naszą bohaterkę można zrozumieć, pojąć jej zachowanie, jej stosunek do wielu spraw, aspektów życia, wreszcie staje ona przed wyborem tak trudnym dla niej samej i musi podjąć taką decyzję, by nie żałować, by nie oglądać się wstecz, by być szczęśliwą! Czy jej się to uda? Musicie przekonać się sami...

candylove27 plusminus Linia koment
Przeczytane:, Na półkach:

Przyszła kolej na moją już czwarte spotkanie z cyklem Zew Nocy, którego autorka jest Keri Arthur. Jest to seria o paranormalnych stworzeniach, gdzie główna bohaterka jest pół wampirem pół wilkołakiem. Wcześniejsze trzy tomy czytałam z zapartym tchem, tym razem odbyło się to w ten sam sposób. Tekst i poszczególne strony przelatywały mi przez palce i oczy. Znalazłam się w centrum wydarzeń i czekałam na to, co wydarzy się za moment.


 


Ale teraz do rzeczy. Należy tutaj zauważyć, że Niebezpieczna rozgrywka różni się w jakiś sposób od swoich poprzedniczek. To, co je łączy, to na pewno Gautier, były strażnik Departamentu Innych Ras, z którym Riley Jenson nie jest w zażyłych stosunkach, a który tak samo jak jego dawni pracodawcy, wydaje się poszukiwać rozpruwacza, który gwałci i wypatrasza kobiety. Rudowłosa wraz z innymi strażnikami próbuje odnaleźć sprawcę tej rzeźni. Śledztwo kierują ją do jednego z barów, w którym poznaje Jina. Miła rozmowa doprowadza ich do kolejnego spotkania, jednak mężczyzna ten wydaje się Riley podejrzany, a jego zbyt brutalne zachowanie w łóżku nie do końca jej odpowiada i, co najważniejsze, daje kolejny trop w prowadzonej sprawie.


 


Równocześnie, swoje własne śledztwo przeprowadza Quinn, który dotychczas był jednym z kochanków Rudowłosej hybrydy. Dowiadujemy się dzięki niemu o istnieniu demonów, które są bardzo istotnym punktem w dochodzeniu. Dla głównej bohaterki czas akcji nie jest zbyt korzystny, zbliża się bowiem pełnia, a co za tym idzie, przepełnia ją gorączka księżycowa. Ma dwóch stałych partnerów, wilkołaka Kellena, który jest w stosunku do niej opiekuńczy i bardzo czuły, a także wampira Quinna, którego już całkowicie przestałam lubić. Wydaje się wobec niej zbyt surowy i ogranicza jej przestrzeń, jakby chciał kontrolować wszystko co robi. W pierwszej części serii był on bardzo intrygującym mężczyzną o własnych wartościach i zasadach, jednak wraz z kolejnymi odsłonami, jest przedstawiany coraz chłodniej i obco. Dodatkowym partnerem Riley, jest wyżej wspomniany Jin, do którego ciągnie główną bohaterkę, jednocześnie odpychając.


 


Jak już napisałam w drugim akapicie mojej recenzji, Niebezpieczna rozgrywka jest inna od poprzednich części. Zrobił się z niej bardziej kryminał, niż książka typowo paranormalna. Jest w niej wiele akcji i zagadek. Pojawiają się zjawiska, których nie było wcześniej, co jest bardzo miłym zaskoczeniem i urozmaiceniem serii. Mimo swojego ciętego języka i bezpośredniości, Riley jest tutaj nieco poważniejsza, a co za tym idzie, dojrzalsza. Co prawda, dalej nią kierują hormony, jednak jest to związane z jej pochodzeniem i wilkołaczą naturą. Zauważyłam także, jakoby sama pisarka podszkoliła swój warsztat [a może także i tłumaczenie jest ciekawsze?] i stała się jeszcze bardziej kreatywna. Całą powieść, czyta się naprawdę szybko, sama nie wiedziałam, kiedy dotarłam do ostatniej strony. Wydarzenia gładko przepływają, a poszczególne wątki zazębiają się w zaskakujących momentach. Jest jednak jedna rzecz, którą mogłabym zarzucić autorce, ale niestety, nie mogę tego tutaj wyjawić, gdyż zniszczyłoby to wielu Wam przyjemność z lektury. Zapomniałabym o jeszcze jednym ważnym spostrzeżeniu. O ile wcześniejsze tomy były nafaszerowane scenami erotycznymi, o tyle tutaj, zostało to odpowiednio ograniczone. Sądzę, że jest to zabieg, który spodoba się większości czytelników, których raziła wielość opisów łóżkowych [bądź poza łóżkowych] wyczynów głównej bohaterki.


 


Więcej do dodania do tej książki nie mam. Osobiście nie mogę się doczekać kolejnej części Zewu Nocy, gdyż cykl naprawdę przypadł mi do gustu. Jestem także ciekawa, w jaką stronę Keri Arthur poprowadzi swą serię, oraz czym znowu mnie zaskoczy. Mam nadzieję, że wraz z następnymi odsłonami, Riley Jenson będzie coraz poważniejszą i rozsądniejszą kobietą i spotka wreszcie osobę, z którą będzie szczęśliwa. 


 


 

moniczyta plusminus Linia koment
Przeczytane:2012-11-07, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,
Mimo mojej niechęci do romansów paranormalnych - jakiś czas temu dałam się wciągnąć w dość skomplikowane perypetie Riley Jenson. Mało tego, ze dałam się wciągnąć to stałam się jej prawdziwą fanką.
Po lekturze trzeciego tomu nastąpiła dość długa przerwa. Wydawnictwo kazało fanom serii czekać dość długo na kolejny tom :)
Ale w końcu pojawił się i zachłannie zabrałam się za lekturę niebezpieczno - erotycznych przygód bohaterki.
Choć czwarty tom niezbyt odbiega od trzech pierwszych i miłośniczkom serii na pewno przypadnie do gustu to jestem nieco zawiedziona. Po napięciu jakie dawkowała nam autorka w trzech poprzednich tomach spodziewałam się czegoś nieco mocniejszego. Fakt było sporo mocnych scen jeżeli chodzi o erotykę. Niemniej jednak akcja wydawała mi się słabsza niż w poprzednich tomach. W sumie to sama nie potrafię sprecyzować dlaczego, ale jednak czegoś tej książce zabrakło...
Nie znaczy to jednak, że całkowicie mi się nie spodobała. Wręcz przeciwnie - czytałam ją z przejęciem i przysłowiowymi wypiekami na twarzy i w ogólnym rozrachunku nie można powiedzieć, że jest słaba.
Faktem jest jedna, ze wypadła nieco bardziej blado na tle trzeciej części, która była kapitalna.
Czytając "Niebezpieczną rozrywkę" miałam wrażenie jakby autorka była już nieco zmęczona tematem i żeby wypełnić brak pomysłu na akcję dodała znacznie więcej brutalnych scen , również tych erotycznych. Faktem bowiem jest , ze czwarty tom przygód Riley jest zdecydowanie bardziej brutalny od poprzednich. Dla jednych może to być plusem dla innych zdecydowanie nie.
Jeżeli chodzi o mnie to nie raziło mnie to zbytnio, a plastyczność opisów scen oraz charakterek głównej bohaterki zdecydowanie rekompensuje braki książki.
Myślę, ze fanek serii nie muszę zachęcać, a tym , którzy jeszcze nie mieli do czynienia z zadziorną dhampirką polecam całą serię
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
ajrin Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Dizzy Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Ruczek Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów