Okładka książki - Od pierwszego wejrzenia

Od pierwszego wejrzenia

Wydawnictwo: Między słowami
Data wydania: 2014-01-20
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 978-83-240-2491-9
Liczba stron: 464
Tytuł oryginału:
Język oryginału:
Tłumaczenie:
Ilustracje:
Dodał/a książkę: czytam

Ocena: 4.13 (8 głosów)

Timmie przeszła w życiu długą drogę. Nieszczęśliwe dzieciństwo i trudne początki dały jej siłę, by wspiąć się na sam szczyt. Dzięki talentowi i determinacji została słynną projektantką mody.

Za sukces zawodowy zapłaciła jednak wysoką cenę. Uczucia zawsze spychała na dalszy plan, mimo że coraz bardziej doskwierała jej samotność. I wtedy na jej drodze pojawił się Jean-Charles.

Okazało się jednak, że na jej ukochanym ciążą zobowiązania z przeszłości, kochanków dzielą kontynenty, a los skrywa przed nimi niejedną niespodziankę.

Co zrobić, gdy trzeba wybierać pomiędzy sercem a rozumem? Jak wiele można poświęcić w imię miłości?

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika - justa21
justa21
Przeczytane:2015-01-11, Ocena: 4, Przeczytałem,

Lekarstwo na samotność

 

Miłość nie dba o konwenanse, nie zagląda w metrykę, nie pyta o miejsce zamieszkania czy stan konta. Prawdziwa miłość jest w stanie przezwyciężyć wszystkie trudności, by ostatecznie zatriumfować. Taki właśnie obraz miłości, nieco idealistyczny, choć nie zawsze nierealny, znajdziemy w powieściach królowej romansu, Danielle Steel. Już od wielu lat, wydając kolejne powieści, wplata ona w życie swoich bohaterów rozmaite tragedie, choć zazwyczaj lekiem na całe zło tego świata jest na kartach książki właśnie miłość. Karmiąc nas jej wersją pozbawioną cieni (i cierni), autorka wlewa w nasze serca nadzieję, że my również możemy poznać takie obezwładniające, szalone i cudowne uczucie. I tak naprawdę nie wiadomo, kiedy i gdzie miłość nas dopadnie…

 

Do Timmie, założycielki i głównej projektantki, a zarazem dyrektora firmy produkującej ubrania dla kobiet i mężczyzn, miłość przyszła niespodziewanie podczas gwałtownej choroby. To okropny ból brzucha sprawił, że kobieta zgodziła się na wizytę lekarza, Jeana-Charlesa Verniera, zmieniając tym samym swoje życie. Jak jednak budować coś wspólnie, jak snuć plany, kiedy kochanków dzieli kontynent, a na dodatek on jest żonatym mężczyzną, któremu poczucie obowiązku wobec małżonki i dzieci nie pozwoli na odejście? O tym, co można poświęcić dla miłości, a czego tak naprawdę poświęcać nie warto, przekonamy się podczas lektury książki Od pierwszego wejrzenia. Mimo mało oryginalnego pomysłu na fabułę, autorce udało się wykreować wciągającą historię, nie pozbawioną jednak wad. Niestety, z upływem lat Danielle Steel nabrała denerwującego zwyczaju rozciągania akcji w nieskończoność, co skutkuje nic nie wnoszącymi do tematu opisami czy dialogami pozbawionymi głębszego sensu i znaczenia. To, co może irytować w powieści, to również nawarstwienie wątków w końcowej części książki, przez co całej historii brakuje autentyczności. Ileż bowiem plag może spaść na kochanków na ostatnich pięćdziesięciu stronnicach, kiedy czterysta je poprzedzających sprowadzało się niemal wyłącznie do opisów podróży i zajęć Timmie, opiewania jej zalet oraz opłakiwania śmierci jej synka? Jednak miłośników gatunku namawiam, by nie zrażali się mankamentami, zwracając uwagę na to, co Steel wychodzi najlepiej – na triumf uczucia, bowiem nie brak tu klasycznego happy endu.

 

Timmie poznaje Jeana-Charlesa, kiedy przylatuje do Francji w interesach. Atak wyrostka zmusza ją do wizyty w szpitalu i wówczas zdaje sobie sprawę, że tak naprawdę, pomimo pieniędzy, które zarobiła i imperium, którego zbudowała, nie ma nawet nikogo, kto potrzymałby ją za rękę. Jean-Charles jako jedyny dostrzegł w jej oczach nie tylko panikę, ale też dojmujący smutek i samotność, dlatego też szczególnie zainteresował się pacjentką. Z czasem z ich wspólnych rozmów, również osobistych, narodziło się uczucie przyjaźni, które przetrwało nawet rozstanie. I choć bronili się przed miłością, choć bycie razem oznaczałoby dla niego zburzenie dotychczasowego życia i porzucenie żony oraz osłabienie stosunków z dziećmi, był zdecydowany nawet na taki krok. Na przeszkodzie stanął jednak zły stan zdrowia żony, u której zdiagnozowano raka – co byłby wart mężczyzna, który w takiej sytuacji zdecydowałby się na zadanie jej kolejnego ciosu?

 

Timmie zgodziła się poczekać na zakończenie leczenia - tyle tylko, że choroba to tylko pierwsza z przeszkód, które uniemożliwiły Jeanowi-Charlesowi działanie. Wkrótce pojawiają się również inne problemy, wraz z którymi przychodzi pytanie, czy mężczyzna kiedykolwiek zamierza opuścić swoją rodzinę. Dla Timmie to niezwykle bolesna sytuacja, bowiem już została porzucona – przez swojego męża, a także przez rodziców. Teraz jednak nie może myśleć wyłącznie o sobie…

 

Od pierwszego wejrzenia to jedna ze słabszych powieści Danielle Steel nie tylko z uwagi na schematyczność, ale też zbędne opisy czy wątki, zaburzające płynność lektury i nie wnoszące nic nowego do historii. Źle zostały wyważone również proporcje oraz natężenie emocji, w rezultacie otrzymujemy niezwykłe natężenie różnych wątków na ostatnich kilkudziesięciu stronach. Postaciom brak autentyzmu, mało wiarygodny jest również przebieg wydarzeń, przez co niezmiernie trudno wczuć się w sytuację bohaterów, o przeżywaniu miłosnych uniesień już nie mówiąc. Mam nadzieję, że Steel nie stanie się jedną z tych autorek, które dla ilości poświęcają jakość. Na razie jednak niebezpiecznie zbliża się do granicy, po przekroczeniu której w miłość przez nią opisaną nie uwierzy już nikt.

Link do recenzji
Avatar użytkownika - Eli1605
Eli1605
Przeczytane:2016-11-11, Ocena: 5, Przeczytałem,
Timmie jest kobietą sukcesu. Niewiele osób wie, jak ciężkie miała dzieciństwo, przeżyła śmierć dziecka. W jej życiu trudno o miłość i ona pogodziła się z tym. Ale los czasami bywa łaskawy, na koniec nagrodził Timmie. Spotkała ona miłość swojego życia i chociaż nie było łatwo, są już razem.
Link do opinii
Avatar użytkownika - kingaz86
kingaz86
Przeczytane:2016-06-05, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 w 2016,
Timmie przeszła w życiu długą drogę. Nieszczęśliwe dzieciństwo i trudne początki dały jej siłę, by wspiąć się na sam szczyt. Dzięki talentowi i determinacji została słynną projektantką mody. Za sukces zawodowy zapłaciła jednak wysoką cenę. Uczucia zawsze spychała na dalszy plan, mimo że coraz bardziej doskwierała jej samotność. I wtedy na jej drodze pojawił się Jean-Charles. Okazało się jednak, że na jej ukochanym ciążą zobowiązania z przeszłości, kochanków dzielą kontynenty, a los skrywa przed nimi niejedną niespodziankę. Co zrobić, gdy trzeba wybierać pomiędzy sercem a rozumem? Jak wiele można poświęcić w imię miłości?
Link do opinii
Avatar użytkownika - wages
wages
Przeczytane:2015-06-13, Ocena: 3, Przeczytałem, 52 książki - 2015 rok,
Timmie to bardzo znana i bogata projektantka ubrań, która ma wszystko co można kupić za pieniądze, ale brakuje jej miłości mężczyzny i dziecka. Po bardzo traumatycznych przeżyciach w dzieciństwie udało jej się osiągnąć sukces w życiu zawodowym, wyjść za mąż, urodzić synka. Niestety los okazał się okrutny i zabrał jej najbliższych. Teraz Timmie zakończyła kolejny przelotny związek i spotkała mężczyznę, który okazał się miłością jej życia. Niestety los znów nie jest łaskawy i piętrzy na drodze zakochanych same poważne problemy. Przeczytałam, ale bez emocji. Jedynie dostateczny :)
Link do opinii
Avatar użytkownika - patkabm
patkabm
Przeczytane:2014-07-05, Ocena: 4, Przeczytałem, 52 książki 2014,
Czy można się zakochać od pierwszego wejrzenia będąc kobietą po 40, kobietą niezależną, bogatą?? Nie można. Timmie jest znaną projektantką mody, jej życie zawodowe jest wspaniałe, niestety życie osobiste w ogóle nie istnieje. Dopóki nie spotyka w Paryżu przystojnego lekarza Jean-Charlsa i ... Dobry romans na upalne, wakacyjne dni. Fabuła nieskomplikowana, ale nie jest też nudna.
Link do opinii
Avatar użytkownika - joakrz1983
joakrz1983
Przeczytane:2014-05-26, Ocena: 6, Przeczytałem, 52 książki - 2014, Mam,
Bardzo fajna zabawna książka przy której człowiek śmieje się i płacze. Wciąga niesamowicie, polecam. ,,Od Pierwszego Wejrzenia" to pierwsza książka Danielle Steel, która mnie na samym poczatku rozczarowała. Z pełna odpowiedzialnością muszę napisać że książkę powinno się podzielić na pół, przez pierwsze 200 stron, czytało mi się ją szalenie ciężko. Wyobrażałam sobie nawet, że autorka pisząc ją była albo chora, albo potwornie zmęczona, ale równie dobrze mogą to być tylko moje wyobrażenia. Zaskoczeniem było dla mnie to, że gdy już spisałam książkę na straty i myślałam, że będzie to pierwszy egzemplarz, który będę musiała zaliczyć do niewypałów, okazało się że jednak nie jest tak źle. A z każdą kolejną stroną było coraz lepiej, aż w końcu z uśmiechem czytałam Od Pierwszego Wejrzenia. Napisałabym, żebyście minęli pierwsze 200 stron książki, ale tak na prawdę to bardzo potrzebne strony, bardzo wiele wyjaśniają choć na poczatku człowiek ma wrażenie, że to jakiś zapełniacz, coś czego nie powinno być, bo zupełnie nic nie wynika z tej treści i nic nie wnosi. Gwarantuję że jeśli dobrniecie dalej, to nie będziecie chcieli skończyć. Ta książka była dla mnie zaskoczeniem zarówno na samym poczatku, bo wydawało mi się że wieje nudą, jak i na samym końcu bo nie mogłam się od niej oderwać. Bohaterką książki jest Timmie O'Neill - czterdziestoośmioletnia kobieta, którą w życiu spotkało wiele złego. W wieku pięciu lat straciła w wypadku samochodowym rodziców i trafiła do sierocińca. Mimo, że była małą dziewczynką, to jednak na adopcję była już ,,za stara". Nie sprawdziły się również w jej przypadku rodziny zastępcze, które wielokrotnie ją odsyłały z powrotem. Mimo tych smutnych i trudnych początków swego życia, Timmie osiągnęła bardzo wiele. Jest teraz bowiem znaną na całym świecie uznaną projektantką mody, kobietą bardzo zamożną i wpływową. Wszystko to zawdzięcza wyłącznie sobie, swojej pracowitości i talentowi. Praca to wszystko, czym Timmie żyje - w życiu osobistym bowiem los nie szczędził jej przykrych i bardzo bolesnych doświadczeń. Kilkanaście lat temu straciła swojego ukochanego synka, a mąż okazał się homoseksualistą i opuścił ją dla innego. Od tego czasu Timmie nie związała się ,,na poważnie" z żadnym mężczyzną i poświęciła się bez reszty karierze zawodowej. Owszem od czasu do czasu wchodziła w związki z różnymi mężczyznami, ale z żadnym nie połączyło jej głębsze uczucie. Byli to zwykle młodsi od niej panowie, z którymi można było mile spędzić wolny czas, głównie w weekendy, ale nic poza tym. Aż do chwili, gdy w Paryżu, gdzie znalazła się na corocznych pokazach swojej kolekcji, poznała Jean-Charles'a - francuskiego lekarza, który serdecznie zaopiekował się Timmie w czasie jej choroby. Czy była to rzeczywiście miłość od pierwszego wejrzenia? Czy los pozwoli tym dwojgu mocno doświadczonym już przez życie ludziom stworzyć coś niebywałego i pięknego? Zapraszam do lektury powieści, gdzie na te pytania znajdziecie odpowiedź.
Link do opinii
Avatar użytkownika - takahe
takahe
Przeczytane:2014-04-24, Ocena: 3, Przeczytałem, 52 książki w 2014 roku, Mam, Wygrane,
"Od pierwszego wejrzenia" to moja pierwsza przeczytana książka tej autorki. Wielu moich znajomych zachwyca się twórczością tej pani dlatego i ja postanowiłam sięgnąć po jej twórczość (tym bardziej że książkę mam na własność dzięki wygranej w granice.pl) i niestety nie mogę stwierdzić że jestem zadowolona. Książka jest nudnawa i czytelnik może odnieść wrażenie że pisana została dla ilości stron a nie jakości treści. Timmie jest kobietą sukcesu- słynną projektantką mody. W życiu zawodowym odnosi nie małe sukcesy w prywatnym jest nieco gorzej (rozwód, ciągłe "romanse" z utrzymankami i karierowiczami, brak upragnionego dziecka) lecz wydaje się że zdołała się z tym pogodzić aż do dnia w którym w czasie podróży bohaterka rozchorowuje się. Poznaje ona lekarza, zakochuje się od tzw pierwszego wejrzenia lecz lekarz jest żonaty. I tu się dopiero zaczyna prawdziwa akcja. :)
Link do opinii
Bardzo chce przeczytać " od pierwszego wejrzenia " ksiazka przyda mi sie do mojej pracy maturalnej na temat miłości ;)
Link do opinii
Avatar użytkownika - justa21
justa21
Przeczytane:2015-01-11, Ocena: 4, Przeczytałem,

Lekarstwo na samotność

Miłość nie dba o konwenanse, nie zagląda w metrykę, nie pyta o miejsce zamieszkania czy stan konta. Prawdziwa miłość jest w stanie przezwyciężyć wszystkie trudności, by ostatecznie zatriumfować. Taki właśnie obraz miłości, nieco idealistyczny, choć nie zawsze nierealny, znajdziemy w powieściach królowej romansu, czyli Danielle Steel. Już od wielu lat, wydając kolejne powieści, wplata ona w życie swoich bohaterów rozmaite tragedie, choć zazwyczaj lekiem na całe zło tego świata jest na kartach książki właśnie miłość. Karmiąc nas jej wersją pozbawioną cieni (i cierni), autorka wlewa w nasze serca nadzieję, że my również możemy poznać takie obezwładniające, szalone i cudowne uczucie. I tak naprawdę nie wiadomo, kiedy i gdzie ta miłość nas dopadnie…

Do Timmie, założycielki i głównej projektantki oraz zarazem dyrektora firmy produkującej ubrania dla kobiet i mężczyzn, miłość przyszła niespodziewanie, podczas gwałtownej choroby. To okropny ból brzucha sprawił, że kobieta zgodziła się na wizytę lekarza, Jeana-Charlesa Verniera, zmieniając tym samym swoje życie. Jak jednak budować coś wspólnie, jak snuć plany, kiedy kochanków dzieli kontynent, a na dodatek on jest żonatym mężczyzną, któremu poczucie obowiązku wobec małżonki i dzieci, nie pozwoli na odejście? O tym, co można poświęcić dla miłości, a czego tak naprawdę poświęcać nie warto, przekonamy się podczas lektury książki „Od pierwszego wejrzenia”. Mimo mało oryginalnego pomysłu na fabułę, autorce udało się wykreować wciągającą historię, nie pozbawioną jednak wad. Niestety, z upływam lat, Danielle Steel nabrała denerwującego zwyczaju rozciągania akcji w nieskończoność, co skutkuje nic nie wnoszącymi do tematu opisami czy dialogami pozbawionymi głębszego sensu i znaczenia. To co może irytować w powieści, to również nawarstwienie wątków w końcowej części książki, przez co całej historii brakuje autentyczności. Ileż bowiem plag może spaść na kochanków na ostatnich pięćdziesięciu stronnicach, kiedy czterysta je poprzedzających sprowadzało się niemal wyłącznie do opisów podróży i zajęć Timmie, opiewania jej zalet oraz opłakiwania śmierci jej synka. Jednak sympatyków gatunku namawiam, by nie zrażali się mankamentami, zwracając uwagę na to, co Steel wychodzi najlepiej – na triumf uczucia, bowiem nie brak tu klasycznego happy endu.

Timmie poznaje Jeana-Charlesa, kiedy przylatuje do Francji w interesach. Atak wyrostka zmusza ją do wizyty w szpitalu i wówczas zdaje sobie sprawę, że tak naprawdę, pomimo pieniędzy, które zarobiła i imperium, którego zbudowała, nie ma nawet nikogo, kto potrzymałby ją za rękę. Jean-Charles jako jedyny dostrzegł w jej oczach nie tylko panikę, ale dojmujący smutek i samotność, dlatego też szczególnie zainteresował się pacjentką. Z czasem z ich wspólnych rozmów, również osobistych, narodziło się uczucie przyjaźni, które przetrwało nawet rozstanie. I choć bronili się przed miłością, choć bycie razem oznaczałoby dla niego zburzenie dotychczasowego życia i porzucenie żony oraz osłabienie stosunków z dziećmi, był nawet zdecydowany na taki krok. Na przeszkodzie stanął jednak zły stan zdrowia żony, u której zdiagnozowano raka – co byłby wart mężczyzna, który w takiej sytuacji zdecydowałby się na zadanie kolejnego ciosu?

Timmie zgodziła się poczekać na zakończenie leczenia, tyle tylko, że choroba to tylko pierwsza z przeszkód, które uniemożliwiły Jeanowi-Charlesowi działanie. Wkrótce pojawiają się również inne problemy, wraz z którymi przychodzi pytanie, czy mężczyzna kiedykolwiek zamierza opuścić swoją rodzinę. Dla Timmie to niezwykle bolesna sytuacja, bowiem już została porzucona – przez swojego męża, a także przez rodziców. Teraz jednak nie może myśleć wyłącznie o sobie …

„Od pierwszego wejrzenia” to jedna ze słabszych powieści Danielle Steel, nie tylko z uwagi na schematyczność, ale zbędne opisy czy wątki, zaburzające płynność lektury i nie wnoszące nic nowego do historii. Źle zostały wyważone również proporcje oraz natężenie emocji, w rezultacie otrzymujemy niezwykłe natężenie różnych wątków na ostatnich kilkudziesięciu stronach. Postaciom brak jest autentyzmu, mało wiarygodny jest również przebieg wydarzeń, przez co niezmiernie trudno jest nam wczuć się w sytuację bohaterów, o przeżywaniu miłosnych uniesień już nie mówiąc. Mam nadzieję, że Steel nie stanie się jedną z tych autorek, które dla ilości poświęcają jakość, choć niebezpiecznie zbliża się ona do granicy, po przekroczeniu której w miłość przez nią wykreowaną nie uwierzy już nikt.

 

Inne książki autora
Światło moich oczu
Danielle Steel0
Okładka ksiązki - Światło moich oczu

Jedyna autobiograficzna książka Danielle Steel, swoisty hołd, który pisarka składa swemu tak młodo zmarłemu synowi, utalentowanemu poecie, kompozytorowi...

Pierścionki
Danielle Steel0
Okładka ksiązki - Pierścionki

Romans pięknej Kasandry von Gottahard z wziętym pisarzem kończy się tragicznie dla nich obojga: on ginie z rąk hitlerowców, ona popełnia samobójstwo, zostawiając...

Reklamy