Okładka książki - Pani Einstein

Pani Einstein

Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2017-01-09
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN: 978-83-240-4177-0
Liczba stron: 320
Tytuł oryginału:
Język oryginału:
Tłumaczenie:
Ilustracje:
Dodał/a książkę: czytam

Ocena: 5 (4 głosów)

Jesień 1896 roku. Mileva ma dwadzieścia jeden lat i jako jedna z pierwszych kobiet rozpoczyna studia fizyczne na uniwersytecie w Zurychu. Uważa, że jej kalectwo przekreśla szanse na miłość. Postanawia w pełni poświęcić się nauce. Jest nieprzeciętnie inteligenta, ambitna i zamierza wiele osiągnąć. Studiujący z nią Albert zakochuje się w jej niezwykłym umyśle i niedoskonałym ciele. W ich małżeństwie jest miejsce nie tylko na miłość, ale też na wspólną pasję. Kilkanaście lat później świat zachwyca się odkryciami Einsteina. Nikt nie pyta jak ich dokonał, nikt nie wspomina o Milevie. Wciągająca i poruszająca historia żony Einsteina, genialnej fizyczki, której wkład w naukę został zapomniany. Kim była i dlaczego nic o niej nie wiemy?

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika - alison2
alison2
Przeczytane:2017-01-27, Przeczytałem, 30 książek 2017,

Od czasu do czasu stykamy się z powieściami stawiającymi pod znakiem zapytania fakty, które uznawaliśmy za absolutnie pewne. Pani Einstein to właśnie jedna z takich książek. Z jednej strony - wciągająca opowieść o nieprzeciętnej kobiecie, z drugiej - mocny argument przeciwko szalenie znanej i poważanej postaci. Gdzie kończy się prawda, a zaczyna fikcja? Odpowiedź na to pytanie znają chyba tylko pan i pani Einstein...

 

Jesienią 1896 roku młoda Mileva jako jedna z pierwszych kobiet rozpoczyna studia fizyczne na uniwersytecie w Zurychu. Wszyscy są przekonani, że dla kalekiej dziewczyny, która nie ma szans na małżeństwo, nauka jest jedynym rozwiązaniem. Mileva okazuje się niezwykle inteligentną i pojętną młodą damą. Wkrótce zaczyna się nią interesować inny student, niejaki Albert Einstein. Wszystko wskazuje na to, że szczęście wreszcie uśmiechnęło się do kobiety i że trafiła na kogoś, kto nie tylko będzie ją kochał, ale również będzie wspierał jej dalszy intelektualny rozwój. Rzeczywistość okazuje się jednak zupełnie inna. Ten, w którym pokładała największe nadzieje, coraz bardziej skupia się na własnym sukcesie...

 

Pani Einstein wciąga już od pierwszych stron. Poznajemy nie tylko niezwykle utalentowaną kobietę, której przyszło żyć w bardzo skomplikowanych czasach, ale również mężczyznę, którego zwykle postrzega się jako geniusza, tu jednak przedstawionego jako zwykłego człowieka. Mało tego: bazując na autentycznych informacjach, autorka kreuje portret mężczyzny, który - podążając ścieżką sławy - nie tylko nie wspiera utalentowanej żony, ale wręcz kradnie owoce jej pracy. Choć Marie Benedict zaprzecza, by książka miała podważać autorytet znanego uczonego, czytając powieść wzbierają w czytelniku złość i niechęć. Czy Albert Einstein rzeczywiście mógł być tak podły w stosunku najbliższych sobie osób? Czy reputacja była dla niego ważniejsza niż własne dziecko? Czy sam kiedykolwiek doszedłby do genialnych teorii? Pani Einstein to z pewnością zaproszenie do dalszych poszukiwań, do odkrywania kolejnych szczegółów z życia znanego człowieka. Być może również z życia jego małżonki, bo w końcu książka opowiada przede wszystkim o niej. Warto poznać jej trudne losy, poznać skomplikowane realia, w jakich żyła. A zamykając książkę, warto pomyśleć, jak wiele wyrzeczeń musiała znieść kobieta, by móc studiować, decydować o swoim losie.

 

Książkę czyta się niezwykle szybko, bo i losy Milevy są szalenie wciągające. Marie Benedict zdołała wykorzystać bardzo frapujący temat i stworzyć opowieść, która porusza i wywołuje szereg emocji. Zachęcam do lektury.

Link do recenzji
Avatar użytkownika - papetka
papetka
Przeczytane:2017-02-04, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki 2017,
Szalonego naukowca Alberta Einsteina nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Z jego teorią względności na lekcjach fizyki zapoznaje się każdy uczeń, ale... . No właśnie, czy prawdą jest informacja, która w latach 80. XX wieku obiegła świat naukowy, że rzeczona teoria to wspólne dzieło pana i pani Eistein? Czy wielu spośród nas, laików zdawało sobie sprawę, że pierwsza żona geniusza studiowała razem z nim fizykę? Że była wybitnym umysłem fizyczno-matematycznym? Że w bezwzględnych dla kobiet czasach (patriarchat, kobiety miały zajmować się prowadzeniem domu), ta serbska dziewczyna przyjechała do Zurychu i studiowała? Że posiadała większą wiedzę od kolegów - co najprawdopodobniej dla swoich celów wykorzystał Einstein? Że pasje do nauk ścisłych zaszczepił w niej ojciec? Niestety, związek Milewy i Alberta był związkiem toksycznym. Czytając powieść, widzimy jak laureat Nagrody Nobla zmienia się na niekorzyść. Widzimy też niestety, upadek jego żony. Milewa dla ukochanego mężczyzny rezygnuje ze swoich planów i ambicji. Znosi upokorzenia, jest uległa, bo nie chce zostać rozwódką. Marie Benedict próbuje odpowiedzieć na pytanie: ile może znieść kobieta i do czego może doprowadzić toksyczna miłość. Milewa poznaje Marię Skłodowską-Curie, która właśnie została laureatką Nagrody Nobla. Jakże na jej tle blado wypada pani Einstein i jej mąż. Polka realizowała się zawodowo, miała kochającego męża, który był dla niej wsparciem i który publicznie podkreślał wkład żony w odkrycia naukowe. Einstein natomiast wszystkie sukcesy przypisywał tylko sobie, nigdy słowem nie wspomniał, że Milewa była współautorką jego teorii. Mało tego, pod koniec małżeństwa traktował żonę jak służącą. Cieszył się nawet, że odkryła jego romans. Im bardziej zagłębiałam się w tę zbeletryzowaną biografię, tym częściej miałam ochotę wstrząsnąć Milewą. Może gdyby szybciej zakończyła ten nieszczęśliwy związek, jej życie potoczyłoby się inaczej?
Link do opinii
Avatar użytkownika - aishatsw
aishatsw
Przeczytane:2017-01-26, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam, Od wydawnictw, Przeczytane, Ulubione,
Napisana przez Marie Benedict powieść to idealna okazja, by poznać Milevę Marić i historię jej związku z Albertem Einsteinem. Skąd pochodziła? Jaka była? W jakich okolicznościach zrodziła się miłość, która połączyła dwa, tak genialne umysły? Przystępna historia opowiedziana z perspektywy kobiety, dla której wpierw liczą się tylko nauka, wiedza i oczekiwania, jakie względem niej mają ukochani rodzice, które następnie ustępują przed miłością, przywiązaniem, macierzyństwem i rodziną. Z powieści wyłania się obraz kobiety zdecydowanej, zdolnej i ambitnej, która chce wiele osiągnąć w świecie nauki. Dla ukochanego mężczyzny rezygnuje jednak ze swoich ambicji, pozwala, by wspólne opracowania publikował wyłącznie jako własne. Jako główna narratorka Mileva prowadzi czytelnika przez kolejne lata swego życia, odsłaniając przed nim własne nadzieje, uczucia i rozczarowania. Poznając tak przedstawione losy jej samej, jak i związku z noblistą, trudno poskromić emocje i niezbyt przyjemne odczucia względem Alberta. Pani Einstein to powieść, która opisuje także trudności, z jakimi musiały zmierzyć się w tamtych czasach kobiety, które chciały studiować i poświęcić się nauce. Przez otoczenie były traktowane jak wyrzutki, ponieważ nie zamierzały poświęcić się roli matek i żon. Przez mężczyzn były wyszydzane, atakowane i szykanowane, gdyż nie chcieli oni przyjąć do wiadomości, że kobieta może być równie o ile nie bardziej inteligenta niż oni. Z takimi problemami musiała zmierzyć się także Mileva Marić. Czy dlatego nie publikowała pod własnym nazwiskiem i zgadzała się, by było pomijane we wspólnych publikacjach? Polecam gorąco Waszej uwadze powieść o Pani Einstein, to naprawdę ciekawa, zajmująca lektura, na dodatek podana w lekkiej i przystępnej formie.
Link do opinii
Avatar użytkownika - alison2
alison2
Przeczytane:2017-01-27, Ocena: 5, Przeczytałem, 30 książek 2017,

Od czasu do czasu stykamy się z powieściami, które potrafią strasznie namącić w głowie i stawiają pod znakiem zapytania fakty, które uznawaliśmy za absolutnie pewne. "Pani Einstein" to właśnie jedna z takich książek. Z jednej strony wciągająca opowieść o nieprzeciętnej kobiecie, z drugiej mocny argument przeciwko szalenie znanej i poważanej postaci. Gdzie kończy się prawda a zaczyna fikcja? Odpowiedź na to pytanie zna chyba tylko pan i pani Einstein...

Jesienią1896 roku, młoda Mileva jako jedna z pierwszych kobiet rozpoczyna studia fizyczne na uniwersytecie w Zurychu. Wszyscy są przekonani, że dla kalekiej dziewczyny, która nie ma szans na małżeństwo, nauka jest jedynym rozwiązaniem. Mileva okazuje się być niezwykle inteligentną i pojętną młodą damą. Wkrótce zaczyna się nią interesować inny student, niejaki Albert Einstein. Wszystko wskazuje na to, że szczęście wreszcie uśmiechnęło się do kobiety i trafiła na kogoś, kto nie tylko będzie ją kochał, ale również będzie wspierał jej dalszy intelektualny rozwój. Rzeczywistość okazuje się jednak zupełnie inna. Ten, w którym pokładała największe nadzieje coraz bardziej skupia się na własnym sukcesie...

"Pani Einstein" wciąga już od pierwszych stron. Poznajemy nie tylko niezwykle utalentowaną kobietę, której przyszło żyć w bardzo skomplikowanych czasach, ale również i człowieka, którego zwykle postrzega się w kategoriach geniusza, tu przedstawionego jako zwykłego człowieka. Mało tego, bazując na autentycznych danych, autorka kreuje mężczyznę, który podążając ścieżką sławy, nie tylko nie wspiera utalentowanej żony, ale wręcz kradnie owoce jej pracy. Choć Marie Benedict zaprzecza, by książka miała podważać autorytet znanego uczonego, czytając powieść wzbiera się w nas złość i niechęć. Czy Albert Einstein rzeczywiście mógł być tak podły w stosunku najbliższych sobie osób. Czy reputacja była dla niego ważniejsza niż własne dziecko? Czy sam kiedykolwiek doszedłby do swych genialnych teorii? "Pani Einstein" to z pewnością zaproszenie do dalszych poszukiwań, odkrywania kolejnych, autentycznych szczegółów z życia jakże znanego człowieka. Być może również jego małżonki, bo w końcu książka jest przede wszystkim o niej. Warto poznać jej trudne losy, zanurzyć się w skomplikowanych realiach, w których żyła. A zamykając książkę, pomyśleć, jak wiele wyrzeczeń musiała przejść kobieta, by w dzisiejszych czasach móc studiować, decydować o swoim losie.

Książkę czyta się niezwykle szybko, bo i losy Milevy są szalenie wciągające. Marie Benedict zdołała wykorzystać bardzo frapujący temat i stworzyć opowieść, która porusza i wywołuje szereg emocji. Zachęcam do lektury.

Inne książki autora
Pani Einstein
Marie Benedict0
Okładka ksiązki - Pani Einstein

Jesień 1896 roku. Mileva ma dwadzieścia jeden lat i jako jedna z pierwszych kobiet rozpoczyna studia fizyczne na uniwersytecie w Zurychu. Uważa, że jej...

Top 5 książek
Złodziejka książek
Markus Zusak
Okładka książki - Złodziejka książek
Ostatnia królowa
Gortner C.W.
Okładka książki - Ostatnia królowa
Dziewczyny z Syberii
Anna Herbich
Okładka książki - Dziewczyny z Syberii
Reklamy