Okładka książki - Panie z Cranford

Panie z Cranford

Wydawnictwo: Czytelnik
Data wydania: 1970-01-01
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788379434794
Liczba stron: 192
Tytuł oryginału:
Język oryginału:
Tłumaczenie:
Ilustracje:
Dodał/a książkę: dona

Ocena: 4.57 (7 głosów)

Adaptacja powieści Elizabeth Gaskell... Mary Smith trafia do domu swoich ciotek - dwóch starych panien o skrajnie różnych charakterach: rozważnej, ale despotycznej Deborah, i romantycznej Matty. W tym samym czasie w Anglii zaczyna się rewolucja przemysłowa - i idąca za tym rewolucja społeczna. A pieniądze stają się ważniejsze niż podziały klasowe czy tradycja. Początkiem zmian w Cranford okazuje się przybycie do miasteczka młodego i przystojnego lekarza - Franka Harrisona. I to nie tylko z powodu rewolucyjnych metod medycznych przez niego stosowanych, ale ze względu na wrażenie, jakie robi na wielu miejscowych kobietach... Wzruszająca, a jednocześnie dowcipna historia jednego roku z życia mieszkańców niewielkiego miasteczka, pełnego codziennych absurdów, wielkich tragedii, romansów i strachu przed nowym i nieznanym.

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika - zaczytana_owca
zaczytana_owca
Przeczytane:2016-03-14, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki 2016, domowe zapasy,
Książka rewelacyjnie ukazuje codzienne życie mieszkanek tytułowego Cranford - ich bolączek i radości. Z dzisiejszej perspektywy ich dylematy mogą nam się wydawać śmieszne, ale w tamtym okresie z pewnością takie nie były. Książkę bardzo dobrze mi się czytało, tak jak się spożywa dobry deser po ciężkim dniu i delektuje się jego smakiem, mimo że nie ma ona rozwiniętej akcji - wszystko w książce toczy się powoli, ale to akurat stanowi jej urok. ps. Opis książki na tym serwisie według mnie bardziej pasuje do serialu, jaki nakręcono na podstawie ,,Pań z Cranford".
Link do opinii
Elizabeth Gaskell - nazwisko tej dziewiętnastowiecznej angielskiej pisarki "prześladowało" mnie już od dłuższego czasu. Miałam szczere chęci poznać jej utwory, tyle, że jakoś nie było ich skąd wziąć - w naszej bibliotece ich nie ma, znajomi od których od czasu do czasu coś pożyczam też nie mieli, wydawnictwa z którymi w jakimś stopniu współpracuję nastawione są na zupełnie inną literaturę, a na zakupy nałożyłam sobie w ubiegłym roku całkowite embargo... I pewnie dalej znałabym panią Gaskell tylko i wyłącznie z nazwiska gdyby nie półeczka z książkami w Biedronce ;) Postanowienie niekupowania książek zostało zepchnięte w głąb świadomości a ja stałam się szczęśliwą posiadaczką dwóch książek wzmiankowanej autorki - "Panie z Cranford" oraz "Północ i Południe". Dodam jeszcze, że książki wydane są w serii "Angielski Ogród" (wyd. Świat Książki) i mają śliczne kwiatowe okładki co stanowi dodatkowy bonus. Cranford to niewielkie miasteczko w zachodniej Anglii w hrabstwie Cheshire. Zamieszkują go głównie kobiety - niezamożne stare panny i wdowy. Prowadzą one oszczędny i raczej nudny tryb życia i hołdują nieco już niemodnym zasadom i formom towarzyskim, które wyniosły ze swoich rodzinnych domów. Panuje wśród nich dosyć sztywna hierarchia, a każda nowa obywatelka Cranford musi się jej poddać jeśli chce być przyjmowana w domach innych pań. "Panie z Cranford" nie są powieścią w ścisłym tego słowa znaczeniu. To raczej zbiór historii powiązanych osobami bohaterek i miejscem akcji. Jakie są mieszkanki Cranford? Różne, bardzo różne. Najsympatyczniejsza jest moim zdaniem córka byłego pastora panna Matty Jenkyns: serdeczna, nieco nieśmiała, zahukana przez swoją siostrę kostyczną i zasadniczą Deborę. Sympatię budzi również panna Pole, której głównym życiowym celem jest rozprowadzanie wiadomości (żeby nie powiedzieć plotkowanie), jednak należy dodać, że nie kieruje nią złośliwość, a jedynie chęć zaistnienia w towarzystwie. Najmniej sympatyczna postacią jest niejaka pani Jamieson - nudna, pompatyczna, snobująca się na arystokratyczne (mocno naciągane) koneksje, a przez to uważająca się za naturalną przywódczynię cranfordzkiej wspólnoty. "Panie z Cranford" to ciepła, nostalgiczna, ale i pełna humoru książka, trochę w stylu powieści Jane Austen. Autorka jest świetną obserwatorką, potrafi barwnie i ciekawie opowiadać, jej bohaterki dają się lubić, chociaż nie brakuje im (oprócz niezaprzeczalnych zalet) rozmaitych wad i śmiesznostek. Całość aż skrzy się od anegdotek i rozmaitych "złotych myśli" tytułowych pań - swoją drogą niektóre z nich nadają się do wyszycia złotą nitką i powieszenia w widocznym miejscu...
Link do opinii
Avatar użytkownika - Olena
Olena
Przeczytane:2014-05-23, Ocena: 3, Przeczytałem, 26 książek -2014,
Kilka starszych pań w miasteczku, nie licząc psa (bo zdechł) czyli angielska prowincja w pełnej (jako że niemal pozbawionej uchodzącego za mniej urodziwy męskiego pierwiastka) krasie. Humorystycznie o codziennych problemach z czepkami, kotami rozsmakowanymi w koronkach, proszonymi herbatkami, szczypcami do niemożliwie drogiego cukru i dziedziczonymi w spadku przepisami na krzepiącą galaretkę. Dla czytelników łaknących wiktoriańskiego dreszczyku emocji dodatek w postaci widma Dickensa i żelaznej kolei krążących nad Cranford w towarzystwie bezgłowej damy z Alei Mroków. Lekko i zarazem niegłupio.
Link do opinii
Inne książki autora
Dom na wrzosowisku
Elizabeth Gaskell0
Okładka ksiązki - Dom na wrzosowisku

Po śmierci wikarego w miasteczku Combehurst wdowa po nim, pani Browne, sama wychowuje dwoje dzieci w domu na wrzosowisku. Maggie i Edward to rodzeństwo...

Niesamowite historie
Elizabeth Gaskell0
Okładka ksiązki - Niesamowite historie

Eli­za­beth Gaskell to jedna z naj­wy­bit­niej­szych bry­tyj­skich pisa­rek XIX wieku. Znana jest z powie­ści „Pół­noc...

Top 5 książek
Złodziejka książek
Markus Zusak
Okładka książki - Złodziejka książek
Ostatnia królowa
Gortner C.W.
Okładka książki - Ostatnia królowa
Dziewczyny z Syberii
Anna Herbich
Okładka książki - Dziewczyny z Syberii
Reklamy