OPIS KSIĄŻKI:
Kup Teraz

Paskudna historia

Ocena ( 9 osób )
4.8
Wydawnictwo: Rebis
Data wydania: 2015-10-06
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788378187721
Liczba stron: 416
Dodał/a książkę:elibri

Zostawiając chwilowo komendanta Martina Servaza, Bernard Minier zanurza się w świecie, gdzie niebezpieczeństwo czai się nie tam, gdzie można by się go spodziewać i opowiada znakomitą, choć naprawdę paskudną historię... 

 

Na początku jest strach.

Strach przed zatonięciem.

Strach przed innymi - tymi, którzy mnie nienawidzą, którzy chcą mi się dobrać do skóry.

I jeszcze - strach przed prawdą.

Uprzedzam: to nie jest jakaś banalna historia.

O nie. To paskudna historia. Tak, wyjątkowo paskudna...

 

Na jednej z wysp archipelagu San Juan, gdzie przez większą część roku pada deszcz, i gdzie trudno coś ukryć, bo wszyscy się znają, dochodzi do makabrycznego morderstwa. W pewien ponury, sztormowy wieczór na ustronnej plaży znalezione zostają zwłoki szesnastolatki, zamordowanej w bestialski sposób. Kto i dlaczego zgotował tej dziewczynie taki los? Rusza policyjne śledztwo...

 

Bernard Minier, w szczytowej formie, wraca z kolejnym niezrównanym thrillerem, który trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony i skłania do myślenia nie tylko o tym, do czego zdolny jest człowiek jako jednostka, ale także o tym, co z duszą ludzką robi współczesny świat i jego zdobycze, którymi ludzkość tak bardzo się szczyci.

szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
Magnolia044 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-01-29, Na półkach: Przeczytałem, 52 książki 2016,Mam,

Orka drapieżna jest najbardziej okrutna ze ssaków morskich, ale człowiek wędrowny to najbardziej okrutny ssak na całym świecie.” str. 14


 


W książce przedstawione zostają losy szesnastoletniego Henry'ego, który wraz ze swoimi przybranymi matkami po kilku przeprowadzka ostatecznie osiadają na wyspie Glass Island. Wszyscy się tam znają, a życie toczy się spokojnie i powolnie. Henry przyjaźni się z kilkoma rówieśnikami, Charliem, Naomi, Johnnym, i Kaylą są praktycznie nierozłączni. Henry od kilku lat spotyka się z Naomi. Wszystko układa się dobrze do pewnego dnia, w którym Naomi po kłótni z chłopakiem nagle znika. Wkrótce morze wyrzuca na plażę zwłoki dziewczyny, która jak się okazuje została zamordowana w bestialski sposób. Dla każdego jest to szok, a głównym podejrzanym staje się Henry, który jako ostatni widział dziewczynę żywą. Młodzi przyjaciele próbują rozwikłać zagadkę na własną rękę, a podczas śledztwa ujawniają się różne ciekawostki z życia nastolatków i ich najbliższych.


 


MORDERSTWO. To słowo zmroziło nas, gdy tylko wybrzmiało. Jego złowieszczy wydźwięk zasiał między nami przytłaczającą ciszę, którą zakłócało tylko ciche mruczenie lodówek i odgłosy padającego deszczu. Morderstwo. Żadne z nas nie było w stanie dopuścić do siebie rzeczywistości, którą ono opisywało. To było słowo fikcyjne: słowo należące do seriali, do kryminałów. Podobnie jak śmierć, która jest tylko abstrakcyjnym pojęciem, dopóki ktoś nie umrze na waszych oczach albo sami nie umrzecie.” str. 105


 


Przyznaję, że pierwsze kilkadziesiąt stron strasznie mnie nudziło, jednak z każdą kolejną przeczytaną akcja się rozkręcała by ostatecznie całkowicie mnie zaskoczyć. Bohaterowie są bardzo dobrze wykreowani i zróżnicowani jest grupa nastolatków, detektywi, policjanci, polityk - miliarder, para homoseksualna, rodzina Oatesów, która budzi postrach na całej wyspie. Czytelnik odczuwa emocje, które im wszystkim towarzyszą, dokładnie tak jakby wraz z nimi przeżywał te chwile.


 


- Co za opowieść! Porywająca, budująca, wzruszająca… O tak, wyjątkowo paskudna historia...” str. 411


 


Co ciekawe autor zwraca również uwagę na inwigilację, pokazuje że ten kto ma pieniądze i władzę może posunąć się do wszystkiego, omawia dosyć wyczerpująco nowe technologie, które temu towarzyszą, pokazuje że mając dostęp do sieci internetowej można w łatwy sposób dostać się do cudzego domu i dokładnie widzieć co się tam dzieje. Minier porusza temat par homoseksualnych, w tym przypadku dwóch kobiet, które są matkami głównego bohatera. Wykorzystuje również kwestię szantażu, samookaleczenia u nastolatków, potęgę pieniądza oraz omawia jakimi groźnymi drapieżnikami są orki (fascynacja Henry'ego). Zwraca również uwagę na portale społecznościowe, dzięki którym człowiek jest jak otwarta księga.


 


RAJ UTRACONY (…) raje są właśnie po to, by je tracić. A każdy początek ma swoje źródło w zbrodni.” str. 34


 


Paskudna historia, to pierwsza książka autora, którą miałam przyjemność przeczytać. Minier umiejętnie manipuluje intrygą, która jest bardzo zagmatwana i złożona do której na każdym kroku dorzucona zostaje jakaś nieprzyjemna tajemnica z przeszłości. Autor na początku książki załącza mapkę wyspy, dodatkowo tworzy malownicze obrazy, co pozwala czytelnikowi łatwo wejść w stworzony przez niego świat. Zakończenie całkowicie mnie zaskoczyło, bowiem nie spodziewałam się takiego obrotu spraw, osadzenie głównego wątku na małej wyspie, gdzie wydawałoby się, że wszyscy się znają i nie mogą niczego ukryć, nasuwa na myśl, że będzie nudno, no bo jak to w tak małej i zamkniętej społeczności może dojść do brutalnego morderstwa, a jeżeli już, to morderca będzie znany od początku, nic bardziej mylnego. Również tło w którym dominują mgły i ponura pogoda, sprawia że czytelnik ma ciarki na ciele, a przez to cała historia zyskuje na atrakcyjności. Być może nie jest to łatwa książka, ponieważ trzeba się nieźle nagimnastykować, aby nadążyć za biegiem zdarzeń jak również z ogromną porcją informacji, ale ta publikacja ma w sobie to coś, co trzyma czytelnika. Szczerze polecam tę książkę.


 

Psotka88 plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-10-29, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Zmieniły właściciela,
"Na początku jest STRACH.
STRACH przed zatonięciem.
STRACH przed innymi - tymi, którzy mnie
nienawidzę, którzy chcą mi się dobrać do skóry.
I jeszcze - STRACH przed prawdą.
Uprzedzam: TO NIE JEST JAKAŚ
BANALNA HISTORIA.
O nie. To PASKUDNA HISTORIA.
Tak, wyjątkowo PASKUDNA HISTORIA...

Bernarda miałam okazje poznać spory czas temu dzięki pierwszej książce z serii o komendancie Martinie Servazie - "Bielszy odcień śmierci". Byłam zauroczona jego specyficznym lekko topornym i przyciężkawym stylem. Choć nie sprzyjało to szybkiemu czytaniu to jednak zostałam wciągnięta i planuję zakończyć powyższą serię. aktualnie zaznajomiłam się z inną jego pozycją nie mającą nic wspólnego z cyklem.

Wraz z bohaterami książki lądujemy na Glass Island. Jednej z kilkuset małych wysepek położonych na północ od Seattle. Henry jako mały chłopiec został adoptowany przez lesbijską parę. Dziś ma szesnaście lat i opowiada nam pewną historię, wyjątkowo paskudną historię... Jest deszczowe i mgliste popołudnie. Henry i jego trójka dobrych znajomych - Johnny, Kayla i Charlie oraz dziewczyna Naomi wracają promem ze szkoły. Nastolatka postanawia z nim zerwać i robi to właśnie w tedy. Kończy się to awanturą, którą rejestruje monitoring ze statku. Nikt jej później nie widział, a następnego dnia zostają znalezione jej strasznie okaleczone zwłoki. Pierwsze poważne podejrzenia padają na Henry'ego. On jednak wszystkiemu zaprzecza i wraz z przyjaciółmi postanawia szukać winnego. W trakcie tych poszukiwań wplątują się w niejedne kłopoty. a Henry zaczyna dowiadywać się więcej o swojej przeszłości. Pytanie brzmi co jest tutaj prawdą, a co zostało zmyślone. I kto rozpowiada kłamstwa oraz dlaczego to robi? Czy ktoś jeszcze zginie, co wspólnego z tym wszystkim ma Grant Augustine i czy prawda ujrzy światło dzienne?

Mroczna, tajemnicza i wyjątkowo paskudna historia spod pióra Miniera. Z każdej strony atakowani jesteśmy przez negatywne emocje. Książka w równym stopniu dynamiczna co spokojna, odpychająca co wciągająca oraz dobijająca co dająca nadzieję. Specyficzny styl Bernarda odstraszył pewnie niejednego czytelnika, ale ten kto przetrwa jak dla mnie nie będzie żałował. Polecam!
Sheti plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-11-21, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2015,Mam,
Twórczość Bernarda Miniera przypadła mi do gustu już jakiś czas temu. Zaczynałam od ,,Bielszego odcienia śmierci" i byłam całkowicie oczarowana zdolnościami pisarskimi tego autora. Jak tylko zobaczyłam, że na rynku ma się pojawić kolejna jego powieść, wiedziałam, że będę w stanie wszystko inne odłożyć na bok i od razu rozpocząć lekturę ,,Paskudnej historii". Książka ta nieco różni się od poprzednich, ale wciąż jest niezwykła!
Mała wyspa archipelagu San Juan jest miejscem cichym i spokojnym. Ciężko cokolwiek przed sobą ukryć, gdyż wszyscy mieszkańcy się znają. A jednak, gdy dochodzi do tajemniczego morderstwa, nikt nie jest w stanie wyjaśnić owego zajścia. Nikt nic nie widział, nikt nic nie słyszał, a morderca z pewnością miał nadzieję, że zwłoki bestialsko zamordowanej nastolatki nie wypłyną na brzeg. Pierwsze podejrzenia padają na chłopaka ofiary, jak to zwykle bywa w takich przypadkach. Jednak w trakcie śledztwa na jaw wychodzą nowe fakty, które zmieniają w tej historii wszystko. A wierzcie mi, to naprawdę paskudna historia...
Pod jakimi względami ta powieść różni się od poprzednich historii opowiadanych przez Bernarda Miniera? Przede wszystkim wiekiem głównego bohatera. Henry ma zaledwie szesnaście lat i to z jego perspektywy poznajemy bieg wydarzeń. Jest on chłopakiem ambitnym i konkretnym, który zawsze dąży do wyznaczonego sobie celu. W młodym wieku został adoptowany i jest wychowywany przez dwie kobiety, lesbijki. Z czasem jednak poznaje tajemnice swojej przeszłości i w jego życiu następują potężne zmiany. I to wszystko akurat w tak trudnym dla niego momencie, jak stracenie ukochanej dziewczyny...
Zdecydowanie przepadam za stylem pana Miniera. Ten człowiek potrafi w tak niesamowity sposób przelać swoją wizję na papier, że czytelnik zostaje całkowicie porwany do książkowego świata. To jedna z tych powieści, w których gęsta atmosfera aż unosi się nad kartkami, a specyficzny i mroczny klimat towarzyszą nam od początku do końca. I to właśnie uwielbiam w powieściach tego autora! On nigdy nie zapomina o dopracowaniu choćby najmniejszych szczegółów, a rozwój wydarzeń zawsze jest dobrze przemyślany i logiczny, chociaż nad wyraz zaskakujący!
,,Paskudną historię" czytałam z ogromnym zaangażowaniem i pasją. Uwielbiam książki dobrze skonstruowane, które charakteryzują się dobrze przemyślaną fabułą i ciekawymi bohaterami. Śledztwo prowadzone przez policję i tajemnicze morderstwo to tylko jeden z wielu wątków, które razem się uzupełniają i tworzą doskonałą całość. Bernard Minier w cudowny sposób podsyca ciekawość czytelnika i bardzo umiejętnie podsyca atmosferę i buduje napięcie. Początkowo obawiałam się tego, że główny bohater to nastolatek, a jednak chwilami potrafiłam o tym całkowicie zapomnieć. To zupełnie inny rodzaj bohatera w tym przedziale wiekowym, niż ten, z którym spotykamy się w powieściach młodzieżowych.
Największym zaskoczeniem jest oczywiście samo rozwiązanie sprawy morderstwa i zakończenie tej powieści. To, czego dokonał Bernard Minier nie udało się chyba do tej pory nikomu. Z jednej strony byłam pod ogromnym wrażeniem, a z drugiej nie byłam w stanie uwierzyć, że tak to wszystko się skończyło. Oczywiście domyślam się, że to wszystko było z góry zaplanowane, toteż wielkie uznanie dla autora, że potrafił tak poprowadzić rozwój wydarzeń, że udało mu się uśpić moją czujność i całkowicie mnie zdezorientować. Myślicie, że tak łatwo jest odkryć, kto zabił? Nie tym razem! Owszem, historia Henry'ego to naprawdę paskudna historia... Ale zdecydowanie warto się z nią zapoznać! Ta książka tylko utwierdziła mnie w przekonaniu, że uwielbiam twórczość pana Miniera.

www.bookeaterreality.blogspot.com
kavayee plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-11-04, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Mam,

Ginie młoda dziewczyna. Historia jakich wiele. Autodestrukcyjna psychika ofiary, zagniewany chłopak - sytuacja wydaje się beznadziejne prosta. Problem w tym, że punkt wyjścia znajduje się zupełnie gdzie indziej, a jego wydedukowanie nie będzie takie łatwe jak wszyscy myślą. Jak bardzo potrafimy zniszczyć życie drugiej osoby, aby uzyskać nasz cel? W jakim stopniu jesteśmy uzależnieni od mediów społecznościowych i jak wielki wpływ mają one na nasze życie? Czy najbliższe nam osoby faktycznie są tymi, za których ich uważamy? Odpowiedzi na te pytania i wiele innych poznacie w ,,Paskudnej historii" Bernarda Miniera.



Więcej na zukoteka.pl

MonikaP plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-11-01, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,x 52 książki 2015,x Wyzwanie - powieści obyczajowe 2015,
Bardzo dobry kryminał z wątkiem obyczajowym. Mamy tu małą, zamkniętą społeczność, zbrodnię, wiele tajemnic sprzed lat i zaskakujące zakończenie.
Choć akcja w dużej mierze dzieje się na niewielkiej wyspie, gdzie, wydawałoby się, wszyscy się znają i wiedzą o sobie wszystko, okazuje się, że prawie każdy jej mieszkaniec ma jakieś tajemnice. Prawie każdy coś ukrywa i o czymś chce zapomnieć. Historia niebanalna, trzymająca w napięciu. Jedynym minusem jest to, że główny bohater to nastolatek, a część narracji jest pierwszoosobowa, co mi trochę przeszkadzało. Poza tym nie mam żadnych zastrzeżeń i polecam miłośnikom kryminału z tajemnicami z przeszłości.
bambi12 plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-10-30, Na półkach: Przeczytałem,Mam,

Ta książka Bernarda Miniera jest inna niż "Nie gaś światła" (o której pisałam kiedyś na blogu). Akcja dzieje się na jednej z wysp archipelagu San Juan (blisko granicy pomiędzy USA i Kanadą), a głównymi bohaterami są nastolatkowie. Nie przepadam za takimi thrillerami. Wolę, gdy postacie są nieco starsze. Po rozpoczęciu lektury okazało się ponadto, że została ona napisana w przeważającej mierze w narracji pierwszoosobowej. Trochę mnie to zaskoczyło, ponieważ miałam jeszcze w pamięci "Nie gaś światła", w której autor przekazał historię za pomocą narratora w trzeciej osobie. Wspominam tamtą powieść dobrze do tej pory. Niestety muszę przyznać, że początek tej książki był dla mnie nieco trudny i mało ciekawy. Na szczęście po jakimś czasie przywykłam do narracji a historia mnie wciągnęła...


Najważniejsze, że jest tu skomplikowana intryga i mnóstwo tajemnic. Może trudno w to uwierzyć, ponieważ akcja dzieje się na niewielkiej wyspie, gdzie wszyscy się znają. Jednak jak się okazuje każdy ma tu mroczne "grzeszki" na sumieniu i właśnie dlatego co i rusz autor zasypuje nas nowymi tropami. Na szczęście nic tu nie jest pozostawione przypadkowi. To właśnie lubię. Jak na "straszną" historię mamy tu oczywiście trupa, a podejrzewany przez organa ścigania bohater "bawi" się nawet w detektywa-amatora. Oprócz śledztwa pisarz zdecydował się dodatkowo poruszyć także ciekawe tematy. Dość szeroko omówił kwestię zagrożenia ze strony nowych technologii czy rodzin tworzonych przez osoby tej samej płci. Jako kolejny plus można tu wymienić atmosferę lokalizacji. Mgła, lasy, pagórki i deszcz. Zamknięta społeczność, odizolowane tereny. Dołączono nawet mapkę okolicy (zaznaczono na niej Glass Island) jednak podczas moich poszukiwań tej wyspy (tak - szukałam dość długo) na "google maps" i niestety jej nie odnalazłam. Może to jednak fikcyjne miejsce...


Historia zaczyna się spokojnie, bardzo powoli. Jak okazało się jednak to tylko cisza przed burzą. Niepokój i paranoja koncentrują się (jakby etapowo) wokół bohaterów jak głodne sępy. Nie znalazłam tu na szczęście podniosłego tonu a jednocześnie język nie otarł się o zbytnią prostotę. Czasem słuchamy opowieści z ust narratora wszechwiedzącego, innym razem głównego bohatera - 16-letniego Henry'ego. Momentami przeszkadzała mi niepotrzebna wulgarność. Dodatkowo niestety niektóre fragmenty historii zabrzmiały jak dla mnie trochę nieprzekonująco. Jakby pisarz obawiał się, że czytelnik nie zrozumie bardziej złożonych problemów i w efekcie maksymalnie je uprościł. Podobało mi się natomiast to, że Bernard Minier często pozwolił tu czytelnikowi na użycie wyobraźni. Zbudowanie obrazów z podpowiedzi. Na koniec nie mogę nie wspomnieć o tym, że ostatnich 50 stron zaparło mi dech w piersiach. Takiej końcówki nie przewidziałam. Z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że "Paskudna historia" to była dla mnie przyjemna rozrywka.

Betsy plusminus Linia koment
Tutaj wszystko do siebie idealnie pasuje - opisy, dialogi w odpowiednich momentach i też bez zbędnych słów, mnóstwo akcji i spora ilość niespodzianek. Z pewnością to powieść z charakterem, ma swój indywidualny mroczny klimat, a nagłe zwroty akcji, których nie zdołamy policzyć na palcach obu rąk sprawiają, że fabuła staje się jeszcze bardziej interesująca, a czytelnik coraz bardziej się wciąga. Na długo zapada w pamięć, jest spójna i pełna tajemnic - taka właśnie jest ,,Paskudna historia". Gorąco polecam.
danonk Linia koment
Przeczytane:2016-05-13, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,audiobooki,
Sumire Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
AlaniemaKota Linia koment
Przeczytane:2015-12-16, Ocena: 3, Na półkach: Przeczytałem,52 książki w 2015,
gosinek Linia koment
Przeczytane:2015-11-11, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2015,
mojeksiazki Linia koment
Przeczytane:2015-11-05, Ocena: 5, Na półkach: Chcę przeczytać,Mam,
Madziq84 Linia koment
Przeczytane:2015-10-23, Ocena: 3, Na półkach: Przeczytałem, 2015,Mam,
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
ajrin Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Inka Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
Okładka - Paskudna historia Poznać kobietę
Amos Oz
Okładka - Paskudna historia Nina
Nina Majewska-Brown
Okładka - Paskudna historia Współcześni kochankowie
Emma Straub
Okładka - Paskudna historia Kartagina
Joyce Carol Oates
Okładka - Paskudna historia Potężna forteca
David Weber
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Cień jabłoni
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów