Lektura biografii znanych postaci czasami przypomina wizytę w ekskluzywnej cukierni. Fakty zaczerpnięte z ich życia przystrojone są lukrem emfazy, anegdoty i epizodyczne opowiastki zaś grzęzną więcej...
Kropla deszczu spływa powoli
Po czarnej stali przezaczonej
Do ochrony życia. Zwykła
Ironia? Czy też
Drwina życia?
Czarny chłopiec biel dziś rani
I biel tą ochrania.
Kropla deszczu spływa powoli
Po białej stali więcej...
Babcia Genia rozejrzała się za dziadkiem Karolem, ale nie było go nigdzie widać. Baza sprawiała wrażenie wymarłej. Wszędzie wokół panowała cisza, w której tym natarczywiej narastało cykanie wieczornych świerszczy pod liśćmi łopianu i w gąszczu wysokich traw, rosnących dziko między ogrodzeniem i wybetonowanym placem. W zachodzącym słońcu podłużne białe chlewnie więcej...
Wciąż mam plany! Wywiad z Małgorzatą Kalicińską
- Po pięćdziesiątce, po wyfrunięciu dzieci z gniazda, zaczyna się dla nas nowy, dobry czas – to czas dla nas! Nie są konieczne totalne zmiany, rozwody etc, ale można się wówczas skupić na sobie, swoich potrzebach więcej...
PKN — jest pierwszą opowieścią dla dorosłych autorstwa Moniki Lipińskiej. Jest to opowiadanie trzydziestoletniej kobiety o imieniu Milena o perypetiach z żonatym kochankiem i konsekwencjach tego związku, skutkujących szalonym pomysłem nieoczekiwanej zmiany miejsca. Na czas jednego miesiąca decyduje się zamienić miejscami, domami i właściwie życiem z inną porzuconą właśnie przez swojego żonatego kochanka kobietą o imieniu Marta. Obie panie trafiają do zupełnie innych światów. My poznajemy tylko tę część Mileny, bo to ona snuje narrację. Milena ze swojej malutkiej kawalerki, którą nazywa pudełkiem na buty, trafia do dużego, nieprzytulnego, wręcz laboratoryjnie sterylnego mieszkania Marty, a w tym samym czasie Marta ma żyć w mieszkaniu Mileny i oddawać się zajęciom Mileny.
Dzięki pieniądzom otrzymanym od bogatego ojca Marta otworzyła niewielką chińską restaurację prawie w centrum miasta, którą nazwała PKN od popularnej gry „papier, kamień, nożyce”. Milena zostaje przyjęta do pracy w PKN w charakterze kelnerki. Poznaje tam nowe osoby i zostaje porwana w wir zgoła kryminalnej intrygi, rozgrywającej się pod płaszczykiem restauracji i przy czynnym udziale zaufanej Marty, menedżerki o imieniu Elżbieta. Na szczęście wszystkie zagmatwane sprawy się rozwiążą, a Milena zyska nowych przyjaciół i nie tylko... Język opowiadania jest wartki, bez zbędnych opisów, dający bardzo realne wrażenie niezobowiązującego i lekkiego opowiadanka, jakiego się słucha przy kawie w gronie przyjaciół. Sposób narracji jest tak świetny, że książkę czyta się jednym tchem, rozumiejąc przy tym doskonale niuanse skrótów myślowych i podtekstów, jakie wszyscy stosujemy w naszym zgoła mało literackim życiu. Historia opisana w „PKN” mogła zdarzyć naprawdę…