Okładka książki - Podróże z Herodotem

Podróże z Herodotem

Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2004-02-01
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 83-240-0573-0
Liczba stron: 262
Tytuł oryginału:
Język oryginału:
Tłumaczenie:
Ilustracje:
Dodał/a książkę: Wojciech Polak

Ocena: 5.07 (14 głosów)

Kiedy Ryszard Kapuściński wyruszał w swoją pierwszą zagraniczną podróż, dostał w prezencie "Dzieje" Herodota. Dzieło starożytnego historyka towarzyszyło mu w wędrówkach po Indiach, Chinach, Azji Mniejszej i Afryce. W swojej najnowszej książce sławny reporter opowiada o wielu fascynujących wydarzeniach politycznych i historycznych, których był naocznym świadkiem, zestawiając je z faktami opisywanymi przez Herodota. Zastanawia się, jak sposób podróżowania, przekazywania wiadomości i opisywania dziejów wpływa na rozumienie świata. I choć wydawać by się mogło, że od czasów Herodota w pracy reportera zmieniło się prawie wszystko, to jednak i współcześnie, mimo natłoku informacji z różnych części globu, trudno zrozumieć bieg historii. Dla tych, którzy chcą podjąć ten wysiłek, książka Ryszarda Kapuścińskiego jest wspaniałym przewodnikiem, przede wszystkim dlatego, że nie udziela gotowych odpowiedzi, a uczy stawiać mądre pytania..

 

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika - annia
annia
Przeczytane:2013-12-26, Przeczytałem, 26 książek 2013, Mam,

Każdy z podróżników marzy o tym, aby pojechać w najbardziej egzotyczne miejsca świata – Chiny, Indie czy Afryka są dla nas inną rzeczywistością, którą chcielibyśmy poznać. Zanim uda nam się tam dotrzeć osobiście, możemy sięgnąć po książkę Ryszarda Kapuścińskiego Podróże z Herodotem.

Odkrycie Herodota

Tytułowy Herodot to starożytny kronikarz żyjący w V wieku p.n.e. Jest autorem Dziejów – potężnej księgi, opisującej historię starożytnego świata. Dzieje Kapuściński dostał od swojej szefowej przed pierwszym wyjazdem do Indii i od tej pory książka towarzyszyła Kapuścińskiemu podczas wszystkich jego podróży po świecie.


Wspomnienia z wyjazdów Kapuścińskiego przeplatane są rozważaniami na temat poglądów starożytnego historyka oraz cytatami z Dziejów. Reporter jest wyraźnie zainteresowany pracą Herodota – chciałby dokładnie poznać jego dzieciństwo, metody pracy, szczegóły życia.

Herodot wciągnął mnie od początku. Często zaglądałem do jego książki, powracałem do niej, do jej postaci, opisywanych scen, dziesiątek opowiadań, niezliczonych dygresji.

W ślad za opisanymi w Dziejach wydarzeniami Kapuściński odwiedza Persepolis, gdzie ma okazję porównać ukazane przez Herodota miejsca z rzeczywistością. Również stojąc na brzegu Morza Śródziemnego, pisarz zauważa, że będąc w tym samym miejscu, co Herodot, może jeszcze bliżej go poznać i lepiej zrozumieć. Można doszukać się pewnego podobieństwa pomiędzy starożytnym historiografem a autorem reportaży. Obaj podróżowali po świecie, rozmawiali z ludźmi, poznając ich historie, które następnie spisywali. To rasowy reporter: wędruje, patrzy, rozmawia, słucha, żeby później zanotować to, czego się dowiedział i zobaczył, żeby po prostu rzecz zapamiętać. W taki sposób Kapuściński opisuje pracę Greka, jednak podobnymi słowami można scharakteryzować współczesnego reportera.


Kapuściński dociera do miejsc, o których istnieniu Herodot nawet nie wiedział. Jego świat jest szerszy, bogatszy. Znamy już Amerykę czy daleką Azję, które dla starożytnych nie istniały. Dlatego można powiedzieć, że twórczość Kapuścińskiego uzupełnia to, czego starożytni nie potrafili opisać, jest w pewnym sensie kontynuacją pracy Herodota.

Przekroczyć granicę

Marzeniem Kapuścińskiego było przekroczyć granicę, znaleźć się w innym świecie.

Moje pragnienie, które nie dawało mi spokoju, nęciło mnie i dręczyło, było nawet skromne, bo mianowicie chodziło mi o jedno tylko – o sam moment, sam akt, najprostszą czynność przekroczenia granicy.

Cel ten udaje się pisarzowi osiągnąć wielokrotnie. Zostaje wysyłany jako reporter do egzotycznych miejsc na Ziemi, podróżuje po wielu krajach na wszystkich kontynentach, docierając do miejsc, które wcześniej znał jedynie z książek. Granice, jakie przekracza Kapuściński, to jednak nie tylko fizyczne granice pomiędzy państwami. Reporter musi zmierzyć się z barierą nieznajomości języka (podczas swojej pierwszej podróży nie posługiwał się nawet angielskim) czy różnicami kulturowymi.

 

Przyjeżdżający z Europy na Daleki Wschód reporter nie ma pojęcia, że jadąc pociągiem w Indiach, należy mieć swoje własne łóżko czy że twarz w Iranie musi wyschnąć sama i nie można jej wycierać. W końcu - Podróże z Herodotem to książka o przekraczaniu granicy czasu. Opisywane przez Herodota w Dziejach wydarzenia są dla Kapuścińskiego tak samo bliskie, jak te, które obserwuje osobiście. Autor porównuje w swojej książce wojnę przeciwko Babilonowi w VI wieku p.n.e. z toczącym się w Kongo konfliktem, którego sam jest świadkiem.

Spotkanie z człowiekiem

Ryszard Kapuściński jest niezwykle bacznym obserwatorem. Podczas swych podróży zwraca uwagę na szczegóły, stara się poznać społeczeństwo jak najdokładniej. Pomimo tego, że celem jego podróży są relacje z wydarzeń politycznych dla Polskiej Agencji Prasowej, nie ogranicza się jedynie do nich. Integruje się z przeciętnymi ludźmi, na przykład paląc haszysz z Sudańczykami czy mieszkając w Kongo w domu doktora Ranke.


Pisarstwo Kapuścińskiego charakteryzuje dynamiczny styl. Na 260 stronach przemierzamy pół świata, mając wrażenie, że o każdym spośród wspomnianych miejsc wiemy już bardzo wiele. Ponadto autor w swojej książce zawiera wiele własnych przemyśleń i refleksji. Nie boi się ujawniać emocji, jakie towarzyszyły mu podczas danych wydarzeń. Czytając Podróże z Herodotem, dowiadujemy się, jak bardzo Kapuściński bał się w Egipcie wyrzucić butelki po piwie czy jakim przerażeniem napełniali go żandarmi w Kongo lub jaką radość i fascynację czuł, wyruszając w pierwszą podróż do Indii.


Tak, jak Herodot stał się inspiracją dla Kapuścińskiego, tak Kapuściński - miejmy nadzieję - stanie się przewodnikiem dla kolejnych pokoleń reporterów i podróżników. Podróże z Herodotem mogą bowiem zainspirować do wyruszenia w podróż i lepszego poznawania różnych zakątków Ziemi. 

Link do recenzji
Avatar użytkownika -

Przeczytane:,

Trudno powiedzieć o tej książce, że jest wyjątkowa, bo właściwie każda książka Kapuścińskiego jest taka, przez co żadna nie traci na swej wyjątkowości, bo książki tego autora są po prostu niesamowite.
Jednak "Podróże z Herodotem" są o tyle wyjątkowe, że ta książka jest pisana w wielu wymiarach. Po pierwsze jest to coś w rodzaju recenzji "Dziejów" Herodota. A po drugie, autor opisuje swoje własne intelektualne podróże z Herodotem, które miały miejsce między innym w czasie jego jak najbardziej realnych podróży na różne kontynenty. Kapuściński opisuje, że miał zwyczaj zabierać "Dzieje" ze sobą i w czasie podróży często otwierał tą książkę i porównywał z tym co się działo dookoła. 

Mi podobają się podróże jakie Ryszard Kapuściński odbywał. Mistrz reportaży podróżniczych, starał się przede wszystkim poznawać ludzi. W tym celu omijał hotele iluś tam gwiazdkowe, a raczej nocował w niedrogich hotelikach, a często korzystał z gościny ludzi, zwykle bardzo ubogich, którzy dzielili się wszystkim co mieli. Czytając książki omawianego autora można się sporo dowiedzieć o krajach jakie odwiedzał, można poznać mentalność ludzką. Trochę jest podobny do historyka ze szkoły Annales, bo Ci historycy skupiają się na mentalności w swoich badaniach historycznych. Autor powołuje się na Fernanda Braudela, jest zachwycony jego książka o morzu śródziemnym. Snuje rozważania typowo Braudelowskie będąc na wybrzeżu morza Śródziemnego, gdzieś w Afryce. Co to ma wspólnego z Herodotem? Właśnie to, że Herodot tak właśnie, śmiało można powiedzieć, w sposób nieklasyczny, pojmował historię. Podróżował i wypytywał ludzi o ich sprawy i wiedzę na temat przeszłości. 
Sam Kapuściński korzysta z wzorca Herodota, ma w sobie ciekawość i otwartość na świat filozofa. Bo mamy tutaj rozważania o historii na pograniczu filozofii. A to jest niezwykle ciekawa kombinacja, bo z jednej strony, jak sam mawia "daje głos ubogim", a z drugiej strony zgłębia historie i filozofie, uważa,że żeby napisać sensownie jedna str, trzeba przeczytać 100 stron tego co na dany temat napisali inni. 

Dodać jeszcze mogę, że książka Kapuścińskiego zachęciła mnie do lektury "Dziejów" w których Herodot zawarł między innymi prawa historii, na które Kapuściński również się powołuje. 

Warto przeczytać. 
Polecam

Link do opinii
Avatar użytkownika - RyanKam
RyanKam
Przeczytane:2016-02-23, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki 2016, Mam,
Ciekawa książka, w której można tak naprawdę dwa główne wątki. Pisząc w skrócie Kapuściński przedstawia kilka historii swoich podróży (Indie, Kongo, Algier itp.) podczas których towarzyszył mu egzemplarz "Dziejów" Herodota. Autor książki zabiera czytelnika w podróż dzieląc się swoimi przeżyciami oraz fragmentami "Dziejów", które mu w danym momencie towarzyszyły. Wielka grecka historia przeplata się historią XX wieku. W książce jest wiele ciekawych rozważań na temat sensu podróży, historii, ludzkiej pamięci. To co najbardziej utkwiło mi, po przeczytaniu tej krótkiej lektury, to właśnie pamięć. Jakie to zadziwiające, że dzięki technice, zamiast pamiętać więcej, tak naprawdę pamiętamy mniej? Technika nas uzależniła, tak ułatwiła życie, że wszystko zapisujemy, notujemy, ale co nam zostaje w głowach? Czy umiemy odtworzyć historie zasłyszane od naszych przodków? Raczej nie. Polecam książkę ze względu na te rozważania autora jak i również jako świetny prolog zanim się zabierze za czytanie "Dziejów Herodota".
Link do opinii
Avatar użytkownika - oliloli1991
oliloli1991
Przeczytane:2014-07-05, Ocena: 6, Przeczytałem, Wyzwanie - niezwykłe postaci 2014,
Kapuściński Herodotem naszych czasów, w pewnym sensie. Pisarz przybliża nam tajniki swojej reporterskiej pracy podczas pierwszej podróży do Azji. Przenosi nas również do starożytności zapoznaje nas również z przygodami i z pracą "pierwszego z reporterów" - Herodota Książka po prostu fascynująca, świetne opisy podroży, zdarzeń, barwny język Kapuścińskiego rozpala marzenia o podróżach.
Link do opinii
Avatar użytkownika - lady_foe
lady_foe
Przeczytane:2014-05-24, Ocena: 4, Przeczytałem, 52 książki 2014,
Za dużo Herodota, za mało Kapuścińskiego. Za mało podóży, za mało przeżyć,a za dużo historii starożytnej Grecji. Mimo to książkę czyta się jednym tchem. Kapuściński pisze w sposób niesamowity, to moje drugie spotkanie z nim, ale wrócę szybko na pewno
Link do opinii
Avatar użytkownika - annia
annia
Przeczytane:2013-12-26, Ocena: 5, Przeczytałem, 26 książek 2013, Mam,
Podróż w czasie i przestrzeni uprawiania przez mistrza polskiego reportażu. Tak naprawdę jest to przekrój przez wiele wypraw odbytych przez Kapuścińskiego w ciągu lat pracy. Jak wszystkie książki tego autora napisana w interesujący i wciągający sposób.
Link do opinii
Avatar użytkownika -

Przeczytane:, Ocena: 5,
Trudno powiedzieć o tej książce, że jest wyjątkowa, bo właściwie każda książka Kapuścińskiego jest taka, przez co żadna nie traci na swej wyjątkowości, bo książki tego autora są po prostu niesamowite. Jednak "Podróże z Herodotem" są o tyle wyjątkowe, że ta książka jest pisana w wielu wymiarach. Po pierwsze jest to coś w rodzaju recenzji "Dziejów" Herodota. A po drugie, autor opisuje swoje własne intelektualne podróże z Herodotem, które miały miejsce między innym w czasie jego jak najbardziej realnych podróży na różne kontynenty. Kapuściński opisuje, że miał zwyczaj zabierać "Dzieje" ze sobą i w czasie podróży często otwierał tą książkę i porównywał z tym co się działo dookoła. Mi podobają się podróże jakie Ryszard Kapuściński odbywał. Mistrz reportaży podróżniczych, starał się przede wszystkim poznawać ludzi. W tym celu omijał hotele iluś tam gwiazdkowe, a raczej nocował w niedrogich hotelikach, a często korzystał z gościny ludzi, zwykle bardzo ubogich, którzy dzielili się wszystkim co mieli. Czytając książki omawianego autora można się sporo dowiedzieć o krajach jakie odwiedzał, można poznać mentalność ludzką. Trochę jest podobny do historyka ze szkoły Annales, bo Ci historycy skupiają się na mentalności w swoich badaniach historycznych. Autor powołuje się na Fernanda Braudela, jest zachwycony jego książka o morzu śródziemnym. Snuje rozważania typowo Braudelowskie będąc na wybrzeżu morza Śródziemnego, gdzieś w Afryce. Co to ma wspólnego z Herodotem? Właśnie to, że Herodot tak właśnie, śmiało można powiedzieć, w sposób nieklasyczny, pojmował historię. Podróżował i wypytywał ludzi o ich sprawy i wiedzę na temat przeszłości. Sam Kapuściński korzysta z wzorca Herodota, ma w sobie ciekawość i otwartość na świat filozofa. Bo mamy tutaj rozważania o historii na pograniczu filozofii. A to jest niezwykle ciekawa kombinacja, bo z jednej strony, jak sam mawia "daje głos ubogim", a z drugiej strony zgłębia historie i filozofie, uważa,że żeby napisać sensownie jedna str, trzeba przeczytać 100 stron tego co na dany temat napisali inni. Dodać jeszcze mogę, że książka Kapuścińskiego zachęciła mnie do lektury "Dziejów" w których Herodot zawarł między innymi prawa historii, na które Kapuściński również się powołuje. Warto przeczytać. Polecam
Link do opinii
Avatar użytkownika - en-ca_minne
en-ca_minne
Przeczytane:2013-08-14, Ocena: 4, Przeczytałem, 26 książek 2013, Mam,
"Podróże z Herodotem" to książka osobista, może nawet zbyt osobista, pełna "migawek" z podróży Kapuścińskiego, jego przemyśleń, dygresji i dygresji od dygresji. Są w niej fragmenty, które czyta się z zapartym tchem, są inne - trochę nijakie i chaotyczne. Wyobrażałam sobie, że będzie dotyczyła jego podróży do miejsc, które dwa tysiące lat wcześniej odwiedzał Herodot, tymczasem jest zapisem podróży w rozmaite miejsca świata, na które autor zabierał "Dzieje" - jest więc zbiorem dość luźnych zapisków Kapuścińskiego. Niewątpliwym plusem jest podział na ciekawie rozplanowane rozdziały, niepowtarzalny styl autora, bardzo ciekawe koncepcje (m.in. o tym, że wiedza o świecie powstawała dzięki temu, że plemiona znały swoich sąsiadów, ich sąsiedzi z kolei własnych) oraz jeszcze ciekawsze (niektóre) wątki z "Dziejów" - m.in. o kotach i krokodylach starożytnego Egiptu. Z powodu chaosu i skomplikowania nietrudno uwierzyć, że Kapuściński czytał Herodota tyle razy - nawet z jego przytoczeń niewiele da się zapamiętać. Całość ma udowodnić tezę, że "Przeszłość nie istnieje. Są tylko nieskończone jej wersje". Być może "Podróże z Herodotem" nie staną się dla mnie tym, czym dla ich autora herodotowe "Dzieje", ale to zdanie podkreślam i chyba powieszę je na drzwiach klasy, w której uczę historii.
Link do opinii
bardzo ciekawa książka
Link do opinii
Inne książki autora
Spotkanie z Innym jako wyzwanie XXI wieku
Kapuściński Ryszard0
Okładka ksiązki - Spotkanie z Innym jako wyzwanie XXI wieku

Wykład wygłoszony przez Ryszarda Kapuścińskiego w dniu 1 października 2004 roku z okazji przyznania tytułu doktora honoris causa Uniwersytetu Jagiellońskiego....

Autoportret reportera
Kapuściński Ryszard0
Okładka ksiązki - Autoportret reportera

Niezwykła opowieść mistrza reportażu o sobie, tajemnicach własnego zawodu i o świecie współczesnych mediów....

Top 5 książek
Złodziejka książek
Markus Zusak
Okładka książki - Złodziejka książek
Ostatnia królowa
Gortner C.W.
Okładka książki - Ostatnia królowa
Dziewczyny z Syberii
Anna Herbich
Okładka książki - Dziewczyny z Syberii
Reklamy