Lektura biografii znanych postaci czasami przypomina wizytę w ekskluzywnej cukierni. Fakty zaczerpnięte z ich życia przystrojone są lukrem emfazy, anegdoty i epizodyczne opowiastki zaś grzęzną więcej...
spotkałam dzisiaj miłość
aleją parkową szła
przez ogród botaniczny
(ten w Schönbrunnie, sam wiesz…)
pomału
ostrożnie szła
omijając wyboje kałuże
kamienie i pył
za rękę więcej...
Babcia Genia rozejrzała się za dziadkiem Karolem, ale nie było go nigdzie widać. Baza sprawiała wrażenie wymarłej. Wszędzie wokół panowała cisza, w której tym natarczywiej narastało cykanie wieczornych świerszczy pod liśćmi łopianu i w gąszczu wysokich traw, rosnących dziko między ogrodzeniem i wybetonowanym placem. W zachodzącym słońcu podłużne białe chlewnie więcej...
Wciąż mam plany! Wywiad z Małgorzatą Kalicińską
- Po pięćdziesiątce, po wyfrunięciu dzieci z gniazda, zaczyna się dla nas nowy, dobry czas – to czas dla nas! Nie są konieczne totalne zmiany, rozwody etc, ale można się wówczas skupić na sobie, swoich potrzebach więcej...
Wydawnictwo: W. A. B. Data wydania: 2009-05-01 Kategoria: Literatura piękna ISBN: 978-83-7414-585-5 Ilość stron: 184 Cena : zł Dodał/a:Natalia_Katarzyn
"Póki rekin śpi" – literacki debiut Mileny Agus, autorki głośnego "Bólu kamieni" – to opowieść o losach rodziny Sevilla Mendoza, która mieszka na Sardynii ponoć od czasów paleolitu.
Osiemnastoletnia dziewczyna z Sardynii opowiada o swojej rodzinie: Moja mama umarła. Mój ojciec odszedł. Moja ciotka przeżyła straszne rozczarowanie i przez jakiś czas nie wstawała z podłogi. Pewien przyjaciel, jeden z tych, na których możesz zawsze liczyć, wyruszył żaglówką w rejs po Morzu Śródziemnym. Mężczyzna, którego kochałam, jest żonaty. Mój dziadek był wspaniałym człowiekiem i umarł na wrzody, których nabawił się w obozie koncentracyjnym. Mój brat gra ciągle na fortepianie i jest tak, jak gdyby go nie było. A w dodatku zbliża się Boże Narodzenie, będziemy przy stole w trójkę i babcia się rozpłacze, ciotka powie „kopa w dupę całemu światu”, a mój brat przysiądzie się tylko na chwilę, żeby coś przełknąć.
Milena Agus nie ucieka od złożonych problemów, nie waha się nazywać rzeczy po imieniu. Pisze o miłości, śmierci, Bogu. I o życiu, które jest jak paszcza rekina. Póki rekin śpi, jest otwarta – i można spróbować z niej uciec.