Opis ksiązki
Kup Teraz

Pokochaj mnie mamo

Ocena ( 3 osoby )
5.0
Wydawnictwo: HACHETTE
Data wydania: 2011-03-09
Kategoria: Literatura faktu
ISBN: 9788375757750
Liczba stron: 312
Dodał/a książkę:agnik66
Cassie miała straszne dzieciństwo. Niekochana i zaniedbywana przez matkę, wykorzystywana seksualnie od najmłodszych lat przez kochanka matki, który okazał się jej biologicznym ojcem. A mimo to rozpaczliwie czekała na miłość wyrodnej rodzicielki. W dorosłym życiu przeszła dwa trudne rozwody, ale wreszcie udało jej się wyjść na prostą. Jej doświadczenia są przerażające, ale mogą pomóc innym skrzywdzonym powrócić do życia
szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
CicheBaBum plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-08-08, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,
"[...] miałam tak wielką potrzebę bycia kochaną, że to zupełnie zaciemniało mi obraz rzeczywistości. Może właśnie dla tego wciąż podejmowałam niewłaściwe decyzje [...]"*

Tematyka powieści jest delikatnej materii, bo czyż łatwo opisać to czym jest pedofilia. kazirodztwo, przymus oddania własnego dziecka do adopcji z powodu biedy, następstwa uzależnienia leku antydepresyjnego, dysfunkcyjność rodziny i wiele innych "pomniejszych" traum z perspektywy ofiary? Ze względu na autobiograficzny gatunek i pełną dramaturgii fabułę, poprowadzoną od lat wczesnego dzieciństwa po wiek dojrzały przypomina mi już przeczytaną w tym roku "Mniej niż nic" Elizabeth Kim. Jeśli spodobała wam się ta powieść, polecam ją i inne książki wydawnictwa Hachette z cyklu: "pisane przez życie".

Narracja w pierwszej połowie książki doskonale wprowadza w świat małej dziewczynki. Autorka posługuje się słownictwem, pojęciami jakie byłoby w stanie rozumieć dziecko, a nie dorosły. A zatem jest to relacja w formie "ja", wspominającego dzieciństwo, ale na poziomie dziecka. W raz z fabułą i wydarzeniami narracja rozwija się pojęciowo i staje się bardzo przekonująca. Pod koniec powieści relacje ze swojego osobistego życia zdaje już doświadczona kobieta. która przeszła pewien proces przemiany, widoczne w sposobie opanowania przez autorkę tekście.

Kiedy czytamy, w naszej głowie pojawia się film odtwarzany przez naszą wyobraźnię dzięki słowom, które ją poruszają. Moim zdaniem w książce nie powinny znajdować się szczegóły gwałtów i molestowania. Wzorem do naśladowania w postępowaniu z tą problematyką powinny być sposoby ukazani problemu jak w "Spotlight", które nie dają pożywki "zainteresowanym".

Książka pochłonęła mnie całkowicie. Wzbudziła duże emocje i przeżyłam ją jak thriller psychologiczny. Na początku obawiałam się, że narracja będzie poprowadzona z punktu widzenia osoby, w której będą rosły coraz to nowe pretensje, ale Cassie potrafiła dostrzec radość wśród mroku, który ją otaczał. Opisała miłe chwile z bratem Tomem, siostrą Ellen, babciami B i C, przyjaciółką Claire, pieskiem Bobbym i czas spędzony z nauczycielką śpiewu panną Conti. Również z wujkiem Billem, ale ten właśnie, jako jedyny okazujący jej największe zainteresowanie zawiódł ja najbardziej.
Jej dzieciństwo to w skrócie koszmar. Autorka stopniuje napięcie, ujawniając coraz to nowe szczegóły z życia dysfunkcyjnej rodziny. Podczas pytania w głowie pojawiały mi się pytania: Dla czego matka jej nie cierpi? Czy tata to wszystko wytrzyma i nie powiesi się w swojej szopie kiedy to wszystko się wyda? Co zrobi pastor, kiedy się dowie? Czy w ogóle "ta" sprawa stanie się prawdą dla wszystkich? Ale autorka daje odpowiedzi takie jak w życiu - w końcu to seria "pisane przez życie" - nie idealizuje nikogo i nie tworzy efekciarskich rozwiązań. Przez to przypomina mi opowiadania noblistki Alice Munro. Klimatem, czasem i tematyką, choć Munro to niedościgniona mistrzyni słowa, a pani Casse ma całkiem inny styl. Jest on przejrzysty, nienaganny i sprawia, że nie mam problemów ze zrozumieniem myśli autorki. Czyta się szybko i ze zrozumieniem.

"Pokochaj mnie mamo" to dramat wielu osób. Cierpi cicho przyzwalający na zło tata Cassie, jej przyrodnie rodzeństwo z żoną Billa, a w końcu przyszli partnerzy molestowanej i ich troje dzieci. Konsekwencje traum z dzieciństwa determinują całe życie bohaterki. Wydaje nam się, tak jak Cassie, że jeśli oprawca zniknie z jej życia wszystko się "jakoś" ułoży, ale zawodowa i osobista przyszłość kobiety jest równie trudna do zniesienia.

Autorka dedykuje swoją książkę molestowanym w dzieciństwie i tym, którzy mieli odwagę powiedzieć o tym głośno. W fabule doprowadza do terapeutycznych, "oczyszczających" wyznań wobec swoich oprawców, ale swojej książki nie traktuje jak przewodnik do wyjścia z traum. Nie napomyka nawet o tym w jaki sposób psycholodzy zachęcają do poradzenia sobie z nimi. W ogóle dziwi mnie fakt tak dużej otwartości w ujawnianiu prawdy o molestowaniu przez Cassie, które niestety nie może stać się dla niej tarczą - ale bez dywagacji, bo książka jest ich również pozbawiona. Uważam, że lepiej gdyby książkę dedykowano "wszystkim niekochanym", bo Cassie nie jest pionierką przecierającą tor do życiowego szczęścia. Bohaterka robi to co psychologicznie jest dobrym początkiem do wyjścia z koszmarów dzieciństwa, ale dla mnie to początek długiej drogi.

Polski tytuł akcentuje naszą uwagę na brak miłości matki do wykorzystywanej córki. "Pokochaj mnie mamo" po pewnym czasie prowadzenia fabuły zanika, nastają inne problemy i w tedy anglojęzyczny tytuł znajduje ku temu uzasadnienie. Brzmi on: "I Did Tell, I Did". W tedy utwór jest jeszcze bardziej dopełniony i znajdujemy motyw jej powstania. Książka to gatunek literatury faktu i została bardzo dobrze opracowana. Tekst jest tak opanowany, że traci w moich oczach na autentyczności. Niestety. Nie poznaję też odpowiedzi na pytanie: Dla czego ktoś może wybrać sobie jedno dziecko do gnębienia bezustannego? Trudno mi uwierzyć, w istnienie takiej osoby jak matka Cassie. W ogóle książka bardziej przypomina mi barwną sagę trzymającą w napięciu, mającą chwycić za serce, aby wzbudzić pożądliwość czytania. To mój zarzut, że ten temat stał się magnesem, wabikiem, a problemy nadal są. Co sprawia, że ktoś staje się bestią? Ta książka nie drąży przeszłości oprawców i nie znajdziemy zrozumienia ich nieszczęść ( bo przecież zło jest jak sztafeta ), wybaczenia bohaterki ( to ono na prawdę daje spokój, a nie stwierdzenie, że "ja się z tym pogodziłam").
Książce zatem, jako autentycznej historii nie uwierzyłam. Jest zbyt dobrze skonstruowana. Mam mieszane uczucia co do jej odbioru. Jednak uległam jej prawdopodobności. Najbardziej przeżyłam odnalezienie Jack'a i późniejsze relacje z jego mamą w latach 90'.

Książka spodoba się tym, którzy są ciekawi dramatu, lubią ten gatunek. Spodoba się wielbicielkom historii kobiecych pisanych przez życie - zwierzeń kobiet, które już swoje wycierpiały i z bezpiecznej perspektywy wyjawiają swoje tajemnice. Na przykład czytelniczkom miniatur w czasopismach pracy kobiecej o historiach z życia wziętych.

Trzyma w napięciu, jest świetnie skonstruowana warsztatowo. Zrozumiały język ( są "wygwiazdkowane" odnośniki na tej samej stronie w razie nie zrozumienia jakiegoś konktretnego pojęcia ), prosty styl relacji z przeszłości, czas liniowy - bez gmatwania, tasowania nim. Wszystko to sprawia, że książka jest łatwa w odbiorze i wciąga czytelnika.

Ocena umniejszona przeze mnie ze względów moralnych.

*str. 244
blebelebe plusminus Linia koment
Ocena: 6, Na półkach: Chcę przeczytać,
Uwielbiam książki na faktach, być może skuszę się także na tą.
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Linia koment
Przeczytane:, Na półkach:
muza82 Linia koment
Przeczytane:2013-09-23, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,czytam regularnie w 2013 r. ,
ja_rus Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów