Życie jest tak fascynujące dlatego, że każdy człowiek jest inny, a ta odmienność pozwala nam odkrywać, interesować się, wymieniać doświadczeniami i poglądami więcej...
Ten plecak to brzemię
Noszę ciężkie okrągłe kamienie
Nawet jeden nie ostry by przedziurawić
Ulżyć tej wagi ulżyć cierpieniu
Brak już sił nie potrafię
Zimny trzask pod zmęczonymi stopami
Gałęzi suchych liści więcej...
Chyba Kacper nie zdawał sobie sprawy z tego, że bardzo mnie zranił tymi słowami. Bez słowa odeszłam, zalewając się łzami. Wiem, że to, co powiedział było wypowiedziane w gniewie. Niestety nie jestem w stanie zrozumieć, dlaczego strata naszego dziecka jest dla niego sprawą niegodną pamięci. Zapłakana weszłam do mieszkania Hipa. Byłam sama. Pospiesznie weszłam do sypialni więcej...
Wciąż mam plany! Wywiad z Małgorzatą Kalicińską
- Po pięćdziesiątce, po wyfrunięciu dzieci z gniazda, zaczyna się dla nas nowy, dobry czas – to czas dla nas! Nie są konieczne totalne zmiany, rozwody etc, ale można się wówczas skupić na sobie, swoich potrzebach więcej...
Gorzka powieść o kondycji współczesnej rodziny. Czy naprawdę jesteśmy gotowi przyjąć w wigilijny wieczór nieoczekiwanego gościa, czy może w świąteczne dni wszyscy goście są nieproszeni?
Lena z mężem i córkami wreszcie mogą spędzić Wigilię w nowym wymarzonym domu. Mają to być pierwsze z wielu wspólnych, szczęśliwych świąt. Wkrótce jednak okazuje się, że nie tylko przy wigilijnym stole musi wystarczyć miejsca także dla teściowej. Syn nijak nie potrafi wyzwolić się spod wpływu matki, powoli, ale nieuchronnie odsuwa się od żony i córek. Z roku na rok szczęście rodzinne staje się coraz bardziej mglistym wspomnieniem, a Lena dochodzi do wniosku, że lepiej, by niektóre marzenia się nie spełniały.