Okładka książki - Rok w lesie

Rok w lesie

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Data wydania: 2015-10-21
Kategoria: Dla dzieci
ISBN: 9788310127136
Liczba stron: 28
Tytuł oryginału:
Język oryginału:
Tłumaczenie:
Ilustracje:
Dodał/a książkę: elibri

Ocena: 5.67 (3 głosów)

Dziki, wilki, bażanty, niedźwiadek, mrówki, dzięcioł, lisy, borsuk, zaskrońce, żaby, łoś i wiele innych zwierzaków zamieszkuje pewien las. Jak się bawią, a jak odpoczywają? Kto śpi w dzień, a kto w nocy? Kto się z kim lubi? Kto jakie ma przysmaki? Poszukajcie odpowiedzi na kartach tej niezwykłej książki. ,,Rok w lesie" zawiera dwanaście rozkładówek z kolejnymi miesiącami jednego roku. Każdy miesiąc to ten sam szczegółowo rozrysowany kadr lasu z mieszkańcami pokazanymi w innych sytuacjach, warunkach pogodowych, w innej porze dnia lub nocy. Dwie dodatkowe rozkładówki zawierają prezentację bohaterów i interaktywną zabawę. ,,Rok w lesie" można oglądać godzinami. Ta niezwykła książka pobudza wyobraźnię, rozwija spostrzegawczość, zdolność logicznego myślenia, szukania związków przyczynowo-skutkowych, umiejętność opowiadania, a przede wszystkim gwarantuje świetną zabawę.

Emilia Dziubak - ukończyła grafikę na Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu. Debiutowała w 2011 roku autorską książką kucharską dla dzieci pt. ,,Gratka dla małego niejadka", która znalazła się w ścisłym finale konkursu na najpiękniejsze książki obrazkowe 4th CJ Picture Book Award w Korei. Jej ilustracje ukazują się w takich czasopismach jak ,,Gaga", ,,Przekrój", ,,Wprost" czy ,,Art & Business". Dwukrotnie otrzymała nominacje w konkursie PTWK Najpiękniejsze Książki Roku. Laureatka Nagrody Literackiej m.st. Warszawy w 2014 roku za książkę ,,Proszę mnie przytulić". Dla ,,Naszej Księgarni" zilustrowała również ,,A ja nie chcę być księżniczką" oraz ,,Klasycy dzieciom".

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika - Nidaba
Nidaba
Przeczytane:2015-11-03, Przeczytałem,

Wielkoformatowych, pełnych detali (czy wręcz „zatłoczonych”) książek obrazkowych pojawia się w ostatnim czasie wiele. Ale nie wszystkie zasługują na taką samą uwagę. W niektórych szczegółów jest po prostu zbyt dużo, a postaci są tak podobne do siebie, że nawet starszym czytelnikom niełatwo je rozróżnić. Niekiedy trudno też dostrzec sensowny klucz spinający poszczególne sceny. W dodatku – subiektywnie oceniając – nie każdy twórca potrafi tworzyć obrazy… urzekające.

 

Na szczęście żaden z powyższych zarzutów nie dotyczy najnowszej publikacji Emilii Dziubak. Młoda, ale coraz bardziej popularna ilustratorka otrzymała szansę, na jaką z pewnością zasłużyła. Tym razem nie tworzyła obrazów do cudzego tekstu, ale własną, niemal całkowicie graficzną opowieść.

 

Choć liczba pojedyncza nie jest tu chyba na miejscu. Bo mimo że na wszystkich (poza pierwszą i ostatnią) rozkładówkach widzimy ten sam fragment lasu, uważny czytelnik dostrzeże tu przynajmniej kilkanaście różnych historii. Na poszczególnych stronach pojawiają się bowiem bohaterowie, którzy przedstawili się na samym początku – a jest ich… około pięćdziesięciu.

 

Biedny łoś głęboko przeżywa utratę swego poroża, dziki toczą zażarty bój o względy lochy (która marzy o wielkiej miłości i małych warchlaczkach), drążący korytarze kret przypadkiem trafia do gawry niedźwiedzia, sikorki i wróble ucztują (dzięki trosce pana leśniczego), wiewiórka cieszy się ze swych zimowych zapasów, zaskroniec śpi zwinięty w kłębuszek. Pod wodą śpią też urocze żaby (i żółw błotny), a w mrowisku pod liściowymi kołderkami mrówki przewracają się z boku na bok. W tym czasie szop szuka skarbów w koszu na śmieci, wilki nawiązują bliższe relacje, a lis urządza polowanie na kuropatwę.

 

I to jeszcze nie wszystko, co dzieje się… w styczniu. Tak, tu każdy miesiąc, któremu poświęcona jest jedna rozkładówka, obfituje w dziesiątki zabawnych, interesujących zdarzeń. Dlatego książkę można czytać na różne sposoby: albo dogłębnie analizując każdą stronę, albo badając losy wybranego bohatera (np. sowy, gąsienicy, kaczki, kreta itd.) w poszczególnych miesiącach. Pierwsza metoda niesie pewne ryzyko – można utknąć w lesie na dobrych kilka godzin. Naprawdę!

 

Oczywiście Rok w lesie posiada istotne walory edukacyjne (dostarcza wiedzy o poszczególnych gatunkach zwierząt i ich zwyczajach) i – zgodnie z opisem na okładce – rozwija spostrzegawczość, zdolność logicznego myślenia, szukania związków przyczynowo-skutkowych, umiejętność opowiadania. Ale, szczerze mówiąc, to nie dlatego warto podarować tę książkę dziecku.

 

A warto podarować ją dziecku, bowiem Rok w lesie to prawdziwa gratka dla miłośników przyrody, dla czytelników obdarzonych wyobraźnią. Ale przede wszystkim – to zbiór pełnych ciepła i humoru, naprawdę fascynujących opowieści!

Link do recenzji
Avatar użytkownika - Moneczka3
Moneczka3
Przeczytane:2016-06-18, Ocena: 6, Przeczytałem,
Fenomenalna książka w swej prostocie. Grube strony przedstawiające każdy miesiąc w roku i mieszkające w lesie zwierzęta. Możliwość snucia wielu pytań, stawiania różnych wniosków. Przez miesiąc czytałyśmy z córką dzień w dzień. Wszak szalenie interesujące jest, na kogo poluje zaskroniec i co w październiku robi kaczka krzyżówka?
Link do opinii
Na „Rok w lesie” czekaliśmy niecierpliwie dreptając po leśnych mokrych ścieżkach. To, że musieliśmy mieć tę książkę nie podlegało żadnej dyskusji. Po pierwsze las. Tak, to miejsce, gdzie Tymek czuje się jak ryba w wodzie. Po drugie Emilia Dziubak. Jedna z ulubionych Ilustratorek znana nam doskonale z niedawno pokochanego „Ręcznikowca”, „Proszę mnie przytulić” oraz „Draki Ekonieboraka”. Jej kreskę rozpoznajemy już z daleka. Wszystkie postacie przez nią narysowane są bardzo ciepłe, jeśli wiecie co mam na myśli i przyciągają jak magnes, bo ciągle do nich wracamy. Tak jak myślałam, „Rok w lesie” uziemił nas na długie godziny. Oparci o kanapę, siedzieliśmy zapatrzeni w jej świat i w zasadzie wcale nas tam nie było, bo oczami wyobraźni byliśmy w lesie, z ukrycia obserwując świat zwierząt. To niesamowite, jak wielką wiedzę można przekazać dziecku za pomocą książki obrazkowej, jaką jest „Rok w lesie”, ale też wiele innych Picture booków. Niby tylko dwanaście rozkładówek plus dwie na prezentację postaci i tajemniczy labirynt. Tylko i aż, bo z każdej jednej czerpiemy bogactwo informacji na temat życia zwierząt od wierzchołków drzew, aż po same podziemia. Kto co zjada, a może też, kto kogo? Kto jest nocnym markiem, a kto wstaje o świcie. Kogo spotkamy w lesie w lutym, marcu, kwietniu i przez wszystkie kolejne miesiące roku? Tego wszystkiego dowiedzieć się można podglądając „Rok w lesie”. Emilia Dziubak, rozrysowała każdy miesiąc w tym samym, bardzo szczegółowym kadrze. Dzięki temu dziecko doskonale dostrzega, jak zmienia się życie zwierząt zależnie od pory roku, dnia i pogody. Ciekawski obserwator przyrody nie dostaje gotowca. Musi swoim zmysłem wzroku dostrzec mnogość szczegółów, by potem połączyć je ze sobą w całość. I hurra! Już wiemy, jakie zwierzęta żyją w lesie, które zasypiają zimowym snem, a które buszują po zmarzniętych zaroślach. Z zainteresowaniem godnym detektywa śledzimy osobników, którzy próbują nas zmylić przebierając się w inne futerko, albo chowają się w norce. Które owady krzątają się już wczesną wiosną, składając jaja, i jakie zwierzę rodzi najwięcej młodych? Można czerpać garściami, ile tylko się chce! Mamo, czy te ryby śpią? A dlaczego łosiowi odpadły rogi? Czy go to bolało? Czego szopy szukają w śmietniku? Czy krewniakom nie jest za zimno pod kołderką z liści? Lubię kreta, ale dlaczego on zjada moje ulubione dżdżownice? Czy w naszym lesie są żółwie? Mama, chodźmy do lasu, ja muszę ich poszukać. No to poszliśmy. Z książką pod pachą. Było cicho, deszczowo i pusto. Tylko gruby dywan z liści i dzięcioł stukający zapamiętale w korę. Cicho mama, skradaj się. One chyba już wszystkie poszły spać. No to wróciliśmy do domu żeby nie przeszkadzać zwierzakom i dalej siedzimy nad książką każdego dnia. Co chwilę słychać triumfalne okrzyki radości, kiedy moje dziecię odkryje coś nowego. A uwierzcie mi, odkrywać w tej książce można wiele. Bo w lesie, mimo pozornego spokoju, tak naprawdę jest bardzo, bardzo tłoczno. Polecają gorąco Tymek i mama Tymka.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Amarisa
Amarisa
Przeczytane:2015-10-29, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki 2015, Mam,
Kilka słów na temat w/w książki znajdziecie na moim blogu. Zapraszam :) http://magicznyswiatksiazki.pl/?p=21453
Link do opinii
Avatar użytkownika - Nidaba
Nidaba
Przeczytane:2015-11-03, Przeczytałem,

Wielkoformatowych, pełnych detali (czy wręcz „zatłoczonych”) książek obrazkowych pojawia się w ostatnim czasie wiele. Ale nie wszystkie zasługują na taką samą uwagę.  W niektórych szczegółów jest po prostu zbyt dużo, a postacie są tak podobne do siebie, że nawet starszym czytelnikom niełatwo je rozróżnić. Niekiedy trudno też dostrzec sensowny klucz spinający poszczególne sceny. W dodatku – subiektywnie oceniając – nie każdy twórca potrafi tworzyć obrazy… urzekające.

Na szczęście żaden z powyższych zarzutów nie dotyczy najnowszej publikacji Emilii Dziubak. Młoda, ale coraz popularniejsza, ilustratorka otrzymała szansę, na jaką z pewnością zasłużyła. Tym razem nie tworzyła obrazów do cudzego tekstu, ale własną, niemal całkowicie graficzną opowieść.

Choć liczba pojedyncza nie jest tu chyba na miejscu. Bo mimo że na wszystkich (poza pierwszą i ostatnią) rozkładówkach widzimy ten sam fragment lasu, uważny czytelnik dostrzeże tu przynajmniej kilkanaście różnych historii. Na poszczególnych stronach pojawiają się bowiem bohaterowie, którzy przedstawili się nam na samym początku – a jest ich… około pięćdziesięciu.

Biedny łoś głęboko przeżywa utratę swego poroża, dziki toczą zażarty bój o względy lochy (która marzy o wielkiej miłości i małych warchlaczkach), drążący korytarze kret przypadkiem trafia do gawry niedźwiedzia, sikorki i wróble ucztują (dzięki trosce pana leśniczego), wiewiórka cieszy się ze swych zimowych zapasów, zaskroniec śpi zwinięty w kłębuszek. Pod wodą śpią też urocze żaby (i żółw błotny), a w mrowisku pod liściowymi kołderkami mrówki przewracają się z boku na bok. W tym czasie szop szuka skarbów w koszu na śmieci, wilki nawiązują bliższe relacje, a lis urządza polowanie na kuropatwę.

I to jeszcze nie wszystko, co dzieje się… w styczniu. Tak, tu każdy miesiąc, któremu poświęcona jest jedna rozkładówka, obfituje w dziesiątki zabawnych, interesujących zdarzeń. Dlatego książkę można czytać na różne sposoby: albo dogłębnie analizując każdą stronę, albo badając losy wybranego bohatera (np. sowy, gąsienicy, kaczki, kreta itd.) w poszczególnych miesiącach. Pierwsza metoda niesie ze sobą pewne ryzyko – można utknąć w lesie na dobrych kilka godzin. Naprawdę!

Oczywiście Rok w lesie posiada istotne walory edukacyjne (dostarcza wiedzy o poszczególnych gatunkach zwierząt i ich zwyczajach) i – zgodnie z opisem na okładce – rozwija spostrzegawczość, zdolność logicznego myślenia, szukania związków przyczynowo-skutkowych, umiejętność opowiadania. Ale, szczerze mówiąc, wcale nie dlatego warto podarować tę książkę dziecku.

Rok w lesie to prawdziwa gratka dla miłośników przyrody, dla czytelników obdarzonych wyobraźnią. Ale przede wszystkim – to zbiór pełnych ciepła i humoru, naprawdę fascynujących opowieści!

Inne książki autora
Rok w lesie
Emilia Dziubak0
Okładka ksiązki - Rok w lesie

Dziki, wilki, bażanty, niedźwiadek, mrówki, dzięcioł, lisy, borsuk, zaskrońce, żaby, łoś i wiele innych zwierzaków zamieszkuje pewien las...

Gratka dla małego niejadka
Emilia Dziubak0
Okładka ksiązki - Gratka dla małego niejadka

"Gratka dla małego niejadka" to książka dla najmłodszych w całości poświęcona jedzeniu. Znajdziecie w niej nie tylko w humorystyczny sposób zilustrowane...

Top 5 książek
Złodziejka książek
Markus Zusak
Okładka książki - Złodziejka książek
Ostatnia królowa
Gortner C.W.
Okładka książki - Ostatnia królowa
Dziewczyny z Syberii
Anna Herbich
Okładka książki - Dziewczyny z Syberii
Reklamy