Opis ksiązki
Kup Teraz

Seksturysta

Ocena ( 2 osoby )
4.5
Wydawnictwo: selfpublishing
Data wydania: 2014-09-12
Kategoria: Inne
ISBN: 978-83-936326-0-2
Liczba stron: 242
Dodał/a książkę:asagao
Bohaterem Seksturysty jest Adam - handlowiec, samiec Alpha, podróżujący do różnych krajów, w tym wypadku do Indonezji, w poszukiwaniu miłości. Nie jest to miłość jaką znamy z tanich romansideł. Bohater szuka jej, spotykając się z przypadkowo napotkanymi kobietami, prostytutkami, kelnerkami, czy dziewczynami ze stron matrymonialnych, w jednym konkretnym celu - aby odbyć z nimi stosunek seksualny. Ale w każdym z tych aktów seksualnych jest pragnienie spotkania tej prawdziwej miłości, która, choćby oparta tylko na fizycznym kontakcie, spełniłaby poszukiwania bohatera.

Razem z nim zwiedzamy Indonezję. Zagłębiając się w lekturę barwnych opisów, oczami wyobraźni zobaczymy wiele miast, takich jak Dżakarta, Semarang, Dżogdżakarta oraz wyspę Bali. Dzięki jego opowieściom poznamy wygląd indonezyjskich kobiet, kobiecość balijskich dziewcząt i wiele egzotycznych legend, mitów oraz opisów życia mieszkańców Archipelagu Indonezyjskiego.

Przede wszystkim znajdziemy w tekście mnóstwo opisów erotycznych scen, z których wiele, jak słynny "Helikopter", wykonywany przez chińskie prostytutki w Hotelu Alexis, czy tajemnicze kabazzah, czyli sekretne pobudzanie skurczami pochwy penisa partnera, na pewno zszokują czytelników. Adam jest dla czytelnika przewodnikiem po ogromnym, podziemnym świecie seksturystyki. Świecie, który bardzo trudno było by poznać, nawet samemu podróżując przez ten kraj. Są w nim dziesiątki klubów z kilkoma setkami młodych prostytutek, specjalne przyjęcia dla VIP-ów, pełne publicznych orgii, a także wiele innych - cichych, małych miejsc, gdzie biedne dziewczyny sprzedają swoje wdzięki za kilka misek ryżu.

Seksturysta, oprócz rangi przewodnika po podziemnym świecie płatnego seksu, jest również współczesną wersją moralitetu, w którym bohater uosabia cechy całej samczej męskości, a walka, jaką prowadzi z sobą samym, doprowadza go w końcu do celu i oczyszczenia, ale jakiego to już sami musicie przeczytać.
szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
bambi12 plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-04-12, Na półkach: Przeczytałem,Mam,

Rozumiem, że niektórych może tematyka tu przedstawiona zainteresować. Może dla innych seksturystyka jest czymś naturalnym. Może książka autorstwa Adama Amblera dla tych mniej doświadczonych w tej kwestii okaże się drugą kamasutrą. Może Ci, którym przypadło do gustu sławne "Pięćdziesiąt twarzy Greya" odnajdą w "Seksturyście" to samo co w książce E L James. Może nawet fani Coelho znajdą w tej pozycji coś dla siebie. Niestety ja po lekturze powyższej powieści nie jestem w stanie piać z zachwytu. Nie zamierzam wystawiać tej publikacji żadnej laurki...


Zapytacie dlaczego? Możecie powiedzieć, że przecież tematyka tu poruszana jest zajmująca. Temu nie zaprzeczam. Jednak nie wiele czułam, gdy ją czytałam. Lektura nie wywołała we mnie zbyt wielu emocji. A przecież powinna. Bo cóż to za historia, która do głębi nie porusza czytelnika. Pomyślałam, że może to tylko w moim przypadku tak się stało. Aż z ciekawości musiałam sprawdzić opinie innych. I okazało się, że faktycznie książka zebrała całkiem dobre noty. Szczerze - trochę się zdziwiłam. Cóż widocznie należę do mniejszości albo jestem jedyną osobą, do której przekaz tu zawarty nie do końca trafił.


Może wprost napiszę co tu znalazłam. Otóż spotkałam tu bohatera (nawiasem mówiąc imiennika autora - czy zbieżność jest przypadkowa czy nie - niestety nie wiem), który okazał się prawie idealny w każdym calu. Przedstawia się czytelnikowi jako seks maszyna. Trochę mnie zdziwił fakt, że bohater nie boi się, że złapie jakąś chorobę weneryczną uprawiając seks z prostytutkami w egzotycznych krajach. Niby wspomina, że "dziewczyny" często się badają, jednak mimo to istnieje duże ryzyko. I nic nie wspomina o szczepieniach przeciwko popularnym tam chorobom przed podróżą. A z tego co mi wiadomo Europejczycy są bardziej podatni na tamtejsze "przypadłości". A symptomy często objawiają się dopiero po powrocie do naszego klimatu. I najczęściej nie ma tu na nie lekarstw. A może bohater o tym wie. Wspomina, że to nie jest jego pierwsza podróż w tamte rejony. Może z tego miałam wywnioskować, że się odpowiednio przygotował. Ja odebrałam opis tej całej seks przygody jako lekką, pełną przyjemności, pozbawioną jakichkolwiek zagrożeń rozrywkę.


Oczywiście nie wszystko w tej książce było negatywne. Okazało się, że autor zawarł tu wiele ciekawostek na temat Indonezji, którą odwiedził. Mam tu na myśli informacje spoza tematyki erotycznej. O ileż łatwiej będzie się czytelnikowi podróżowało po lekturze "Seksturysty". Uniknie tak wielu problemów. Szczególnie gdy ktoś zapragnie odwiedzić te wszystkie miejsca przeznaczone dla panów. Może nawet ktoś uzna te informacje za bardzo użyteczne. Co więcej może także zgromadzona tu bardzo obszerna wiedza na temat zaspakajania kobiet okaże się dla niejednego mężczyzny nieodzowną. Przyznam się, że zastanowiło mnie skąd bohater wiedział, że kobiety z którymi uprawiał seks nie udawały orgazmów. Przecież u kobiet nie jest to tak oczywisty przejaw jak u mężczyzn...


Mimo że trochę ponarzekałam muszę przyznać, że książkę czyta się szybko. Co jakiś czas można natrafić na literówkę, ale nie jest to bardzo częste. Bardzo mnie rozpraszały użyte w tekście liczne synonimy organów płciowych. Nieraz dobór słownictwa powodował, że tekst nabierał cech groteskowych. Lektura może spodobać się fanom Greya. Niestety do mnie nie trafiła...

zakurzonapolka plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-12-20, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
Adam to mężczyzna, który łączy przyjemne z pożytecznym. Z zawodu jest handlowcem i swoje podróże służbowe łączy z miłosnymi podbojami. I pisząc to nie myślę o sporadycznym seksie z przypadkowo poznanymi kobietami.
Przez jego łóżko przewija się kilkanaście młodych dziewczyn, które bardzo dokładnie "poznaje".

Tę podróż do Indonezji, czytelnik ma okazję przeżyć razem z nim. Co kieruje Adamem? Otóż nie tylko popęd seksualny, ale pragnienie doznania prawdziwej miłości. W każdej dziewczynie, szuka tego czegoś, co sprawiłoby, że jego serce w końcu szybciej zabije.
Czy znajdzie prawdziwą miłość?

"Seksturysta" to dosyć specyficzna książka. Specyficzna pod tym względem, że gdzieś po tą powierzchowną powieścią erotyczną, kryje się drugie dno. Pięknia i zupełnie w innym świetle pokazana Indonezja. Dżakarta czy wyspa Bali to tylko kilka miejsc, które będzie mógł zobaczyć czytelnik. Oprócz tego, w książce jest przemyconych kilkanaście zwrotów indonezyjskich, są opisy wyglądu kobiet, poznamy także kilka legend i mitów oraz życie mieszkańców. Takie niepozorne informacje, a jak poszerzają naszą małą wiedzę o tym kraju.

Niezrozumiałe dla mnie jest porównywanie książki do "Pięćdziesięciu twarzy Greya" widzę małe podobieństwo w pewnym wątku, ale jest ono tak niewielkie, że nie porywałabym się z takim stwierdzeniem na okładce. "Seksturysta" to zupełnie inna książka, która pod erotyczną fabułą, kryje wiele cennych informacji.
Sporo osób pisało, że sceny seksu są straszne, że odrażające czy jeszcze inne. Owszem, dla kogo kto nie lubi takich książek, ta będzie obrzydliwa, choć dla mnie nic obrzydliwego w niej nie ma. Autor z wielką wprawą opisuje swoje podboje seksualne, ale też pokazuje z jaką wielką delikatnością można traktować kobiety, nawet te, które pracują swoim ciałem.
Sceny seksu były kluczowe w tej książce, ale nie na tyle nachalne, aby książkę odłożyć na półkę.

Czy polecam ją dalej? I tak i nie. Nie, ponieważ sama chyba już do niej nie wrócę, nie dlatego, że mi się nie podobała, ale dlatego, że za drugim razem chyba by mnie już nie zaskoczyła. Tak, ponieważ ma w sobie coś takiego, co sprawia, że fajnie się ją czyta i dobrze wspomina. Szczególnie podoba mi się taki obraz Indonezji jaki zobaczyłam, z pewnością nie znajdziecie go w przewodnikach no i fakt z jaką czułością bohater traktował kobiety.

Myślę, że ta książka również się spodobać może mężczyznom, kto wie, może podpatrzą jakieś techniki, którymi zaskoczą swoje partnerki?
Jeżeli macie ochotę na poznanie bliżej tytułowego seksturysty, koniecznie sięgnijcie po książkę!
www.zakurzonapolka.pl
asagao plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-09-08, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,Posiadam,Wyzwanie: 52 książki - 2014,

"Seks to darmowe pigułki szczęścia. Sto razy lepsze niż najlepszy skręt, whisky czy marlboro - a mimo to jest społecznie zakazany." 


Gdy słyszycie słowo seksturystyka, jakie nasuwają się Wam skojarzenia?  Podstarzałego faceta z brzuszkiem obłapiającego młodziutką Tajkę? Wykorzystywanie nieletnich w biednych krajach azjatyckich? Pedofilia? Żerowanie bogatych na niedoli biednych? Handel żywym towarem? Sądzę, że u wielu osób słowo to wywołuje właśnie takie negatywne konotacje. Czytając artykuły, czy oglądając programy poruszające tematykę turystyki seksualnej otrzymujemy wyraźny obraz mrocznego, wręcz odrażającego procederu. Okazuje się jednak, że w pojęciu tym mieści się dużo więcej różnorodnych zagadnień i stąd zapewne trudności w zdefiniowaniu tego zjawiska oraz wyjaśnieniu kto i dlaczego podejmuje tego typu podróże. Dlatego też nie można jednoznacznie utożsamiać jej z prostytucją. Często kontakty seksualne podczas tego typu wyjazdów są znajomościami przypadkowymi i nie łączą się w żaden sposób z zapłatą za seks.


Dziś seksturystą nie jest już tylko zamożny mężczyzna z kraju rozwiniętego, poszukujący przygody, zaspokojenia i odskoczni od monotonii życia codziennego. Obecnie prężnie rozwija się chociażby turystka seksualna dla kobiet, które jak się okazuje lubią zapomnieć się na chwilę w silnych ramionach obcego mężczyzny. Za niewielki plus należy uznać fakt, że w wielu krajach słynących z seksturystyki spadła znacząco ilość kontaktów seksualnych z dziećmi i stanowi ona margines usług seksualnych. Niestety turystyka dziecięca nadal istnieje, a istną mekką dla pedofilii jest ponoć w tej chwili Sri Lanka i Kenia. Co ciekawe popularnymi kierunkami podróży w poszukiwaniu seksualnych doznań nie są jedynie egzotyczne kraje takie jak Tajladnia, Filipiny, Indonezja, czy Kambodża, lecz i te bliższe nam geograficzne, np. Egipt, Czechy, czy Węgry.

Jakkolwiek by nie interpretować pojęcia turystyki seksualnej i zagłębiać się w jego różne odmiany, faktem pozostaje, że jest ono, jak i samo zjawisko seksturystki, mocno kontrowersyjne i niejednoznaczne. Dla jednych podróże w celu zaspokojenia potrzeb seksualnych będą rodzajem dewiacji, podczas gdy dla innych będą czymś zwyczajnym i normalnym.

Do tej drugiej grupy ludzi zalicza się Adam, główny bohater książki "Seksturysta" Adama Amblera. Młody handlowiec z rozbuchanym popędem seksualnym i wybujałym ego, traktujący kolejne doświadczenia erotyczne jak zdobywanie medali na olimpiadzie. Są ludzie, którzy smakują wykwitne wina, delektują się egzotycznymi potrawami, napawają się widokami, jakie jest im dane podziwiać podczas wyjazdów. Adam odkrywa rozkosze kobiecego ciała. Upaja się ich zapachem, syci dotykiem nagiej skóry, chłonie każdy jęk, szept, krzyk pieszczonej przez siebie kobiety. Jest odkrywcą, myśliwym, poszukiwaczem, zdobywcą, wyzwolicielem. To wytrawny koneser, który z uwagą i radością studiuje kobiece krągłości i kryjące się za nimi tajemnice. Główny bohater zaspokojenie swoich partnerek stawia na pierwszym miejscu, dla niego najważniejsza i najprzyjemniejsza jest droga do spełnienia, a czekająca na końcu ekstaza jest ukoronowaniem jego starań. Jak sam mówi o sobie "moje podejście do seksu jest trochę inne niż standardowego faceta, inne niż: zdobyć, wsadzić i strzelić." Adam szanuje "dziewczyny pracujące w branży", jak często nazywa swoje kochanki. Nigdy nie nazywa ich dziwkami, czy kurwami, obdarza je o wiele cieplejszymi mianami. Oto niektóre z tych określeń: magdalenki, damy kameliowe, siostry miłosierdzia. Dla niego zawód prostytutki jest tak samo zwyczajną i normalną profesją, jak hydraulik, czy piekarz, a osobie która zarabia w ten sposób na życie należy się takie samo poważanie.

Główny bohater powieści Amblera zabiera czytelnika w podróż po Indonezji, jakiej większość z nas nie zna. Podążamy wraz z nim do Dżakarty, Semarang, Surabaji, na Bali. Poznajemy jawajski półświatek i reguły jakie w nim obowiązują, zapoznajemy się z cennikiem usług oferowanych w przeróżnych przybytkach specjalizujących się w usługach erotycznych. Krążymy po mieście taksówkami i motorykszami, targujemy się o ceny (nie tylko usług seksualnych), zaglądamy do salonów masażu, osobliwych hoteli, klubów w stylu go go. W nasze nozdrza uderza mieszanina zapachów; jedzenia oferowanego z niewielkich stoisk, smogu spowijającego stolicę Indonezji, morza obmywającego złote plaże Bali, duszącego pyłu wyrzucanego przez wulkan Merapi. Czytając "Seksturystę" z zaciekawieniem odkrywałam także tą niestereotypową stronę Indonezji, jej przeszłość, historię, wierzenia. Z zainteresowaniem czytałam o czasach kolonialnych (Indonezja to dawne Holenderskie Indie Wschodnie), o wierze współczesnych Indonezyjczyków, gdzie islam miesza się z dawnymi wierzeniami wciąż obecnymi w życiu mieszkańców wysp, o ich współczesnej codzienności. W ten sposób Adam udowadnia, że chce i stara się za każdym swoim pobytem w tym kraju, zdobywać nową wiedzą na jego temat i pogłębiać tą już posiadaną. Według niego to ważny element jego podróży seksualnych. I choć informacje zawarte w książce nie należą do obszernych i wnikliwych, w końcu to nie rozprawa naukowa, sprawiają, że "Seksturysta" nie jest jedynie opisem czynności fizjologicznych wykonywanych podczas seksu. A trochę tego seksu w powieści jest. Śpieszę Was zapewnić, że słownictwo używane przez autora w opisach scen erotycznych nie przytłacza podczas lektury, w żadnym wypadku nie nazwałabym go wulgarnym ani na siłę udziwnionym. Ambler bywa dosadny, szczegółowy, "wali prosto z mostu". Powiedziałabym, że jest to seks takim, jakim postrzegają go mężczyźni.


Tak sobie myślę... Ci, którzy sięgnę po "Seksturystę" skuszeni erotyką, mogę być rozczarowani tym, że książka nie składa się tylko z niej, że autor jednak ujął w swojej pracy coś więcej niż wijące się w spazmach orgazmów nagie ciała. Z kolei Ci, którzy dostrzegą w niej tą drugą stronę, pełną ciekawostek na temat Indonezji, czy fragmentów, w których bohater rozmyśla nad pojmowaniem seksualności współcześnie i kiedyś, na temat religii, moralności itp., mogą być rozdrażnieni zbyt dużą ilością, w ich mniemaniu, zmysłowości.

Główny bohater "Seksturysty" czasami bawił mnie, czy to chcąc zawzięcie udowodnić mi, że nie jest zboczeńcem i seks z siedmioma kobietami jednej nocy to dla niego normalka, czy też dowodząc, jakim jest wybitnym kochankiem i znawcą kobiecego orgazmu. Obawiam się, że w realnym życiu marne są szans żebyśmy my, kobiety, często natrafiały na tak skoncentrowanych na kobiecie i jej potrzebach mężczyzn. Ale uznaję Adama za doświadczonego znawcę i smakosza seksualnego, więc jestem w stanie uwierzyć w jego umiejętności. Dziękuję autorowi książki, że nie popadł w przesadę, jak pani E.L.James i nie uczynił z Adama faceta w stylu Greya, który nie musi dotykać płci pięknej, by doprowadzić ją do orgazmu. Adam musi się często napracować żeby zasłużyć na kobiecy aplauz.


Jest w "Seksturyście" jedna rzecz, która dość mocno mi się nie podobała. Jest to zakończenie książki. Nie wiem, jaki cel przyświecał w tym wypadku pisarzowi (pewnie jakiś był), ale te ostatnich kilka stron jakoś nie pasowało mi do obrazu Adama, jaki powstał w mojej głowie, po przeczytaniu wcześniejszych ponad 200 stron. Nie żeby głównych bohater był typem, który nie ma najmniejszych szans by odnaleźć się i sprawdzić w tego typu sytuacji. Dla mnie bardziej właściwym i pasującym do reszty książki finałem byłby widok nagich ciał w uniesieniu drgających zgodnie z rytmem wystukiwanym przez Adama albo przynajmniej krótki kurs zdobywania podniebnych szczytów z "kapitanem" Adamem.

Turystyka seksualna wcale nie jest współczesny wynalazkiem, była praktykowana już w starożytności, choć w ostatnich latach zrobiło się o niej głośno.  Seksturystyka stała się ogólnodostępna, już nie trzeba być bogaczem, wybrańcem, by zdobywać kolejne łóżkowe szczyty, przekraczać granice doznań zmysłowych, mierzyć się z tabu dotyczącym seksu. Sądzę, że nam, czytelnikom, oprócz prac napiętnujących seksturystykę, siejących zgorszenie i oburzenie, walczących, słusznie, z pedofilią i zmuszaniem do prostytucji, potrzeba także dobrze napisanych książek traktujących o tym zjawisku. Takiego... lżejszego spojrzenia na tą tematykę. I w tym wymiarze "Seksturysta" Adama Amblera sprawdza się bardzo dobrze.

gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów